Może rozpocznę wojnę ale NIE ROZUMIEM CZEMU LUDZIE CZEPIALI SIĘ POPRZEDNIEJ BOHATERKI.
Baba jak baba, normalna, swojska, biała, szczupła, dziewoja wchodząca na ścieżkę miecza. Jak miałaby niby wyglądać? Gry to nie p_rno. Liczy się głębia postaci. Jeszcze rozumiem gdyby zrobili kobietę 120 kg która w magiczny sposób tańczyłaby z mieczem jak zawodowy wiedźmin ale tutaj?
Uważam że przesadzacie.
Niepokojące jest to że twórcy prawdopodobnie kierują się opinią głośnych mas (czytaj "grupa ludzi, której nigdy nie dogodzisz"), jak dla mnie postać mogła zostać, przynajmniej historia byłaby pewnie ciekawsza.
Podobną drogę przechodziły takie postacie jak Senua (Hellblade) czy nawet Aloy (Horizon Zero Dawn) i co? i gówno, świetne gry, świetne postacie (przykładów można wymieniać bez końca w tym te poboczne i towarzyszy)
Możliwość zrobienia własnej postaci oraz reagujący na nasze zachowanie i reputacje open world na ogromny plus.
Fable i nowa Forza to instant buy.
Myślałem że będę musiał czekać na moda zmieniającego bohaterkę (co byłoby pewnie pierwszym modem do tej gry) a tak będę mógł stworzyć jakąś swoją postac
Możliwość zrobienia własnej postaci oraz reagujący na nasze zachowanie i reputacje open world na ogromny plus.
Fable i nowa Forza to instant buy.
Kolejna gierka TPP gdzie niezależnie jakie studio tworzy taką grę to wszystko wygląda tak samo czyli jeden i ten sam rdzeń gameplayu z idiotycznymi paskami, przyklejaniem się do wszystkie i całą walką opartą na wciskaniu jednego przycisku.
Totalne dno.
Wystarczyłaby swobodna walka i większa interakcja z otoczeniem polegająca też na zagadkach logicznych ale, że się nie znasz na grach i podniecasz byle papką która tak naprawdę udaje to czym naprawdę powinna być gra to nie ma o czym dyskutować.
Sorry ale jak dałeś dychę Starfieldowi to nie mamy o czym dyskutować. I to zero dla Horizona. Hahaha. Zielony troll.
Hmm, nie widzę za bardzo tego przyklejania się, bo przynajmniej na urywkach gameplayu to wrogowie są dostatecznie blisko, żeby atak dosięgnął bez takich rozwiązań... ale tak czy siak, sama walka to i tak nie jest dla mnie najważniejsza. Jedynkę kocham jak nie wiem, a tam była bardzo prosta, bez większych komplikacji - bardziej grę budował sam klimat i co na niego się składało, czyli projekty lokacji, brytyjski humor, czasami groteska, no i przede wszystkim muzyka. Szkoda, że co do tego ostatniego nie zatrudnili znowu Russela Shawa, no ale, może i tak w tej kwestii uda im się zrobić coś dobrego, albo i zostaną użyte motywy z poprzednich gier.
Przecież część rozgrywki w Fable, to właśnie zagadki logiczne w świecie. Musisz rozwiązać zarówno zagadki związane z interakcja ze światem, jak i typowo logiczne jak łączenie faktów, by np. odgadnąć dane słowo.
Tak, że piszesz bzdury jak mało który.
Serio, to pokazali wygląda dla ciebie tak samo, jak AC Shadows czy inne badziewia pokroju DA Inkwizycji?
To wygląda dosłownie jak klasyczne Fable, w nowej i naprawdę robiącej ogromne wrażenie oprawie graficznej i stylistycznej.
Dosłownie, jakby baśń przełożona do gry. Klimat tego świata wylewa się z ekranu
Czuje, że będę bawił się świetnie.
Chyba najlepiej być graczem teraz PS bo na jesieni dostaną FABLE, FORZE i Woverina.
Najgorzej bo w przypadku ogrania pierwszych dwóch gier w okolicach premiery będziesz około - 500 zł w porównaniu do Xboxa i PC-ta.
