Jakich corocznych hitów. Na TW4 czekam już 11 lat i jeszcze poczekam. Zrobiło się podobnie jak przy serii Mass Effect i zbliża do poziomu TESa.

Zaczyna się pompowanie balonika pod premierę. Ale coś nie działa tym razem, bo kurs akcji CDPR zdycha.
Rynek (i gracze) czekają na dobrego, dopracowanego Wiedźmina 4. Nadszedł czas "sprawdzam". Już raz się wszyscy nabrali na Cyberpunka który na premierę miał "działać zaskakująco dobrze na PS4" ;)

Ciekawe że dałeś wykres z 2021, a uciąłeś kurs z 2020 jak był po 460 zł ;)
Źle by ten spadek wyglądał na wykresie, nie :)
Przesunięcie W3 DLC na 2027 oznacza przesunięcie W4 na 2028; wszystko się oddala w tym W1 Remake co ma bazować na doświadczeniach z W3. Ogłosili ambitne programy motywacyjne które stają się coraz mnie realne.

Zarzucasz mi, że dałem wykres sprzed 5lat, żeby to dobrze wyglądało, a sam dałeś sprzed miesiąca xD, że ci nie jest wstyd coś takiego komuś zarzucać.
Masz pełny wykres CDPR, jak dla ciebie zdychają, to życzę powodzenia.
Była chwilowa bańka na 460, a w 2022 po 82zł, fakt zdychają
Nie, giełda tak nie działa, CDPR nie zarabia nic na sprzedaży akcji na giełdzie, bo od bardzo dawna ich nie sprzedają. Dbają o wartośc akcji, żeby akcjonariusze byli zadowoleni i tylko po to. Bo ważniejsze rzeczy w firmie są w ramach zebrań akcjonariuszy głosowane... Chodzi o takie rzeczy jak skład zarządu...W niektórych firmach to ma więcej sensu, bo zamierzają sprzedawać akcje, bądź pożyczać pieniądze.
CDPR ma własną zgromadzoną gotówkę na pracę przez najbliższe kilka lat. Ostatni kryzys w gamingu pokazał, że takie podejście dużo lepiej działa, niż to co zrobili giganci gamingowi-> kupowanie pod korek/inwestycje na kredyt. I wiele inwestycji przez tą pazerność na więcej padło...
W zasadzie to podali informacje ze 2 projekty gamingowe i 1 niegamingowy wydadzą w 2026 roku. tylko to mniejsze projekty, więc nie wiadomo ile zarobią...
Przejrzyjcie takie coś jak rejestr krótkiej sprzedaży, który oferuje dane na temat tego, kto pożyczył duże pakiety akcji i kiedy to robił by ubić kurs... Wcześniej w zasadzie też widniał w tym rejestrze, bo drobne fundusze próbują zebrać z rynku wszystko to co im dają niedoświadczeni gracze giełdowi...
Poza RKS oferowanemu przez KNF jest jeszcze ORTEX, który oferuje też dane statystyczne spośród mniejszych inwestorów grających na spadek.
To jest mechanizm psychologiczny jak budowa cepa.
Wprowadzasz niepewność, rzucając bezsensowne tezy, których nikt nie będzie dementował-> bo są głupie, bądź nikt normalny nie bierze tego na poważnie (np. na bankierze na forum CDPR jest ruska firma, która ma płacone za rzucanie w siebie bluzgów i bezsensowne wpisy, jak 11letnie dzieci...). To teoretycznie jest karalne w Polsce, ale oni nie są z naszego kraju, bo da sie wyłapać rusycyzmy tłumaczone AI. Puszczasz nagle 500tyś akcji w momencie gdy jest jakakolwiek informacja i część z niedzielnych graczy giełdowych sie na to nabiera i sprzedaje swoje akcje na dołku (no bo panika, to musiało się coś nie spodobać/stać). Otóż nie, na gamingu popyt jest skokowy po newsach. Powoli się będą wycofywać z takiej gry fundusze hedgingowe, więc będzie drożeć. Pewnie jak dużo zdrożeje, to po uciszeniu się hype'u zrobią znów to samo...
Ogólnie do całego WIGu nie ma sensu porównywać... Porównajcie do takiego Allegro, czy innego tworu, który jest na równi manipulowany przez duże fundusze w podobny sposób...
Jak macie podejscie panikarza/nie wiecie, że najlepiej kupuje się w dołku, to nie kupujcie nawet 1 akcji, bo to się dla was źle skończy...
