Słusznie zauważono już, że cały ten teaser miał na celu wyłącznie jedno - podbicie wyceny Bethesdy przed sprzedażą MS.
Bethesda mająca za sobą nic nie mówiący i nic nie obiecujący zwiastun to Bethesda dużo cenniejsza od tej, która nic o o swojej głównej serii nie napomknęła od lat.
Nawet jeśli kolejny TES nie był wtedy w planach to i tak można było pozować na "studio od Elder Scrollsów"...
TES VI długo jeszcze się nie pojawi na rynku, a jeśli się pojawi to będzie takim samym przestarzałym tworem jak Skyrim. Starfield nie został stworzony z pasji, ta gra była testem czy gracze zaakceptują archaizmy w kolejnym wykonaniu Bethesdy. To była nowa marka, więc nawet jeśli utonęła to mała strata. Natomiast przy TES nie mogą sobie na to pozwolić, a widząc jak Starfield został zjechany to teraz będą dłubać długie lata aby nowa gra z ich flagowej serii spełniania choć w połowie dzisiejsze standardy.
Spokojnie! Ani skyrim ani tes6 na ps5 nie wyjdzie
Słusznie zauważono już, że cały ten teaser miał na celu wyłącznie jedno - podbicie wyceny Bethesdy przed sprzedażą MS.
Bethesda mająca za sobą nic nie mówiący i nic nie obiecujący zwiastun to Bethesda dużo cenniejsza od tej, która nic o o swojej głównej serii nie napomknęła od lat.
Nawet jeśli kolejny TES nie był wtedy w planach to i tak można było pozować na "studio od Elder Scrollsów"...
Serio Bethseda z tym TES6 poszedł w kulki. Może za rok coś pokażą.
To Fallout 5 którego mają zacząć robić na dobre po powyżej wspomianiej, szkoda gadać 2035/40 rok oby nie dalej.
Lepiej upychać słabego starfielda po PS, switchach etc..
Wygląda na to, że ci "fani" chcą TES6 jak najszybciej po to, żeby go zmieszać z błotem, jak Starfielda. Coraz więcej hejterów udaje fanów, niestety. Coraz więcej niepełnosprawnych emocjonalnie małp w internecie mówi coś w stylu "Skyrim to moja ulubiona gra, ale tutaj jest lista 100 rzeczy których w niej nienawidzę". Może jestem jakiś inny, ale jak coś lubię to lubię. Sęk w tym, że moja praca nie polega na tym żeby "lubić Skyrima" czy inny produkt, który się dobrze klika i memuje. Przykro się patrzy, że dzisiaj tzw. community jakiejkolwiek gry to głównie ludzie narzekający na to że ta gra w ogóle istnieje. A najgorsze jest to, że te biedne firmy robiące gry próbują dostarczyć graczom to czego gracze "chcą", choć dość jasnym wydaje się, że najczęściej nie wiedzą czego chcą, albo chcą czegoś co już było. Idiotyczne czasy.
oj sama prawda. Tak jak zauważyliście, ludzie są nienormalni i często trollują i hejtują. Jak np. pierwsze gry piranii, które kompletnie niesłusznie dostały łatkę drewna kiedy w tamtych czasach na tle innych gier nie były zbytnio drewniane albo np. gra the blood of dawnwalker i twórcy gry są mieszani z błotem przez jakichś hejterów, chociaż nawet nie wiadomo jeszcze jak ta gra naprawdę będzie w całości wyglądać, a nawet już dużo wcześniej i to nawet gdy gra dopiero co powstawała to twórcy już byli hejtowani.
Myślę że jak jest się fanem gry,serialu czy czegokolwiek ,to chce się by to było lepsze.
Przykładowo lubię minecrafta i gram w niego ale są rzeczy którym przydałoby się parę zmian (wagoniki ,wiele mobów czy itemów co mają jedną funkcję i to często tak meh że łatwo zapomnieć o nich).
Jeśli coś lubisz bo to lubisz -fajnie ,możesz sobie kontynuować to lubienie . Ale nie każda krytyka to hejt.
Starfield został zmieszany z błotem bo jak na czasy w których gra została wydana ,był przestarzały,nudny i nawet tej magii Bethesdy w postaci fajnie zrobionej mapy którą aż chciało się eksplorować nie miał.
Kolejny TES ,nie ważne w jakim stanie wyjdzie to będzie mieć "fanów" co będą zachwyceni nie ważne co , fanów co będą lubić grę ale będą znali parę rzeczy w grze które potrzebowały paru zmian , oraz "fanów" co tylko skrytykują grę.
Highguard przykładowo dostał krytyke zanim ludzię mogli zagrać ,ale i krytyke gdy gra była dostępna.
Jeszcze kwestia że niektórzy zbytnio się przejmują co inni sądzą. Są gry ,seriale ,anime itp którę lubię ,które napewno ktoś "hejtował" ale przez znaczną większą część swojego czasu w internecie ,spędzam czas ze znajomymi na discordzie ,oglądam twórców na youtubie którzy mnie interesują (rekomendowane filmy wyłączone) ,gram w swoje ulubione gry czy oglądam anime które mnie zaciekawilo.
Innymi słowy ,ludzie co lubią gry ,seriale itp mogą po prostu być skupieni na czerpaniu radości z tego co lubią więc sie nie wypowiadają aż tak bardzo online co powoduje że trole internetowe brzmią najgłośniej
Nie sądzę że każdy by powiedział "zrobiłbym to lepiej" ale zauważyć ze coś niedomaga nie powinno zabierać radości.