Jestem ciekawy jaki bedzie rozwój postaci. I czy ogarną optymalizację
Trochę takie Shrek The Game, nawet jest Zasiedmiogórogród ;)
Wygląda fajnie. Przypomina trochę Hogwart Legacy, ale bardziej rozbudowane.
Grałem tylko w 2008 roku w zapomniane opowieści bo akurat było w Cdaction.
Ale pograłem tylko trochę. Nie wiem czemu, ale totalnie mi ta gra nie siadła. Totalnie nie wiedziałem jak w to grać, co tam się robi, jak coś ruszyć naprzód ;D Totalnie nie ogarniałem tej gry. Może też grałem w co innego. Nie wiem. Brat za to o dziwo to przeszedł. Ale on to i Gothica 3 zmęczył, a mnie G3 odrzucił.
Ale tym razem nie przepuszczę. Stylistyka trochę jak Hogwart legacy. Zobaczymy jak to będzie.
Ciekawe czy będzie system jak w jedynce - czyli jak będziemy źli to zaczną nam wyrastać rogi i latać muchy a jak dobrzy to pojawi się świetlista poświata.Fajnie byłoby też dostać możliwość kupowania/zdobywania przydomków jak w pierwszej części by na nas tak NPC wołali
Wygląda niespodziewanie dobrze, bardzo podobna do dwójki czyli mojej ulubionej części.
Zaskakująco dobrze to wygląda. Siłą Fable było, to, że nie było to typowe Fantasy, a bardziej Opowieści z Krainy Czarów, taka typowa Baśń.
W zaprezentowanym materiale bije ta pierwotna baśniowa wizja Albionu z pierwszej części.
Ten gatunek w grach praktycznie nie istnieje. Jedynie rynek Indyków coś tam w tym działa, ale dużych gier nie ma. Dobrze, że w końcu Fable wraca.
Via Tenor
Fajnie wygląda. Trochę nie w temacie jestem, ale Molyneux będzie miał z tym coś wspólnego?
Nie, Molyneux w nowym studiu (22cans) pracuje nad Masters of Albion (gdzie w jakiejś części chce powtórzyć Black and White).
Zapowiada się zacznie choć spodziewałem się bardziej otwartych terenów. Tereny poza miejskie, które były pokazane na filmiku wydają się dość ciasne.
Ogólnie pozytywne wrażenie, ale jak dla mnie nie wszystko wygląda dobrze. Trzeba czekać na jeszcze więcej info. Jak na razie co cieszy:
1. Kreator postaci (dzięki bogu, że nie trzeba grać tą babą z trailerów).
2. NPC i nasze relacje z nimi wydają się ciekawe, przynajmniej na pierwszy rzut oka. Zobaczymy jak to wyjdzie w praktyce czy gra szybko nie okaże się schematyczna i powtarzalna w naszych relacjach z NPC.
3. Świat ogólnie jest ładny, ale nie wszędzie. Najlepiej wyglądają ta bardziej "magiczne" rejony, bo ten "normalny" świat wygląda nieco generycznie. Tak samo przeciwnicy, niektórzy wyglądają lepiej inni gorzej.
Co na razie mnie nie przekonuje:
1. Walka (zwłaszcza wręcz). Te animacje nie wyglądają jakoś szczególnie dobrze. Jak dla mnie szału tutaj nie ma i walka sprawia wrażenie takiej typowej walki TPP. Na ten moment 5/10 dla walki. Jednak magia wygląda już ciekawiej i o wiele lepiej.
2. Otwarty świat, który na niektórych ujęciach wydaje się brzydki i pusty. Mam nadzieje, że nie dowalili ogromnego otwartego świata, który będzie po prostu wielki, ale nudny (czyli jak w większość takich gier). Kiedyś fable miało mniejszy świat, ale każda lokacja miała swoją "magię" i sekrety
Na ten moment to takie 7/10, czyli na dzisiejsze standardy przeciętniak. Jednak jak pokażą nieco więcej tej gry i rozwiną temat mechanik, które może okażą się ciekawe i złożone, a świat gry nie będzie wielką wydmuszką, to ocena może być wyższa.
Oczywiście to 7/10 to ocena trailera czy też ocena Twojego wyobrażenia gry, która to może jeszcze wzrosnąć z kolejnymi materiałami przedpremierowymi.
