W GTA VI nie zabraknie kontrowersyjnych tematów, ale wstępne klasyfikacje wiekowe pomijają jeden z elementów cyklu, do którego część fanów zdążyła przywyknąć. ESRB i PEGI milczą w kwestii hazardu.
GTA VI uraczy nas nagością oraz krwawymi jatkami, ale nie pozwoli sięgnąć po jednorękiego bandytę? Organizacje odpowiedzialne za przyznawanie klasyfikacji wiekowych na razie nie uwzględniły hazardu wśród ostrzeżeń dotyczących nadchodzącego dzieła Rockstar Games. Brak gier losowych byłby dużym zaskoczeniem, bo element ten zdążył już zadomowić się nie tylko w cyklu GTA, ale również Red Dead.
Na brak hazardu wskazują karty „szóstki” na stronach klasyfikacji ESRB oraz PEGI, choć w przypadku tej ostatniej dane zostały chwilowo ukryte. Co innego sugerowały udostępnione wcześniej informacje dotyczące licznych aktywności, którym będziemy mogli się oddać – wśród nich wymieniony był również hazard. Prawdopodobnie do sieci trafiła wstępna klasyfikacja, która ulegnie jeszcze zmianie. Póki co widnieje w niej m.in. obecność krwi, nagości, używek, przemocy, wulgaryzmów czy opcjonalnych zakupów w grze.
W klasyfikacjach pomięto również kwestię interakcji między użytkownikami, co wynika z promowania GTA VI jako produkcji dla pojedynczego użytkownika. Tytuł może otrzymać tryb sieciowy w 2027 roku, choć twórcy nie potwierdzili tych informacji. Warto wspomnieć, że ESRB uznało szóstą odsłonę za grę odpowiednią dla osób powyżej 17. roku życia, a PEGI dla graczy, którzy ukończyli 18 lat.
GTA VI zadebiutuje 19 listopada tego roku na konsolach PlayStation 5 oraz Xbox Series X/S.

Autor: Krzysztof Kałuziński
W GRYOnline.pl związany z Newsroomem. Nie boi się podejmowania różnych tematów, choć preferuje wiadomości o niezależnych produkcjach w stylu Disco Elysium. W dzieciństwie pisał opowiadania fantasy, katował Pegasusa, a potem peceta. Pasję przekuł w zawód redaktora portalu dla graczy prowadzonego z przyjacielem, jak również copywritera oraz doradcy w sklepie z konsolami. Nie przepada za remake'ami i growymi tasiemcami. Od dziecka chciał napisać powieść, choć zdecydowanie lepiej tworzy mu się bohaterów niż fabułę. Pewnie dlatego tak pokochał RPGi (papierowe i wirtualne). Wychowały go lata 90., do których chętnie by się przeniósł. Uwielbia filmy Tarantino, za sprawą Mad Maksa i pierwszego Fallouta zatracił się w postapo, a Berserk przekonał go do dark fantasy. Dziś próbuje sił w e-commerce i marketingu, jednocześnie wspierając Newsroom w weekendy, dzięki czemu wciąż może kultywować dawne pasje.