Wystarczyłoby aby za niedługo Valve odpaliło Steam Machine z Half-Life 3 jako tytułem startowym i konsole leżą i kwiczą gdzie chwilowym oddechem byłoby dla nich tylko GTA VI.
Obecnie to można się zastanawiać czy Steam Machine wogóle wyjdzie, bo skoro nie zapewnili sobie dostaw to pozamiatali sami siebie.
Ja bym poszedł w teorię spiskowe i to, że cała sytuacja jest po to właśnie aby przyblokować Valve lub odwrotnie czyli ich wypromować i przesunąć branżę w małe komputery do wszystkiego zamiast tradycyjnych PC-tów i konsol.
Teraz to już bardziej się opłaca poczekać te dodatkowe 3 lata na kolejną generację. Pewnie będą lichwiarsko wycenione, ale przynajmniej będzie spokój ze sprzętem przez kolejne 10 lat.
Za 3600 można kupić pc o wydajności ps 5 pro. Kupno konsoli nie było opłacalne od dawna a teraz to już całkowicie.
No właśnie.....w lipcu. Pod kamieniem żyjesz przez ostatnie pół roku? Teraz za 3,5k to co najwyżej możesz złożyć jakiegoś rzęcha, który odpali gry na nisko-średnich przy dzisiejszej optymalizacji. Jak sam ram 32gb to koszt z 1500zł.
Dobrze że kupiłem PS5 Pro w listopadzie na wyprzedażach za 2900 zł, teraz z PSSR 2.0 konsola naprawdę dostała drugie życie i różnica w stosunku do podstawowego modelu jest spora.
Brak gier + to, że w tym roku ta generacja będzie miała już 6 lat no i ta dowalona cena tylko pokazuje, że nie ma co tego kupować jeśli do tej pory się nie ma. Lepiej poczekać na PS6.
Od tego złomu to tylko pad do PC aby nie brać tego samego od series x. Nawet do bloodborne ten złom się nie przyda bo zjeby Sony nie potrafiły nawet 60 fps, tylko utknęło na 30 a na PC za cenę złomu pro to 120 fps było do przejścia bez problemów
Czyli konsolka śmiało 4k, napęd, jakiś ps+, drugi pad i mamy 5k xD
Via Tenor
Sprzęt składający się z ponad 6 letnich części doczekał się podwyżki.