Po dodaniu tego nowego uniwersum, wydawanie gry co 2lata, dając 6lat odstępu od danej części uniwersum było by bardzo spoko i całkowicie realne do zrobienia. Dane uniwersum miało by swój czas na rozbudzenie oczekiwania a puszczanie gry co 2lata ze studia dało by ciągły piękny dochód i podbijanie znaczenia studia.
Swoją drogą niesamowita jest różnica w komunikacji Redów w porównaniu z taką Bethesdą:
- Redzi: chcemy się odkupić, tworzymy wspaniałą grę, być może będziemy wydawać grę co roku
- Bethesda: nowy TES zawiedzie część graczy, nie sprostamy waszym oczekiwaniom, może kiedyś coś wydamy
Ktoś może to nazwać pompowaniem balonika ze strony Redów... spoko ale co w takim razie robi Bethesda? Swoją drogą, jak oni nie ogarną nowego TES przed nowym Wiedźminem, a nie ogarną go pewnie przed Wiedźminem 5, to gwóźdź do trumny - wszyscy wiemy jak dobrą grą będzie produkt Redów i wszyscy wiemy czym będzie nowy TES i zwyczajnie to już nie wystarczy, a jechanie na fanach marki nie działa jak każesz czekać 20lat na gre.
Jakich corocznych hitów. Na TW4 czekam już 11 lat i jeszcze poczekam. Zrobiło się podobnie jak przy serii Mass Effect i zbliża do poziomu TESa.
Fallout 2 powstał w nieco powyżej roku, Fallout New Vegas w 1.5 roku.
Kiedyś mogli, a teraz przy tej całej nowej lepszej technologii nie mogą? Czekanie 15 lat (20?) na TES 6 to jakiś absurd. Wiedźmin 4 wypada niewiele lepiej...
Niemal pewne jest, że do 2032, dostaniemy: dodatek do W3, W4, Remake W1, Cyberpunka 2, W5, Wiedźmina multi, a jeszcze Hadar na horyzoncie i kto wie co jeszcze.
Ten Twój plan do 2032 just super ambitny i mało realistyczny. Miała być realizacja programu motywacyjnego do 2026, miała być dywidenda mimo ogłoszenia nowej polityki dywidendowej, a nie ma. Przejście na Agile i transformacja 2.0 miało przyspieszyć czasy produkcji. Marketingowa paplanina, marzenia i tyle.
Niemal pewne jest, że do 2032, dostaniemy: dodatek do W3, W4, Remake W1, Cyberpunka 2, W5, Wiedźmina multi, a jeszcze Hadar
chyba sam nie wierzysz w to co piszesz.

Przedstawiony wykres zrobiony pod inwestorów nie zmienia faktu że od premiery TW3 minęło ponad 11 lat a data wydanie TW4 jest nadal nieznana i wiemy tylko że nie nastąpi to przed 2028 rokiem. Na przestrzeni ostatnich 11 lat cdp wydał tylko jedną grę (CP77). Ponieważ wydają dobre gry to mogą przyjąć strategię np. Rockstara tj. jedna dobra gra na 7-8 lat. Z mojego pkt. widzenia (gracza) któremu podoba się tylko TW3 czekanie na kolejną część 13 lat to zbyt długo. Mniej pewnie minie od premiery Andromedy do wydania kolejnego Mass Effecta. Do tego przy realizacji tylu wymienionych projektów śmiem coraz bardziej wątpić w jakość TW4 (nie licząc nawet wpisów w SM ludzi którzy nad nim pracują).
Obecnie każde studio wydaje jedną, góra dwie gry na dekadę, czy to Blizzard, BioWare, Rockstar, Bethesda, itp.
No nie.
Dla przykładu Beth wydała w tym czasie nie jedną a 5 gier:
- 5 edycji (w tym 3 główne) TES Skyrim
- Fallout 4
- Starfield
A jak spojrzymy na UBI to się okaże że przygotowanie i wydanie dużej gry w razie rok nie stanowi żadnego problemu. Od chwili pokazania się TW3 wydali kilkanaście gier (więc tak naprawdę jedna na rok) i z dobrych lub bardzo dobrych produkcji możemy wymienić:
- AC Shadows (2025)
- AC Mirage (2023)
- AC Valhalla (2020)
- AC Odyssey (2018)
- AC Origins (2017)
- The Division 2 (2019)
- The Division (2016)
- Ghost Recon Breakpoint (2019)
- Ghost Recon Wildlands (2017)
- Far Cry 6 (2021)
- Far Cry 5 (2018)
Do tego dochodzą inne produkcje (SW Outlaws, AD 1800 i Anno 117 Pax Romana, gry z serii Prince of Persia najmniej dwie oraz Avatar sprzed 2-3 lat).
