DLC było szykowane pewnie na pół roku po premierze, a tak wyjdą pewnie w krótszym odstępie. Moim zdaniem gra już od jakiegoś czasu jest gotowa, tylko terminy nie stykały. Nie mogli wydać razem z Forzą, a obok GTA jeszcze Gearsy muszą zmieścić, więc wydadzą w pierwszym terminie w 2027. Może szykują jako kandydata do GOTY?
Przed Linuxem jeszcze bardzo daleka droga i obawiam się, że bez wsparcia np. UE, która dąży do suwerenności cyfrowej Linux nie będzie nigdy aż takim uniwersalnym kombajnem do wszystkiego jak Windows.
Nie mam bladego pojęcia jak można jarać się laską z twarzą 14-latki w przypadku jedynki i 12-latki w przypadku 2 i ciałem dorosłej kobiety. Zdecydowanie wolę w grach atrakcyjne dojrzałe kobiety niż takie kurioza.
1. Nowa strategia się nie sprawdziła
2. Sprzety drożeją i raczej mało kto w kolejnej generacji kupi sobie każdą platformę. Kto by kupił XBOXA bez ekskluzywów?
3. Tego chcą od nich gracze.
4. Zagrożenie ze strony Steama i Linuxa (moim zdaniem motywyjące również Sony do powrotu do ekskluzywności)
Myślę, że hype wygasł totalne na ten sprzęt, co nie zmienia faktu, że fatalnie trafili z czasem wydania.
5 milionów wygibasów w komentarzach, a częśch chłopów znów nie chce przyznać, że zwyczajnie ma ból dupy o granie żeńską postacią. Nie martwie się, cycki wam od tego nie wyrosną (chcociaż, gdybybtak było to wreszcie byście jakieś zobaczyli na żywo).
Myślę, że Asha rozumie prosty fakt - nie ma exów - nie ma konsoli. Jedyny sens wydawania gier na PC to ograniczenie ich dystrybucji wyłącznie do własnego sklepu, który siłą rzeczy jest na każdym Windowsie. Wydawanie gier na sprzęcie konkurencji (włacznie ze Steam) ograniczyłabym wyłącznie do kilku marek - COD, Minecraft, może Diablo i tyle. Idealnie byłoby, gdyby na początek nowej generacji dali system sellera pokroju TESVI i to mogłoby rozbujać sprzedaż.
Xbox S/X musiałby zjechać z ceny i być znacznie tańszy od PS5, żeby znów zaczął się jakkolwiek sprzedawać. Brak reklam tego sprzętu to też był ogromny błąd. Technologicznie to super urządzenie, mam go ppnad 5 lat i działa bez zająknięcia.
Gdyby Asha była Ashem, to w komentarzach wybrzmiewały by już hymny pochwalne wobec niej. Ona mi wygląga na rozgarniętą szefową, oby była dla Xboxa tym czym, Lisa Su dla AMD.
okazjonalnie 3 na domowej konsoli, a jedna wyłacznie w MFS. W mobilki grają dzieciaki i staruszkowie niezależnie od płci, a nie kobiety.
Moim zdaniem nie dadzą tam innych sklepów niż MS, mam nadzieję, że go chociaż poprawią do tego czasu.
Dodam tak na marginesie, że reprezentacja osób LGBT jest w 2% gier.
Ja uważam, że zwyczajnie na konsoli gra się nieco inaczej i konsolowe eksy są nieco inaczej zaprojektowane. Jeszcze inaczej są zaprojektowane gry na konsole przenośne. Przez to część gier sprawdza się lepiej na określonym typie urządzenia. Od kilku dni posiadam PS4 Pro, gram w eksy od Sony i mam taką samą frajdę jak wtedy, gdy kilka lat temu ogrywałam ciągiem wszystkie części Halo i GoW na Xboxie OneS. Za to w izometryczne RPG i strategie nie jestem w stanie grać na konsoli. Reasumując nie wszystko musi być do wszystkiego.
Chyba sobie żarty robisz. Każda duża gra wychodzi na konsole, każdy indyk i 2A godzien uwagi. To co niewychodzi to tona śmieci ze Steama, w które nikt nie gra. Część gatunków jak strategie też rzadziej wychodzą na konsole. PS ma swój własny typ śmieci do nabijania platyn, Swich ma mobilki za 4 zł, biblioteka Xboxa na szczęście tych śmieci nie ma.
Na miejscu MS też bym wróciła do ekskluzywności i mam wrażenie, że obecna CEO zdaje sobie z tego sprawę. Albo będą exy, albo nie będzie konsol. Mam PC, XSX, PS4 Pro i Swicha i powiem tak, że Halo najlepiej smakuje na XBOX, a GOW na PS :-)
To nie zawsze jest problem W11, często to problem zbyt nowoczesnej karty graficcznej. Dla mnie idealnym rozwiązaniem tego problemu okazał sie zakup starszego laptopa z kartą graficzną. U mnie padło na Della Studio 1737 z kartą HD3650 za 80 zł + przesyłka na Vinted. Rusza wszystko, co do tej pory odpaliłam, a nie zajmuje tyle co druga stacjonarka.
