
No cóż, będą mogli podziękować Geoffowi za udział w uśmierceniu gry, bo gościowi totalnie peron odjechał na kilka godzin przed premierą... Taki sztuczny i ogromny hajp co wytworzył to aż wstyd.
Mysle ze gdyby zrobili shadowdropa to ludzie by tak nie narzekali i gra przyjela by sie duzo lepiej, Geoff namieszal jak zwykle.
Nah
Z nim, czy bez niego i tak by byl fail. Moze by skonczylo na 50/100.
Gra jest dokladnie taka jak Geoff... absolutny brak tozsamosci i charakteru,z tona bezsensownych i przeczacych sobie nawzajem decyzji projektowych. Nie dziwie sie ze mu sie tak spodobala.