Tak więc nie jest prawdą że wszystkie studia produkują jedną grę na dekadę. Owszem są takie - dwie gry w tym czasie robi Rockstar - ale to są sprzedażowe topy branży.
Nawet mniejsze firmy - jak Larian - potrafią wydać 3 gry w kilka lat. Podobnie Obsydian (acz dostrzegam że to mniejsze produkcje jak TW3).

Swoją drogą Ubi jest jakoś 15x większe od CDPR.
Ja nie wierze w Hadara i cp2 do 2032. Z W1R może być różnie, ale to też będzie działać trochę jak ogromne DLC do W4(podobnie jak W5), a nie gra robiona totalnie od zera... W sensie ona będzie miec częśc mechanik z W4, bo rynek gier sie przestał rozwijać na tyle, by był sens projektować to zupełnie od początku dla nowych gier.
CDPR też wydawała jakieś Wojny Krwi, Gwinty, Wiedźminowe Pokemony w miedzyczasie. Nie każda gra, wymaga takiego samego nakładu pracy. Już przy CP2077 Redzi sami byli zaskoczeni skalą tego, na co się porwali (a to nie było studio żółtodziobów), rzucili wyzwanie GTA... Które powstaje ewolucyjnie od kilkudziesięciu lat (W GTA każdy nowy silnik gry to ewolucja starego, a nie wynajdowanie koła na nowo-> bo RedEngine z W3 nie nadawała się do CP, bo pomijając to, że podobno to częśc rzeczy była bezpośrednio do silnika na piechote wpisywana, to Wiedźmin był mniej fotorealistyczny i ludzie dostrzegali mniej nieścisłości, poza tym w Wiedźminie nie było tylu NPC, takiej ilości tekstur i modeli wyświetlanych na raz i jazdy samochodem-co wymaga szybkiego strumieniowania danych).
I w zasadzie jak wychodziło GTA 5, to miało na konsolach starej generacji(xbox360) podobne problemy... Tylko ludzie zmienili wymagania. Ciekawe jak będzie przy GTA6
W zasadzie to fotorealizm dokłada do gry w otwartym swiecie mnóstwo pracy, bo jak widzimy nieścisłość w czymś co nie jest rzeczywiste, to łatwiej nam to zaakceptować...
To bądźmy fair, Redzi wydali również 2 DLC do W3 w tym jednego gigantycznego, który różnorodnością zawartości nie ustępuje takiemu Starfieldowi, duże DLC do CP2077, poboczne projekty jak Gwint, czy Wojny Krwi. Stawianie przy tym 5 edycji Skyrima to żart.
Btw pierwsza edycja wyszła w 2011, W3 w 2015, a więc stwierdzenie Dla przykładu Beth wydała w tym czasie nie jedną a 5 gier to totalne kłamstwo.
spojrzymy na UBI to się okaże że przygotowanie i wydanie dużej gry w razie rok nie stanowi żadnego problemu o ile tworzysz klony na jedno kopyto różniące się jedynie wizualnie i detalami, a każda gra ma bardzo zbliżony rdzeń rozgrywki. Do tego poszukaj ile oddziałów i pracowników mają obie firmy. I jak bardzo opłacało się Ubisoftowi wydawanie takich nieprzemyślanych dużych gier.
No, ale z dobrych lub bardzo dobrych produkcji możemy wymienić i wymieniasz AC Mirage i Far Cry 6. Tu chyba nie ma co rozmawiać :)
Porównania z czapy, nieprzemyślane albo po prostu zwykły hejter ;)
Chcesz być fair to wspomnij tez o dodatkach do Skyrim oraz Oblivion remastered.
Tak nie ma co rozmawiać gdyż opisałem liczbę wydanych tytułów przez UBI (jak widać wychodzi nawet więcej jak jedna gra rocznie) a ty doczepiłeś się do 2 z nich gdyż ci się nie podobają. A najlepsze jest twoje stwierdzenie co do gry Beth nudnego Fallout 4 (mam tam setki godzin, wiem co mówię) będące totalna hipokryzja - gra była kiepska i nudna ale grałeś w nią … kilkaset godzin.
Oblivion Remastered nie robiła Bethesda... 😰
Klonami w manufakturze Ubi nazwałem wszystkie wymienione przez Ciebie tytuły, te dwa wymienione podałem jako przykład dobrych lub bardzo dobrych produkcji:
- Mirage: 7.0
- Shadows: 6.1
- Wiedźmin 3: 9.3
No warte porównania te gry. Pytanie: lepiej co roku oklepane klony warte ocen na poziomie 6-7, czy raz na N lat hity 9-10? Krew i Wino: 9.3.
I tu znowu zaznaczę, że wiem co mówię, ogrywałem lub przeszedłem ponad połowę wypisanych tutaj przez Ciebie.
Hipokryta! Źle się wypowiada na temat gier, które ograł albo co gorsza... dobrze się w nich bawił! Na sztos.
I nie widzę hipokryzji w tym, że po spędzeniu setek godzin w danym tytule widzę jego wady, w których nie wszystkie da się naprawić modami... może czas zdjąć korporacyjne klapki z oczu?
Przydałoby się też poprawienie czytania ze zrozumieniem przyjacielu gdyż nigdzie nie napisałem, że Fallout 4 jest kiepski jak to sugerujesz, podpowiem: jedynie powtarzalny i nudny 😊
PS. Odniesiesz się do wielkości studia Ubisoft, czy ten argument nie pasuje Ci pod narrację i nie ma jak obronić?
1. Skyrim powstał 4 lata przed TW3 a i tak ma gameplay zdecydowanie lepszy. Nigdzie tez nie krytykuje TW3 gdyż sam uważam że to jedna z najlepszych gier w szczególności pod względem fabularnym i stylem graficznym / grafiką (w 2015 zrobiła na mnie dużo większe wrażenie niż obecnie gry korzystające z UE5).
2. Rozmowa nie dotyczy subiektywnych ocen danego tytułu tylko mnogości produkcji. W chwili gdy na kolejnego Wiedźmina czekamy 11 lat i jeszcze trochę poczekamy są też studia wydające gry co rok dwa trzy lata.
3. Przy remasterze Obliviona pracowała także Beth.
4. Jakich kłamstw dotyczących dat premier? Przy każdej grze UBI podałem datę premiery zgodną ze stanem faktycznym (każda z nich powstała po TW3). Co do gier Beth - Fallout 4 premiera w końcu 2015 roku już po wydaniu TW3 przez CDPR. Dodatki do fallouta 4 także po premierze TW3. Fallout 76 także po premierze TW3 (2018 rok). Starfield był wydany w 2023 więc także po premierze TW3. Natomiast reedycje Skyrima - poza Legendary Edition (która tak naprawdę zawierała razem podstawkę i wszystkie dodatki) - także zostały wydane po premierze TW3. Nawet niewymienione dodatki do TESO także powstawały po maju 2015 a więc po premierze TW3.
5. Przestań się podpierać wielkością danego studia. Napisałem że także mniejsze niż cdpr potrafiły w tym czasie wydać kilka tytułów (Larian czy Obsidian).
6. Ocenę z MC możesz sobie między bajki włożyć. Tam może każdy wylać swoje żale. W większości osoby które nawet nie grały w oceniany tytuł. Liczy się ocena ze źródła które weryfikuje oceniającego pod względem posiadania ocenianego tytułu i czasu w nim spędzonego (np. Steam).
7. OK Fallout 4 jest nudny i spędziłeś w nim … kilkaset godzin gdyż - zgaduje - lubisz się nudzić i grać w gry które się Tobie nie podobają. Aha teraz dodałeś że jest powtarzalny bo taki TW3 to nie jest pod względem gameplayu powtarzalny w ogóle.
8. Dla Ciebie gry UBI to klony a dla mnie każda z nich jest inna. Owszem istnieje pewna powtarzalność gameplayu w obrębie danej serii ale ja uważam to za zaletę a nie wadę. Każdy z otwartych światów jest bardzo dobrze wykreowany (praktycznie nie ma innego studia potrafiącego wykreować takie światy) i w każdym z nich można z przyjemnością spędzić setki godzin. W takiej Odysei wraz z dodatkami - acz tylko dwa z nich są fajne naprawdę (los Atlantydy i questy na Korfu) - spędziłem prawie 1.2k godzin. Kwestia tego co się komu podoba.