Nie zapominjcie, że MS jest jedną z tych firm, które nagromadziły ogromne ilości pamięci, więc dla nich ten kryzys nie jest tak dotkliwy jak dla Sony i Steama. Z tego co wiem to dużo z tych zapasów zwyczajnie leży i się kurzy, bo budowa centrów danych nie idzie tak szybko, bo nikt ich nie chce w okolicy i jest globalny problem z zasilaniem tego dziadostwa.
Zapewne grała sobie w dzieciństwie i młodości, a później poświęciła się karierze. Jak dostała to stanowisko miesiąc temu to zaczęła intensywnie grać i próbować różnych gatunków, żeby wiedzieć w czym rzecz. Mogła nawet dostać takie zadanie. Jej dzieciństwo i młodość to lata 90 i wczesne 2000, więc trudno przypuszczać, żeby w nic w życiu nie grała. Ja tam będę ją oceniać po działaniach, a to co robi w wolnym czasie to jej sprawa.
W sumie nigdy nie wiadomo kto okaże się dobrym szefem. Spencer mam wrażenie, że stracił moce sprawcze po zakupie Activision, bo XBOX był skupiony na prcesie zakupu zamiast na pilnowaniu biznesu. Po wydaniu takiej kupy kasy władze zapewne zaczęły bardziej patrzeć mu na ręce i wtykać się w decyzje.
Problem jest taki, że jak coś wychodzi pod logiem dużego wydawcy, to wymagania zawsze są większe. Ta sama gra wydana przez niezależne studio będzie lepiej oceniana niż jeśli wyda ją Sony, MS czy Ubi.
Na temat administracji publicznej istnieje wypaczone mniemanie, bo żadne media nie pokazują pozytywnych przykładów. Nikt nie pisze np o gminie, z której pochodzę, gdzie wszystko działa jak w zegarku, ale o pijanym wójcie z gminy obok pisały nawet ogólnokrajowe media.
Ghost of Yotei też miało być zdaniem niektórych klapą z powodu bohaterki, a sprzedaje się świetnie. Co poradzisz na ludzi, którzy uporczywie infantylkizują gry. Wyobraźcie sobie w drugą stronę jaki podniósł by się szum, gdyby graczki oczekiwały, żeby każdy męski bohater wyglądał jak chłopiec z boysbandu.
Mnie tam cieszy, że dwie najlepsze gry 2025 zrobiły studia z Europy i że te te gry są osadzone w europejskiej kulturze i historii.
Jak jesteś zalogowany w kilku miejscach na raz to potrafi często wylogowywać, jest to zapewne kwestia bezpieczeństwa. Ja mam Epica na 3 kompach i jak korzystam z jednego to nie wylogowywuje, ale jak przesiadam się na inne to wywala z pierwszego.
Moim zdaniem Fable jest gotowe i można je było wypuścić już w tym roku, ale nie było sensu. Może tak być, że to będzie shadow drop.
Dla mnie udział AI w tych zwolnieniach jest przesadzony. Duża część tego to redukcja po pandemicznym szale, a także efekt odpływu gotówki od szeregowych konsumentów. Zwłaszcza to widać w USA, gdzie nieodpowiedzialna polityka administracji Trumpa doprowadza ludzi oraz biznesy do ruiny. Zaraz jeszcze pizgnie bańka AI, a to już kwestia raczej krótszego niż dłuższego czasu. Efekt będzie taki, że rozwój AI będzie spowolniony na parę lat, a jak wróci będzie to technologia nieporównywalnie droższa niż obecnie. Zastanawia mnie też jak załamanie Nvidia wpłynie na rynek pecetowego grania.
Zarówno Fallouty jak i TOW 1 i 2 to przede wszystkim krytyka radykalizmu, a że w USA kapitalizm jest najlepiej znany to obrywa mu się najmocniej. Co się dziwić skoro państwo tam skapitulowało przed korporacjami.
Zaraz jeszcze obok WOKE i DEI będą wszędzie widzieć Antifę, bo ich pomarańczowy guru tak twierdzi.
To są skutki przesycenia i przeinwestowania rynku gier, aktualnie dzieje się zwyczajna korekta. Ale to jeszcze nic, zobaczycie jak pęknie bańka AI, tam to dopiero będzie wielki huk.
Najgorszy w tym wszystkim jest absolutny brak jakiejkolwiek reklamy, nawet na indyczych kanałach była cisza.
