
Football Manager 2023,1762,5h Ale mi się nie chciało grać w tym tygodniu. Chyba już mam powoli dosyć. Przerwa letnia, robię sobie mecze towarzyskie na całym świecie; Japonia, Urugwaj, Australia, RPA. Polska reprezentacja gra na EURO, grupę przeszli łatwo ale potem dziwne schody się zaczęły, z Belgią dopiero wygrana w karnych a z Chorwacją ledwo 3:2. Teraz chyba półfinał w Włochami, akurat wtedy gdy gram Superpuchar Polski ze swoimi rezerwami.
Slay the Spire, 33,5h Defekt to król a Cień absolutny syf. Cień tragedia, chyba dopiero za 15 razem udało mi się przejść trzy mapy. Defekt trzy przejścia, trzy ukończenia w tym jedno to pełne z ukończonym Zakończeniem. Okazuje się, ze po przejściu trzech map trzema postaciami, potem mamy możliwość zbierać jakieś fragmenty czegoś tam i możemy odblokować Zakończenie. Pierwszy raz tą ostatnią planszę odwiedziłem i od razu wygranko. Nagle tym Defektem dropiło mi same artefakty, które podnoszą maksymalne życie i pod koniec przejścia miałem 123 życia. A i tak marudziłem bo miałem tylko trzy startowe miejsca na sfery, gdybym miał ich więcej to przejście byłoby jeszcze prostsze ale jakimś cudem się udało. Teraz muszę jeszcze zmęczyć Obserwatorkę bo to jedyna postać, którą nie przeszedłem jeszcze pierwszego etapu, ale ją akurat gra mi się strasznie nudno, raz już doszedłem do trzeciego bossa ale ogólnie jakby nie widzę co można dobrego tą postacią stworzyć jeżeli chodzi o talię.
GreedFall, 29h Bardzo sympatycznie się gra. Naprawdę klimat jest tutaj bardzo dobry, obca wyspa zamieszkana przez tubylców z dziwnymi zwyczajami i umiejętnościami, kolonializm i te sprawy. Konflikty frakcji i my jako dyplomatka musimy tu lawirować. Badamy historię wyspy i możemy dowiedzieć się niespodzianych rzeczy, także dotyczących nas i naszej frakcji. Naprawdę bardzo dobre zadania, często złożone, wielowątkowe składające się z kilku części, zadania towarzyszy także na poziomie. Nie rozumiem zarzutów, ze gra czy zadania są przegadane, to chyba dobrze że jest sporo dialogów w tego typu grze. A, że trzeba czasami trochę pobiegać z miejsca na miejsce? No dziwne, żeby nie trzeba było, w końcu eksplorujemy nieznaną nam wyspę. Tubylcy to nie jedna osada tylko kilka, w różnych częściach wyspy. Jeszcze bym zrozumiał jakieś narzekania jakby nie było szybkiej podróży (osobiście nie korzystam z niej) no ale jest więc w czym problem? W porównaniu do poprzednich gier tego studia to naprawdę widać olbrzymi przeskok jakościowy.
Z BG1 czy NWN2 to w sumie trudna sprawa bo u mnie to gry z kategorii "próbowałem zagrać ale się dosyć szybko odbiłem" i w sumie właśnie dla takich gier był mój najniższy tier. Więc taka głupia Arcania musiała być wyżej bo ją akurat mimo bycia totalnym średniakiem skończyłem i to kilka razy. Z kolei Wiedźmin 3 to dla mnie "tylko" 8,5/10 a jako, że musiałem do jednego wora wsadzić gry 8,5/10 i 8/10 to W3 wylądował zaraz obok Inkwizycji. Od 10 lat w sumie zawsze śmieszyło mnie to mówienie, że Inkwizycja została GOTY w 2014 bo nic innego nie było a pół roku później W3 ją zmiażdżył bo jak dla mnie to jest praktycznie ten sam poziom, różnica 0,5 oceny to nie jest żadne zmiażdżenie.
Legend of Heroes to jest mój konik i będą go promował zawsze i wszędzie. To jest "peak fiction" jak to się mówi. Naprawdę, jeżeli ktoś uważa, ze Final Fantasy czy Persona to są topowe jRPGi to nie wie co mówi. Głównych odsłon serii jest 13 i akurat mamy pierwszą taką sytuację w historii serii, ze wszystkie są wydane po angielsku, a kolejna odsłona nie jest jeszcze nawet zapowiedziana. Było to możliwe właśnie dzięki temu, ze wychodzą remaki pierwszych odsłon serii, o dziwo wychodzą po angielsku równo z premierą japońską. Wcześniej angielska wersja wychodziła nawet z dwa lata po japońskiej. Wejście w serię jest więc teraz o wiele prostsze niż kilka lat temu, kiedy ja wchodziłem. To jest taka seria, że najlepiej zagrać we wszystko aby wszystko zrozumieć i wyłapać wszystkie smaczki i nawiązania. Wszystko dzieje się na tym samym kontynencie, w sąsiadujących krajach a przez te 13 części w grze minęło chyba "tylko" 8 lat. W każdej podserii dziejącej się w innym miejscu, mamy innych głównych bohaterów ale ci starzy zawsze mogą się pojawić w mniejszej lub większej roli. Teraz w najnowszej odsłonie mieliśmy powrót starego bohatera, który ostatni raz pojawił się w małej roli 7 osłon do tyłu w 2011 roku a głównym bohaterem gry był jeszcze wcześniej. Ludzie całe lata czekali aby go znowu zobaczyć w akcji bo jest jedną z ulubionych postaci. Fabuła jest zawsze bardzo dobra, nawet jeżeli te gry mają tendencję do ciągnięcia się i bardzo powolnego rozkręcania się. Lore świata również bardzo dobry. A i mechanicznie jest bardzo dobrze, dla mnie nie ma lepszego turowego jRPGa niż to co obecnie mamy w serii a i w nowych odsłonach jest hybrydowy system walki, gdzie można także walczyć w czasie rzeczywistym. Ogólnie gorąco polecam każdemu, tym bardziej teraz gdy jest już na rynku pełnoprawny remake pierwszej części.
Dragon Age Origins jest imo najgorszą częścią serii, przestarzałą mechanicznie, bez klimatu z totalnie generyczną sztampową fabułą. Tak jak napisał Silvaren, Początek to jest przynudzająca gra. Żaden kolejny DA taki nie jest. Dwójka jest lepsza pod praktycznie każdym względem, szczególnie fabularnym i mechanicznym, Inkwizycja mimo swoich problemów broni się postaciami, dialogami czy głównymi misjami, fabularnie także wypada lepiej niż DAO a lore świata jest super dobry i wbrew pozorem, mimo pustych acz ładnych map i bieda zadań, jest całkiem wciągająca aż chce się zebrać te wszystkie znajdźki. A Veilguard wygrywa już samym tym, że przyjemnie się gra a samo to już wielka zaleta względem Początku.
Ogólnie taka wielka fascynacja Początkiem jest dla mnie mało zrozumiała. Ta gra wyszła za późno, już po pierwszym Mass Effekcie i granie w nią już w momencie premiery było średnio przyjemne. To już stary Gothic ma dużo lepszy gameplay.
Nie tutaj post lol, znowu się walnąłem, coś nieintuicyjne to forum się zrobiło xD

Football Manager 2023,1758,5h Liga Mistrzów znowu wygrana, to już się robi nudne. Wymiana połowy składu, pozbycie się kilku najlepszych, starych zawodników nie sprawiło, że było nagle jakoś trudniej wygrywać wszystko co się da. To co, mam teraz wyrzucić wszystkich powyżej 21 roku życia i grać samymi juniorami? Dużo ciekawsze jest śledzenie innych klubów, a tu Jagiellonia sensacyjnie wygrywa Ligę Konferencji a Kotwica Kołobrzeg kończy sezon w Ekstraklasie na 7 miejscu i zagra w Lidze Europy. Totalny szok. W 4 sezony przeszli od II ligi do Ligi Europy. Radomiak w Lidze Mistrzów nie był chyba aż taką dużą niespodzianką. Teraz letnia przerwa więc nudy, aż takie, ze odechciało mi się grać.
