Ja bym chętnie zobaczył AI w takiej akcji jak masowe przerabianie sprite'ów starych FPSów na voxele. Coś takiego co prawda powstało do takiego Doom'a, ale wykonano to ręcznie. Niestety nie da się tego połączyć z BrutalDoom'em, a tu AI mogłoby ułatwić robotę twórcom modów.
Jeśli Steam uruchamia się razem z kompem/laptopem to wystarczy uruchomić sprzęt w dowolnym celu by załapać się na statystyki. Bardziej adekwatne byłoby patrzeć na status in game. Czy wiadomo ile unikalnych kont odpaliło przynajmniej jedną grę, łączna ilość godzin spędzonych na graniu, z ilu kont zakupiono przynajmniej jedną grę w określonym czasie, ile kont zakupiło gry w określonym przedziale cenowym itd. Sam status online naprawdę niewiele mówi, może wręcz wprowadzać w błąd. Tak samo mogli policzyć pół miliarda ludzi zalogowanych na konto XBOX przez konto na pc z windowsem.
Co z tego, że graczy PC jest miesięcznie wiele więcej, jak finalnie na koniec roku nie ma z nich ani dolara.
Graczy konsolowych PS, Xbox i Nintendo jest jakieś 500mln. Generują kase na poziomie 44mld dolarów. Więc jeden gracz generuje jakieś 9 dolarów.
Na PC mamy około 3mld graczy, a generują oni 40mld. Generując lekko ponad 1 dolar na gracza.
Znacznie szerszą akceptację AI w przypadku zastosowań kreatywnych gwarantuję do powiedzmy, mniej więcej 2035 roku, bo o ile 4 lata to zdecydowanie za mało, tak 9 już wygląda stosunkowo porządnie. Oczywiście, pewnie zajmie to dłużej, pewnie nawet i do 2040 roku bądź 2050, ale do 2035 zapewne nadejdzie już jakiś punkt zwrotny w kierunku większej akceptacji tego. Jak zaś chodzi o liczbę użytkowników.. Ciężko mi się tu wypowiedzieć na ten temat jakkolwiek. W sumie dobrze że granie na PC jest tak popularne.
Jakim no-lifem trzeba być, żeby patrzeć na gry i je oceniać przez pryzmat tego ile graczy w nie gra i na czym? Jak mi się gra podoba, to po prostu w nią gram i mam totalnie w 4 literach innych graczy, ilu ich jest i jakie są ich opinie, zwłaszcza że dzisiaj sporo "graczy" ocenia gry bez grania w nie, tylko na podstawie tego jak je ocenił jakiś wąsiaty palant na YouTube, a po drugie wielokrotnie świetnie się bawiłem przy grach właśnie dlatego, że nie słuchałem innych i kupowałem na przekór wszystkim. Przekonywać nikogo nie zamierzam, gram zawsze w to co mi się podoba, nie większości czy użytkownikom konkretnej platformy.