W firmie której pracuję dostawca nie jest w stanie od 2 miesięcy przedłożyć nam poprawnej umowy, bo zastąpił cały dział prawny AI, no i wychodzi, że umowa nie jest zgodna z niczym. W poniedziałek prawdopodobnie zapadnie decyzja o zmianie dostawcy i 10 mln rocznie przejdzie im koło nosa.
Mogliby cały cykl wrzucić oraz wszystkie klasyki CRPG z tamtych czasów. Ja nie mam nic przeciwko, może sobie młodsze osoby pograją.
Nie mam PS5, ale GoY chętnie kupię na PC jak wyjdzie. Widziałam początek gry u Corle1 i urzekł mnie styl artystyczny. Jak nigdy pooglądałabym sobie dalej, ale nie chcę psuć sobie przyszłej zabawy.
U mnie cena zacięła się na 62 zł, jeśli wskoczy na 115 to wyłączę, co to już nie ma sensu.
Przecież widać już teraz, że po głowie dostali graficy, juniorzy IT i tłumacze, a nie ludzie wykonywajcy manualną pracę w zmiennych warunkach, bo łatwiej zrobić system niż robota.
Mnie najbardziej rozwalają ludzie, którzy mają super PC I monitor sprzed kilkunastu lat, podczas gdy dziś można wyrwać świetny sprzęt za kilka stówek
Ja również wolę COE33 z racji gatunku, ale Hollow Knight to nie tylko mechaniki i poziom trudności. Styl artystyczny, udźwiękowienie, fabuła wszystkobtam stało na świetnym poziomie. Nie grałam jeszcze w Silksong, ale myślę, że będzie jeszcze lepiej.
Aktualnie 400 tys. na Steam a jest czwartek, ciekawe ile korpo ma teraz ból tyłka.
Mnie u młodych dziwi brak zainteresowania technologią. Moi 19 i 14-letni bratankowie mają PC, ale kompletnie się na nich nie znają i są na tyle leniwi, że nie chce im się nawet wygooglać dlaczego im coś w kompie nie działa i jak to naprawić. Teraz doszło do tak zadziwijących okoliczności, że naprawiam sprzęty zarówno dziadkom jak i ich wnukom, bo się jedni i drudzy nie znają.
Nie myślałam, że kiedyś nastanie czas, że człowiek będzie bardziej jarał się nadchodzącymi modami niż premierami.
Moim zdaniem, gdy ludzie zaczną masowo tracić pracę wybuchnie rewolucja, która zakończy się cyberpunkiem lub komunizmem, dla zwykłych ludzi komunizm jest bardziej optymistycznym scenariuszem.
Tutaj musiałby być typowy remake i kontynuacja. Remaster byłby równie zbugowany jak oryginał.
Ochrona danych osobowych w UE jest prawem podstawowym, a w USA nawet nie mają jednolitych regulacji na poziomie federalnym. Względem ochrony danych i praw konsumenta UE ma najbardziej restrykcyjne prawo, przez to cały bigtech ma ból dupy, że muszą centra danych w EOG stawiać, a USA nawet nie muszą zdradzać ich lokalizacji. Dlatego cieszcie się ludzie, że mieszkacie w UE, zamiast pitolić głupoty. Ja tam od dawna jestem za wprowadzeniem tożsamości cyfrowej, bo w mojej opinii szkód z obecnej sytuacji jest więcej niż korzyści.
Ja tam lubię romanse w grach. Nawet te w ME 1-3 były spoko jeśli ciągnęło się przez całość romans z Liarą na tych samych saveach. Moja ulubiona scena z tego wynikająca to rozmowa z jej ojcem w Cytadeli w 3 części ;-) W DA też były spoko, nawet w Vailguardzie fajne jest to, że jeśli nie podejmujesz romansu, twoi towarzysze zaczynają romansować między sobą.
Zastanawiam mnie dlaczego nikt nie pozwał jeszcze Steama o przeleczanie cen wg nieaktualnego kursu walut. Przecież aktualizowanie kursu np. raz na kwartał to coś turbo prostego i to jest tylko ich zła wola, że tego nie robią.
Dla mnie ich największy problem to nieciekawi towarzysze, za wyjątkiem TOW, gdzie byli spoko. Gra też nie ma takich momentów wytchnienia, jakie są w każdym dobrym RPG. Brakuje też głębszych relacji między towarzyszami i protagonistą, romansów, konfliktów, sprzeczek i żartów. To czy coś jest 2D, czy 3D to ich najmniejszy problem.
Co ciekawe, to czego nie ma w ich głównych grach jest w Pentimencie.
Gatunek RPG ma się obecnie chyba najlepiej od lat, więc niepotrzebuje zbawców.
Odnośnie tego studia mam wrażenie, że wreszcie uczą się pokory i że wcale nie jest tak kolorowo, gdy wielki wydawca nie sponsoruje produkcji gry. Wolność nie zawsze ma słodki smak ;-)
W sumie dodawanie gier do subskrypcji po roku nie byłoby złe, bo chociaż większość błędów byłaby już naprawiona. Z drugiej strony nam wrażenie, że część mniejszych deweloperów żyje dzięki GP i innym formom dystrybucji niż standardowa sprzedaż. Zgadzam się, że gier jest za dużo, człowiek nie jest wstanie ograć nawet połowy tego co by chciał.
Gdyby gra miała dobrą fabułę, to na mankamenty silnika ludzie przymknęliby oko. Uniwersum ma fascynujący i bogaty lore, dlaczego oni nie zatrudnią np. drugorzędnego pisarza fantasy i np ludzi od scenariuszy papierowych RPG, żeby im ogarnęli temat.
Posiadam pierwszego Switcha i jakoś nie jestem przekonana do zakupu drugiego. Jako, że nie jestem wielką fanką gier N i ich polityka wobec polskiego nabywcy mnie zniechęca, to chyba jednak wybiorę któryś pc-handheld.
Jeszcze raz powtórzę, że całe te wygibasy na temat zgodności lorowej części komentujących sprowadzają się do faktu iż nie chcą grać żeńską postacią.
Z tą lista języków to raczej jest niepełna, bo trudno uwierzyć żeby nie było chińskiego chociażby.
Nie był to aż tak mocny pokaz jak w zeszłym roku, ale zauważcie, że większość tych gier wychodzi w zasadzie w tym lub przyszłym roku. The Outer Woulds 2 oraz Clockwork Revolution to zdecydowanie gry dla mnie. Do tego Grounded 2 niezwykle cieszy - a jak mówiłam, że Obsidian pewnie jeszcze ze dwie gry robi to nikt mi nie wierzył.
Pracuję z dostawcami usług ICT i jak na razie AI to głównie idealny pretekst dla firm, by nie zwiększać zatrudnienia. Pretekst, ale nie powód. Rzeczy, które dostawca robił od ręki 2 lata temu obecnie robi w 8-9 miesięcy. Jak się zapytałam opiekuna dlaczego, on mi na to, bo jest nas za mało, a jak chcemy zwiększyć zatrudnienie słyszymy, że macie przecież AI.
To jest najsłabsza generacja Sony w ich historii. Jak słowo daję nie rozumiem dalszej popularności tej konsoli, chyba tylko napędza ich siła marki i sentyment. A jak pisałam 2 lata temu, że Sony wystrzelało się z exów i będzie posucha to nikt mi nie wierzył. Z drugiej strony w moim przekonaniu MS zbyt wcześnie zrezygnował z ekskluzywności, gdyby GP był tylko na Xboxie i ich aktualne premiery, to cały rynek growy byłby dzisiaj w innym miejscu.
Destrukcja otoczenia grała główne skrzypce w grach, które opierały się na destrukcji. W RPG byłoby to upierdliwe, bo możnaby łatwo zepsuć całą fabułę. Zatem prezentowanie destrukcji na RPG byłoby bezcelowe. Czasy rewolucji już się skończyły, pozostaje szlifowanie detali.
Dawno temu demka technologiczne służyły do jarania się nimi, dziś służą jako powód do marudzenia najwyraźniej.
Pamiętam, jak po pracy pognałam do MM po swój egzemplarz, a przedemną i za mną w kolejce kilku chłopa stało również z W3. Pamiętam, że jakoś potwornie długo się to instalowało i aktualizowało.
Dla mnie wśród współczesnych Doomów to jest nr 2 po Doomie z 2016. W Eternlu irytowała mnie platformowość w widoku z pierwszej osoby.
Ich sukces w poprzedniej generacji to była między innymi cena konsol. 5 lat po premierze podstawowe PS4 z padem i 500gb można było nabyć za 800 zł. W ta generacji to jest jakaś odklejka totalna wszystkich producentów. Powoli dochodzę do wniosku, że przydałby się faktycznie jakiś krach w giereczkowie, żeby wszystko wróciło do ustawień fabrycznych.
Część graczy nie dojrzało do tego, że postacie kobiece nie służą tylko i wyłącznie, żeby się komuś podobać. W 1992 Ripley w Obcy 3 wyglądała identycznie i jakoś ludzie 33 lata temu nie mieli z tym problemów.
Gram od kilku godzin I jak dla mnie na ten moment gra roku.
Taki już urok Skyrima, że wciąż jest ogrywany, a przez te 14 lat ciężko, żeby nie wyszły różne wersje, zwłaszcza, że ukazał się na 3 generacjach sprzętu. Skyrim kosztuje niby 169 zł, ale jest przeceniany za każdym razem, gdy to możliwe. Niedawno można go było kupić za 16,90 zł - faktycznie odstraszająca cena.
Co do Skyobliviona to nadal nie wyszedł, więc nie ma do czego porównywać.
Natomiast Bethesda względem moderów zawsze była przychylna, nie kojarzę, żeby kogoś pozwali.
