wymusza zmianę modelu biznesowego oraz poszukiwanie nowych partnerstw dla projektu Helix
"Proszę państwa do chmury"
Jezeli nie ma tylu podzespołów, zeby zrobic tyle konsol ile chcieliby gracze, to znaczy, ze tych konsol nie bedzie prawie wcale, patrzac na licha sprzedaz series x i s.
Pieprzone ai.
Tak że jeśli chodzi o series X to oni sami do tego doprowadzili, AI nie ma z tym nic wspólnego. 🤷
No, a z tym AI to patologia....
A oni są na giełdzie w ogóle? Bo jak tak czytam codziennie jak bardzo są w dupie to chyba akcje lecą na łeb.
Wracając do samych konsol to jestem jak najbardziej za tym żeby Xbox stanął na nogi i był konkurencją bo konkurencja jest dobra
Najważniejsze to jest to żeby wiedzieli w jakim konkretnym kierunku chcą zmierzać i żeby po prostu do tego zmierzali, bez zmiany zdania co pół roku. A nie jestem pewien czy sami wiedzą czego oni chcą…
Ważnym i trudnym pytaniem jest to czego chce obecny gracz, oraz czego będzie chciał w przyszłości.
Z jednej strony można by powiedzieć że po prostu dobrych gier na mocnym sprzęcie który zapewni płynność i wysoką jakość. Ale… no właśnie ale. Wiele rzeczy które irytuje graczy tak na prawdę się sprawdziły i przynoszą masę pieniędzy. Subskrypcję, dlc, gry usługi, systemy gacha etc etc. Prawdziwym głosem graczy nie są opinie i komentarze, ale zakupy. Coraz mniej ludzi w wieku 15-25 bawi się w pisanie recenzji i pisanie publicznie swoich odczuć odnośnie produktów. Jeśli już są jakieś opinie i dyskusje to zazwyczaj są na prywatnych grupach np na discordzie. Więc nawet jeśli jakaś funkcja jest publicznie hejtowana w internecie to wcale nie oznacza, że nie przynosi zysków. A to dla korpo jest ważne.
Ciekawym przykładem jest Ubi który wiadomo jaką ma opinię, ale na socialach robi dobrą robotę dla młodszych (tik toki etc) i powoli buduje nowych fanów.
A w 2009 30 latek grający w gry był wyśmiewany. Pytanie jednak która generacja więcej wydaje na gry i konsole? Młodsi to coraz bardziej lubią subskrypcję niż kupowanie, bo też dlatego że często gry im się nudzą i ich nie kończą. Zresztą sam tak czasami mam. Kupuję gry które wiem że będą mi się podobać i je skończę. A reszta? Testuję w subskrypcji i faktycznie często ‚odpadam’ w mniej więcej połowie lub nawet i szybciej.
Trzeba szukać plusów. Obecnie giganci są praktycznie bezkarni bo udeżenie w nich to udeżenie w ich tysiące pracowników i filii. Pracowników przynoszących wypłaty do domów, płacących podatki od zysków, konsumujących. "To nie może upaść bo 50tyś ludzi straci pracę" przestanie być argumentem kiedy będą zatrudniać 1000 osób, a resztę będzie ogarniać AI bez żadnych praw do czegokolwiek. Nie będą już zbyt duzi by upaść bez szkody dla obywateli. Owszem będą mogli upaść, ale ze szkodą dla odklejonych akcjonariuszy na jahtach, a tych mi w ogóle nie szkoda. Poszedłbym dalej i na każdego używanego agenta AI w firmie nałożyłbym podatek. Strzelam połowa minimalnej krajowej miesięcznie od agenta, który zabiera etat człowiekowi. Z tego finansowane będzie rozwiązywanie problemów generowanych przez AI w naszym kraju.
wymusza zmianę modelu biznesowego oraz poszukiwanie nowych partnerstw dla projektu Helix
"Proszę państwa do chmury"
Omijać nowego Xboxa szerokim łukiem. Śmierdzi martwą konsolą (chociaż ciężko, żeby było gorzej niż obecna generacja), warto było nawykupywać tyle studiów deweloperskich, w końcu dobrych gier na pęczki się produkuje.
Zobaczymy, bo "reset" miał już być za czasów Phila. JEŻELI, podkreślam, JEŻELI postawią na exy, wskrzeszą swoje marki (a mają ich sporo), wyjdą z dobrą konsolą i sprzętem, to jest szansa, że wstaną.
Tylko muszą obrać jasna wizję i się jej trzymać, a nie zmieniać zdanie co kwartał i orać swoje poprzednie decyzje ORAZ liczyć że kasa MS ich będzie ratować. Zobaczymy.
Od momentu jak usłyszałem że zablokowali konto człowiekowi co miał ponad 200 gier kupionych bo ktoś mu zmienił hasło odpuściłem sobie zakupy na tej platformie. Steam + PS5 to złoty środek
Ja tak sobie kombinuje.ze wiekszosc graczy to jednak pc w domu juz ma i jak mysli o konsoli to raczej nie xbox.
Ogólnie Microsoftowi nie wierzę, ale jakoś współczuję Asi że ma taki burdel do ogarnięcia. Pytanie tylko czy taki niby szef działu Xbox ma realną władzę czy z każdym pomysłem musi lecieć do głównego prezesa żeby pokazał kciuk w górę lub dół, bo zawsze mnie to ciekawi jak to wygląda w takich wielkich korporacjach?