Gry lipca 2026Interaktywna mapa Gothic RemakeTe gry zasłużyły na uwagę w 2026 roku
Szukaj...

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl

„Krwawa łaźnia w Xboxie jest znacznie większa, niż się wydaje”. Jason Schreier ujawnia, kogo po cichu dotknęły gigantyczne cięcia Microsoftu

Zwolnienia Xboxa mogą zaszkodzić studiom Microsoftu (i nie tylko) znacznie bardziej, niż sugerują to oficjalne komunikaty.

Jakub BłażewiczJakub Błażewicz

3
„Krwawa łaźnia w Xboxie jest znacznie większa, niż się wydaje”. Jason Schreier ujawnia, kogo po cichu dotknęły gigantyczne cięcia Microsoftu, źródło grafiki: ZeniMax Online Studios / Microsoft.
„Krwawa łaźnia w Xboxie jest znacznie większa, niż się wydaje”. Jason Schreier ujawnia, kogo po cichu dotknęły gigantyczne cięcia Microsoftu Źródło: ZeniMax Online Studios / Microsoft.

Deweloperzy Microsoftu nie poprawiają humoru fanom Xboxa po zapowiedzi ogromnych zwolnień, które mogą być nawet większe, niż oficjalnie zadeklarowała to spółka.

Początek lata okazał się wyjątkowo niewesoły dla miłośników gier wideo – w równej mierze za sprawą zapowiedzi Sony, jak i ogłoszenia Microsoftu. Co prawda, „zieloni” w teorii szykują „reset” Xboxa, i ten zdecydowanie jest potrzebny, sądząc po ostatnich latach. Niestety w praktyce oznacza to, że z pracą ma pożegnać się 3,2 tysiąca osób (w samym Xboxie). Albo i więcej.

Ukryty koszt zwolnień Microsoftu

Jason Schreier z agencji Bloomberg wypowiedział się na temat zwolnień w długim materiale opublikowanym w serwisie YouTube o wiele mówiącym tytule „Krwawa łaźnia Xboxa jest znacznie większa, niż się wydaje” („The Xbox Bloodbath Is Actually Way Bigger Than It Seems”). Znany dziennikarz wskazuje na „ukryte cięcia” w postaci podwykonawców, których zatrudniono do produkcji wielu projektów Xboxa (na przykład anulowanego Perfect Dark oraz porzuconych gier Obsidian Entertainment), a którzy też musieli pożegnać się z pracą.

Ponadto, co jest szczególnie niefortunne dla tych osób, wiele z nich nie może dopisać tych anulowanych projektów do swojego CV z uwagi podpisane klauzule poufności. Innymi słowy: ci zewnętrzni podwykonawcy zostali bez środków na utrzymanie pracowników, a ci nie mogą nawet pochwalić się, nad czym pracowali przez długie miesiące lub nawet lata:

Ludzie nie zdają sobie sprawy, że nad tą grą [Perfect Dark – przyp. red.] pracowały też inne studia. Nie mogę wymienić ich wszystkich, ponieważ nie potwierdziłem każdego z nich ze 100% pewnością, ale na przykład Eidos Montreal, które jest swego rodzaju studiem siostrzanym Crystal Dynamics, również miało kilka osób pracujących nad Perfect Dark. Są też inne studia, które pracowały nad tą grą na zlecenie. W rezultacie one również musiały zwolnić pracowników. […]

Firma [Obsidian] anulowała kilka gier, a te – przynajmniej jedna z nich, a może nawet kilka, nie jestem tego w 100% pewien – były również tworzone we współpracy z partnerami. Dlatego ci znaleźli się teraz w sytuacji, w której ich gra zostaje anulowana. Tracą pieniądze. Nie stać ich na utrzymanie zatrudnienia pracowników. Muszą redukować etaty, a osoby, które tracą pracę, nie mogą powiedzieć, nad czym pracowały.

Schreier zwrócił też uwagę, że w ogłoszeniu Ashy Sharmy (szefowej Xboxa) o zwolnieniach znalazła się wzmianka o „zmniejszeniu o 50% wydatków na dostawców”. Jego zdaniem obejmuje to także podmioty, które bardzo blisko pracowały z Microsoftem, a więc także podwykonawców.

Wyciek talentu zagrożeniem dla Fallouta i The Elder Scrolls?

Jakby tego było mało, dowiedzieliśmy się też o odejściu członków zarządu ZeniMax Online Studios. Jak donosi Stephen Totilo, szeregi firmy ma opuścić Joe Burba, który pracował w firmie od 14 lat, a od roku stał na jego czele. Na tym najpewniej nie koniec, bo w liście do pracowników uzyskanym przez dziennikarza serwisu Game File wspomniano o „przejściu” pod nowy zarząd w formie awansowanych weteranów ZMOS w przeciągu kilku miesięcy.

