Haker Cyberleek dopiął swego i opublikował kolejny materiał z Grand Theft Auto VI. Stanowi on kontynuację siódmego wycieku.
Najnowszy, ósmy już wyciek z GTA 6 trafił do sieci. Materiał trwa ok. 2 i pół minuty, prezentując po raz pierwszy ujęcia z wnętrza nocnego klubu.
Sfinalizowanie publikacji nastąpiło po tym, jak promowana przez hakera kryptowaluta osiągnęła zakładaną wartość 3 milionów dolarów kapitalizacji rynkowej.
Zainteresowanie nowym materiałem było początkowo tak ogromne, że serwery nie wytrzymały naporu użytkowników. Masowe pobieranie pliku w tym samym czasie sparaliżowało ruch sieciowy, przez co w pierwszych chwilach po wycieku w sieci krążyły jedynie krótkie, trwające od 2 do 4 sekund fragmenty wideo.
W końcu jednak do sieci zaczęły trafiać pełne nagrania. Ujawniają one charakterystyczny dla serii humor oraz spore nagromadzenie detali. Wewnątrz lokalu dostrzec można m.in. tabliczkę ostrzegawczą z wymownym napisem „NO COMING ON THE DANCERS”.
Nagranie, po tym jak Jason wejdzie już do środka i zajmie miejsce, pokazuje go siedzącego pod sceną i obserwującego tancerkę. Bohater w pewnym momencie odchodzi od sceny i spogląda z bliska przy użyciu lornetki na inną kobietę.
Materiał pokazuje ogromny skok jakościowy w kwestii oprawy wizualnej i fizyki względem GTA 5. Wnętrze lokalu wyróżnia się realistycznym oświetleniem oraz odbiciami (ray tracing), a w tłumie widać duże zróżnicowanie modeli postaci (NPC). Twórcy zaimplementowali m.in. zaawansowaną fizykę ciał (słynne „jiggle physics”), co zaprezentowano m.in. na przykładzie tancerki topless występującej na rurze.
Na koniec Cyberleek pokazał nową scenkę przerywnikową w męskiej toalecie, aczkolwiek nie zdradza ona żadnych istotnych kwestii fabularnych.
Więcej:Ponad 500 poprawek trafiło do gry. Hell Let Loose: Vietnam ujawnia ambitne plany rozwoju

Autor: Piotr Doroń
Z wykształcenia dziennikarz i politolog. W GRYOnline.pl od 2004 roku. Zaczynał od zapowiedzi i recenzji, by po roku dołączyć do Newsroomu i już tam pozostać. Obecnie szef tego działu, gdzie zarządza zespołem złożonym zarówno ze specjalistów w swoim fachu, jak i ambitnych żółtodziobów, chętnych do nauki oraz pracy na najwyższych obrotach. Były redaktor niezapomnianego emu@dreams, gdzie zagnała go fascynacja emulacją i konsolami, a także recenzent magazynu GB More. Miłośnik informacji, gier (długo by wymieniać ulubione gatunki), Internetu, dobrej książki sci-fi i fantasy, nie pogardzi również dopieszczonym serialem lub filmem. Mąż, ojciec trójki dzieci, esteta, zwolennik umiaru w życiu prywatnym.