Co odsłonę jest to samo mówione, i to wrażenia takie same. FH7 też powiedzą najpiękniejszy otwarty świat... ale co z tego jak po chwili wieje nudą i niczym szczególnym.
Czekam spokojnie na standardowe wydanie, jeżeli spodoba mi się bardziej to sam deluxe upgrade da się znaleźć taniej za jakiś czas. Forza to jedyne wyścigi w jakie czasami sobie zagram i jako casualowe doświadczenie jest świetne.
Śmietnik 5 to nie ma podjazdu do 1,2,3,4. Najgorszy soundtrack, denna lokacja, miasto zabita dechami dziura względem poprzednich części. Jedyne co było najlepsze to opcję tworzenia swoich drifto gruzów, z pełną opcją tuningu. DLC do 5 to też śmietnik względem poprzednich
Już sprzedają premium z dlc o których nic nie wiadomo. Znów wcisną hot wheels?
Tak z ciekawości to na czym by miała polegać rewolucja w grze o jeżdżeniu samochodem? Co rewolucyjnego można zrobić w tym gatunku?
- żyjące miasta z pieszymi na chodnikach - coś, co było wykonalne 15 lat temu, ale teraz devów przerasta
- używane samochody z realistycznymi, podniszczonymi kokpitami wear&tear
- personalizacja wnętrza samochodu
- ciekawsze skrypty misji specjalnych niż tylko "ścigaj się z pociągiem, który jedzie tak, byś widział go w przewidzianych do tego miejscach". Stare Top Gear i Grand Tour są tu kopalnią pomysłów, które można by przenieść do gier samochodowych z otwartym światem
To tak na szybko. Reszta zależy od typu gry.
Potem się dziwić że kolejna Forza jest generyczna, ma okropnie nudną kampanię, kiepskie dialogi i postacie, no i brak tuningu wizualnego rodem z serii NFS.
Jak czytam te komentarze pod Forzą to mam wrażenie że jej odbiorcami są ludzie bez żadnych oczekiwań.
Ja akurat nie jestem odbiorcą Forzy. Jedyna moja styczność z tą serią to kilka godzin spędzonych z FM7. Kiepski model jazdy i jakaś taka plastikowość mnie odrzuciła i więcej nie wróciłem. Ale widzę że niektórzy by chcieli zrobić z wyścigów gry fabularne. Serio o to ma chodzić w grze o samochodach? O dialogi?
Niech ktoś się zatem podejmie zrobienia samochodowego MMO. Takiego prawdziwego, gdzie samochody można uszkodzić a nawet zniszczyć, gdzie po kilku godzinach grania nie mamy w garażu wypasionych bryk za miliony. Gdzie trzeba zapłacić wpisowe za udział w wyścigu i można go zakończyć z niczym albo ze stratą finansową. Gdzie trzeba brać kredyt na zakup samochodu albo znaleźć sponsora, który w nas zainwestuje. Zrobienie tuningu niech nie zajmuje 5 sekund tylko kilka godzin. Tylko kto by w to grał? Garstka fanów a reszta by marudziła że za trudno, za wolno i jak to można stracić samochód bo się jechało jak głupek i nie używało hamulców na zakrętach.