Tak myślę, że jeśli chodzi o konsole to Series S/X jest już sprzedażowo skończone. Nie da się tego trendu już odwrócić. Tym bardziej po 6 latach. Usługi, game passy to mogą kombinować ale w przeciwieństwie do Ps5 (któremu, wg mnie, narazie nie jest potrzebny następca) to jedynym kierunkiem w konsolach jest chyba tylko już ciśnięcie Helixa.
Nie wiem czy da się stworzyć coś lepszego niż zaprezentowanie tego nowego Xboxa tak, że jakiś dzieciak siedzi na kanapie z padem w dłoniach ogrywając jakąś Forze po czym szybka przebitka jak wyjmuje myszkę i klawiaturę które podpina do tego Xboxa i odpala jakiegoś World Of Warcraft albo Heroes of the Storm.
na kanapie grać w WoWa albo Hotsa? Toż to musi być mordęga.
Chodzi o czystą symbolikę i marketing.
Wszystko rozbije się o to, jak ogarną system na tej nowej konsoli. Jak ma to być PC, ale jak laptop, to muszą zrobić dedykowany system, bo Windows do grania kanapowego się nie nadaje. Musi być stabilny i przede wszystkim w 100% obsługiwany za pomocą pada.
Szkoda też, że nic nie ma odnośnie dostępności dla osób niepełnosprawnych. Spencer coś tam swego czasu przebąkiwał, ale chyba niewiele z tego wszyło. Nie wiem, czy jest jakiś tytuł od MS, w który może grać osoba niewidoma, jak to ma miejsce u konkurencji.
Co do systemu to myślę, że to nie będzie do końca tak samo działał jak na PC nawet jeśli to będzie pełen Windows z technicznego punktu widzenia. Jeśli miałbym zgadywać to nie będzie można go wpiąć do domeny, nie będzie można zmienić SKU i sam system nie będzie zainstalowany na gołym sprzęcie tylko na Hyper-V, a aktualizacje będą wypuszczane w innym cyklu wraz z aktualizacjami niż na zwykłym PC oraz pliki systemowe będą zablokowane przed modyfikacją.
A mnie zawsze bawiło, że od samego początku XBox w identyfikacji wizualnej ma XCircle
Mam nadzieję, że wprowadzą swój odpowiednik dla Steam Workshop, bo obecnie zarządzanie modami w Microsoft Store nie istnieje i trzeba je albo ręcznie instalować, albo liczyć, że gry mają wbudowany system zarządzania nimi co jest w ogóle śmieszne, bo gry Microsoftu dość często mają wsparcie dla modów i najlepsze doświadczenie oferują przez Steam. Nie wszystkie, ale jednak
Jak dla mnie tu nie ocenę chodzi tylko o samą zawartość platformy. Na początku reklamowane jako miejsce do grania w topowe premiery stało się mdłym dodatkiem dla posiadaczy konsol. Połowa tytułów to indyki i brednie dla dzieci, kilka klasyków i premierowe gry które bez zakupu dlc są mało grywalne.
Pierwszy rok korzystania z platformy może i pozwoli miło spędzać czas i wyjść na plusie ale już potem nawet przy cenie 50 zł na miesiąc to średnio opłacalna inwestycja. Sporo z tych gierek kupimy na kluczykowniach za niewielkie pieniądze. Podobna sytuacja jak np przy Netflix :P rok oglądania i bida.
Tak czy siak gry dla dzieci są tanie (zazwyczaj), dodając do tego śladową ilość poświęcanego na gry czasu to game pass już się wgl nie opłaca.
indyki dla dzieci są dla nich bardzo opłacalne dzieci zazwyczaj mają w doopie takie gry także nie, nie opłacają się im :)
Pierwsze co to ten złom series s powinien wylecieć, ruinę po miesiącu sprzedałem jak to nawet starszych gier jak cyberpunk nie potrafiło pociągnąć, a nowe gry tylko są większym problemem na Xbox, przez optymalizowanie na ten złom gorszy od one x
Xbox S/X musiałby zjechać z ceny i być znacznie tańszy od PS5, żeby znów zaczął się jakkolwiek sprzedawać. Brak reklam tego sprzętu to też był ogromny błąd. Technologicznie to super urządzenie, mam go ppnad 5 lat i działa bez zająknięcia.
Jak postawić Xboksa na nogi (z perspektywy kogoś kto nigdy żadnego nie miał i nie jest w żaden sposób fanboyem):
- Postawić porządnego klienta MS na Windowsie, który może rywalizować ze Steamem, wbudować go w system operacyjny, przedstawić dwa interfejsy, gdzie jeden to rozbudowane, gamingowe media społecznościowe a drugi, jednym kliknięciem, zmienia PCta w konsolę (jak na Steamie).
- Ograniczyć swoje exy do tych dwóch platform - Xboksa + Xstore na PC
- Iść dalej w dół z ceną Game Passa.
