Queen's Domain szturmem podbiło Steama, zdobywając aż 95% pozytywnych opinii. Niezależne RPG zachwyciło graczy i osiągnęło imponujący wynik sprzedaży, który zaskoczył nawet samych twórców.
Ostatnie dni okazały się wyjątkowo udane dla miłośników niezależnych produkcji. Wczoraj na Steamie i GOG-u zadebiutowało Underkeep, które błyskawicznie zdobyło uznanie graczy gromadząc aż 94% pozytywnych opinii. Nie jest to jednak jedyna produkcja, która spotkała się z tak entuzjastycznym przyjęciem.
Drugim taki tytuł to Queen's Domain, czyli RPG akcji od niewielkiego studia Freshly Baked Games, które 30 października zadebiutowało na PC, PlayStation 5, Xboxach Series X/S oraz Nintendo Switch 2. Ta gra może pochwalić się jeszcze lepszym wynikiem na Steamie, bo ma aż 95% pozytywnych opinii na ponad 3100 wszystkich wystawionych.
Wystarczy przejrzeć recenzje na platformie Valve, by przekonać się, że Queen's Domain szczególnie przypadło do gustu miłośnikom klasycznych RPG-ów. Gracze chwalą przede wszystkim przemyślany projekt świata, satysfakcjonującą eksplorację oraz liczne sekrety, których odkrywanie wymaga spostrzegawczości i cierpliwości. Uznanie zdobyły również system walki i klimat przywodzący na myśl produkcje sprzed kilku dekad.
Nie brakuje przy tym porównań do takich tytułów, jak The Elder Scrolls III: Morrowind, Shadow Tower czy serii Dark Souls. Niektórzy uważają wręcz, że twórcom udało się stworzyć wzór tego, jak powinien wyglądać współczesny następca dawnych RPG-ów studia FromSoftware.
Zdecydowanie najlepsza gra w stylu King's Field, jaka kiedykolwiek powstała – ulepszająca wszystkie systemy oczekiwane w tego typu grach do współczesnych standardów, ale nadal pozostawiająca eksplorację i łamigłówki całkowicie w rękach gracza.
To idealne połączenie Morrowinda i Dark Souls, a projekt świata jest niesamowity. Gorąco polecam!
Nie wszyscy podzielają jednak ten entuzjazm. Najwięcej zastrzeżeń budzi momentami zbyt skomplikowana eksploracja, która zamiast dawać satysfakcję, potrafi zmuszać do wielogodzinnego błądzenia po podobnych do siebie lokacjach. Część graczy krytykuje także powtarzalność walki, niektóre rozwiązania związane z poziomem trudności oraz irytującą ich zdaniem ścieżkę dźwiękową.
Wysokie oceny to jednak tylko jedna strona sukcesu Queen's Domain. Gra radzi sobie znakomicie również pod względem popularności. W szczytowym momencie na Steamie bawiło się w niej jednocześnie ponad 8 tysięcy osób, a w ostatnich dniach liczba aktywnych użytkowników przekraczała 7 tysięcy.

Jeszcze większe wrażenie robią wyniki sprzedaży. Jak poinformowali sami deweloperzy, w niecałe pięć dni od premiery Queen's Domain sprzedało się w ponad 100 tysiącach egzemplarzy.
Nasza RPG retro-fantasy sprzedało się w 100 tys. egzemplarzy w mniej niż PIĘĆ DNI?! Jesteśmy małym, dwuosobowym zespołem, więc ten odbiór jest dla nas oszałamiający! – napisali w serwisie X.
Queen's Domain to pierwszoosobowe RPG akcji, które czerpie garściami z dorobku studia FromSoftware sprzed ery Demon's Souls i Dark Souls. Najważniejszą inspiracją dla twórców było King's Field, czyli seria zapoczątkowana w latach 90., stawiająca na wymagającą eksplorację, walkę i odkrywanie tajemnic rozległych lokacji.
W grze wcielamy się w bohatera wyrzuconego przez morze na brzeg tajemniczej wyspy Neasied. Naszym zadaniem jest odnalezienie ojca, co szybko przeradza się w znacznie większą przygodę, podczas której poznajemy mroczne sekrety tego miejsca.
Rozgrywka koncentruje się na przemierzaniu połączonych ze sobą lokacji, rozwiązywaniu zagadek i walce z przeciwnikami, w tym z potężnymi bossami. Do dyspozycji otrzymujemy rozmaitą broń białą, ataki specjalne oraz możliwość rozwijania postaci. Ważną rolę odgrywa również Święty Miecz Endu, pozwalający nie tylko rozprawiać się z wrogami, ale także pokonywać przepaście i docierać do trudno dostępnych miejsc.
Na koniec warto dodać, że Queen's Domain kosztuje na Steamie 80,99 zł, w PS Store 89 zł, w sklepie Microsoftu 92,49 zł a Nintendo eShop około 79 zł. Osoby niezdecydowane mogą wcześniej wypróbować wersję demonstracyjną, dostępną na platformie Valve.
Niestety, produkcja nie oferuje polskiej wersji językowej.
Część odnośników na tej stronie to linki afiliacyjne. Klikając w nie zostaniesz przeniesiony do serwisu partnera, a my możemy otrzymać prowizję od dokonanych przez Ciebie zakupów. Nie ponosisz żadnych dodatkowych kosztów, a jednocześnie wspierasz pracę naszej redakcji. Dziękujemy!
Steam
OpenCritic

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.