Remaster Dzikiego Gonu nie mógł się obyć bez kilku wad. Gracze narzekają na zbugowaną funkcję, którą nie każdy da radę wyłączyć.
29 września 2026 roku na zawsze zapisze się w historii gier jako dzień remastera Wiedźmina 3 – czyli czegoś, czego jeszcze kilka miesięcy temu nikt się nie spodziewał. Dla nas, wiernych rodaków, oznacza to jedno: ponowną wycieczkę na szlak z butelką Białej Mewy w ręce (tudzież innego dowolnego trunku), przy jednoczesnym porzuceniu dotychczasowych zleceń (tj. gier).
Czy remaster przebija oryginał sprzed jedenastu lat? Gracze co prawda dopiero poznają przygodę Geralta z Rivii na nowo, niemniej jedna rzecz szczególnie wyprowadza ich z równowagi.
Nowa edycja Dzikiego Gonu miała być urozmaicona między innymi odświeżoną oprawą graficzną, która koniec końców okazała się być jednym z powodów do narzekań fanów. Największy problem stanowią zepsute ustawienia bloomu, który zamiast subtelnie rozpraszać światło, skutkuje wyblakłą paletą barw.
Bloom sam w sobie jest jednym z mniej lubianych urozmaiceń graficznych w najnowszych tytułach, który gracze – o ile mają taką możliwość – natychmiast wyłączają. W przypadku remastera jest on o tyle kłopotliwy, że wypłukuje cały świat z kolorów, które dokładały swoją cegiełkę do budowania wiedźmińskiego klimatu.
W tym przypadku wystarczy na szczęście wyłączyć poświatę w ustawieniach… przynajmniej jeżeli posiadacie peceta. Gracze konsol nie mają tyle szczęścia, na co zdążyli się poskarżyć w wątku na Reddicie.
Co najdziwniejsze, oryginalny Dziki Gon i wersja Next Gen miały gustowny bloom, który dodawał atmosfery bez rozwalania całego ekranu.
- Bladye
W 99% przypadków bloom jest czymś, co od razu wyłączam. Albo wypłukuje ekran z kolorów, albo sprawia, że światło się rozlewa.
Poświata, głębia ostrości, rozmycie, aberracja chromatyczna, efekt ziarna. Pięć filarów postprodukcyjnego slopu, które nie robią nic oprócz sprawienia, że gra wygląda na rozmytą i które zawsze są wyłączane po uruchomieniu gry.
Bloom nie jest niestety jedynym powodem do krytyki remastera, przynajmniej jeżeli chodzi o stronę graficzną. Komentujący wymieniają jeszcze inne mankamenty, włączając w to pogorszony wygląd poszczególnych lokacji oraz brak odbić w wodzie. Warto także wspomnieć, że gracze dzielili się pierwszymi obawami na kilka dni przed premierą, kiedy ujawniono porównanie graficzne obydwu wersji Dzikiego Gonu.
Więcej:Wiedźmin 3 Remaster pozbył się największej wady oryginalnego RPG dzięki Cyberpunkowi 2077
Gracze

Autor: Aleksandra Sokół
Do GRYOnline.pl trafiła latem 2023 roku i opowiada o grach oraz wydarzeniach z ich świata. Absolwentka filologii angielskiej, która potrafiła poświęcić całą pracę naukową postaci komandora Sheparda z serii Mass Effect. Ma doświadczenie w pracy przy tłumaczeniach audiowizualnych, a obecnie godzi pracę anglistki z pasją, jaką jest pisanie. Prywatnie książkara, matka dwóch kotów, a także zagorzała fanka Dragon Age'a i Cyberpunka 2077, która pół życia spędziła po fandomowej stronie Internetu.