Slay the Spire, 16h Połącznie gry karcianej z roguelike. Już od jakiegoś czasu miałem grę na oku ale nigdy nie było okazji. Teraz przy okazji premiery dwójki we wczesnym dostępie była jedynka tanio na promocji więc w sumie pomyślałem, czemu nie? W sumie to nie do końca wiedziałem czego się spodziewać, wiadomo, że to będzie Gwint czy jakiś inny Hearthstone ale też nie będzie jak Hades. Szczerze to nie wiedzieć czemu myślałem, że np. talię będziemy budować przed wyruszeniem w drogę a potem co najwyżej będziemy mogli te karty modyfikować lub ulepszać. Rzeczywistość jest jednak inna, podbój Iglicy zaczynamy mając stały zestaw kart początkowych i dopiero w czasie drogi zbieramy nowe karty i buduje naszą talię. No i jak zawsze tutaj wjeżdża RNG no bo jak ci nic dobrego nie wypadnie no to jest kiepsko. W grze są także artefakty modyfikujące rozgrywkę i znów, jak nic ciekawego nam nie wpadnie to bieda. Są 4 klasy postaci, które mają różne zestawy kart i niekiedy zupełnie inne style rozgrywki. Na obecną chwilę największą niewiadomą stanowi Cień, no nigdy mi się jeszcze nie ciekawego nie złożyło. Defektem za pierwszym razem doszedłem do samego końca, więc w sumie grę już skończyłem, napisy końcowe widziałem, ale Cień to jakaś straszna tragedia a wypadałoby przejść grę wszystkimi klasami. Trzeba powiedzieć, że gra całkiem nieźle wciąga.
GreedFall, 8h Szukałem takiej gry, w którą dawno nie grałem a można byłoby sobie zagrać, trochę odświeżyć, może zweryfikować opinię o niej i padło na GreedFalla, dodatek jakiś wyszedł w który nie grałem więc też coś nowego będzie można zobaczyć. Na premierę bardzo mi się podobało, zdecydowanie najlepsza gra studia Spiders, progres w porównaniu do poprzednich gier bardzo wyraźny. I już sam początek gry, jeszcze zanim trafiamy na wsypę gdzie dzieje się właściwa gra, pokazuje nam że pod względem mechanik rozgrywki czy dowolności RPGowej jest tutaj naprawdę dobrze. Nasze umiejętności przydają się nie tylko w dialogach ale także w eksploracji. Istnieje kilka opcji aby się gdzieś dostać, można wszystkich przeciwników wytłuc, można się przekraść albo, jeżeli mamy taką umiejętność, wysadzić ściankę by sobie stworzyć wejście. Do innych miejsc można wejść ubierając pancerz danej frakcji. Jeżeli chcemy gdzieś przeskoczyć to także potrzebna nam jest do tego umiejętność, aby tworzyć eliksiry lub ulepszać ekwipunek również, tak samo z otwieraniem zamków, więc jest to gra gdzie umiejętności naszej postaci są bardzo znaczące i realnie wpływają na rozgrywkę więc rozwój postaci jest kluczowy. A bonusy do umiejętności mogą pochodzić z ekwipunku czy od naszych towarzyszy gdy nas wystarczająco polubią. Więc można trochę kombinować i np. nie inwestować w jakąś umiejętność wykorzystując bonusy. Naprawdę dobre są tutaj zadania, często złożone, z kilkoma możliwościami ich zakończenia. Ogólnie w warstwie narracyjnej, klimatycznej i mechanicznej jest bardzo solidnie. Walka taka sobie akurat no ale gra AA więc cudów nie można wymagać. Jest tu trochę drewna ale mniej niż w poprzednich grach tego studia, gra wygląda różniej całkiem nieźle pomijając modele postaci.
To teraz mam zrobić nową listę w odpowiedzi na polemikę z moją listą? Będą bitwy na listy? xD
Tylko ACII i Crew 2 się pokrywa z moją listą :)
xD
Gol dla Szwecji po wolnym którego nie powinno być
Brak karnego dla Polski
Brak czerwonej dla Szweda
W końcówce odgwizdany faul w ataku Piątka i kartka, gdzie nic nie było a byliśmy przy piłce przed ich polem karnym
Nawet mecz za wcześnie skończył, powinien dołożyć jeszcze 2 minuty bo były przerwy w doliczonym czasie

Najlepsza seria jRPG powraca w swojej trzynastej odsłonie. Tak jak poprzednia odsłona czyli Daybreak 2 był w mojej ocenie jedną z gorszych części, tak Horizon jest zdecydowanie jedną z najlepszych. To jest to na co kilka lat musiałem czekać, znowu dzieją się wielkie rzeczy, najlepsza odsłona serii przynajmniej od czasów Cold Steela IV. Absolutne peak fiction