Koniecznie podziel się wrażeniami i oceną samej gry, jak już w nią zagrasz.
Gra mnie ogólnie interesuje, bo lubiłem pierwsze Fable, ale na tę chwilę moim zdaniem nie ma się tutaj czym zachwycać. Trzeba czekać na kolejne pokazy i więcej informacji. W tej chwili wygląda to jak generyczna gra RPG w świecie Fable, nic więcej.
Mam takie same odczucia co widziałem do tej pory związanego z tą grą. Niby to fajnie wygląda ale jednak nie do końca. Puki co też na dzień dzisiejszy dałbym nie więcej niż 7/10.
Skoro w grę jeszcze nie grałeś to jest to jak najbardziej wyłącznie twoje wyobrażenie na temat gry. Równie dobrze możesz oceniać książkę po okładce - jej treść, budowę, język dialogi...
Już wiele gier oceniłem w taki sposób, i naprawdę rzadko się myliłem co do tego, czy gra ostatecznie będzie dobra czy nie. Oczywiście mówię zwłaszcza o sobie, to że dla mnie dana gra jest powiedzmy 5/10 ,a dla kogoś innego jest 8/10, to już inna rzecz.
Między innymi po trailerach oceniłem np. Bloodlines 2, Dragon Age Vailguard czy MindsEye i jakoś nie żałuję, że nie kupiłem i nie grałem w te gry.
Po to są właśnie trailery i gameplaye, czyli po to aby ocenić, czy dany produkt może się komuś spodobać, tak samo recenzje. Ja sam gram już w gry od około 25 lat, więc jestem w stanie ocenić czy dana gra mi się spodoba po kilku gameplayach. Z nowym Fable jest tak, że może być dobrze, ale na tę chwilę mam jeszcze sporo wątpliwości.
Ocenić grę czy wpasuje się w osobisty gust jak najbardziej można na podstawie trailerów - chociaż i na tym można się przejechać, bo co innego oglądać gameplay, a co innego rzeczywiście grać, bo chociażby feedback w walce potrafi bardzo dużo zmienić w jej ocenie, podobnie jak balans walki - a takie rzeczy ciężko wyłapać albo w ogóle nie jest możliwe ich poznanie z tak małej próbki jak trailer czy nawet stage demo.
Po prostu dorabianie do takiej opinii notki typu "7/10 = średniak" uważam za idiotyczne. Nie lepiej napisać: "nie podoba mi się, bo x, y, z"?
Poraża mnie po prostu stan dyskusji o grach w ostatnich latach. Jest cała masa osób, które np. w daną grę nigdy nie zagrały, ale na podstawie trailerów i cudzych opinii uroili sobie, jaka dana gry niby jest - mając pewne jej wyobrażenie, które może, ale przecież wcale nie musi oddawać stanu faktycznego. Tym bardziej, że dziś dużo opinii powstaje pod publikę i nawet rzeczy, które można obiektywnie zweryfikować jako fakty potrafią być przeinaczane, aby tym faktom zaprzeczyć - to domena pseudorecenzentów stojących w kontrze do dziennikarzy growych, zwykłych populistów.
I ok, niech każdy myśli co chce, tylko problem jest teraz taki, że na myśleniu się nie kończy. Mnóstwo takich "graczy" danej gry nawet nie tknie i ocenia coś, z czym w rzeczywistości nie miało realnego kontaktu, a następnie jak mantrę powtarza jaka ta gra jest/nie jest, wykłócając się przy tym z osobami, które w daną grę grały i mają realną wiedzę w tym zakresie, opartą na faktach, bo po prostu... zagrały.
Już pomijam, że wszystkie recenzje wyrażają subiektywne zdanie o danym produkcie i o jednym i tym samym elemencie spojrzenia z dwóch perspektyw mogą być całkowicie odmienne z mnóstwa powodów - indywidualnych preferencji, zakresu kontekstu porównawczego, zakorzenionych uprzedzeń, poziomu wrażliwości na sztukę, sfer tematycznego zainteresowania itd.