Taka zmiana na szczycie to kolejny cios dla studia po ogłoszeniu „resetu” Xboxa. Wcześniej dowiedzieliśmy się, że szeregi zespołu opuścili producenta wykonawcza TESO Susan Kath, dyrektor gier Rich Lambert oraz dyrektor produkcji Ala Diaz. Nie wspominając o tym, jakoby firma miała zwolnić nawet połowę załogi.

Już poprzednie zapowiedzi wzbudziły obawy o przyszłość The Elder Scrolls Online, a to przecież tylko jeden z poszkodowanych projektów i zespołów Xboxa. Praktycznie każde studio „zielonych” w taki czy inny sposób ucierpi wskutek „redukcji etatów”, wliczając w to pokrewną spółkę ZeniMax Online Studios. Jeden z poszkodowanych pracowników Bethesdy wyraził zwątpienie co do zapewnień Xboxa o skupieniu się na Falloucie i The Elder Scrolls w kontekście masowego wycieku „talentów”:

Bethesda Game Studios straciła wiele talentów w tym tygodniu. Xbox mówi, że chce skupić się na swoich najważniejszych markach, jak Fallout i Elder Scrolls, ale teraz będzie to nawet trudniejsze niż kiedykolwiek wcześniej.

Co dalej z id Tech?

Inny ze zwolnionych twórców wspomniał też, jak wiele „instytucjonalnej wiedzy” zostało lub zostanie zupełnie zatraconych po odejściu z branży tak wielu osób. To tylko utrudni kontynuowanie pracy pozostałym twórcom, na co zwrócił uwagę także były pracownik id Software, który wyraźnie nie żywi ciepłych uczuć wobec Microsoftu. Jego zdaniem oficjalne zapewnienia o dalszym rozwoju silnika id Tech mocno mijają się z prawdą w kontekście wielkich zwolnień w odpowiedzialnym za niego studiu i nie wyobraża sobie, jak miałaby powstać kolejna gra wykorzystująca tę technologię:

Czy Microsoft się tym przejmuje? Absolutnie nie. Wydaje się wręcz, że wkładają pewien wysiłek i starają się, by sytuacja była jak najbardziej bolesna. Microsoft najwyraźniej porzucił wszystkich członków związku zawodowego, których zwolnił, ale także tych, którzy nie należeli do tej organizacji.

Po prostu pozbyli się wszystkich osób, które kiedykolwiek mogłyby naprawiać, utrzymywać lub modyfikować [id Tech], więc najprawdopodobniej skończy to w koszu na śmieci. I tu właśnie wracam do tego samego: odnoszę wrażenie, że sukces jest całkowicie oderwany od możliwości utrzymania pracy i myślę, że w zasadzie da się to udowodnić. […]

Zwolniono pięciu członków zespołu od efektów wizualnych, w tym kierownika. W naszym dziale grafiki technicznej i projektowania pozostał tylko kierownik. To wszystko. Pozostałych czterech członków zespołu zostało zwolnionych. Utrata wiedzy instytucjonalnej po stronie id Tech jest ogromna. [...] Nie wyobrażam sobie, jak mogliby stworzyć kolejną grę w silniku id Tech.

Tradycyjnie podkreślamy, że do takich nieoficjalnych doniesień należy podchodzić z dozą sceptycyzmu. Jednakże nie ulega wątpliwości, że nastroje w zespołach Xboxa są niewesołe. To w końcu kolejny rok, w którym Microsoft ogłosił zwolnienia w dziale gier (i nie tylko), a do tego zapowiadana „redukcja etatów” ma być największa w historii „zielonych”. Nawet jeśli nie liczyć „ukrytych cięć” wspomnianych przez Jasona Schreiera. Jak przełoży się to na przyszłość Xboxa w kontekście wielkiego „resetu” spółki, zobaczymy.

Jakub Błażewicz

Autor: Jakub Błażewicz

Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).

Disney+ wraca z promocją. Tańszy abonament przez 3 miesiące dla nowych i powracających użytkowników

Następny
Disney+ wraca z promocją. Tańszy abonament przez 3 miesiące dla nowych i powracających użytkowników

„Sezon 13. to była tylko pułapka”. Gracze Diablo 4 czują się oszukani po aktualizacji Sezonu 14

Poprzedni
„Sezon 13. to była tylko pułapka”. Gracze Diablo 4 czują się oszukani po aktualizacji Sezonu 14

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl