11 lat po premierze Wiedźmin 3 znów przyciąga tłumy graczy. Remaster kultowego RPG przebił na Steamie wynik oryginału, ale nie ustrzegł się problemów, które najmocniej uderzyły w użytkowników sprzętu AMD.
Geralt z Rivii powrócił w blasku i chwale, z marszu bijąc własne rekordy – Wiedźmin 3: Dziki Gon – Remaster już cieszy się lepszymi ocenami oraz większą liczbą graczy niż oryginał z 2015 roku. Na razie studio CD Projekt Red może mówić o ciepłym przyjęciu i udanym, choć nieidealnym powrocie kultowego RPG-a.
Remaster „trójki” zgromadził dziś jednocześnie przed ekranami przeszło 120 tysięcy użytkowników Steama i nie wygląda na to, by wynik ten miał zamknąć licznik. Dla porównania dodam, że w premierowym miesiącu w klasycznego Wiedźmina 3 grało ok. 98 tys. osób. Próg ten udało się przebić dopiero w styczniu 2020 roku (ok. 103 tys. graczy), kiedy tytuł wrócił do łask przy okazji grudniowego debiutu serialu wyprodukowanego przez Netflixa.
Optymistycznie wyglądają recenzje ekspertów – obecnie pecetowa wersja remestera może pochwalić się średnią ocen w serwisie Metacritic na poziomie 94% i jest najlepiej ocenianą grą w 2026 roku. W całościowym rankingu opartym na notach wynik ten daje grze 63. pozycję, za plecami Metroid Prime Remastered i tuż nad The Legend of Zelda: Ocarina of Time 3D. Wiele jednak może się zmienić z uwagi na niewielką liczbę recenzji dostępnych w owym serwisie (w przypadku edycji konsolowych jest ich wręcz za mało, by podano wynik). Oryginalna edycja utrzymuje średnią na poziomie ok. 92%.
Po wstępnych opiniach dziennikarzy przyszedł czas na weryfikację remastera przez graczy. Wystawionych dzisiaj recenzji na Steamie jest ok. 1900, z czego aż ponad 500 stanowią opinie negatywne. Część użytkowników chwali zmiany, które uczyniły Wiedźmina 3 tytułem współcześniejszym – na pochwały zasłuży m.in. ulepszony model walki czy grafika. Trudno jednak nie odnieść wrażenia, że pozytywne słowa to w dużej mierze efekt sentymentu do „trójki” niż faktycznych zmian.
Konkrety pojawiają się za to w krytycznych recenzjach. Spore grono osób narzeka na wyraźne problemy techniczne, obejmujące dziwne zachowanie włosów Geralta, znikające części ciała postaci, niewidoczne drzewa czy trudności z uruchomieniem podstawowej wersji. Remaster najwięcej kłopotów sprawia użytkownikom procesorów graficznych AMD, którzy wprost mówią, że w tym stanie tytuł jest dla nich niegrywalny. Twórcy są jednak świadomi tych usterek i zachęcają do pobrania najnowszych sterowników – z nieznanego powodu zostały one udostępnione przez AMD później niż w przypadku sprzętu Nvidii i Intela.
Wiedźmin 3: Dziki Gon – Remaster to wersja, do której dostęp zyskali wszyscy posiadacze podstawowej edycji. Aktualizacja otwiera im drogę zarówno do ulepszonego oryginału, jak i dwóch dodatków (Serc z kamienia oraz Krwi i wina), nawet jeśli wcześniej ich nie posiadali.
Więcej:7 lat czekania dobiega końca. Transport Fever 3 debiutuje przy akompaniamencie wysokich ocen

Autor: Krzysztof Kałuziński
W GRYOnline.pl związany z Newsroomem. Nie boi się podejmowania różnych tematów, choć preferuje wiadomości o niezależnych produkcjach w stylu Disco Elysium. W dzieciństwie pisał opowiadania fantasy, katował Pegasusa, a potem peceta. Pasję przekuł w zawód redaktora portalu dla graczy prowadzonego z przyjacielem, jak również copywritera oraz doradcy w sklepie z konsolami. Nie przepada za remake'ami i growymi tasiemcami. Od dziecka chciał napisać powieść, choć zdecydowanie lepiej tworzy mu się bohaterów niż fabułę. Pewnie dlatego tak pokochał RPGi (papierowe i wirtualne). Wychowały go lata 90., do których chętnie by się przeniósł. Uwielbia filmy Tarantino, za sprawą Mad Maksa i pierwszego Fallouta zatracił się w postapo, a Berserk przekonał go do dark fantasy. Dziś próbuje sił w e-commerce i marketingu, jednocześnie wspierając Newsroom w weekendy, dzięki czemu wciąż może kultywować dawne pasje.