Chodzi mi o sam fakt, że bez zagrania w daną grę masz prawo ocenić, czy chcesz w nią zagrać czy nie. Ale jeśli uznasz, że nie warto, to potem nie wykłócaj się z ludźmi, którzy rzeczywiście zagrali, bo w sumie to gówno o tej grze wiesz - nie kieruje tego do ciebie konkretnie. Zwracam uwagę na pewne negatywne zjawisko.
Przykładem niech będzie niesławne Avowed. Przejrzyj forum i zobacz, ilu ludzi napisało coś w stylu: "w tej grze nie ma wyborów, dialogi nie mają na nic wpływu, walka sprowadza się do mashowania LPM i okładania źle wyskalowanych worków HP, bo itemizacja jest niezbalansowana". I to wszystko akurat można poddać weryfikacji, bo są to elementy, które da się poddać obiektywnej analizie, udowadniając, że takie wypowiedzi nie są zgodne z faktami, że to najzwyklejsze kłamstwa.
Wystarczy zagrać. I dopiero potem wyrazić opinię. Swoją.
Albo chociaż mieć rozum i godność człowieka i nie powielać niezweryfikowanych treści wygłoszonych przez populistów.
Nawet, nawet. Nie ma tragedii, mogłoby być o wiele gorzej, premiera na Jesień 2026 to samobójstwo.
Co się tyczy samej gry, to mało gameplayu, więcej gadania. Typowa gadka jak to szanują oryginał, że znają, że kiedyś tam grali.
Mało ukazania żeńskiej wersji "bohatera", unikali tego jak ognia.
Fajnie że jest "kreator" postaci, szkoda że w materiałach promo główną postacią jest, kobieca wersja.
Wydajność była marnych lotów często grubo poniżej 30 fps-ów. Na konsolach pewnie target 30 FPS.
Niby tylu "żywych" NPC, a wszyscy których postać mija wyglądają jak bezduszne cyborgi.
Osobiście wątpię w ich zapewniania o tym że każdy z tysiąca NPC ma swoje codzienne życie, może to i prawda ale pewnie to nic specjalnego.
Animacje twarzy podczas dialogów przestarzałe. Same ruchy ust, niczym w paintcie.
Animation rig męskiego bohatera używa animacji kobiecej bohaterki... Niezły żart.
Brytyjski humorek zawsze mile widziany i szanowany.
HUD to idealny przykład jak tego nie robić, ten pasek zdrowia na środku to istny koszmar.
Nie podoba mi się, że robią z tego open world, pewnie znając Playground za dużo tam nie będzie do roboty, w ich Forzie są kółko jedne i te same aktywności od kilkunastu lat.
Walka taka sobie, na szczęście to nie jest poziom Avowed, jednakże, bohater mógłby być szybszy, czasem porusza się jakby miał cementowe bloki przyklejony do nóg.
Cała reszta to nic nowego, nie spektakularnego, rzeczy które już widzieliśmy, bezpieczna gra.
Oczywiście z ekranu wylewa się diversity. Mamy lekko brązowych, pokolorowanych Azjatów, ciemniejszych, hindusów.
Niby to średniowieczne Fairy Tale w Anglii, a strasznie podobne do aktualnej sytuacji w Anglii.
W tak dużym ogólniku, przemielają wszystkie triki, smaczki i funkcję z oryginalnej trylogii, przepakowując to w open world, smarując świeżą farbą, posypując diversity.
Dobrze, że będziemy mogli stworzyć własną postać, a nie grać tym bazylem. Sam pokaz był ok, grafika nie szokuje, podoba mi się design ubiorów i architektury. Za to walka wygląda na potwornie drewnianą i toporną. Ciekawie brzmi kwestia wyborów, które podejmiemy, jak rzeczywiście ukształtują świat, relacje i naszą postać. Pozostaje czekać do jesieni, Fable zasługuje na kolejne części, oby lepsze od 2 i 3
Wygląda to naprawdę fajnie i świetnie, że będzie kreator postaci. Jedynie o to, co się martwię to optymalizacja.
Może rozpocznę wojnę ale NIE ROZUMIEM CZEMU LUDZIE CZEPIALI SIĘ POPRZEDNIEJ BOHATERKI.
