"zobaczymy nowe modele biznesowe, których do tej pory branża gier nie znała" no nie wiem czy nie znała. Przerywanie rozrywki reklamami znane jest od dawna. Pewnie będzie XBOX GamePass for Plebs i tam będzie można grać za pół ceny, ale tylko w chmurze i gra będzie przerywana co 10min reklamą. Na początku max 10s na początku jak to kiedyś Youtube obiecywało. Potem 30s, potem dwie, potem w środku. Do tego permanentna inwigilacja, odarcie prywatności z rozszerzonym zbieraniem danych i zgodą na pchanie wszystkiego do nauki modeli AI. I to wszystko za pół ceny :D
Exclusivy to po prostu dyskryminacja cześci graczy, żeby orżnąć na kasę inną część.
Co do podwyżek to były jak najbardziej dobre dla M$ tylko troszę się pospieszyli i ugotowali żabę. Zdobędą większy rynek, będą mieli stany gry i osiągnięcia graczy jako zakładnika to cena poszybuje w kosmos, albo przechodzisz na GamePass Bieda z Reklamami
Sprawą oczywistą jest to, że korporacja chce zarobić jak najwięcej, sprawą również i oczywistą jest przekonanie, że klient z reguły chce kupić produkt najtaniej.
Co do podwyżek to były jak najbardziej dobre dla M$ tylko troszę się pospieszyli i ugotowali żabę. Zdobędą większy rynek, będą mieli stany gry i osiągnięcia graczy jako zakładnika to cena poszybuje w kosmos...
No właśnie chodzi o to geniuszu, że nie zdobędą większego rynku. Game pass stanął w miejscu, a miał to być serwis growy na miarę netflixa. Piszesz o jakiejś dalekiej przyszłości, która jak na tę chwilę jest nierealna.
Via Tenor
A z tą dyskryminacja to niezła psychoza. 🤣
Co do butów. Uważam, że każde przedsiębiorstwo jest z góry nastawione na zysk (praksekologia), jeżeli jakaś firma świadomie ogranicza się do produkcji butów w rozmiarze 40-43 "bo tak" najprawdopodobniej szybko zniknie z rynku przez brak rentowności, jeżeli mimo tego nie zniknie z rynku i będzie się na nim utrzymywać nazywanie tego dyskryminacją dalej jest radykalne i logicznie nie spójne przez argument który wypisałem w pierwszych dwóch zdaniach mojego postu. Mało tego, zmuszanie podmiotu do dystrybucji swoich dóbr na nie rentownych rynkach jest naruszeniem praw własności.
"Oni twierdzą, że jak dadzą dostęp do tej gry tylko osobom, które kupią inny ich towar, a reszta jak nie kupi to sobie nie pogra." Nie rozumiem tego zdania. Zapewne działania Microsoftu do ograniczenia dystrybucji swoich gier na inne platformy ma skutkować zwiększeniem zysków które ma wygenerować większa sprzedaż Xboksów, a nie "bo tak, czy z powodów takich, że nienawidzą osób z Playstation". (Po raz kolejny, ekskluzywność to nie dyskryminacja).
"Gdyby producent lambo celowo sprawił, że zwyczajne rozmiarowo osoby np. w rozmarze od 170-175 się nie mieściły do auta bo technicznie by im to uniemożliwono, albo celowo tak zaprojektowano samochód, żeby się nie mieścili to to właśnie byłaby ta dyskryminacja w stylu M$." Co jeżeli samochód został zaprojektowany z myślą dla osób w przedziale wzrostu 170-185cm z powodów większych osiągów, czy osoby +185cm będą dyskryminowane? Z twojego punktu widzenia, tak bo celowo został w taki sposób zaprojektowany. Jak odróżnić dyskryminacje od celu czysto ekonomicznego czy w przypadku lambo celów czysto technicznych? Czy producent sprzedając ten samochód za 500k euro dyskryminuje osoby biedne czy po prostu osoby mniej zamożne nie są ich targetem? BTW ja się nie mieszczę w lambo. 😜
"problem z dyskryminacją nie ma podłoża ani technicznego, ani kosztowego" A jednak dalej oskarżasz Microsoft o rasizm. Moim zdaniem ich decyzja jest podjęta z punktu widzenia kosztowego. Produkcja gier na konsole konkurencji jest kosztem dodatkowym z którego wynika, że sprzedaż naszych konsol jest mniejsza. Taka argumentacja jest w moim mniemaniu jak najbardziej trafna. Z perspektywy klienta: po co mam kupować Xboksa jak na PC czy Playstation będę miał to co oferuje Xbox + więcej?
