Ty łysy a ja mam pomysł, weźcie produkujcie gry, w które chcą grać gracze i je sprzedawajcie a potem produkujcie nową grę i też ją sprzedajcie co wy na to
Ty łysy a ja mam pomysł, weźcie produkujcie gry, w które chcą grać gracze i je sprzedawajcie a potem produkujcie nową grę i też ją sprzedajcie co wy na to
Jak się wypuszcza, za przeproszeniem, "gówna" to co się dziwić że nie przynoszą dochodów? Widać że dalej się niczego nie nauczyli... :)
Wprowadzili płatny multiplayer na konsolach, wprowadzili mtx do segmentu gier AAA, likwidują dystrybucję pudełkową gier, zniszczyli Xboksa One na premierę przez fatalny PR
I wciąż im mało
Te słowa Nadelli brzmią tak, jakby celowo chciał zniszczyć i zaorać markę XBox
Przeciez takie gadanie jest odklejone od rzeczywistosci.
Gry nie roznia sie od innych mediow jak ksiazki, filmy, muzyka.
Wyciskanie z tego ile sie da floty swiadczy o pazernosci a nie o rozgrywce...
1. Są dużo droższe w tworzeniu.
2. W jedną grę można grać latami, czego nie da się zrobić z innymi dobrami kultury.
3. Gry są droższe w utrzymaniu (reszta nie potrzebuje np. aktualizacji na nowy sprzęt) i dodatkowy kontent (raczej nie dopiszą kolejnej zwrotki do utworu).
Aktualizacja gry wygladala tak ze wydawalo sie rewizje, wszystko na fizycznym nosniku, dopoki masz plyte, masz gre.
To ze sa drogie w utrzymaniu to wina devow, sa tytuly ktore w zyciu nie widzialy aktualizacji.
Filmy tez mozesz ogladac pierdyliard razy dopoki masz nosnik, sa przypadki aktualizowania filmow jezeli obslugiwaly taki format ale bardzo rzadko.
A tutaj jest mowa o zmaksymalizowaniu monetyzacji do wydanych gier, byc moze i single playerowych, to tak jakby wydac ksiazke ale musisz placic po ilus przeczytanych stronach.
Jezeli chcesz monetyzowac gre to najlepszym przykladem sa gry gatcha jak Genshin Impact czy ZZZ, maja single player, system losowych przedmiotow, ciagle aktualizacje, i mozesz wydawac hajsu ile dusza zapragnie.
Nie da sie juz niczego wymyslec zeby bardziej zmonetyzowac gre.
Uważam, że reklamy to najgorszy możliwy pomysł, ale nie dziwię się, że chcą poprawić rentowność bizmesu, bo te 3% to mega lipa.
Chociaż sama korzystam od 2019 roku, uważam, że powinni zrezygnować z premier w GP. Niech chociaż w pełni zarabiają na premierach.
1. Filmy mają podobne budżety.
2. Filmy też można oglądać latami.
3. Mam wrażenie że za gry uważasz tylko gry-usługi. Grę tworzysz jeden raz, a możesz sprzedać ją milion razy.
Tu nie ma mowy o sztuce czy czymkolwiek. To tylko skok na kasę, żeby się milionerom lepiej wiodło. Wykresy zysków muszą lecieć w górę, a oni i tak tego g...wna nie oglądają i nie grają w gry.
No i kosztowo gry AAA już przeskoczyły filmy.
Także za długim i bogatym wsparciem mogą starć różne motywy i nie jest ono obowiązkowe, większość gier tak nie ma
Gość jak większość zawodów dyrektor / manager / ceo wygląda na niezdiagnozowanego psychopatę, ciekawe co przyniosą kolejne lata , reklamy w grach od microsoftu? To ja podziękuję za taką rozrywkę. Byle to się nie rozniosło po innych wydawcach.
Pierwszy abonament związany z oglądaniem reklam jaki zobaczę będzie oznaczać rezygnację z gamepassa, brak kupowania gier od M$ i ich studiów, oraz usunięcie konta M$ co pewnie będzie wiązało się z rezygnacją z windowsa. Trudno świat nie kręci się wokół gier, a nie będę przykładał ręki do gównowacenia rozrywki akceptując tego typu "monetyzację".
P.S.
a co tam zrezygnowałem już dziś. "Twoja subskrypcja zakończy się w dniu 6.07.2026 i opłata nie zostanie ponownie pobrana." To było równiutko 6 lat subskrypcji. Sayonara Satya
na szczeblach w tej firmie (nie tylko tej) są ludzie na stanowiskach na topie bez żadnej wiedzy, po znajomości, po rodzinie... da sobie radę, jakoś to będzie, w końcu jego ojciec grał w gry to i syn coś ogarnie... to jest podobnie jak w polityce, te same mordy i żadnych zmian... zmiany widać tylko w małych firmach gamingowych gdzie jakieś innowacje są które po prostu potem te większe kopiują na większą skalę, albo pochłaniają studio obetnicami wielkich pieniędzy
Via Tenor
Łysy akurat nie ma zbytniej inteligencji we twarzy, więc nie dziwne że mówi takie bzdury. Jeszcze mniej konsol w sklepach, więcej gier w abonamentach i więcej wykupywania rynku z gierek, by potem nic z nimi nie robić. Przecież to sukces murowany!
Czasem jak myślę sobie o poprzednim Szefie Philu, to on chyba jednak nie lubił Xboxa bo wiedział jaki jest Microsoft. Robił to celowo żeby potem móc we wszystko grać na PC czy PlayStation bo tajemnicą nie jest że lubił pykać w gierki, ale postanowili go zwolnić i cały plan poszedł w piach.
Powodzenia z tym. Nikt jeszcze nigdy nie uczynił gier wideo dochodowym biznesem, nie wiem na co on się porywa w ogóle.