To właśnie zwykła obecność takich postaci jak np Mags jest adekwatna do dzisiejeszych czasów. Homoseksualność to jedna z jej cech, ale nie jedyna rzecz, która ją definiuje, nie gada, nie poucza w tym temacie - zwyczajnie jest.
Ja jeszcze dołożę tych co nie grali, nie zamierzają, a nawet nie lubią gatunku, ale będą klekotać wszędzie co im nie odpowiada.
Niegdyś moje ulubione studio i nadal kilka ich gier to moje top 10. Mam nadzieję, że chociaż odsprzedadzą prawa do marki, bo ME od Redów i DE od Lariana to moje marzenie od dawna. Od biedy Xbox, bo tam też miałby kto robić kontynuację.
Owszem są przypadki bezsensownego dodania wątków lgbt - np. robienie z Jaskra biseksualisty, ale w większości takie postacie zrobione są dobrze jak Judy, Leliana, czy ostatnio Mags.
Tego, że postacie kobiece mogą różnie wyglądać, a azjata nie musi być mistrzem sztuk walki nie muszę chyba tłumaczyć.
Pozostaje tylko kwestia dobrego napisania takiej postaci.
W zamian za to rząd USA wprowadzi licencje czasowe na gry znając miejsce, gdzie mają konsumentów.
Bo jeśli jest pula graczy, która posiada PC+Switch lub PC + PS, to dlaczego nie miałaby być pula graczy, która ma PC + Xbox, gdyby był ku temu powód? Gdyby pula fajniejszych exów była na Xboxie, dlaczego ludzie mieliby nie wybierać Xboxa? Owszem, jest pula przyspawana do ekosystemu jak do religii, ale spora część idzie tam, gdzie to się opłaca.
Z jakiegoś powodu Sony się z PC wycofało, a MS znów konsole stawia w centrum. Gdyby to były takie kokosy, to by tego nie robili.
Przychody z gier dla MS rozkładają się tak:
70% - konsole Xbox
20% - PC
10% - Switch i PS5 i mobile
Pomyślcie sobie teraz do jakich wniosków byście doszli oraz co byście zrobili na ich miejscu na ich podstawie?
Sama postać Mags jest świetnie napisana. Jej homoseksualność jest tu zwyczajnie przezroczysta, nie chodzi i nie gada o tym. Jest osobą złamaną przez państwo i pewnie tak to niektórych gryzie w oczy, że można poświęcić życie dla ojczyzny i wcale nie skończyć jako bohater. A teraz oburzeni panowie popatrzcie jak z weteranami wojennymi obchodzi się administracja Trumpa i może wreszcie zrozumiecie kontekst.
Pod koniec życia konsole tradycyjnie stawały się mega tanie, bo były już mocno przestarzałe technologicznie. PS2 - 400 zł, PS3/Xbox 360 - jakieś 700 zł i to jeszcze w bundlu z grami. PS4 - nową gołą slimkę 500 GB można było wyrwać za 800 zł/1000 zł w bundlu. Najtaniej XOS bez napędu widziałam na 500 zł, 700 z napędem, 900 w bundlu. Gdyby sytuacja na rynku była normalna to PS5/XSX kosztowałby pewnie z 1500 zł, PS5 digital 1200, a XSS 700/900 w zależności od dysku.
Na to nakłada sie kiepska kondycja finansowa biedniejszych i średnio zamożnych gospodarstw domowych. Nie ma co dalej szukać przyczyny - portfele z gumy nie są, a gry to rozrywka dla mas.
Moim zdaniem za to nie ma się co czepaić gier, bo co roku wychodzi więcej fajnych gier niż jestem w stanie ograć.
Asha jakby na to nie patrzeć podejmuje racjonalne decyzje. Działania byłyby jeszcze bedziej zdecydowane, gdyby sprzęt był dostępny w normalnych cenach. Osobiście nie żal mi firm, które miały kupe kasy i wolną rękę w działaniu a zrobiły przepiękne demo technologiczne na 5 godzin lub grę o garnkach czy wędrującej latarni.
Jestem po 40, ale Ultima nawet dla mnie jest przestarzała. Jestem z tych dzieciaków, które z Pegazusów przeskakiwały na PC (Amigi wiadziałam u sąsiadów), więc myślę, że nawet część starych graczy odpadnie.
U mnie na Xboxie tylko problem z dźwiękiem występuje, reszta działa elegancko. Mam taką kupkę wstydu, a gram w Wiedżmina znów 😅
Na XSX działa bardzo dobrze. Jedyny problem to balans głośności, ale też nie wszędzie. W jednych miejscach działa normalnie, a w innych dialogj są za ciche.
Zdaje się, że Asha robi zespoły tematyczne. Wcale bym sie nie zdziwiła gdyby InXile też poszło pod Zenimax. Pewnie zależy jak Clockwork Revolution wypali.
A na koniec jako jedyni będą czerpać zyski z dorobku intelektualnego całej ludzkości, a część idiotów im jeszcze przyklaśnie, bo wolny rynek to ich jedyny bóg.
Nie jest tak, że za bezpieczeństwo dzieci odpowiadają sami rodzice, bo to jest mrzonka. Natomiast moim zdaniem konto na takim serwerze powinien móc założyć tylko rodzić/prawny opiekun poświadczając wiek dziecka powiązanego ze swoją tożsamością cyfrową. Dane powinny tam zanonimizowane i oprócz klucza cyfrowego i wieku dziecka posiadacz serwera nie powinien otrzymać żadnych danych.
To było do przewidzenia, było to w moim xboxowym bingo na najbliższy czas razem z docelowym wycofaniem się ze Steama i PS. Pewnie exy będą wchodziły po roku do GP. Gdyby nie sprzętowa drożyzna to i z prawdziwą ekskluzywnością by weszli na konsole.
Oni sobie wykminili, że jak zlikwidują pudełka to ludzie przestawią się na ich gry-usługi. Czy oni naprawdę nie wiedzą ile lat ma ich przeciętny klient?
A jak od lat mówię praktykantom i stażystom w pracy, że nigdy nie wiadomo kiedy ich kompetencje stracą na znaczeniu, to patrzą na mnie z politowaniem.
W kwestii cen to takie trochę pierdzielenie z Twojej strony, bo Redzi zawsze mieli dobre ceny i nie wtykali przysłowiowej zbroi do konia. A skąd niby wiesz, że oni to raptem zmienią? Widziałeś ich strategie finansową na kolejne lata?
Ludzie co marudzą na politykę cenową a Redów naprawdę mają coś z głową. Dają dwa dodatki do Wieśka gratis, jeśli ktoś ich nie nabył, a przecież podstawkę można było za 10 zł nabyć wielokrotnie, puszczają drugi remaster gratis, a jeszcze dodatek obstawiam, że za 99 zł będzie w Polsce jak Widmo Wolności. Pokażcie mi drugą firmę z takimi cenami i taką polityką remasterów.
Jak wy myślicie, że rodzice mają kontrolę nad tym co dzieciaki robią w sieci i poza nią to jesteście naiwni jak nasi rodzice chowający nam kabel od komputera. Big techy wydają pierdyliardy dolarów na badania behawioralne użytkowników i nawet ta gadka przerzucająca winę na rodziców to wdrukowany kod. Nie wierzycie? Pomyślcie w jak wielu innych sytuacjach jest stosowany.
Mnie zawsze zastanawia jak dużo w samym psuciu tych projektów jest roli samych deweloparów, a jak dużo EA i doradców zainstalowanych wewnątrz studia. Widziała w innych branżach jak dobre zespoły pografiły być rozmontowywane przez takie korpo-mendy i nie mylcie tego z kontrolą jakości i polnowania postępu w pracach.
Najgorsze jest to, że na tym mentliku nikt oprócz producentów pamięci nie wychodzi na plus. Jednak jeśli pierdzielnełyby big techy to amerykańska gospodarka również i w tym cały problem. Władze USA będą na siłę podtrzymywać ten stan do uśmiechniętej.
To jest kolejna rzecz, którą przewidywałam, a ludzie pletli jak potłuczeni o wpuszczaniu Steama na Helixa.
Mówię o tym od pierwszych przecieków o Helixie - nie będzie żadnego Steama na Xboxie. Gry będą wydawane na Xboxa i MS Store, korzyść z tego taka, że nie trzeba będzie robić dwóch wersji.
Trudno chłopu nie przyznać racji. Najważniejsza jest duża ilość gier i dostępność sprzętu w przystępnej cenie.
Istnieje jeszcze część graczy, która nie jest zainteresowana GTA, a część obejrzy sobie na Youtubie na premierę i poczeka na promocje. Nikt nie przeczy, że to będzie hit, ale oczekiwania są przesadzone.
Dziwić to się można jedynie, że oni nie zaczęli tego robić w chwili, gdy Amazon podpisał z nimi umowę na realizację serialu. To była turbo głupota.
UE nie jedno potrafi wywalczyć z korpami jako wspólny rynek, ale trzeba umeć za jej pomocą walczyć, a nie słuchać konfiarskich idiotów.
Problemów gier Obsidianu jest kilka:
1. Brak lekkości w fabule i przedstawionym świecie.
2. Sztywni towarzysze i relacje między nimi.
3. Avowed i TOW2 były wycenione na premierę jak AAA, podczas gdy to gry AA.
4. No i po stronie MS totalny brak reklamy.
Problemy z punktu 1 i 2 ciągną się od POE, zatem już 11 lat. To było przyczyną porażki POE2 w bezpośrednim starciu z DOS2. Nie rozumiem braku wniosków ze strony studia.
O ile wiele ruchów jest dla mnie zrozumiałych, tak to jest totalna głupota. To jest jeden z najlepszych silników na rynku.
Jeśli Steam uruchamia się razem z kompem/laptopem to wystarczy uruchomić sprzęt w dowolnym celu by załapać się na statystyki. Bardziej adekwatne byłoby patrzeć na status in game. Czy wiadomo ile unikalnych kont odpaliło przynajmniej jedną grę, łączna ilość godzin spędzonych na graniu, z ilu kont zakupiono przynajmniej jedną grę w określonym czasie, ile kont zakupiło gry w określonym przedziale cenowym itd. Sam status online naprawdę niewiele mówi, może wręcz wprowadzać w błąd. Tak samo mogli policzyć pół miliarda ludzi zalogowanych na konto XBOX przez konto na pc z windowsem.
Sony i XBOX przejechali się na jednym i tym samym - nie rozumieniu różnic między graczami lub lepiej powiedzieć gamingiem na PC i konsoli. Uwierzyli też w jakiś mityczny niewyczerpany pokład pecetowych graczy do zagospodarowania przez ich playformy.
1. Ilość pecetowych graczy, a ilość pecetów zdolnych odpalić nowe gry AAA, to dwie różne rzeczywistości. Ta druga pula może być nawet lekko mniejsza niż zsumowana ilość aktywnych konsoli aktualnej generacji.
2. Dużo niskodochodowych graczy - gracze jednej gry, gracze nie wydający ani złotówki, retro gracze itp. Nikt na kim można zarobić.
3. Młodzi grający tylko po sieci - święty grall na poszukiwaniu którego przejechało się Sony - bardziej konserwatywni w swych growych wyborach niż 50-letni chłop.
4. Gracze inwestujący w sprzęt, a nie w gry itd...
Sumarycznie wychodzi na to, że ani XBOX ani Sony nie wyszli nadzwyczajnie dobrze na romansie z PC, bo tam kasa wydawana jest inaczej niż na konsolach i nie zawsze jest wydawana w ogóle na gry w taki sam sposób jak na konsolach.
GP zatem mógł nie być wcale atrakcyjny dla peceowych graczy i miał 0 możliwości poszerzenia rynku bez dużej sprzedaży XBOXÓW.
Pewnie polecą całe pokłady średniego managmentu. Pamiętam jak wiele lat temu w jednym korpo, gdzie pracowałam jako kierownik salonu ogłoszono reorganizację i kierownik regionalny rechotał, że zaraz z wypowiedzeniami będzie jeździł. Okazało się, że wyleciało 2/3 kadry kierowniczej średniego szczebla, w tym rzeczony kieras. Uproszczono drabinkę z 7 szczebli do 4 i od razu się lepiej pracowało. Moim zdaniem po dupie dostały tu kierasy, co nie potrafiły dopinać projektów. Plus za to, że pozwalają odejść studiom wraz z dorobkiem.
Wcale bym się nie zdziwiła gdyb w tym momencie intensywnie myśleli w MS co robić. Nawet gdyby nie uwzględnili w projekcie czytnika płyt, to przy pecetowej konstrukcji obsługa napędów zewnętrznych nie jest wielką filozofią. Do tego jeśli planują przypisywanie licencji do konta, to czytnik mógłby być podłączany raz kiedyś.
Mówiłam od lat, jak chcesz mieć dobrze od Sony to kibicuj Xboxowi i życz mu jak najlepiej. Jak nie czują konkurencji to wychodzi 5 exów na krzyż na generację, ale za to nie będzie fizycznych wydań. Chaos w MS i brak realnej konkurencji ze stromy Steam Machine zaowocowała takim "fantastycznym i proklienckim" krokiem.
Nie sądzę aby SoD3 ma być skasowany skoro gra jest prawie gotowa. Prędzej wypuszczą i sprawdzą reakcję graczy. Jak zaskoczy to studio się uchowa, a jak nie to pod nóż. Chyba że gra jest do dupy. W kwestii Blada pytanie brzmi na jakim są etapie produkcji. Jeśli przez 2,5 roku g... zrobili, to nic dziwnego, że nie chcą tego ciągnąć dalej.
Nietety stało się to co mnie martwiło od początku, czyli MS nie zapanował nad ilością projektów na raz, a włodarze studiów zalani pieniędzmi nie potrafili ich wykorzystać. Do tego olano produkcję sprzętu oraz totalnie zawalono marketing. Kasę (licząc nowe nabytki) potrafił tylko sporzytkować Obsidian wypuszczając łącznie 5 gier, a reszta leciała w kulki. W korpo mogą cię nie pilnować, ale jak nie dowozisz to ci zaraz umożliwią kontynuację kariery poza strukturami.
Tak drodzy państwo wygląda wolny rynek nieobwarowany regulacjami. Bardzo szybko zmienia się w monopol i prowadzi do sytuacji, gdy kilka wielkich korporacji trzyma za twarz resztę świata. Jedyna szansa leży w zmianie administracji USA i uregulowaniu tej kwestii, inaczej fakt iż sobie tanio nie pogramy będzie naszym najmniejszym zmartwieniem.
Raczej większość ze współczesną konsolą lub kompem o podobnej mocy lub lepszym będzie czekać z zakupem/modernizacją na lepsze czasy. A jak już nadejdą to ten sprzęt będzie już mocno przestarzały.
No i kosztowo gry AAA już przeskoczyły filmy.
Uważam, że reklamy to najgorszy możliwy pomysł, ale nie dziwię się, że chcą poprawić rentowność bizmesu, bo te 3% to mega lipa.
Chociaż sama korzystam od 2019 roku, uważam, że powinni zrezygnować z premier w GP. Niech chociaż w pełni zarabiają na premierach.
1. Są dużo droższe w tworzeniu.
2. W jedną grę można grać latami, czego nie da się zrobić z innymi dobrami kultury.
3. Gry są droższe w utrzymaniu (reszta nie potrzebuje np. aktualizacji na nowy sprzęt) i dodatkowy kontent (raczej nie dopiszą kolejnej zwrotki do utworu).
Wystarczy mieć logowanie dwuetapowe z kodem sms na numer i tyle. Założe się, że dane też miał niepoprawne i dlatego automat odrzucił mu pierwszą wiadomość. Pracuję w bezpieczeństwie i wiem jak to działa, klient nigdy w życiu nie przyzna się do winy, że dał komuś dane lub że nie zachował podstawowych zasad bezpieczeństwa. Wątpię też żeby cały support się zleciał i żeby to trwało godzinę. Chyba, że tyle czekał na połączenie, a babka załatwiła temat w parę minut.
Mam nadzieje, że Asha wyśle Todda na wcześniejszą emeryturę oraz pogoni scenarzystów z Bethesdy, bo oni chyba ostatnie 15 lat przesiedzieli pod kamieniem.
Tu sprawę pokpiło poprzednie kierownictwo, że aktualnie nie ma wystarczającej liczby konsol tej generacji na rynku. Ja bym na ich miejscu wstrzymała się z wypuszczaniem nowego sprzętu do uspokojenia sytuacji rynkowej, chyba, że sytuacja nie zamierza się uspokajać.
DLC było szykowane pewnie na pół roku po premierze, a tak wyjdą pewnie w krótszym odstępie. Moim zdaniem gra już od jakiegoś czasu jest gotowa, tylko terminy nie stykały. Nie mogli wydać razem z Forzą, a obok GTA jeszcze Gearsy muszą zmieścić, więc wydadzą w pierwszym terminie w 2027. Może szykują jako kandydata do GOTY?
Przed Linuxem jeszcze bardzo daleka droga i obawiam się, że bez wsparcia np. UE, która dąży do suwerenności cyfrowej Linux nie będzie nigdy aż takim uniwersalnym kombajnem do wszystkiego jak Windows.
Nie mam bladego pojęcia jak można jarać się laską z twarzą 14-latki w przypadku jedynki i 12-latki w przypadku 2 i ciałem dorosłej kobiety. Zdecydowanie wolę w grach atrakcyjne dojrzałe kobiety niż takie kurioza.
1. Nowa strategia się nie sprawdziła
2. Sprzety drożeją i raczej mało kto w kolejnej generacji kupi sobie każdą platformę. Kto by kupił XBOXA bez ekskluzywów?
3. Tego chcą od nich gracze.
4. Zagrożenie ze strony Steama i Linuxa (moim zdaniem motywyjące również Sony do powrotu do ekskluzywności)
Myślę, że hype wygasł totalne na ten sprzęt, co nie zmienia faktu, że fatalnie trafili z czasem wydania.
5 milionów wygibasów w komentarzach, a częśch chłopów znów nie chce przyznać, że zwyczajnie ma ból dupy o granie żeńską postacią. Nie martwie się, cycki wam od tego nie wyrosną (chcociaż, gdybybtak było to wreszcie byście jakieś zobaczyli na żywo).
Myślę, że Asha rozumie prosty fakt - nie ma exów - nie ma konsoli. Jedyny sens wydawania gier na PC to ograniczenie ich dystrybucji wyłącznie do własnego sklepu, który siłą rzeczy jest na każdym Windowsie. Wydawanie gier na sprzęcie konkurencji (włacznie ze Steam) ograniczyłabym wyłącznie do kilku marek - COD, Minecraft, może Diablo i tyle. Idealnie byłoby, gdyby na początek nowej generacji dali system sellera pokroju TESVI i to mogłoby rozbujać sprzedaż.
Xbox S/X musiałby zjechać z ceny i być znacznie tańszy od PS5, żeby znów zaczął się jakkolwiek sprzedawać. Brak reklam tego sprzętu to też był ogromny błąd. Technologicznie to super urządzenie, mam go ppnad 5 lat i działa bez zająknięcia.
Gdyby Asha była Ashem, to w komentarzach wybrzmiewały by już hymny pochwalne wobec niej. Ona mi wygląga na rozgarniętą szefową, oby była dla Xboxa tym czym, Lisa Su dla AMD.
okazjonalnie 3 na domowej konsoli, a jedna wyłacznie w MFS. W mobilki grają dzieciaki i staruszkowie niezależnie od płci, a nie kobiety.
Moim zdaniem nie dadzą tam innych sklepów niż MS, mam nadzieję, że go chociaż poprawią do tego czasu.
Dodam tak na marginesie, że reprezentacja osób LGBT jest w 2% gier.
Ja uważam, że zwyczajnie na konsoli gra się nieco inaczej i konsolowe eksy są nieco inaczej zaprojektowane. Jeszcze inaczej są zaprojektowane gry na konsole przenośne. Przez to część gier sprawdza się lepiej na określonym typie urządzenia. Od kilku dni posiadam PS4 Pro, gram w eksy od Sony i mam taką samą frajdę jak wtedy, gdy kilka lat temu ogrywałam ciągiem wszystkie części Halo i GoW na Xboxie OneS. Za to w izometryczne RPG i strategie nie jestem w stanie grać na konsoli. Reasumując nie wszystko musi być do wszystkiego.
Chyba sobie żarty robisz. Każda duża gra wychodzi na konsole, każdy indyk i 2A godzien uwagi. To co niewychodzi to tona śmieci ze Steama, w które nikt nie gra. Część gatunków jak strategie też rzadziej wychodzą na konsole. PS ma swój własny typ śmieci do nabijania platyn, Swich ma mobilki za 4 zł, biblioteka Xboxa na szczęście tych śmieci nie ma.
Na miejscu MS też bym wróciła do ekskluzywności i mam wrażenie, że obecna CEO zdaje sobie z tego sprawę. Albo będą exy, albo nie będzie konsol. Mam PC, XSX, PS4 Pro i Swicha i powiem tak, że Halo najlepiej smakuje na XBOX, a GOW na PS :-)
To nie zawsze jest problem W11, często to problem zbyt nowoczesnej karty graficcznej. Dla mnie idealnym rozwiązaniem tego problemu okazał sie zakup starszego laptopa z kartą graficzną. U mnie padło na Della Studio 1737 z kartą HD3650 za 80 zł + przesyłka na Vinted. Rusza wszystko, co do tej pory odpaliłam, a nie zajmuje tyle co druga stacjonarka.
Nie zapominjcie, że MS jest jedną z tych firm, które nagromadziły ogromne ilości pamięci, więc dla nich ten kryzys nie jest tak dotkliwy jak dla Sony i Steama. Z tego co wiem to dużo z tych zapasów zwyczajnie leży i się kurzy, bo budowa centrów danych nie idzie tak szybko, bo nikt ich nie chce w okolicy i jest globalny problem z zasilaniem tego dziadostwa.
Zapewne grała sobie w dzieciństwie i młodości, a później poświęciła się karierze. Jak dostała to stanowisko miesiąc temu to zaczęła intensywnie grać i próbować różnych gatunków, żeby wiedzieć w czym rzecz. Mogła nawet dostać takie zadanie. Jej dzieciństwo i młodość to lata 90 i wczesne 2000, więc trudno przypuszczać, żeby w nic w życiu nie grała. Ja tam będę ją oceniać po działaniach, a to co robi w wolnym czasie to jej sprawa.
W sumie nigdy nie wiadomo kto okaże się dobrym szefem. Spencer mam wrażenie, że stracił moce sprawcze po zakupie Activision, bo XBOX był skupiony na prcesie zakupu zamiast na pilnowaniu biznesu. Po wydaniu takiej kupy kasy władze zapewne zaczęły bardziej patrzeć mu na ręce i wtykać się w decyzje.
Problem jest taki, że jak coś wychodzi pod logiem dużego wydawcy, to wymagania zawsze są większe. Ta sama gra wydana przez niezależne studio będzie lepiej oceniana niż jeśli wyda ją Sony, MS czy Ubi.
Na temat administracji publicznej istnieje wypaczone mniemanie, bo żadne media nie pokazują pozytywnych przykładów. Nikt nie pisze np o gminie, z której pochodzę, gdzie wszystko działa jak w zegarku, ale o pijanym wójcie z gminy obok pisały nawet ogólnokrajowe media.
Ghost of Yotei też miało być zdaniem niektórych klapą z powodu bohaterki, a sprzedaje się świetnie. Co poradzisz na ludzi, którzy uporczywie infantylkizują gry. Wyobraźcie sobie w drugą stronę jaki podniósł by się szum, gdyby graczki oczekiwały, żeby każdy męski bohater wyglądał jak chłopiec z boysbandu.
Mnie tam cieszy, że dwie najlepsze gry 2025 zrobiły studia z Europy i że te te gry są osadzone w europejskiej kulturze i historii.
Jak jesteś zalogowany w kilku miejscach na raz to potrafi często wylogowywać, jest to zapewne kwestia bezpieczeństwa. Ja mam Epica na 3 kompach i jak korzystam z jednego to nie wylogowywuje, ale jak przesiadam się na inne to wywala z pierwszego.
Moim zdaniem Fable jest gotowe i można je było wypuścić już w tym roku, ale nie było sensu. Może tak być, że to będzie shadow drop.
Dla mnie udział AI w tych zwolnieniach jest przesadzony. Duża część tego to redukcja po pandemicznym szale, a także efekt odpływu gotówki od szeregowych konsumentów. Zwłaszcza to widać w USA, gdzie nieodpowiedzialna polityka administracji Trumpa doprowadza ludzi oraz biznesy do ruiny. Zaraz jeszcze pizgnie bańka AI, a to już kwestia raczej krótszego niż dłuższego czasu. Efekt będzie taki, że rozwój AI będzie spowolniony na parę lat, a jak wróci będzie to technologia nieporównywalnie droższa niż obecnie. Zastanawia mnie też jak załamanie Nvidia wpłynie na rynek pecetowego grania.
Zarówno Fallouty jak i TOW 1 i 2 to przede wszystkim krytyka radykalizmu, a że w USA kapitalizm jest najlepiej znany to obrywa mu się najmocniej. Co się dziwić skoro państwo tam skapitulowało przed korporacjami.
Zaraz jeszcze obok WOKE i DEI będą wszędzie widzieć Antifę, bo ich pomarańczowy guru tak twierdzi.
To są skutki przesycenia i przeinwestowania rynku gier, aktualnie dzieje się zwyczajna korekta. Ale to jeszcze nic, zobaczycie jak pęknie bańka AI, tam to dopiero będzie wielki huk.
Najgorszy w tym wszystkim jest absolutny brak jakiejkolwiek reklamy, nawet na indyczych kanałach była cisza.
W firmie której pracuję dostawca nie jest w stanie od 2 miesięcy przedłożyć nam poprawnej umowy, bo zastąpił cały dział prawny AI, no i wychodzi, że umowa nie jest zgodna z niczym. W poniedziałek prawdopodobnie zapadnie decyzja o zmianie dostawcy i 10 mln rocznie przejdzie im koło nosa.
Mogliby cały cykl wrzucić oraz wszystkie klasyki CRPG z tamtych czasów. Ja nie mam nic przeciwko, może sobie młodsze osoby pograją.
Nie mam PS5, ale GoY chętnie kupię na PC jak wyjdzie. Widziałam początek gry u Corle1 i urzekł mnie styl artystyczny. Jak nigdy pooglądałabym sobie dalej, ale nie chcę psuć sobie przyszłej zabawy.
U mnie cena zacięła się na 62 zł, jeśli wskoczy na 115 to wyłączę, co to już nie ma sensu.
Przecież widać już teraz, że po głowie dostali graficy, juniorzy IT i tłumacze, a nie ludzie wykonywajcy manualną pracę w zmiennych warunkach, bo łatwiej zrobić system niż robota.
Mnie najbardziej rozwalają ludzie, którzy mają super PC I monitor sprzed kilkunastu lat, podczas gdy dziś można wyrwać świetny sprzęt za kilka stówek
Ja również wolę COE33 z racji gatunku, ale Hollow Knight to nie tylko mechaniki i poziom trudności. Styl artystyczny, udźwiękowienie, fabuła wszystkobtam stało na świetnym poziomie. Nie grałam jeszcze w Silksong, ale myślę, że będzie jeszcze lepiej.
Aktualnie 400 tys. na Steam a jest czwartek, ciekawe ile korpo ma teraz ból tyłka.
Mnie u młodych dziwi brak zainteresowania technologią. Moi 19 i 14-letni bratankowie mają PC, ale kompletnie się na nich nie znają i są na tyle leniwi, że nie chce im się nawet wygooglać dlaczego im coś w kompie nie działa i jak to naprawić. Teraz doszło do tak zadziwijących okoliczności, że naprawiam sprzęty zarówno dziadkom jak i ich wnukom, bo się jedni i drudzy nie znają.
Nie myślałam, że kiedyś nastanie czas, że człowiek będzie bardziej jarał się nadchodzącymi modami niż premierami.
Moim zdaniem, gdy ludzie zaczną masowo tracić pracę wybuchnie rewolucja, która zakończy się cyberpunkiem lub komunizmem, dla zwykłych ludzi komunizm jest bardziej optymistycznym scenariuszem.