Legenda BioWare dołączyła do prac nad The Expanse: Osiris Reborn. To jednak niejedyna dobra wiadomość dla fanów RPG, które ma szansę wypełnić pustkę po anulowanym Mass Effect 5.
David Gaider, jeden z najbardziej rozpoznawalnych scenarzystów w historii BioWare, zaangażował się w produkcję The Expanse: Osiris Reborn. Twórca świata Thedas z serii Dragon Age ujawnił, że pomaga studiu Owlcat Games w opracowywaniu wybranych elementów fabuły nadchodzącego RPG akcji.
Gaider podzielił się tą informacją za pośrednictwem Bluesky, przyznając, że możliwość współpracy przy owym projekcie była dla niego szczególnie atrakcyjna ze względu na zamiłowanie do uniwersum The Expanse.
Oprócz pracy w Summerfall współpracuję również z zespołem Owlcat Games nad grą The Expanse: Osiris Reborn, skupiając się na niektórych aspektach jej fabuły. Seria The Expanse od dawna należy do moich ulubionych, więc oczywiście z radością skorzystałem z okazji, by wziąć w tym udział – przekazał Gaider.
Warto przypomnieć, że doświadczony scenarzysta ma na koncie pracę przy takich klasycznych pozycjach, jak Baldur's Gate 2 czy Neverwinter Nights. Był również głównym scenarzystą Dragon Age: Origins oraz Inquisition. Jego doświadczenie może zatem okazać się niezwykle cenne dla Owlcat Games, które tym razem odchodzi od charakterystycznej dla siebie izometrycznej perspektywy na rzecz bardziej filmowego RPG akcji.
Zaangażowanie Gaidera w produkcję Osiris Reborn to niejedyna ciekawa informacja dotycząca nadchodzącej produkcji. Jak się okazuje, po wielu krytycznych opiniach uczestników beta-testów deweloperzy zdecydowali się nie tylko przeprojektować domyślny model głównego protagonisty, ale również zatrudnić nowego aktora głosowego. Efekty zmian możecie obejrzeć na poniższym wideo.
W rolę kapitana, a także jego brata bliźniaka J., wciela się teraz Blythe Melin, znany z pracy przy takich produkcjach, jak Genshin Impact, czy Diablo IV. Sam aktor przyznał, że zagranie dwóch spokrewnionych postaci stanowiło spore wyzwanie, ponieważ zależało mu na nadaniu każdej z nich odrębnej osobowości.
Podkładanie głosu zarówno kapitanowi, jak i J. było niesamowitą radością i wyjątkowym wyzwaniem w porównaniu z resztą mojej pracy jako aktora głosowego w grach wideo na przestrzeni lat – przekazał Melin w komunikacie prasowym.
Najważniejsze jednak, że zmiany spotkały się z bardzo pozytywnym odbiorem społeczności. Pod opublikowanym przez Owlcat Games materiałem pojawiło się wiele komentarzy chwalących nowego aktora. Zdaniem internautów jego interpretacja wypada znacznie lepiej od poprzedniej.
Trzeba przyznać, że to całkiem niezły głos jak na postać o silnej osobowości.
O kurczę, różnica jest niesamowita.
Brzmi o wiele lepiej! Żal mi poprzedniego aktora podkładającego głos, ale mimo wszystko cieszę się z tej poprawy.
To jest naprawdę świetne. Uwielbiam ten głos. Grałem w wersję beta i w porównaniu z ówczesnym głosem jest to ogromna poprawa. Nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć więcej.
Co ciekawe, na podobny krok zdecydowało się niedawno studio Archetype Entertainment, pracujące nad RPG Exodus. Po tym, jak gracze wyrazili niezadowolenie z wyglądu głównego bohatera, Juna, deweloperzy postanowili poświęcić dodatkowy czas na dopracowanie jego modelu.
Trudno nie zauważyć, że oba projekty łączy znacznie więcej, niż tylko gotowość twórców do uwzględniania opinii społeczności. Zarówno Exodus, jak i The Expanse: Osiris Reborn są bowiem postrzegane jako duchowi następcy Mass Effecta, mający szansę wypełnić pustkę po anulowanej piątej odsłonie serii BioWare.
Zaangażowanie Davida Gaidera stanowi w tym kontekście interesującą klamrę. Choć scenarzysta zasłynął przede wszystkim pracą nad Dragon Age, teraz pomaga rozwijać produkcję, która może przejąć część fanów kosmicznej sagi jego dawnego pracodawcy.
Przypomnijmy, że The Expanse: Osiris Reborn ma zadebiutować wiosną 2027 roku na PC, PS5 i XSX/S.

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.