Gracz opisał w serwisie X, jak po przejęciu konta przez hakera nie może odzyskać do niego dostępu. Prosi o nagłośnienie sprawy, by ostrzec innych.
Użytkownik serwisu X o pseudonimie Bejsydiusz Tepez przekazał, że jego prawie 12-letnie konto PlayStation Network miało zostać przejęte przez hakera, a po blisko tygodniu kontaktów z polskim wsparciem Sony otrzymał e-maila o zawieszeniu konta z powodu „naruszenia Kodeksu postępowania”. Gracz podejrzewa, że chodzi o próby jego odzyskania przez wiadomość wysłaną do hakera.
Według relacji do włamania doszło w ubiegłą środę około godziny 17:30. Na koncie na 411. poziomie miało być m.in. 94 platynowych trofeów, około 250 cyfrowych gier oraz wykupiony od 4 lat PlayStation Plus Premium. Bejsydiusz Tepez twierdzi, że z polskim wsparciem PlayStation kontaktował się przez prawie tydzień. Na infolinię miał dodzwonić się dwa razy w ciągu pięciu godzin, za każdym razem po długim oczekiwaniu. Pod koniec dostał wiadomość o zawieszeniu konta.

Autor wpisu twierdzi, że haker miał lub zdobył dostęp m.in. do numeru seryjnego konsoli, kodów doładowań użytych na koncie przez ostatnie 3 lata na kwotę 17 400 zł, profilu na konsoli, połączonego konta na PSNProfiles i konta na Discordzie. Miał też włamać się na jego skrzynkę e-mail, wykorzystując wyciek danych logowania do serwisu WP, i usunąć wszystkie wiadomości od Sony o zakupach.
Według gracza jedynym automatycznie przypisanym do konta pytaniem weryfikacyjnym był numer ostatniej transakcji, mimo że na stronie Sony mówi się o innych sposobach potwierdzenia tożsamości. Bejsydiusz Tepez przypomina też sprawę RetroTaty sprzed kilku miesięcy, w przypadku której wsparcie Microsoftu miało doprowadzić cały proces do szczęśliwego konta po nagłośnieniu sprawy przez graczy i media.
O podatności na przejęcia kont PSN pisaliśmy także wczoraj. Według doniesień japońskiego serwisu Sankei Shimbun hakerzy mieli tworzyć niepożądane profile dziecięce w PlayStation Family, a użytkownicy zwracali uwagę, że do przejęcia konta mogą wystarczyć identyfikator konta i numer transakcji. Nie wiemy, czy te sprawy mają związek z opisanym przypadkiem. Sony do tej pory nie odniosło się do żadnego z tych zdarzeń.
2

Autor: Piotr Doroń
Z wykształcenia dziennikarz i politolog. W GRYOnline.pl od 2004 roku. Zaczynał od zapowiedzi i recenzji, by po roku dołączyć do Newsroomu i już tam pozostać. Obecnie szef tego działu, gdzie zarządza zespołem złożonym zarówno ze specjalistów w swoim fachu, jak i ambitnych żółtodziobów, chętnych do nauki oraz pracy na najwyższych obrotach. Były redaktor niezapomnianego emu@dreams, gdzie zagnała go fascynacja emulacją i konsolami, a także recenzent magazynu GB More. Miłośnik informacji, gier (długo by wymieniać ulubione gatunki), Internetu, dobrej książki sci-fi i fantasy, nie pogardzi również dopieszczonym serialem lub filmem. Mąż, ojciec trójki dzieci, esteta, zwolennik umiaru w życiu prywatnym.