Twierdziłeś
Dodatkowo w tych 5 grach Bethesdy wymieniasz 3 edycje Skyrima :) W tym przypadku dodajmy Next Gen W3, który dodał do W3 więcej treści i jakości niż reedycje Skyrima do oryginału.
Nie czepiam się dat w przypadku wymienianych przez ciebie gier Ubisoftu.
Nie twierdzę, że krytykujesz W3, twierdzę, że zrobienie gdy pokroju W3 wymaga o wiele więcej nakładu pracy niż generyczny Skyrim i nie lepszy Fallout. Ja też nie krytykuje do spodu Skyrima, czy Fallouta, jedynie świadomy jestem jego wad i tego, że w każdym calu W3 jest grą wybitniejszą: gameplay, grafika i animacje, fabuła, zadania, dodatki, każdy element gry, no może na siłę prócz eksploracji, jest w W3 lepszy.
Bethesda od premiery Skyrima w 2011 wydała Fallout 4, Fallout 76 oraz Starfield. Redzi od 2015 wydali Cyberpunk 2077, Gwinta oraz Wojny Krwi. Nie wiem czemu porównywałeś te studia na niekorzyść tych drugich.
Wszędzie gdzie szukam znajduję info typu Główny proces rekonstrukcji i odświeżenia grafiki leżał po stronie studia Virtuos, podczas gdy Bethesda pełniła rolę wydawcy oraz współtwórcy projektu albo Zespół Bethesdy ograniczył swoje zaangażowanie i skupił się głównie na wsparciu infrastrukturalnym, więc nie mogę się zgodzić, że Beth wyprodukowała Oblivion Remastered, nawet tutaj na GOL Virtuos jest podany jako producent. Aczkolwiek nie mogę znaleźć legitnych źródeł.
TESO nie jest robionę przez Bethesdę.
Larian? Od 2015 trzy gry, czyli tyle co Redzi.
Jeśli chodzi o Obsidian to tutaj się zgodzę, o wiele więcej tytułów. Ale czy to jest mniejsze studio zwłaszcza z kasą Microsoftu?
Dlaczego mam się nie podpierać wielkością studia skoro to ty sam postawiłeś na przeciwko Redów takie molochy jak Ubisoft, czy Bethesda (której właścicielem jest Microsoft)? Czepiasz się zespołu 400 ludzi, że nie klepie tytułów tak często jak 20000 w Ubisoft? No weź się zastanów.
Popatrzmy może dokładnie jakie studia wyprodukowały te wspomniane przez Ciebie gry, które wydał Ubisoft:
Shadows, Odyssey - Ubisoft Quebec
Mirage - Ubisoft Bordeaux
Valhalla, Origins, Far Cry 5 - Ubisoft Montreal
The Division 2, The Division, Outlaws, Avatar - Massive Entertainment / Ubisoft Massive
Breakpoint, Wildlands - Ubisoft Paris
Far Cry 6 - Ubisoft Toronto
Anno 1800, Anno Pax Romana - Ubisoft Blue Byte
The Lost Crown - Ubisoft Montpellier
The Rogue Prince of Persia - Evil Empire
Tylko jedno z tych studiów wyprodukowało więcej gier niż Redzi... Chyba, że wydawanie i produkowanie to dla Ciebie to samo.
Dlaczego mam ocenę MC wsadzić sobie między bajki? To dobrze, że każdy może wylać swoje żale, dzięki czemu nie musimy bazować na "rzetelnych" recenzjach i opiniach serwisów growych, czy innych youtuberów. A od kiedy Steam do ogólnej oceny gry bierze liczbę spędzonych godzin w danym tytule? Mogę mieć godzinę w tytule, wystawić recenzję i będzie brana do ogółu. Na Steam nie zdarzały się manipulacje i review bombing?
Tak, Fallout nudzi się po około 20h grania w wersję vanilla. Ma powtarzalne, generyczne lokacje, ma powtarzalne i nudne dialogi, misje, zadania, nieangażującą fabułę. Skyrim to samo. Do tego już w momencie premiery zacofane technologicznie i graficznie z pierdyliardem bugów (w tym ostatnim remis z Redami). Spędziłem w nich setki godzin, bo uwielbiam immersję i eksplorację Bethesdy, ale nie okłamuje się, że gram w jakiś cud techniki i peak gamingu. I mody, tak moderzy zatentegują. Jesteś w stanie zrozumieć, że można pokochać coś co nie jest idealne co nie? I tak, W3 ma powtarzalny i nieidealny gameplay, ale i tak bije gry Bethesdy na głowę i w tym aspekcie.
Przyznam Ci rację co do gier Ubi, to, że uważam je za klony nie ma tu znaczenia. Moja mea culpa. Też nie jedna z nich mi się podobała, Far Cry 5 patrzę na Ciebie. Ale jak napisałem wyżej te wymienione przez Ciebie gry robiło wiele studiów, nie jeden Ubisoft.
A na koniec zacytuje samego Ciebie:
Owszem są takie - dwie gry w tym czasie robi Rockstar - ale to są sprzedażowe topy branży.
I gry Redów też są sprzedażowymi topami branży.
Podsumuję tylko moje wypociny: wolę poczekać dłużej na takie tytuły jak CP2077, czy W3, niż grać częściej w mniej angażujące i dla mnie o wiele mniej wybitne średniaki.
Co Ty pierdzielisz. Napisałem Co do gier Beth - Fallout 4 premiera w końcu 2015 roku już po wydaniu TW3 przez CDPR. Dodatki do fallouta 4 także po premierze TW3. Fallout 76 także po premierze TW3 (2018 rok). Starfield był wydany w 2023 więc także po premierze TW3. Natomiast reedycje Skyrima - poza Legendary Edition (która tak naprawdę zawierała razem podstawkę i wszystkie dodatki) - także zostały wydane po premierze TW3. Nawet niewymienione dodatki do TESO także powstawały po maju 2015 a więc po premierze TW3.
Na przestrzeni ostatnich 11 lat cdp wydał tylko jedną grę (CP77)
...
Dla przykładu Beth wydała w tym czasie nie jedną a 5 gier:
- 5 edycji (w tym 3 główne) TES Skyrim
- Fallout 4
- Starfield
Chłopie myśl co piszesz albo po napisaniu przeczytaj by zrozumieć. Co mi tutaj cytujesz późniejsze posty? Gdzie się poprawiasz z datami po tym jak Ci wytknąłem pomyłkę/manipulację?
Zakończmy tę jałową dyskusję, bo tu manipulacja lata na lewo i na prawo. Zdrówka!
Mam nadzieję, że to oznacza powrót do mniejszych projektów.
Nie da się ukryć, że każda gra CDPu jest większa a pod pewnymi względami może i obiektywnie lepsza.
Nie zmienia to jednak faktu, że jak sobie człowiek czasem odpali takiego W1 lub W2 to trochę żal bierze, że więcej takich gier nie dostaniemy. W rosnącej pogoni za coraz większymi budżetami, fajnie by było gdyby uruchomili produkcję AA na boku. Mają silnik, mają przeogromną bazę assetów do dyspozycji... Taki mniejszy projekt mogłoby tworzyć kilkadziesiąt osób, starannie dobranych, które mają pomysł, chęć wykazania się i ambicje stworzenia czegoś wyjątkowego. W sytuacji w której W4 ma jakieś 500 osób na pokładzie i prawie miliard $ budżetu (ok. 800 mln) z marketingiem włącznie, przeznaczenie kilkunastu/kilkudziesięciu mln $ na mniejszy, oryginalny projekt to tyle co nic.
Kingdom Come II miał budżet na poziomie 40 milionów dolarów. Jakieś 20 razy mniej niż Wiedźmin 4! Czy nowy wiesiek będzie 20 razy większy/lepszy od KCD2? Śmiem wątpić... I nie chodzi tutaj tylko o subiektywne oceny tego co zależy od pomysłów, gustów i kreatywności, ale również pod względem samej "jakości produkcji" nie chce mi się wierzyć by W4 miał prezentować dwudziestokrotnie wyższą jakość od KCD2, który już mieści się w czołówce branży. Po prostu wraz z wzrostem rozmiarów i skomplikowania projektu, wydajność na poszczególnego pracownika spada, wartość pracy nie skaluje się 1:1 a inflacja kosztów jest przeogromna. Już same pensje pracowników podczas wielu lat procesu produkcyjnego to ogromne koszty.
Tymczasem mniejszy zespół, gotowy iść na skróty i nie "redefiniować" branży w każdym możliwie drobnym aspekcie gry, w którym jest ostra selekcja zatrudnienia i pracują tylko utalentowani, zapaleni i ambitni twórcy, może dostarczyć produkt niemalże tej samej jakości za ułamek ceny AAA. A do tego może jeszcze wygrać elementami kreatywnymi i oryginalnością ponieważ bez tak wielkiego budżetu, może pozwolić sobie na ryzyko i pewną niszowość.
W dłuższej perspektywie ten układ jest nie do utrzymania. Studia AAA produkują przez dekadę jeden produkt, wydają na niego setki milionów a powoli już miliardy $, od jednej premiery uzależniają cały swój byt... podczas gdy średnie (bo właśnie o takie, nie o zupełnie małe tu chodzi) studio jest w stanie zaoferować mi produkt, który może trafi do 1/5 tych odbiorców co konkurencyjny AAA, ale za to będzie kosztować 1/20 tego co tamten. A od czasu do czasu AAA okaże się niewypałem a mniejsza gra odniesie sukces. Chociażby taki DA Veilguard, który z marketingiem kosztował 200-300 mln $ a sprzedał się słabo (1.5 mln "grających" tj. z wraz z subskrybentami EA PLAY zamiast spodziewanych 3 mln na premierę). Tymczasem KCD2 kosztował z marketingiem 60-80 mln $ i 4 msc temu przebił 5 mln sprzedanych kopii.
I okazuje się, że optymalne nie są wcale produkcje Indie czy takie klasyczne AA, ale właśnie taki poziom AAA z okolic 2015 roku. Wtedy też przecież wyszedł Wiedźmin 3 - 81 mln $ kosztów produkcji i marketingu. I nie jest przypadkiem, że wraz z kosztami produkcji rośnie też marketing, który prawie zawsze wynosi ok. drugie tyle. Po prostu im więcej wydasz na stworzenie produktu, tym bardziej musisz się upewnić, że produkt się sprzeda. Więc musisz inwestować w reklamę i znowu zwiększasz koszty. A to wszystko łączy się też z długością powstawania gier - 7 lat pracy nie tylko kosztuje więcej niż 3-4, ale też sprawia, że w czasie, w którym mogłeś wydać dwa produkty, wydajesz jeden.
Podsumowując ten przydługi wywód - CDP RED powinien zrobić u siebie miejsce na projekty o skali na poziomie między W2 a W3, które nie będą bały się wykorzystywać już posiadanej technologii i recyklingować assetów, ale za to będą odważniejsze, oryginalniejsze i bardziej eksperymentalne niż ich główne projekty.
Ostatecznie dobrze dobrany, ambitny zespół 150-250 pracowników, tworzący unikalne produkcje w budżecie 60-80 mln $, wydający je co 4 lata i opatrujący przemyślaną, intensywną i w miarę krótką kampanią marketingową, to taki złoty środek branży.
Też słyszałem o tych wampirach i dlatego Dawnwalker miał ostatnio taki cinematic we współczesności, żeby ich ubiec xD, ale to tylko plotka.
Biorąc pod uwagę, że KM są już dostępne za darmo, pewnie ich "kanoniczne" wydanie nie sprzedałoby się za dobrze, ale już kolejna tego rodzaju część mogłaby trafić do sporej grupy fanów. Biorąc pod uwagę jak dobrze wyszedł im mod, i jak spragniona tego typu gier jest społeczność Gothikowa, myślę że kolejna odsłona "Kronik..." mogłaby mieć sprzedaż podobną do remaku, nawet pomimo przestarzałej grafiki.
Jednak to i tak byłaby tylko poboczna forma do zminimalizowania kosztów prawdziwego celu - stworzenia doskonałego, małego ale bardzo wydajnego zespołu, który idealnie rozumiałby Gothiclajki. I który dysponując zasobami od REDów (silnikiem, budżetem, technologią, specjalistami, marketingiem) mógłby tworzyć gry, które kosztowałyby ułamek budżetu innych gier REDów, ale byłyby bezkonkurencyjne na rynku Gothiclajków. A rynek ten już dzisiaj to potencjalne kilka mln odbiorców i mógłby rosnąć, gdyby wykorzystać najmocniejsze strony gatunku, nie zostając jak zwykle w tyle pod kątem technologii.
Mogliby zrobić Gothiclika we własnym uniwersum. Mogliby sięgnąć po Thorgala, o czym wielu graczy marzy od głębokiego 2010. Mogliby pójść w stronę historii i zrobić coś w stylu Warhorse, ale w naszych klimatach, bardziej przystępne i z większym rozmachem.
Możliwości jest mnóstwo.
Nie, jest to głupi pomysł. Nikt o zdrowych myślach nie zrezygnuję z marki która aktualnie jest jednym z najpopularniejszych marek w świecie gamingu na rzecz mało znanej marki, jakim jest gothick
Gry robione przez około setkę osób, z mniejszym budżetem i szybciej wypuszczane. Myślę, że Pieśni Przeszłości są trochę takim projektem aczkolwiek to jest jednak dodatek a nie cała gra.
Wiedźmin nigdy nie był oparty na jakichś bardzo unikalnych cechach świata przedstawionego ani na rozbudowanym światotwórstwie. Był oparty na opowiadaniu, które wzięło się z pomysłu na Geralta i jego profesję. Potem pojawiło się więcej szczegołów ale Sapkowski nigdy nie miał ambicji do tworzenia rozbudowanego świata fantasy.
REDzi mogą oczywiście rozbudowywać ten świat i dawać coraz więcej od siebie drogą statku Tezeusza, ale to już nie będzie Wiedźmin tylko jakaś jego rozcieńczona wersja.
Siłą tych opowieści są konkretne postaci, wydarzenia, motywy etc. Jak się je usunie, wrzuci gracza w historię 100 lat przed lub 100 lat po książkach, pozwoli wygenerować własną postać... to w sumie czym to się będzie różnić od generycznego fantasy?
Dla wydawcy ma to może sens bo silna marka sprzedaje więcej egzemplarzy, ale z perspektywy gracza wolałbym by tworzyli nowe, równie dobre opowieści a nie tylko doili przez 30 lat tę samą serię, którą ekipa młodych, dawno już nie pracujących w CDPie fascynatów, zapoczątkowała na początku tego stulecia.
Optymalny czas wydawania gier to 4-5 lat. Prawda jest taka że jak czekasz z kolejną odsłoną takie 10-15 lat to musisz wydać cudo, bo inaczej cię zjedzą. Młodsi gracze kupią tylko jak będzie to coś dobrego bo nieznają tytułu. Starsi znają, ale po takim czasie nie zadowolą się byle czym.
Produkcja takich gier jak GTA 6 czy Elder Scrolls 6 wcale nie trwa tak długo, góra kilka lat. Tylko gracze wmawiali sobie, że Rockstar pracuje nad kolejną częścią, podczas gdy w rzeczywistości tylko liczyli kolejne miliony i raz na jakiś czas zrobili kolejny dodatek do online. Tak samo Bethesda dawno temu na E3, albo innej imprezie, pokazała rzekomy zwiastun kolejnej części tej serii, a tak naprawdę nie mieli nic, ani jeszcze nic nie zrobili. Pokazali jakiś durny przelot kamery nad górami i gracze łyknęli jak pelikany, że kolejny TES jest w produkcji.
Zwiększenie liczby produkcji gier wideo wiąże się bezpośrednio ze wzrostem liczby premier.
W tym kontekście duże premiery powinny być realizowane w cyklu dwu- do trzyletnim,
przy czym zarówno częstsze, jak i rzadsze wydania mogą prowadzić do niekorzystnych zjawisk rynkowych, takich jak zalanie rynku lub spadek efektywności monetyzacji produktu.
Istotną rolę odgrywają tu mechanizmy rynkowe, które w znacznym stopniu determinują moment i formę kolejnych premier.
Dodatkowo należy uwzględnić czas potrzebny na rozwój treści dodatkowych, takich jak DLC, realizację promocji na platformach cyfrowych oraz prowadzenie sprzedaży bezpośredniej w modelu rabatowym. W związku z tym cykl wydawniczy wynoszący około dwóch lat można uznać za minimalny próg zapewniający równowagę pomiędzy jakością produktu a wymogami rynku.
Nie przy dzisiejszych silnikach bo to nie jest na ludzką głowę, tutaj potrzebny jest komputer do pomocy.
Dlatego dzisiejsze gry tyle powstają i nikt tego nie widzi.
Wincej gier, wincej! To się jeszcze nigdy dla żadnego dewelopera źle nie skończyło. ;)
Powinni zacząć wydawać gry mniejszych zespołów Indie lub solo devów... sam tworzę grę i uśmiechnął bym się do nich.
To może się zdarzyć, ale nie jest to naszym celem
Ja się tak zawsze tłumaczę jak zrobię coś głupiego. Ok, zdarzyło się, ale nie było to moim celem. Polecam ogólnie.
No wiadomo. bardziej wolą się skupiać na wspieraniu kolorowych (aferka z twittera).