Wiązanie usług ze sprzętem tylko w celu ograniczenia dostępności usługi powinno być jakoś regulowane. Żeby nie było przypałów typu na ten film do kina można iść tylko w obuwiu nike, albo z serwisu mogą korzystać tylko telefony apple, choć w sumie to każdy telefon mógłby. Mówię o sytuacjach kiedy technicznie nie ma żadnych problemów z tym, żeby usługę świadczyć, a jedynym celem jest podział konsumentów na kategorie i odmowa usługi jednej z nich motywowana tylko $. Wiem, że to mrzonki i takie "prawo" byłoby łatwo obejść wrzucając do gry bajer który tylko konsola obsłuży, a następnie i rozłożyć ręce, że nie da się na PC :/ Nikt nie może też zmusić developera do robienia gry na PC bo zrobił na konsolę. Szczerze to nic pewnie nie da się zrobić, a to jakie są motywacje napędzane chciwością każdy widzi. Na niektóre rzeczy są przepisy choćby na te buty nike z mojego przykładu. Sprzedawca nie ma prawa rozróżniać klientów po obuwiu i odmawiać sprzedania chleba. Kodeks Cywilny "Art. 135. [Ukrywanie towaru lub odmowa jego sprzedaży] Kto, zajmując się sprzedażą towarów w przedsiębiorstwie handlu detalicznego lub w przedsiębiorstwie gastronomicznym, ukrywa przed nabywcą towar przeznaczony do sprzedaży lub umyślnie bez uzasadnionej przyczyny odmawia sprzedaży takiego towaru, podlega karze grzywny" No ale to u nas, tylko w handlu detalicznym i tylko z marnymi urzędasami przeciwko kilku biurowcom prawników M$, którzy zarabiają więcej niż prezydent i premier razem wzięci. Dorzućmy do tego tanich skorumpowanych pozbawionych moralności polityków jakich mamy i po prostu szkoda się nawet zabierać za jakąś walkę.
Ale to są dwie zupełnie różne sytuacje. Czym innym jest nieuzasadniona odmowa sprzedaży towaru, który jest dostępny na rynku i przeznaczony do publicznego obrotu, a czym innym wymuszanie zgodności oprogramowania ze sprzętem. Można by karać Sony czy MS, gdyby stosowali politykę typu: "A temu panu gry nie sprzedamy, bo jest za mało przywiązany do naszego ekosystemu", ale tak nie jest. Każdy może sobie kupić grę Sony, MS czy Nintendo, a czy posiada sprzęt zdolny do ich odpalenia, to już nikogo nie obchodzi. Natomiast próba wymuszania wsparcia dla innych urządzeń byłaby absurdalna. Twórca oprogramowania może je dostosować pod takie platformy, jakie zechce i narzucanie mu czegokolwiek w tej kwestii byłoby katastrofą dla branży, zwłaszcza dla mniejszych developerów.
Tam jakiś pajac wpadł na pomysł aby wydawać na konsolę Sony marki które od zawsze kojarzyły się czysto z Xboxem typu Halo lub Forza gdy Sony wykupuje czasową lub pełną ekskluzywność gier od nie swoich studiów, podobno najnowszy Silent Hill znowu ma nie trafić na Xbox co jest na pewno w pełni zasługą Sony.
Ja na miejscu Microsoftu odciąłbym Sony od wszystkie w tym od nowego Quake/Dooma/Wolfesteina i wszystkich gier Blizzarda nawet na zasadzie eksperymentu dwóch lub trzech lat aby zobaczyć jakie będą tego skutki.