Recenzja The Blood of DawnwalkerInteraktywna mapa Gothic RemakeRecenzja Resonance: A Plague Tale LegacyWszystko o Wiedźmin 3: Dziki Gon - Remaster
Szukaj...
Kolorystyka
Wyświetlanie

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl
3
1

„To obrzydliwy, ale niestety zbyt powszechny widok”. Większość twórców przebojowego Star Wars: Zero Company wysłano na bezpłatny urlop

Większość zespołu odpowiedzialnego za przebojowe Star Wars: Zero Company została wysłana na przymusowy i bezpłatny urlop.

„To obrzydliwy, ale niestety zbyt powszechny widok”. Większość twórców przebojowego Star Wars: Zero Company wysłano na bezpłatny urlop, źródło grafiki: Electronic Arts.
„To obrzydliwy, ale niestety zbyt powszechny widok”. Większość twórców przebojowego Star Wars: Zero Company wysłano na bezpłatny urlop Źródło: Electronic Arts.

Zeszłotygodniowa premiera Star Wars: Zero Company okazała się udana. Powinien to być moment triumfu odpowiedzialnego za projekt studia Bit Reactor, ale okazuje się, że w rzeczywistości sytuacja tego zespołu jest bardzo zła.

  1. Jak donosi serwis Game File kilka tygodni przed premierą gry większość zespołu została wysłana na przymusowy urlop. Co gorsza, ma on charakter nieodpłatny, więc w praktyce ludzie, którzy stworzyli jedną z najlepiej sprzedających się obecnie gier na Steamie, nie dostają obecnie wypłat.
  2. Bit Reactor potwierdziło te doniesienia i podkreśliło, że była to wewnętrzna decyzja studia. Nie miały na nią wpływu firmy, z którymi współpracowała przy tworzeniu Star Wars: Zero Company, czyli Disney (właściciel marki) oraz Electronic Arts (wydawca).
  3. Według źródeł Game File, w ten sposób miano potraktować 80% zespołu. Zerwano także umowy ze współpracownikami na kontraktach. Obecnie w studiu pozostała jedynie niewielka ekipa, która zajmuje się tworzeniem patchy.
  4. Powody takiej decyzji były finansowe: studiu po prostu skończyły się pieniądze niedługo przed premierą Star Wars: Zero Company, a do tego firma nie była pewna, jak projekt poradzi sobie na rynku. Przedstawiciel Bit Reactora zapewnia, że studio ma nadzieję na ściągnięcie pracowników z urlopu i przywrócenie im pensji, ale sami pracownicy, przynajmniej ci, z którymi rozmawiało Game File, powątpiewają, czy wszyscy zostaną tym objęci oraz czy zaproponowane im warunki finansowe będą równie dobre co wcześniej.

Sprawę przymusowych bezpłatnych urlopów nagłośnił Zachariah Scott, czyli starszy artysta techniczny, który odszedł ze studia w maju po konflikcie z pracodawcą. Sytuację tę skomentował następująco:

To chore i dziwne, że wszyscy ci ludzie z EA i Disneya, a także kierownictwo Bit Reactora, wrzucają posty o tym, jakim to wielkim sukcesem jest Star Wars Zero Company chwaląc pracę zespołu – najwyraźniej ukrywając fakt, że zespół tygodnie temu wysłano na urlop.

To obrzydliwy, ale niestety zbyt powszechny widok – kolejna gra korporacyjna trafia na szczyt listy bestsellerów na Steamie, podczas gdy zespół szuka pracy i zostaje pozbawiony jakiegokolwiek udziału w zyskach. Sytuacja wyglądałaby zupełnie inaczej, gdyby wcześniej otwarcie o tym poinformowali, a teraz wydaje się, że próbują utrzymać zespół w stanie zawieszenia, starając się utrzymać optymizm i składając kolejne puste obietnice.

W tle wojna założycieli

Studio ma także problemy natury prawnej. W sądach batalie toczą bowiem Alison Kelly oraz Greg Foertsch, którzy założyli Bit Reactor. Kelly została wypchnięta z firmy 2024 roku i twierdzi, że Foertsch nie miał do tego prawa. Złożyła więc pozew, w którym domaga się uznania, że studio było w połowie jej własnością i odszkodowania w wysokości co najmniej 20 mln dolarów. Z kolei Foertsch twierdzi, że Kelly była jedynie osobą przez niego zatrudnioną, a do tego jej wyniki w pracy pozostawiały sporo do życzenia. Proces miał ruszyć w czerwcu tego roku, ale niedawno przełożono go na początek przyszłego roku.

Cała sytuacja jest tym bardziej smutna, że premiera Star Wars: Zero Company okazała się bardzo udana. Produkcja ma średnią ocen na poziomie 87% według serwisu OpenCritic, co czyni z niej najwyżej ocenianą grę w realiach Gwiezdnych wojen od czasu wydanego w 2004 roku Star Wars: Knights of the Old Republic II - The Sith Lords.

Star Wars: Zero Company cieszy się również wielką popularnością na Steamie. W miniony weekend gra ustanowiła nowy rekord aktywności na poziomie 77 889 graczy bawiących się równocześnie. To drugi najwyższy wynik w historii tej marki – wyższym może pochwalić się jedynie LEGO Star Wars: The Skywalker Saga. Mamy więc tutaj sytuację, gdy ludzie, którzy stworzyli autentyczny przebój, od kilku tygodni pozostają bez wypłat i tylko mogą patrzeć, jak świat zachwyca się ich dziełem.

Star Wars: Zero Company ukazało się równocześnie na PC oraz konsole Xbox Series X, Xbox Series S i PlaStation 5. Gra oferuje lokalizację kinową, czyli z polskimi napisami.

  1. Star Wars: Zero Company na Steamie
  2. Recenzja Star Wars: Zero Company. BitReactor zrobiło mocny system walki, ale zbyt późno pokazuje najlepsze rzeczy
Star Wars: Zero Company

Star Wars: Zero Company

PC PlayStation Xbox
Data wydania: 27 sierpnia 2026
Star Wars: Zero Company - Encyklopedia Gier
6.3

GRYOnline

7.9

Steam

8.7

OpenCritic

Oceń Grę

1

Adrian Werner

Autor: Adrian Werner

Prawdziwy weteran newsroomu GRYOnline.pl, piszący nieprzerwanie od 2009 roku i wciąż niemający dosyć. Złapał bakcyla gier dzięki zabawie na ZX Spectrum kolegi. Potem przesiadł się na własne Commodore 64, a po krótkiej przygodzie z 16-bitowymi konsolami powierzył na zawsze swoje serce grom pecetowym. Wielbiciel niszowych produkcji, w tym zwłaszcza przygodówek, RPG-ów oraz gier z gatunku immersive sim, jak również pasjonat modów. Poza grami pożeracz fabuł w każdej postaci – książek, seriali, filmów i komiksów.

DLSS 5 na RTX 30 działa. Problem w tym, że gry spadają do kilku FPS

Następny
DLSS 5 na RTX 30 działa. Problem w tym, że gry spadają do kilku FPS

Must have w każdym domu za niecałe 20 zł! Sam używam podobnego zestawu do czyszczenia klawiatury, słuchawek i LEGO

Poprzedni
Must have w każdym domu za niecałe 20 zł! Sam używam podobnego zestawu do czyszczenia klawiatury, słuchawek i LEGO

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl