Nieco tylko uproszczając, sprowadza się to do: "wincyj soulslików, k. mać!". I to jest bardzo średnie, bo soulsowe mechaniki wdzierają się do wielu gatunków, nie pytając nikogo, czy tego chce, czy nie (vide tak chwalone Expedition 33). Z całym szacunkiem, ale dla kogoś, kto soulsów nie lubi, te gry są niczym więcej, jak nieco bardziej bajeranckim refleksomierzem, gdzie trzeba szybko naciskać przycisk, gdy zapala się lampka (albo i gorzej, bo dochodzi nudne uczenie się na pamięć schematów). Więc ja podziękuję za "system oparty na animacjach" czy jak on go tam zwie. I domyślam się, że nie jestem osamotniony.
Ahahaha! Nic nie odchodzi, po prostu ich gra sprzedaje sie gownianie i jeszcze do tego tapla sie w bagnie EA to teraz jest lament ze nagle technologia jest przestazala. Czysta komedia XD
No tak generalnie milion sprzedanych kopii to wydaje mi sie ciut mniej niz PoE 2 wiec chyba nie tak gownianie xD
Oby jak najszybciej, bo naprawdę świetnie gra się na padzie w Diablo 3, Diablo 4 i inne podobne gry, pod warunkiem że mają dobrze zaprojektowane sterowanie padem.
Wydaje mi sie ze ma racje, w PoE2 wszyscy graja WSAD, mimo wszystko istnienie mouse and click narzuca pewne limitacje. Po premierze PoE2 wszystkie gry zaczely dawac obsluge WSAD w ramach patchy, no ale to co innego jezeli ma sie WSAD w grze zaprojektowanej pod mouse and click.
Wiec wydaje mi sie ze w przyszlosci kolejne gry w tym gatunku beda projektowane glownie pod katem WSAD. Ma to tez wiecej sensu jezeli chodzi o wersja konsolowe, lewa galka do ruchu i prawa do celowania dobrze emuluje system walki uzywajacy WSAD do ruchu i myszki do celowania.
jak w diablo mozna nie grac na padzie - nigdy nie zrozumiem.
zostalem zmuszony kiedy kupilem 3 na xboxa i od tego czasu nie zagralem juz na klawiaturze nigdy (wlacznie z PC).
w sumie kiedy gralem jeszcze w wowa 15 czy wiecej lat temu, kupilem sobie gamingowa klawiature z joystickiem, w ktorej skonfigurowalem tegoz pod wsad. Zupelnie inna jakosc grania i tylko kciuk zajety sterowaniem, co dla healera bylo wybawieniem.
Ja za to mam inne zdanie... jak można w coś grać na padzie? Próbowałem wiele razy i dla mnie pad jest tak kiepskim sterowaniem,że pod żadnym kątem nie mogę się przyzwyczaić. I jak widzę w grach napis " zalecane granie na padzie" to się tylko śmieje bo na klawiaturze i myszce gra mi się dużo lepiej i nie odczuwam większych problemów w sterowaniu. Oczywiście to rzecz indywidualna więc nie obrażam - tylko wyrażam swoją opinie. Pozdrawiam : )
Jakbyś zaczynał przygodę od premiery Diablo 1, to byś zrozumiał :)
Zaczynałem przygodę od premiery Diablo 1, lepiej mi się gra na padzie w nowsze tytuły. Nawet w D2 Resurrected z ciekawości tak zagrałem - było całkiem przyzwoicie. Tylko nie bij w szczepionkę ;)
Po prostu wygodniejszą pozycję mogę przyjąć grając na padzie, niż korzystając z myszki i klawiatury. Do tego pracując codziennie przy kompie, chociaż popołudniami chciałbym nie być zmuszony do przyjmowania tej samej pozycji, żeby móc oddać się rozgrywce.
Ja NRftW ze względu na ten właśnie wspomniany przez niego "fizyczny" model walki traktuje właśnie jako grę soulslike, tylko z wizualizacją top-down zamiast kamery zza pleców, a nie jak hack & slash.
Z kolei oba wspomniane przez niego h&s: D4 i PoE2 mają obsługę pada i wydawało mi się, że w związku z tym jednak przynajmniej pozycja gracza w środowisku 3D ma większe znaczenie niż w pierwszym Diablo, który był trochę konstrukcyjnie rogalikiem z walką w czasie rzeczywistym.
To jest trochę jak odejście od systemu "tab target" w MMO na rzecz prawdziwego celowania, albo aim assist w FPP.
Koleś bredzi, sprawdziłem sobie tego No Rest for the Wicked i nie ma szans aby w Diablo lub POE gdzie jest 50 razy więcej przeciwników na ekranie niż w No Rest for the Wicked walka nagle była swobodna, na myszce i klawiaturze może by to jeszcze jakoś przeszło natomiast na padzie nie ma szans na powolną swobodną walkę, byłaby to wtedy nisza jak np. Mount & Blade, a to nie w stylu korporacji.
Ooo, to ta gra ma WSAD? Jeśli tak to ja nie chce takiego postępu. Wolę rozrost w szerz :) Takie rozwiązanienie w tego typu grach z widokiem "z góry" jest bardzo niewygodne :)
Ja uwielbiam WSAD odkąd pierwszy raz spróbowałem Alien Shooter w dzieciństwie.
PoE2 utwierdziło mnie tylko w przekonaniu jak zajebista jest ta mechanika.
Masz większą kontrolę i możesz atakować w ruchu.
Nie rozumiem ludzi którzy na to narzekają
Jest taka gra Achilles Legend Untold. W założeniu mogłaby to być fajna gra. Może dla wielu jest. Podoba mi się mitologia i kupiłem grę na chwilę. Właśnie przez WASD się odbiłem i poszedł zwrot.
Izometryk h'n's to dla mnie tylko point&click. Jeżeli chcą zaadaptować sam WSAD, żeby zrobić z tego kolejne soulslike/soulslite (i jeszcze z elementami rogala) to droga wolna ale beze mnie. Mimo tego, że bardzo podobał mi się klimat Children of Morta, Darksiders Genesis bądź The Ascent to do dzisiaj ich niestety nie przeszedłem.
Nieco tylko uproszczając, sprowadza się to do: "wincyj soulslików, k. mać!". I to jest bardzo średnie, bo soulsowe mechaniki wdzierają się do wielu gatunków, nie pytając nikogo, czy tego chce, czy nie (vide tak chwalone Expedition 33). Z całym szacunkiem, ale dla kogoś, kto soulsów nie lubi, te gry są niczym więcej, jak nieco bardziej bajeranckim refleksomierzem, gdzie trzeba szybko naciskać przycisk, gdy zapala się lampka (albo i gorzej, bo dochodzi nudne uczenie się na pamięć schematów). Więc ja podziękuję za "system oparty na animacjach" czy jak on go tam zwie. I domyślam się, że nie jestem osamotniony.
Moim zdaniem problemem Diablo 4 nie są oldschoolowe, czy też powielane mechaniki, tylko okropna itemizacja (gdzie loot legendarny wypada jak poj@bany) i archaiczny gameplay względem PoE2 (mówię głównie o animacjach i ruchu postaci na WSAD).
Diablo IV bazuje też na D3 co moim zdaniem też jest nietrafioną decyzją bo D2R jest o niebo lepsze pod kątem klimatu, mechanik i gameplayu.
A jako rzecz poboczną dodam że scenariusz i dialogi w dodatku były trochę dziecinne.
To wszystko jest całkiem zabawne biorąc pod uwagę ile pieniędzy i jak ogromne możliwości rozwoju gry ma Blizzard.
Kompletnie sie nie zgodze, d3 >d2 i to tyle.A Pan niestety bredzi i cofa sie do etapu automatow do gier napisanych na kolanie w c i 16 bitow.
WSAD wziął się chyba tylko z faktu projektowania gry pod pada? Pamiętam, że Children of Morta było porównywane do pixelartowego Diablo, ale no właśnie poruszało się w niej WSAD-em i atakowało niezależnie od ruchu i celowało niezależnie od kierunku ruchu. Było to jak najbardziej fajne rozwiązanie. Podobnie poruszanie WSAD-em w Path of Exile 2 też dużo bardziej mi siadło, bo daje większą kontrolę nad postacią, ale wciąż - wzięło się to raczej z myślą o dopuszczeniu do zabawy graczy konsolowych.
Na rynku jest miejsce na oba systemy.
Nie rozumiem za to dodawanie jakiegoś turlania i innych uników, bo to zmienia erpegowe podejście, w którym liczył się sprzęt i statystyki, zastępując je czysto zręcznościowym aspektem. Wkurzała mnie uber Lilith w D4, rozczarował mnie nacisk na uniki w Path of Exile 2.
Autorze artykułu, MoH to Medal of Honor a nie Monster Hunter xD niezłe tłumaczenie, AI by na to nie wpadło

Panu Mahlerowi przydałoby się trochę pokory. Jedną rzeczą jest wierzyć w swoją grę (skądinąd całkiem niezłą), czymś innym uczyć ludzi gamedevu i arbitralnie krzyczeć o tym, czego "oczekują gracze". Szczególnie, kiedy all-time-peak Twojego tytułu jest niewiele wyższy od ruchu, który jedna z krytykowanych przez Ciebie gier generuje bez najmniejszego wysiłku, ponad rok po premierze w Steam Early Access.
Twórca średniaka mówi innym jak mają robić gry. Diablo 4, czy Immortal zjadają tę gierkę.
Gość taka gada by było głośno o jego gierce i tyle :) Ja tam ciosam w Diablo 4 i bawię się świetnie paladynem- a za pare miechów nowa klasa i fabuła :)