CD Projekt Red zapowiedział kolejną aktualizację zremasterowanego Wiedźmina 3. Nadchodząca łatka skupi się m.in. na poprawie wydajności, która dała się we znaki graczom konsolowym.
Wiedźmin 3: Dziki Gon – Remaster zaliczył bardzo mocny start i szybko przyciągnął przed ekrany rekordową liczbę graczy. Duże zainteresowanie nie oznacza jednak, że odświeżona wersja przygód Geralta obyła się bez problemów. Po premierze zaczęły pojawiać się zgłoszenia dotyczące m.in. wydajności, a CD Projekt Red już szykuje odpowiedź w postaci kolejnej aktualizacji.
Studio przedstawiło listę najważniejszych elementów, nad którymi obecnie pracuje. Na pierwszy plan wysuwa się dalsza optymalizacja gry, szczególnie na PlayStation 5. Nie jest to przypadek, ponieważ część użytkowników konsoli Sony zgłasza spadki liczby klatek na sekundę, przycięcia, a nawet awarie.
Nadchodzący patch ma jednak przynieść znacznie więcej zmian. Deweloperzy zapowiedzieli kolejne korekty oprawy wizualnej oraz poprawki dotyczące sekcji Moje nagrody i kwestii Twitch Drops. Zespół zajmuje się również problemami z dźwiękiem dialogów na konsolach.
CD Projekt Red chce ponadto rozszerzyć dostępność ukraińskiej wersji językowej na PS5 oraz Xboxach Series X i S, tak aby można było z niej korzystać również w regionach, w których obecnie nie jest oferowana.
Postaramy się rozwiązać wiele z tych problemów w następnej aktualizacji. Badamy również inne zgłoszone problemy, więc prosimy o dalsze przesyłanie raportów – przekazali twórcy.
Na razie studio nie zdradziło, kiedy dokładnie aktualizacja zostanie udostępniona.
Na koniec komunikatu CD Projekt Red przekazał dobrą wiadomość dla fanów modyfikacji. We współpracy z Mod.io trwają prace nad udostępnieniem większej liczby modów na wszystkich platformach.
Gracze
OpenCritic
1

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.