Dla mnie styl artystyczny i muzyka w grze to 10/10, walki wypadają gorzej, ale tragedii nie ma i należy pamiętać, że to gra za 139 zł, czyli takie A+ i w swoim segmencie wypada rewelacyjnie. Całość fabuły ocenię jak skończę.
Czy wy naprawdę wierzycie, że ludzie rzucili się na abonament z grami od Ubisoftu? To, że ludzie ogrywają gry w GP nie wątpię, ale Ubi+ to są w 90% turbo starocie do nabycia za kilka zł. Uważam, że gra sprzedaje się podobnie jak AC Odyssey, czyli 10 mln w 1,5 roku. Nie będzie to szał, ale Ubi może odzyskać dzięki temu inwestorów. Ważne żeby się zreorganizowali, bo w takiej formie jak obecnie długo nie pociągną.
Konfederacja nigdy nie wyprowadzi mas na ulicę, bo oni mas nie reprezentują. Kto by miał przyjść na ich protest? Fliperzy? Janusze biznesu?
Swoją drogą to by była beka z takiego protestu. O co walczycie? O płatne studia, brak bezpłatnej służby zdrowia i droższe mieszkania!
Popatrz sobie na protesty w Polsce i zastanów się które odniosły skutek? Pokojowe protesty nauczycieli, czy blokowanie wszystkiego przez rolników lub górników? Wniosek - jak czegoś nie podpalisz i nie rozwalisz to g.. uzyskasz.
Chłop ma obecnie taką renomę, że jego negatywne zdanie tylko napędzi im sprzedaż Ubi.
Przecież z tego maila wynika tyle, że gra sprzedaje się lepiej niż Odyssey i gorzej niż Valhalla. No i fakt, że "idealna burza" poniosła wszystkie gry debiutujace w 2020 i 2021, nie zmienia faktu, że poniosła również Valhalle. Oni wewnętrznie porównują sprzedaż na premierę poszczególnych części serii, a nie sprzedaż Valhalli z Cyberpunkiem. Dodajmy również, że 2021 był wydawniczo najbiedniejszym rokiem od dekad, dlatego Valhalla i dodatki miały dużo łatwiej niż normalnie. Chyba to przejaw zdrowego rozsądku, że traktują to jako anomalie, a nie stałą.
Ciężko się nie zgodzić, że Valhalla wyszła w idealnym dla Ubi momencie - w pandemie, przy okazji debiutu nowych konsol, przed świętami i w pustce wydawniczej. Odyssey np nie miało już tak łatwo, bo jej bezpośrednim konkurentem było RDR2.
5 mln Mirage sprzedało się w 3 miesiące, 10 mln Odyssey w 1,5 roku, a 10 mln Origins zostało podane chyba jakoś przy okazji premiery na Google Stadia. Shadows spokojnie sprzedało się w 2 mln zważywszy, że w kluczykowniach są kody na Luncher Ubi.
Na dodatek jeszcze te 10 mln AC Odyssey osiągnęło 1,5 roku po premierze, więc ciężko przypuszczać, że po tym czasie nikt już tej gry nie kupił.
Ja tam od lat jestem zdania, że rynek PC mogą wykończyć tylko producenci sprzętu oraz zawirowania na rynku dystrybucji. Jeśli plotki się sprawdzą i Steam wypuści niewielkich rozmiarów PC z przyzwoitą specyfikacją, Steam OS, dostosowany do postawienia pod tv i nie zabijający ceną, to Sony będzie miało poważny problem.
Nadal z jedną przyjaciółką się śmiejemy jak ktoś posiada bluzkę w czarno białe pasy, że wygląda jak złodziej z Simsów.
Ja bym na ich miejscu zrobiła po taniości Avowed2 korzystając z posiadanych materiałów oraz starała się o zrobienie remastera Arcanum lub grę opartą na Pathfinder 2.
Odniosę się również do odpowiedzi jakiej udzieliłeś
Trzeba się cieszyć, że wybili sobie z głowy grę-usługę w 2020, a nie 5 lat później jak studia od Sony.
- Dialogi nie są na poziomie Redów, czy Lariana, lecz są o wiele lepsze niż u Bethesdy. Są też bardziej swobodne niż w Pillarsach. Gadanie możesz ograniczyć do samego posuwania fabuły do przodu, przy większym zaangażowaniu możesz się wiele dowiedzieć na temat świata.
- Świat nie jest ani pusty ani nudny. Jest w zasadzie robiony jak stare RPG, gdzie co chwilę człowiek na coś wpadał, bez potrzeby biegania po kilkanaście minut od punktu do punktu. Nie jest jednak tak klaustrofobiczny jak Veilguard - myślę , że ludzie, którzy grali w jedną i drugą grę zrozumieją o co mi chodzi.