Przykładowo jak zaczęłam oglądać anime to wszystko było takie fajne ,podobało się. Ale z czasem jak miałam doświadczenie i jakieś 200-300 anime na koncie ,to czy chciałam czy nie mogłam powiedzieć co wyszło a co niezbyt a nadal być stanie czerpać radośc z nawet słabego anime.
W tym roku był news od nich że są głęboko w lesie, więc nie wiem czego ci fani oczekiwali
Oglądał ktoś w ogóle ten trailer na chlodno? To ma ponad 200k łapek w górę, a nie przedstawia zupełnie niczego
Co to w ogóle jest? Wygląda jak kawał losowo wygenerowanej mapy. Nie ma żadnych drzew, miast, wiosek w zasięgu wzroku, jakieś stepy, skały i po środku jedne, warte uwagi, ruiny niewiadomego pochodzenia, na tak ogromny kawał mapy.
Nic z tego nie rozumiem,
Via Tenor
Wypuszczenie teasera na tyle lat przed premiera to był błąd. Cyberbag 2077 jest tego dowodem. TES 6 jesli wyjdzie całkowicie nie spełni naszych oczekiwań.. będą bugi , średniowieczne animacje, grafika z zeszłej epoki, denna historia i pełno mikrotansakcji , psia optymalizacja i cena z kosmosu.
Starfield pokazał na jakim etapie jest ta firma.
Tak, w tym roku przypomniał mi się ten mocno nieudany... teaser z 2018, bo coś podobnego odwaliłi z Personą 6.
Tyle że chyba na P6 nie będziemy czekać jeszcze 10 lat?
TES VI długo jeszcze się nie pojawi na rynku, a jeśli się pojawi to będzie takim samym przestarzałym tworem jak Skyrim. Starfield nie został stworzony z pasji, ta gra była testem czy gracze zaakceptują archaizmy w kolejnym wykonaniu Bethesdy. To była nowa marka, więc nawet jeśli utonęła to mała strata. Natomiast przy TES nie mogą sobie na to pozwolić, a widząc jak Starfield został zjechany to teraz będą dłubać długie lata aby nowa gra z ich flagowej serii spełniania choć w połowie dzisiejsze standardy.
Może lepiej niech to nie wychodzi bo już teraz widzę te sztuczne mordy z DLSS 5 i nieskończone dialogi z postaciami stworzone przez AI na tej zasadzie:
https://www.gry-online.pl/forum/za-wszelka-cene-musze-dozyc-tych-czasow/zf1026114
Bethesda skończyła się na TES Skyrim. Jako wydawca może być , serwując nam Dooma czy Wolfensteina. Jako autor i developer innowacyjnych, dużych i ciężkich od lore przy tym atrakcyjnych wizualnie i modowalnych erpegów to już bardzo ładna ale historia.
Obecnie jest tyle fajnych gier, w tym z pogranicza akcji i rpg, że wizje i duch Todda oraz całej Beci, nie wystarczają.
Szkoda, i żal patrzeć jak autorzy jednych z najfajniejszych erpgów lat 90tych i początku 2000 tak się pogubili.
Co tu zrobić kiedy na rynku za 30 zł można pograć w takiego Fatekeeper, za rogiem Vernyhorn, Chronicles Medieval, Blood of Dawnwalker, nowe Wiedźmin i Cyberpunk, czy tona bardziej niszowych jak Wayward Realms, Parades, Expedition, nowe Divinity, Fable czy z kilkanaście innych ciekawych rpgów, jak choćby tytuły z toną loru od Owlcatów itp. O innych grach nawet nie wspominam bo to istny róg obfitości i przebierać można obecnie w tytułach od indyków począwszy a na tzw. AAA tytułach kończąc z każdego gatunku.
Kiedyś gier było mniej i praktycznie każdy tytuł co parę lat robił jakieś łał na graczach, teraz atrakcyjnych tytułów jest tyle, że Becia ze swoim silnikiem pucowanym od Obliviona (sic! nawet w Fallout 4 widać ślady komend ini, które nadal działają od czasów Obka) zwyczajnie dostała do głowy i się załamała.
Czekałem na TES VI jeszcze do początków tego roku, aby usłyszeć i zobaczyć choćby zarys gameplayu, jako wierny fan serii od czasów Areny i Daggerfalla. Niestety, poza badziewnymi i rozmienionymi na drobne dodatkami do Starfielda nic nie zobaczyłem.
Nie czekam już na nowego TESa, jak się pojawi to ogram ale bez wypieków na twarzy.
Szkoda tego i szkoda, że Todd będąc u szczytu formy nie ustąpił przed pewnie natłokiem nowych pomysłów ze strony teamu jakiemu przewodzi, on ciągle robi to samo i pogrążył się jako twórca w marazmie. Jednak rozwój, w tym samorozwój zawodowy jest niezwykle istotny a do tego trzeba być otwartym na nowe pomysły i twórczą krytykę starych rozwiązań. Todd jest utalentowanym gościem, ale mam wrażenie, że stwierdził że nie warto słuchać nikogo poza nim samym. Efekty widać już w mdłym do bólu Starfieldzie, gdzie po 3 godzinach gry widzieliśmy już wszystko.
No i przyznam, że rzeczywiście się pogubili - Skyrim to najlepiej sprzedający się erpeg wszechczasów, do dziś sobie plują pewnie w brodę, patrzą na kolejne pokolenia graczy i moderów, i zadają sobie pytanie "gdzie zbłądziliśmy?".
Dam ci dobrą radę gratis: jak nie lubisz ich gier to nie graj, życie jest za krótkie żeby malkontencić z innymi baranami, i to jeszcze na zasadzie "kopiuj-wklej".