Lata kupowania kradzionego szajsu na G2 i Kinguinie robią swoje. Polski gracz wybrał tani, kradziony kluczyk (digital).
Jak szło to hasło skandowane na PGA na stosiku tej patologii - Nie bądź przegrywem. Jakoś tak chyba. No to mamy.
o nie! ktoś został zwolniony z pracy! jakim prawem branża gier może działaś tak jak każda inna! nie do pomyślenia !!!!11oneone :v :v :v :v :v :v
Xbox z Playstation, Nintendo i gamepassem do wora, a wór...
Czyli pewnie z pełną lokalizacją gier Bethesdy możemy się pożegnać.
No i pytanie czy inne gry od M$ też będą tłumaczone na nasz język.
Lata kupowania kradzionego szajsu na G2 i Kinguinie robią swoje. Polski gracz wybrał tani, kradziony kluczyk (digital).
Jak szło to hasło skandowane na PGA na stosiku tej patologii - Nie bądź przegrywem. Jakoś tak chyba. No to mamy.
To że ludzie kupują taniej jest raczej całkowicie normalne. Jak byś miał możliwość coś ściągnąć z Niemiec albo innego miejsca za -50% to byś to zrobił. Czemu robienie tego w grach jest złe?
Nikt nie mówi, że nie można kupować na kluczykowniach. Każdy ma prawo wyboru. Ale potem płacze i protesty, że olaboga nie na po Polsku są żenujące. Analogicznie płacz na brak płyt.
W skrócie teraz to twórcy muszą dopłacać do każdej lokalizacji, a nie jak kiedyś, że po prostu twórcy robili gierkę i zwykle dawali tylko np. angielski i swój rodzimy język, a resztę języków ogarniali sami lokalni wydawcy, którzy kupowali gry od twórców za niedużą sumkę, a potem z własnej kieszeni opłacali tłumaczenie i potem sprzedawali sklepom, które to opylały swoim klientom, a ogółem koszt tłumaczenia dla jednego kraju był znacznie niższy niż obecnie gdy każdy kraj dostaje i tak wiele języków. Dlatego też min. dzięki temu gry były tańsze, bo gracz kupował grę tylko za grę z angielskim i rodzimym językiem zamiast płacić dodatkowo za wszystkie języki jak dziś. A sami lokalni wydawcy i tak już od dawna nie istnieją, więc gdzie tu kurde wycofywanie się jak nie ma kto, bo niby kto jeszcze lokalnie wydaje gry skoro już nikt lokalnie nie wydaje gry, bo każdy odszedł?
A poza tym jesteś idiotą jeśli ty w wyniku swoich nieprzemyślanych i błędnych decyzji biznesowych wycofujesz się z czegoś, bo z powodu twoich debilnych decyzji mniej ludzi wydaje kasę na twój biznes, a ty jeszcze bardziej odcinasz ten swój biznes popełniając biznesowego samobója szeregiem błędnych decyzji tworzące pętlę czyli robisz gówno, ludzie uciekają, a ty robisz kolejne gówno, bo ludzie uciekli, a przez to więcej ludzi ucieka i tak w kółko. No geniusz biznesu nie ma co.
Wpadasz w fajną pętlę i szczerze gubisz się, przykrywając to wszystko agresją i zbędnymi docinkami. Przede wszystkim "ludzie zgotowali sobie taki los, ale nie dlatego, że kupowali w kluczykowniach, a głównie dlatego, że cyfrowa dystrybucja zdominowała branżę, a to zmieniło sposób wydawania gier." - kluczkownie to cyfrowa dystrybucja. Kupując kluczyk zabijasz sprzedaż pudełkową. To tak proste.
Po drugie kupując klucz na kluczykowni za ułamek ceny krajowej bierzesz go albo z szarej strefy (vide zakupy lewymi kartami kredytowymi), albo z innych terytoriów, co zdecydowanie nie pomaga/pomagało lokalnym oddziałom. Na przestrzeni lat różni devowie z jajami sygnalizowali problemy z kluczykowaniami (vide https://www.gry-online.pl/newsroom/deweloperzy-zamiast-kupowac-klucze-na-g2a-sciagajcie-nasze-gry-z/z71c5f8) ale rozumiem, że lepiej nie widzieć, jak nie pasuje do narracji.
Opis procesu lokalizacji jaki podałeś jak najbardziej jest poprawny, ale sedno sprawy jest takie, że napędzała go lokalna sprzedaż pudełkowa. I zabiła ją dystrybucja cyfrową, co w naszej rzeczywistości nie oznacza sprzedaży w pełnej cenie na Steam, a właśnie kluczykownie, a także wyprzedaże na różnych platformach czy darmówki na Epicu i innych. Co miało większe znaczenie - tutaj można spekulować, bo nie mamy takich danych. Taniej jednak zazwyczaj jest na kluczykowniach. To logiczny wniosek jest jaki jest.
A cały ostatni akapit to nie wiem do czego. To MS i Microsofcie czy co?
Mały fun fact do dyskusji. Może nieznany. Wiele lokalnych oddziałów, jak jeszcze istniały, miało zakaz współpracy z serwisami na któych były reklamy kluczykowni. To tak a porpos tego czy wydawcy sami dają klucze.
o nie! ktoś został zwolniony z pracy! jakim prawem branża gier może działaś tak jak każda inna! nie do pomyślenia !!!!11oneone :v :v :v :v :v :v
I tak te oddziały nie wydawały żadnych polskich gier, więc żadna strata.
To zasługa polskiego oddziału Bethesdy, że Polska cena bodajże Indian została obniżona.
Także nic nie robili.:/
Tak jak pisałem w innym wątku - pozycja Xboxa w krajach Europy Centralno-Wschodniej (w sumie chyba nawet całej Europy) jest coraz słabsza, a jednak pchanie się na te rynki to być może tylko dodatkowe koszta bez większych perspektyw na zyski. Asha z Xboxem szuka w tej chwili kasy gdzie tylko się da wręcz ogranicza wydatki na dodatkowych pracowników, menedżment, mniej rentowne studia oraz oddziały. Nie chciałbym krakać, że Xbox zaraz oficjalnie wyłączy światło na naszym rynku, ale wcale się nie zdziwię jeśli taki scenariusz nas czeka. Już nawet Nintendo jest chyba u nas popularniejsze bo Switcha 1 i 2 wraz z grami i akcesoriami można kupić od ręki w każdym sklepie stacjonarnym podczas gdy Seriesów S i X nie widziałem na półkach już chyba z 2 lata.
A ten dział Xboxa to nie zajmował się promocją konsoli w naszym kraju? Jeśli tak to nie szło im za dobrze 😑
Jak dla mnie to xbox mógłby całkowicie zniknąć. Nic dobrego nie produkują i próbują wypychać na piedestał badziewne abonamenty na tandete za wysoką cenę.
Ogromną szkoda, bo Piotrka, Marcina i również Leszka znam i to są bardzo fajni ludzie, którzy bardzo dużo robili dla społeczności. Ogromną szkoda. Mam nadzieję, że szybko znajdą nową pracę.