- To chyba najbardziej nietrafiony argument, bo w grze masz niebywałą wręcz swobodę i różnorodność w tej dziedzinie. Owszem możesz walczyć dusząc jeden przycisk, a możesz w jednej walce strzelać, czarować, nakładać efekty, korzystać z umiejętności kompanów i swobodnie przełączać się między dwoma zestawami broni. Czuć też progres wraz podnoszeniem poziomów.
- Tutaj wygląda to jak w przytłaczającej większości RPG - masz rośliny do zbierania, beczki, skrzynki, notatki, książki, łupy z wrogów i tym podobne. Nie masz tony niepotrzebnych śmieci do zebrania, bo nie budujesz bazy i nie masz kukieł snujących się bez celu. Możesz za to pogadać z częścią NPC, nawet jeśli nie mają zadania.
- Tu się zgodzę, gra powinna startować za 199 zł, a te cyfrowe wersje premium w przypadku każdej gry to wywalanie kasy w błoto.
Po sukcesie BG3 nie jest to wykluczone. Znając ich system pracy pewnie robią kolejne dwie niezapowiedziane jeszcze gry. Taktyka robienia mniejszych gier jak na razie się sprawdza i zdaję się być bezpieczniejsza niż jedna gra na 10 lat.
Obsidian od 2019 wypuścił: The Outer Worlds, Grounded, Pentiment, Avowed, a w tym roku jeszcze ma wyjść The Outer Worlds II. Samo studio robi zwykle po 3 projekty na raz, przy czym w chwili przejęcia pracowało tam 200 osób, obecnie chyba nieco ponad 300. Faktycznie czyste lenistwo.
Kiszak z tym jednym ma rację, gdy mówi, że część ludzi potrzebuje, żeby im powiedzieć co mają myśleć, bo sami nie potrafią.
Pogram sobie dzisiaj po pracy i sama wyrobię zdanie na temat tego tytułu. Nie potrzebuję żeby mi ktoś powiedział, czy coś ma mi się podobać, czy nie.
Wszystkie gry mi się podobały na tej prezentacji i wszystkie wyjdą w ciągu kilku miesięcy. Lepiej zdecydowanie było wywalić kasę na zakup deweloperów niż na 12 gier-usług.
Moim zdaniem ludzie mniej grają, bo mają coraz niższy poziom koncentracji i nie są w stanie skupić się na graniu wielu godzin.
Jedyny rzeczywisty podział jaki istnieje to niezmienny podział klasowy. Tacy zaś panowie jak Trump czy Musk pilnują aby to 99% kłuciło się między sobą o nieistniejące problemy. Po co to budzenie starych demonów jak prawo do aborcji? Po co to wzbudzanie wrogości wobec osób LGBT? A po to, żeby ludzie walczyli z nieistniejącym wrogiem, zamiast zwracać uwagę na realne problemy jak ubożenie społeczeństwa, brak usług publicznych i zapaść w powszechnej edukacji. Jeśli ktoś powinien bać się tzw Woke, to ten jeden 1% najbogatszych, ale nie tego Woke, które obecnie sami malują w mediach społecznościowych, ale Woke w rozumieniu pierwotnym, czyli wzburzonego tłumu ludzi, świadomego kto faktycznie działa na ich niekorzyść.
Dla mnie to w gruncie rzeczy dość słaby rok. Najbliżej gry roku jest w moim osobistym rankingu Indiana Jones, ale to taka 8. Za to przyszły zapowiada się wybitnie.
Ciri będzie o wiele bardziej charyzmatyczną postacią. Już w wieku 20 lat ma ogrom doświadczeń, które ją ukształtowały. Ma swoje poglądy i nie próbuje być neutralna. Geralt bez Yennefer i Ciri to w gruncie rzeczy pałętający się po szlakach gbur.
Brak opcji romansowych byłby nieco nienaturalny, bo w końcu gry zwykle są o młodych zdrowych ludziach (lub innych humanoidach).
Gracze to zabawne istoty. Jak mowa o kartach graficznych to wszyscy mają minimum RTX4080, a jak mowa o wymaganiach to płaczą, że na GTX z przed 8 lat nie chodzi i nikogo raptem nie stać na RX7600/RTX4600.
Ja tam jestem zdania, że każda europejska firma wpadającą w chińskie lub amerykańskie łapy to nieszczęście.
Czyli ludzie rzucili się tylko na napędy, a konsole są normalnie dostępne. Nieźle ;-)
Andromeda to pierwsza gra, która otrzymała falę hejtu niewspółmierną do win. Grałam 3 miesiące po premierze i stan techniczny gry był już bardzo dobry, zatem problemy na start nie mogły być zbyt głębokie. Widać też było jasno, że te planowane, a niewydane DLC miały kluczowe znaczenie dla fabuły.
