Dzisiaj startuje głośno zapowiadany bojkot PlayStation. Sony wydaje nie obawiać się sprzeciwu i wysyła e-maile przypominające o warunkach, które gracze sami zaakceptowali.
Dzisiaj o godzinie 19:00 czasu lokalnego na całym świecie rozpoczyna się akcja #PSBlackout, która ma na celu wywołanie pewnej presji na Sony ze strony społeczności sprzeciwiającej się całkowitej cyfryzacji (w tym porzucenia nośników fizycznych). Jej inicjatorem jest grupa „Does it play?”, która od miesięcy zachęcała do wzięcia udziału w bojkocie - zakłada on zaniechanie wszelkiej aktywności na konsolach PlayStation, w tym anulowanie subskrypcji PS Plus i nie kupowanie niczego w PS Store.
Wiele osób (w tym Norbert Szamota, z którego opinią na temat bojkotu zapoznacie się tutaj) nie widzi większego sensu w proteście, który trwa tylko tydzień - m.in. branżowi dziennikarze podkreślają, że Sony może łatwo przygotować się do „blackoutu”. Japoński gigant najwyraźniej faktycznie nie obawia się skutków bojkotu i dyskretnie przypomina graczom o warunkach, na które fani sami się zgodzili.
1. Tydzień bez PlayStation nie wystarczy, jeśli następnego dnia gracze znów otworzą portfele w PS Store
Od jakiegoś czasu Sony wysyła użytkownikom PS Network e-maile, w których informuje o tym, że wraz z utworzeniem konta zaakceptowali konkretne zgody licencyjne. W wiadomości wymienione są: Kodeks postępowania PlayStation, Warunki korzystania z usług PlayStation, Polityka Prywatności oraz Umowa Licencyjna Użytkownika Końcowego (tzw. EULA). Ostatnia z tych umów zawiera wzmianki o licencji i tym, że gracze de facto nie mają praw do oprogramowania, które jedynie wypożyczają w formie cyfrowej:
Oprogramowanie jest licencjonowane, a nie sprzedawane. Użytkownik otrzymuje ograniczoną, niewyłączną, niezbywalną i osobistą licencję na odtwarzanie lub korzystanie z Oprogramowania do prywatnego, niekomercyjnego użytku, na systemie lub urządzeniu, dla którego jest ono przeznaczone. [...] Użytkownik nie może: wynajmować, wydzierżawiać ani podlicencjonować Oprogramowania ani udostępniać go w sieci innym użytkownikom bez uprzedniej wyraźnej pisemnej zgody SIE.
W zaakceptowanych przez graczy zgodach znajdują się również zapiski o tym, że:
Część społeczności odbiera wysyłany e-mail z przypominajką tak, jakby Sony śmiało się z graczy, którzy nie mogą niczego zrobić. Fani nazywają firmę „chciwą” za ustalenie sztywnych zasad odnośnie wypożyczania cyfrowych programów, co podsyca negatywne emocje powiązane z uśmierceniem płyt. Wydaje się jednak, że głośna społeczność jest mniejszością - szacuje się, że ok. 0,01% całkowitej liczby użytkowników PS Network wstrzyma się od aktywności w ramach bojkotu „Does it Play?”.
1

Autor: Zuzanna Domeradzka
Introwertyczka od urodzenia, która grami wideo interesuje się praktycznie od zawsze. Do Gry-Online.pl dołączyła w 2022 roku, pisząc najpierw w newsroomie growym – później zaczęła pomagać przy poradnikach. Jest entuzjastką FPS-ów i RPG-ów oraz wielką fanką serii Dragon Age, Five Nights at Freddy’s i Assassin’s Creed. Lubi również oglądać filmy, najchętniej wraca do Gwiezdnych wojen i Piratów z Karaibów. Wolny czas stara się spędzać aktywnie, jeżdżąc na rowerze lub deskorolce (ewentualnie platynując kolejne części cyklu Just Dance).