Bethesda i Xbox ucierpiały także w Polsce. Rzekomo tak bardzo, że rodzime oddziały obu spółek zostały wręcz „zaorane”.
Polski oddział Xboxa miał zostać zupełnie „zaorany”, twierdzi rodzimy informator, na co mają wskazywać potwierdzone zwolnienia w naszym kraju.
Było oczywiste, że rekordowe zwolnienia Microsoftu będą bolesne dla graczy. Gigant z Redmond ma w swoim katalogu wiele studiów i praktycznie każde z nich ma ucierpieć w ramach nadchodzącego „resetu” Xboxa, wliczając w to id Software i Obsidian Entertainment. Niestety, wygląda na to, że „redukcje etatów” nie tylko nie ominęły naszego kraju, ale wręcz pogrzebały rodzimy oddział Xboxa.
Takie informacje przekazał Dawid Kosiński, który napisał: „Xbox Polska i Bethesda Polska zaorane. Microsoft po prostu zawinął całe działy, zwolnił ludzi i tyle”. Wskazuje na to także Marcin „doombek" Dąbkowski, który najwyraźniej rozstał się z rodzimym oddziałem Bethesdy po niecałych 4 latach, a w odpowiedzi na prośbę o komentarz na temat tych doniesień nie zaprzeczył informacjom Kosińskiego. Wieści potwierdził też Michał Pisarski, a rzut oka na serwis LinkedIn pokazuje liczne odejścia, m.in. Piotr Szychowskiego („po prawie 11 latach z marką Xbox”). Swoje odejście ogłosił też community manager Bethesdy Polska, Łukasz Leśniewski.

Podkreślmy od razu: pojedyncze informacje o odejściach nie są dowodem na „zaoranie” polskich oddziałów Bethesdy i Xboxa (które według naszej wiedzy i tak nie zatrudniały już nikogo „natywnie”, czyli stacjonarnie w naszym kraju). Niemniej przy zapowiedzianych 3,2 tys. zwolnień i całej skali „redukcji etatów” w ostatnich kilku latach przekraczającej 10 tysięcy osób (nie mówiąc o rzekomym ich „ukrytym koszcie”, o którym wspominał Jason Schreier) nie byłoby zaskoczeniem, gdyby ucierpiały nie tylko studia deweloperskie, ale też rozmaite lokalne oddziały Xboxa.
Większość graczy zareagowała na te doniesienia z irytacją, choć tu i ówdzie przewijają się głosy, jakoby nie robiło to większej różnicy, m.in. w kontekście niedawnego zamieszania wokół utraconego konta polskiego użytkownika. Jeśli rodzime zespoły Xboxa i Bethesdy faktycznie „zaorano”, na pewno przełoży się to na brak wsparcia na lokalnych imprezach branżowych, ale niewykluczone, że taka „redukcja etatów” tylko nasili problemy z obsługą klienta w Polsce (pytanie co z liczbą i jakością polskich wersji językowych – te mogą jednak powstawać w „centrali”, jak to często bywa w dzisiejszych czasach).
Tak czy owak, nawet jeśli informacje Kosińskiego są przesadzone i mamy do czynienia „tylko” za sporymi zwolnieniami, to wciąż jest niemiłe przypomnienie o tym, jak globalna decyzja Microsoftu wpływa na branżę gier także w naszym kraju. Nie mówmy o tym, że przy obecnych trendach nie można wykluczyć, że kolejny rok przyniesie równie niewesołe wieści i kolejne „redukcje etatów”.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).