Gram sobie od wczoraj i myślę , że porównania do BG3 nie mają sensu. Tam jest taki poziom RPG jak w ME i myślę, że to na tej serii się wzorowano z mechaniką. Jest to zatem ARPG, a nie CRPG. Walka jest bardzo przyjemna, lepsza niż w Inkwizycji. Stan techniczny gry na premierę jest rewelacyjny. Z minusów to potwory faktycznie wyglądają komicznie i muzyka mam wrażenie, że nie pasuje do gatunku (tu akurat Inkwizycja wypadała o niebo lepiej). Fabułę i dialogo ciężko ocenić po 8 godzinach gry.
Kupiłam w ciemno, bo podobało mi się pudełko od gry, spędziłam setki godzin. Na szczególną uwagę zasługuje świetna polonizacja.
Dla mnie najlepszy przykład zaburzonego odbioru to Hogwarts Legacy - gra, która jest przesłodką kwintesencją nijakości. No ale żaden Youtuber o tym nie klekotał dzień i noc, bo jeszcze by go ktoś posądził o wspieranie transgenderyzmu.
Małej? Już dawno nie widziałam takiego negatywnego nakręcenia na coś, co jeszcze nie wyszło. Nie zapominaj, że konta na youtube też na tym zarabiają.
Ja tu widzę dwie strony - z jednej strony recenzentów, którzy przesładzają i z drugiej strony youtuberów żejrujących na hejcie. Jedni i drudzy mają z tego korzyści. Dodatkowo Ci drudzy nakręcają jakąś koszmarną zero-jedynkowość w ocenie wszelkich dóbr kultury, a część odbiorców przejmuję tą narrację.
Nastały iście durne czasy, gdzie część graczy liczy na to, że gra będzie kiepska i czuje rozczarowanie, gdy jest inaczej. DAV kupię sobię zaraz po weekendzie, tylko nie wiem jeszcze, czy na PC czy XSX.
Dziad żerujący na cudzej twórczości powołuje się na kobitę, która założyła kanał specjalnie żeby jechać po grze. Dobrali się jak w korcu maku. Pewnie gdyby znała polski to odwdzięczyłaby się tym samym.
PS Sam tembr głosu Kiszaka to wystarczający powód aby go nie oglądać, a w zasadzie słuchać ;-)
Ja mam wrażenie, że cały ruch "anty-woke" przeszczepiony w sposób bezmyślny z USA, pragnie, by kultura wyglądała jak kino akcji z lat 80. Główny bohater ma być biały i wyróżniać się wszelakimi cnotami, kobiety mają wyłącznie ładnie wyglądać i służyć do zachwycania się głównym bohaterem, czarnoskóry mężczyzna może być w najlepszym przypadku kolegą głównego bohatera, latynosi mogą być wyłącznie kryminalstami, wszyscy azjaci są mistrzami sztuk walki.
Dla mnie XSX to jest pierwszy wybór do grania, chociaż mam PC, na którym wszystko działa oraz Swicha.
W każdej dziedzinie kultury tak jest, że to co płynie w głównym nurcie nie zawsze jest najlepsze. Z drugiej strony, żeby być dobrym w trudne gatunki gier trzeba poświęcić im sporo czasu. Dlatego istnienie prostszych gier dla ludzi, którzy grają kilka godzin na miesiąc też jest potrzebne.
BG3 pokazało, że różnorodność w grach nie wpływa negatywnie ja ich jakość - gra jest wybitna i jej bohaterowie też. Jeśli gra jest natomiast słaba, to nieważne czy bohaterem jest przysłowiowy biały heteroseksualny mężczyzna, czarnoskóra lesbijka, czy niebinarny elf, bohaterowie również będą nijacy jak reszta gry. Tyle tylko że różnorodność stanie się chłopcem do bicia, na którym internetowe marudy wyładują frustracje.
Moim zdaniem należy wypierdzielić na zbity pysk cały zarząd. Ryba psuje się od głowy.
Do tego zdaje się, że nie dręczą jej problemy techniczne. Podane wymagania sprzętowe też są bardzo rozsądne.
Dla mnie to jest prawdopodobna opcja. Zwróćcie uwagę, że oni obecnie nie mają już dwóch linii konsol, żeby im jedna pokryła ewentualne straty drugiej.
O ile każdemu producentowi konsol życzę dobrze, tak mam szczerą nadzieję, że w przypadku tego konkretnego sprzętu klienci pokażą Sony środkowy palec. Mam też wrażenie, że wielu klientów którzy czekali na model pro, pójdzie kupić sobie slima.
Cena PS2 na premiere była bandycka w Polsce, zwłaszcza, że w przeliczeniu z dolarów + vat powinna nie kosztować więcej niż 1500 zł. Za to po 4 latach od premiery kosztowała już 700 zł, a pod koniec żywotności można ją było kupić nową za 300 zł. Teraz za to konsole z czasem zamiast tanieć drożeją.