Baba jak baba, normalna, swojska, biała, szczupła, dziewoja wchodząca na ścieżkę miecza. Jak miałaby niby wyglądać? Gry to nie p_rno. Liczy się głębia postaci. Jeszcze rozumiem gdyby zrobili kobietę 120 kg która w magiczny sposób tańczyłaby z mieczem jak zawodowy wiedźmin ale tutaj?
Uważam że przesadzacie.
Niepokojące jest to że twórcy prawdopodobnie kierują się opinią głośnych mas (czytaj "grupa ludzi, której nigdy nie dogodzisz"), jak dla mnie postać mogła zostać, przynajmniej historia byłaby pewnie ciekawsza.
Podobną drogę przechodziły takie postacie jak Senua (Hellblade) czy nawet Aloy (Horizon Zero Dawn) i co? i gówno, świetne gry, świetne postacie (przykładów można wymieniać bez końca w tym te poboczne i towarzyszy)
A gdzie masz dowód, że nowe Fable z tą poprzednią postacią byłoby ciekawsze? Zresztą czy nie można było zrobić bohatera, który jednocześnie dobrze wygląda i jest interesujący? Trzeba było od razu robić mało atrakcyjną postać (delikatnie mówiąc)?
Według mnie wprowadzenie kreatora postaci to świetny wybór, bo każdy może stworzyć bohatera, jaki mu się podoba, i zamyka to jakąkolwiek krytykę dotyczącą wyglądu. Ktoś będzie chciał zrobić sobie brzydkiego wojownika? Droga wolna, ja jednak wolę lepiej wyglądającą postać.
Poprzednie gry Fable też miały narzuconego bohatera, i co? Nie był on jakoś szczególnie ciekawy. Ta seria zawsze bardziej broniła się gameplayem, klimatem, światem i humorem niż fabułą i tutaj prawdopodobnie będzie podobnie.
I tak, gry to nie p_rno, ale jednak zdecydowana większość graczy woli grać co najmniej dobrze wyglądającą postacią, co pokazuje wiele przykładów gier. Nawet w Wiedźminie 2 i 3 wygląd Geralta został dostosowany tak, że wyglądał na przystojniejszego, niż był opisany w książkach (akurat pod tym względem pierwsza część była najbliżej prawdziwego wyglądu Geralta).
Do tej pory jedyny większy szum wokół nowego Fable dotyczył właśnie wyglądu głównej postaci. Dlatego moim zdaniem twórcy podjęli dobrą decyzję, bo teraz każdy gracz stworzy sobie własnego bohatera i gra wyjdzie na tym raczej obronną ręką. Czy fabuła na tym ucierpi? Wątpię, bo tak jak napisałem wcześniej, Fable nie fabułą stoi.
Ghost of Yotei też miało być zdaniem niektórych klapą z powodu bohaterki, a sprzedaje się świetnie. Co poradzisz na ludzi, którzy uporczywie infantylkizują gry. Wyobraźcie sobie w drugą stronę jaki podniósł by się szum, gdyby graczki oczekiwały, żeby każdy męski bohater wyglądał jak chłopiec z boysbandu.
A gdzie masz dowód, że nowe Fable z tą poprzednią postacią byłoby ciekawsze? odgórnie stworzona postać zawsze pozytywnie wpływa na gry fabularne. Według mnie wprowadzenie kreatora postaci to świetny wybó wiesz, nie mówię że tak nie jest, też lubię stworzyć własną postać. Poprzednie gry Fable też miały narzuconego bohatera, i co? Nie był on jakoś szczególnie ciekawy pozwolę się nie zgodzić. Nawet w Wiedźminie 2 i 3 wygląd Geralta został dostosowany tak, że wyglądał na przystojniejszego no i doszło do wybicia z immersji ale kto co lubi, kwestia gustu. Dlatego moim zdaniem twórcy podjęli dobrą decyzję jestem ciekaw czy podobnie będziesz mówił jak zmiany które naniosą nie podejdą twoim wysublimowanym gustom.
Jeśli masz żonę, dziewczynę, partnerkę to polecam zmyć jej makijaż i kazać jej przez tydzień siedzieć w lesie. Ciekawe czy dalej będzie tak ładna jak na obrazkach w sieci. Czekam aż powiesz że czujesz dyskomfort patrząc na nią.