- Ograniczyć Game Passa do dwóch powyższych platform.
- Postawić na mocne, singlowe exy, które będą brylować na galach nagród, w recenzjach i sentymencie graczy, walcząc o reputację marki.
- Być może nawet część z nich uczynić exami w GP - na takiej zasadzie, że na premierę gra jest tylko w abo a dopiero po jakimś czasie ląduje w sprzedaży.
- Małe rozdawnictwo nie zaszkodzi - rzucić kilka klasyków xboksowych do odebrania za free w nowym sklepie na dodatkowego kopa rozwojowego
I dwie najważniejsze rzeczy:
- Wypuścić mocnego Xboksa jako MASZYNĘ DO GIER. Niech sobie zawalczą o klienta PCtowego dobrym sklepem z własnymi exami, gamepassem i wygodą użytkowania. Ale konsola powinna mieć od początku wizerunek maszyny stricte do grania i jawić się jako najbardziej opłacalna opcja dla tych, którzy interesują się wyłącznie grami. Siedzisz na PCcie? Odpal sobie nasz sklep jednym kliknięciem i zobacz jaką mamy świetną ofertę. Nie chce ci się bawić i nie chcesz wydawać mnóstwa kasy na składanie PCta, konfigurować, benchmarkować etc? Kup sobie nasze pudełko, zasubskrybuj Game Passa i z miejsca możesz grać w co tylko ci się spodoba z naszej ogromnej oferty.
- Dobrze rozpisać kalendarz premier, tak aby regularnie pojawiały się nowe, ciekawe gry wewnętrznych studiów (mogą być raz AAA, raz AA, raz indyki)
- PROMOWAĆ swoje własne gry! Każda taka premiera to powinna być okazja by promować markę, konsolę i game passa.
Jak na razie w tej kwestii działania MS były wręcz śmieszne. Kiedy wychodził Ragnarok na PS5, to w kinach można było oglądać zwiastuny. A jak na Xboksa wychodził Hellblade 2 (wiadomo, że inna skala gry, ale równie kinowa i efektowna) to marketing MS przypomniał sobie o niej tydzień przed premierą jak ich zaczęli ludzie pytać na Twitterze o nią. Prawda jest taka, że większość ludzi nie kupuje konsoli pod wpływem zimnej kalkulacji, ale z powodu emocji i skojarzeń związanych z konsolą. PS przez długi czas kojarzył się z efektownymi, filmowymi grami narracyjnymi o dużej skali. To można sprzedać. A Xbox? No tak nie za bardzo z czymkolwiek. A przecież mieli takie premiery jak Indiana Jones czy wspomniany Hellblade, które były bardzo mocno niewykorzystane a można było na nich budować.
I to - z perspektywy biznesowej - byłaby najbardziej sensowna droga.
Dać coś graczom - dobry klient na PC, opłacalniejszy Game Pass, dobre gry singlowe, trochę darmówek.
Zawalczyć o klienta - ekskluzywnością i próbą przejęcia rynku PCtowego (dzisiaj MS płaci % od swoich gier Valve, wydając je na własnej platformie jaką jest Windows)
Popracować nad reputacją - poprowadzić sensownie marketing, zbudować jakąś tożsamość platformy.
Sama prowizja z gier na PC to są horrendalne kwoty - Valve na prowizjach miało zarobić w zeszłym roku ok. 4 mld $.
Game Pass ma podobno dzisiaj ok. 40 mln użytkowników. Tu też jest pole do rozwoju i podbicia tej liczby. MS na pewno bardziej opłacałoby się 75 mln przy cenie 19.99 niż 40 przy 22.99.
Oczywiście nie wszystko tutaj jest z korzyścią dla gracza - dla tego najlepiej by było jakby MS sprzedawał GP z 4 zł i wypuszczał na wszystkie możliwe platformy. A do tego wszystkie zasoby koncentrował na tworzeniu gier a nie ich reklamowaniu. No ale tutaj mówimy o tym co się Microsoftowi opłaca a nie co nam się najbardziej marzy.
Stworzenie silnego ekosystemu, który poszerzy wybór produkcji dla graczy i zasięg dla firmy
No przecież po części już to zrobili wypuszczając gry na PlayStation. Ciekawe czy nadal chcą wydać remake Halo na PS5, ale konkurencja jest potrzebna więc wątpię w to ale może jednak marka stanie się znów silna i Sony również będzie musiało się zacząć bardziej starać.
Jeśli ten logotyp ma zwiastować powrót do agresywnej polityki wydawniczej z czasów X360 w stosunku do konkurencji to tylko dobry zwiastun, tylko pytanie czemu Phil tego nie robił? Pytanie czy władza nowej trenerce Xboxa pozwoli na takie działania. Bo jak pokazał rynek kasa z wydawania gier na inne sprzęty się zgadzała, ale marka przez to osłabła.