Przecież to wygląda jak 1:1 Palworld i gdyby nie tytuł, to bym pomyślał że to jest dodatkowa zawartość do tej gry. Mam wrażenie że sama gra jest "na doczepkę" a prawdziwe intencje chowają się za kontrowersją i prowokacją ze strony turowców.
Przecież te stworki to jak wół charizad, lucario, meganium, że też twórcy są aż tak bezczelni, żeby iść na oczywistą wojnę z N.
Jak to jest, że randomowi ludzie robią tak ładnie wyglądające kopie gier, tymczasem gry Nintendo wyglądają jakby miały budżet 15 misek ryżu i były robione na Playstation 2?
Bo randomowi ludzie zarabiaja z commission'ow wiecej niz przecietni developerzy plus moga siedziec nad praca tyle ile chca i nikt nad nimi nie stoi i nie narzuca swoich kwesti odnosnie designu. Dlatego Indie gry sa 100 razy lepsze bo sa tworzone przez ludzi z pasja a nie przez molocha za 15 misek ryzu.