Ta babka z tą swoją asymetrią, mimiką i spojrzeniem zachaczała o krainę niesamowitości. Gdzie widzisz twarz ale twoje całe ciało krzyczy że to nie jest człowiek.
To jest do tego stopnia paszczur.
Bohaterka GoY ładna nie była ale nie budziła żadnych specjalnych obiekcji.
Aloy mimo marudzenia ludzi mi się nawet podobała.
Ale tutaj to była jakaś abominacja. I nie wiem po co ktoś miałby w lesie siedzieć
Postać z gry zawsze wygląda jakby chwilę temu wyszła spod prysznica. A na tą i tak nie dało się patrzeć.
W historii gier i kina mamy wiele wspaniałych postaci, które mogą twoim zdaniem wyglądać na "abominację". Od filmów, przez seriale aż po gry.
Jeden uj czy jest ładna czy brzydka. Nie ma to dla mnie a takiego znaczenia. Bo jak mówiłem brzydka bohaterkę ghost of yotei jakoś mi nie wadziła. Chodzi o to że ona była zrobiona tak szkaradnie że powodowała dyskomfort. Trzeba być naprawdę brzydkim żeby zapalić w mózgu lampki alarmowe.
Ps. I żeś jak ten debil uparł się że musisz się utytłac żeby być tak samo brzydkim. Tylko zupełnie w pudło bo na wszystkich gameplayach babka jest czysta, włosy umyte, nawet ciuszki wyglądają jak wyprasowane, a twarz wypoczęta. Tylko przerażająco nieludzka w swoim usilnym staraniu się wyglądać jak człowiek
A mi się wydaje, że wspomniany dyskomfort nie wynikał z tego, że była brzydka, tylko z nienaturalnie animowanej twarzy, jakiegoś odrealnienia. Jak w przypadku tzw. doliny niesamowitości (uncanny valley).
Niekiedy takie quasi-realistyczne postacie w grach i w przerywnikach filmowych wywołują takie odczucia. Miałem to np. oglądając jakiś trailer The Last of Us part 2. W przypadku Fable też coś mocno nie pasowało.
No i dobrze że będzie kreator postaci, w takim razie jestem zainteresowany kupnem.
Wyglada swietnie, co prawda spodziewalem sie czegos innego i poszli bardziej w basniowe klimaty ale i tak zagram, musza tylko ten klatkarz poprawic bo FPS dropia jak cholera...
Mocne wajby najnowszego Dragon Ejdża. Nie sądzę by w tej części pozwalali na przebudowę sierocińców na domy uciech.
Z tej gry najlepiej pamiętam że hajtnałem się z tą blondi z początku i mielim dziecko.
Potem zamieszkałem ją w domu koło pierwszego miasta, i ona akurat była w mieście gdy zacząłem jakaś bójkę, więc mieszkańcy ja zatłukli (albo oberwała moim czarem, pewien nie jestem) i dzieciak poszedł do sierocińca.
Nigdy go nie odebrałem :D
Myślałem że będę musiał czekać na moda zmieniającego bohaterkę (co byłoby pewnie pierwszym modem do tej gry) a tak będę mógł stworzyć jakąś swoją postac
Zobaczcie jak dużo komentarzy to wyrazy ulgi, że dostępny będzie kreator postaci.
Możliwość stworzenia własnej postaci, w epoce, gdy twórcy narzucają nam nie do końca pasujących nam bohaterów, dziś może być key feature dla sukcesu albo porażki gry.
Możliwości stworzenia bohatera/zmiany jego wyglądu w komputerowym RPG to coś, co jest prawie w każdej grze gatunku od kilkudziesięciu lat.
Nawet jak narzucają konkretną postać jak Geralt czy Shepard to wciąż można dostosować wygląd czy nawet wybrać płeć.
Serio ktoś myślał, że nie będzie takiej możliwości?
Sądzę, że całkiem sporo osób tak myślało i tego się obawiało, i nie było to bez podstaw, bo na kolejnych trailerach skutecznie pokazywano jedną i tą samą postać kobiecą.
A Fable to tytuł AAA po całości, więc różnie mogło być. Zresztą nawet cRPGi teraz mają często predefiniowanych bohaterów: wspomniane przez Ciebie tytuły ale nawet KCD2.