Podsumowując. Jeżeli chcesz nazywać to dyskryminacją oczywiście, że możesz to robić ja jednak nie jestem wogóle przekonany do twojej argumentacji. Jest skrajnie irracjonalna.
Ale oficjalnie jeszcze żadne korpo takiego modelu nie proponowało. Tylko ciekawe jak z ceną, no bo to się niczym nie różni od kupienia sprzetu na raty, a i lepiej na tym wychodzisz bo sprzęt zostaje z tobą. 🤷
Kiedy w mojej głowie pojawia się chęć zakupu konsoli?
Kiedy jestem do tego zmuszony.
Kiedy jestem do tego zmuszony?
Gdy na konsoli są gry ekskluzywne.
Via Tenor
Po ostatniej prezentacji Xboxa mozna powiedziec ze Asha duzej rewolucji jednak nie zrobi :(
Ciagle chca "Play Everywhere" i GamePasa wciskac i 95% zapreznotnowanych gier ukarze sie na innych platfomrach. A ten pseudo "exclusive" GOWa to typowe Virtue Signaling zrobione na pospiechu (gdzie logoa PS5 jeszcze nie usuneli z grafik) niz jakas powazna zmiana o 180 stopni i przezucenie sie na robienie exclusiwow.
Starch się bać, gdy coś takiego zapowiada korpo pokroju MS. Jeszcze zobaczycie, jaki to dobry wujek od giereczek...
Co do sprzętu, to albo szykują granie tylko w chmurze, albo wynajem konsol.
Tu sprawę pokpiło poprzednie kierownictwo, że aktualnie nie ma wystarczającej liczby konsol tej generacji na rynku. Ja bym na ich miejscu wstrzymała się z wypuszczaniem nowego sprzętu do uspokojenia sytuacji rynkowej, chyba, że sytuacja nie zamierza się uspokajać.
Zachęcać do kupna konsoli można albo kijem albo marchewką. Kijem jest zabieranie czegoś graczom za to, że nie korzystają z ich platformy, marchewką jest dawanie im czegoś na zachętę.
Pytanie brzmi - kiedy eks jest zabieraniem czegoś użytkownikom innych konsol a kiedy jest dawaniem czegoś ekstra własnym klientom?
Moim zdaniem różnica leży gdzieś w związku z typem gry. Jeśli exclusive jest dziełem wyjątkowym, eksperymentalnym, który od początku nie ma w planach na siebie zarobić tylko promować konsolę + działa na niej wybitnie i wyciąga 100% jej możliwości to możemy mówić, że gracze dostają coś extra. Jeśli jest to typowe AAA, które jest nie do odróżnienia od innych na rynku i po prostu ma przynieść wydawcy $$$ to wtedy niewydanie jej na innych konsolach przypomina raczej odebranie czegoś w celu przymuszenia do zakupu całej konsoli.
Jeśli exy będą grami, które nigdy by nie powstały w innych warunkach - niech będzie. Jeśli to ma działać na zasadzie "ej, ninja theory, macie tu 100 mln $ na kolejnego Hellblada, wiemy że gra prawdopodobnie tyle nie zarobi, ale chcemy żebyście zrobili dla naszych klientów coś ekstra, czego nie doświadczą nigdzie indziej" to jest to zrozumiałe.
Jeśli będzie to raczej "hej Bethesda, róbcie tego kolejnego TESa, tylko nie wydawajcie go poza naszą konsolą, oto pieniądze za kopie których przez to nie sprzedacie" to jest to typowo antykonsumenckie zagranie, któremu powinniśmy być wszyscy po równo przeciwni.
Chcesz zagrać w God of War to kup playstation, tyle w temacie. Tu się liczy siła marki.
Gdyby iść twoim tokiem myślenia to żadna gra nie mogłaby być grą ekskluzywną. 🤦
Szefowa Xboxa zapowiada wdrożenie rozwiązań, jakich nikt dotąd nie brał pod uwagę
Nie wiem co to będzie, ale już się trochę boję😨