Dla mnie wygląda ok. Cieszy mnie, że walka jest bardziej dynamiczna niż w Inkwizycji. Dobrze, że gra idzie we własnym kierunku, a nie jest to kolejny "cośtam-like". Kiedyś BioWare wyznaczało kierunek gatunkowi RPG i nie bało się nowości i eksperymentów, nie trzymali się utartych ścieżek. Nowy, młody zespół ma prawo robić to samo.
Paradoksalnie ta gra to również przejaw różnorodności kulturowej. Znak odejścia od amerykocentryzmu.
Dla mnie te tabelki są skonstruowane pod tezę. Przedw wszystkim jedna generacja Ryzenów jest dłuższa niż Intela, nie ma też Ryzenów 8000, a są wyniki z czerwca i lipca. Przez to zapewne nie rozbicia awaryjności AMD na misiące.
U mnie coś takiego na analogicznym Xeonie i z RX5500XT robi za emulator starych konsol na jednym dysku HDD i z Windowsem 7 na drugim do starych gier PC.
Ubi natomiast od lat jest chłopcem do bicia za wszystko. Lubię porównywać Ubi i From Software, jedni i drudzy kopiują mechaniki, wrogów, lokacje, ale tylko Ubi dostaje za to po uszach. Za to tego, że główne produkcje Ubi są bardzo ładne i dobrze zoptymalizowane graficznie nikt zdaje się nie dostrzega.
"Argument zostaje inwalidą" co to za potworek? Chyba nie wszystko warto brać z angielskiego ;-)
Ten temat nie obędzie się bez uregulowania prawnego. Moim zdaniem oprogramowanie powinno stawać się darmowe do użytku prywatnego po 25 latach od daty premiery.
Zauważyliście, że w naszym kraju panuje przekonanie, że ludzie w innych firmach, a nawet innych działach firmy, w której pracuje nic nie robią. Tylko jakimś cudem przydzielone zadania są wykonane.
W obecnych czasach porównywanie liczby pracowników jest bez sensu, bo firmy mają zwykle niejednolitą strukturę. U nas jakby policzyć pracowników centrali wychodzi około 700 osób, a jakby policzyć wszystkich pracujących w strukturze wychodzi 11 tys.
Poproszę Ultime w ich wydaniu. Lata świetności tej serii przypadły na czas gdy byłam zbyt młoda na takie gry (i miałam Pegazusa ;-)) Dziś już niestety ta seria jest dla mnie niegrywalna.
Nie zawsze też konserwatyzm = homofobii zgodnie ze słowami konserwatywnego premiera Wielkiej Brytanii Davida Camerona: "Każdemu kto ma wątpliwości mówię: tak, chodzi o równość, ale chodzi też o coś innego, o zobowiązania. Konserwatyści wierzą w więzy, które nas łączą, w społeczeństwo, które jest silniejsze, gdy składamy sobie śluby i wspieramy się nawzajem. W związku z tym nie popieram małżeństw jednopłciowych pomimo bycia konserwatystą, popieram je bo jestem konserwatystą."
Co do japońskiej popkultury, to silna reprezentacja osób LGBT oraz luźne wplatanie motywów historycznych to też już niemal tradycja ;-) Nie mylcie oczywiście popkultury z historiografią oraz oficjalnie podtrzymywaną kulturą oraz tradycją japońską.
Pewnie jest tam 5 Japończyków i stado białych męskich frustratów. Japończycy mają bardzo luźne podejście do dzieł kultury i motywów historycznych, na których są oparte.
Za to twórcy dobili swego i mają darmowy marketing i jeszcze bardziej napalonego klienta docelowego. Pomyśl dobrze po której stronie od początku stała korzyść.
Dla mnie to jest manipulacja, ale ze strony producentów gry. Pomyślcie logicznie po co SB inc. miałoby pisać do chinskiej firmy? Przecież oni mają własną cenzurę. To by miało tyle sensu co pisanie do ruskich w tej sprawie.
Gdyby coś było na rzeczy to by pokazali wiadomość. A tak plota poszła, szum się zrobił, chłopy już się bezmyślnie nakręcili i efekt osiągnięty. Pamiętajcie, że obie strony doskonale potrafią w te klocki.
Fajna rozmowa na ten temat jest na kanale Loading na YT https://youtu.be/tLCO4C2MUs0?si=AqYTDUGKqBsAUzd4
1. DA zawsze było prostą grą,
2. DA zawsze było dość kolorowe,
3. Wszystkie części były mocno queerowe,
4. Klimat w DA też zawsze był specyficzny - łączył makabrę, humor, patos i heroizm.
Jedni lubią to wszystko powyżej, inni nie lubią.Uważam, że to co zaprezentowano jest ewolucją względem DAI i cieszę się, że gra zachowała swój charakter.
Moja ocena gry będzie zależała od fabuły i kreacji towarzyszy. Jak na razie jestem zainteresowana, lecz nie aż tak jak byłam BG3 czy Cyberpunkiem przed premierą.