Dwie pierwsze odsłony Calvardowej podserii były w sumie czymś w stylu spokojnego początku i wprowadzenia. To był taki 250 godzinny prolog. Wydarzenia, które tam się działy były w miarę zamknięte i nie było specjalnie dużo akcji na wielką skalę. To było zapoznanie się z nowym miejscem akcji i z nową grupą bohaterów. Oczywiście było trochę nawiązań do starych odsłon, trochę starych postaci się pojawiło ale ogólnie jeżeli chodzi o takie główny wątek całej serii to wiele się nie wydarzyło. Gry te przypadały na okres względnego spokoju w Zemurii, gdzie prezydent Calvardu zawarł swego rodzaju pakt o nieagresji z największą organizacją przestępczą na kontynencie. Ouroboros więc przez dwie gry pełnił dosyć marginalną rolę, spotykaliśmy co prawda kilku ich członków nowych i starych, ale kolejna część ich wielkiego planu była raczej w zawieszeniu. Dosyć znamiennie dla mnie jest to, że w połowie podserii zmieniono podtytuł, jakby pokazując, że wydarzenia z Daybreaków to coś dziejącego się w tak zwanym międzyczasie. Teraz jednak gdy nadchodzi data końca tego paktu o nieagresji, Calvard dokonując kilku technologicznych przełomów w ostatnim czasie, zamierza po raz pierwszy wysłać człowieka w kosmos. I w tym momencie zaczyna się gra. I zaczyna się bardzo mocno, już w samym prologu powraca Rean czyli główny bohater podserii Cold Steel i, co może ciekawsze i bardziej elektryzujące dla fanów, powraca również sam Kevin Graham niewidziany w serii od 7 odsłon, od 2011 roku, główny bohater Sky the 3rd czyli trzeciej części pierwszej podserii. To że oni wracają było wiadomo przed premierą, są w końcu na okładce gry ale osobiście nie spodziewałem się, ze wrócą już tak wcześnie. Tak więc od samego prologu mamy hype jakiego nie było jeszcze w obecnej podserii. Potem trochę ten hajp wyhamowuje a my większość gry spędzamy zbierając informację na temat tego co się dzieję, bo wiemy i czujemy że coś się dzieje za kulisami, ale nie bardzo wiemy co dokładnie. Tym bardziej, że cały Calvard żyje pierwszym załogowym lotem w kosmos, bardzo przyśpieszonym względem pierwotnych założeń po udanych pierwszych próbnych bezzałogowych lotach a w tym samym czasie różne siły i frakcje zaczynają działać w tle. Większość gry spędzamy jednak jako Van czyli bohater tej podserii. Szczerze to liczyłem, ze Rean i Kevin po tak hucznie zapowiadanych powrotach będą odgrywać większą rolę w grze a tymczasem chyba oni razem mają mniej czasu antenowego niż Van. Ich ścieżki przeplatają się w sumie tylko w prologu a potem ruszają w swoją stronę i potem w głównym wątku już się nie spotykają. Zarówno Rean i Kevin odkrywają jednak pewne istotne z punktu widzenia fabuły rzeczy, które rzucają nowe światło na to co się obecnie dzieje ale także zadają kolejne pytania. I w sumie tak wygląda większość gry, coraz więcej pojawiających się pytań, na które odpowiedzi dostajemy w ciągu ostatnich kilku godzin rozgrywki. Zaczynają się w pewnym momencie dziać niewytłumaczalne cuda na kiju, więc dosyć często można sobie zadawać pytanie: co tu się odtentegowuje. Finał gry jednak absolutnie dowozi zapewniając zarówno napięcie, dramaturgię i wzruszenie. Zaczynają się dziać wydarzenia na skalę chyba jeszcze większą niż w Cold Steelu IV. Wojna między dwoma krajami to nic. Gra oczywiście kończy się obrzydliwym clifhangerem, jeszcze gorszym niż Cold Steel I czy III. To akurat było do przewidzenia przed premierą, więc na zakończenie niektórych wątków i całej podserii trzeba będzie trochę poczekać. A to pierwsza taka sytuacja w historii serii gdy w momencie nowej premiery anglojęzycznej, nie ma jeszcze w Japonii premiery kolejnej odsłony albo ze dwóch. Kontynuacja nie jest jeszcze nawet zapowiedziana. W grze powraca poboczny dungeon, kolejna wersja Gartenu. Przez pół gry jest on wymagany, potem opcjonalny. Jest on zrobiony podobnie jak w poprzedniej części ale lepiej, i na sam jego koniec dostajemy coś naprawdę bardzo fajnego. Albo inaczej, dostajemy spotkanie z kimś bardzo ciekawym. Więc było warto.
Mechanicznie jest jeszcze lepiej niż kiedykolwiek wcześniej a już wcześniej był to najlepszy turowy jRPG na rynku. Tutaj dostajemy tylko jakieś pomniejsze zmiany i ulepszenia hybrydowego systemu walki i zarówno tryb walki w czasie rzeczywistym jak i turowy prezentują się super dobrze. System walki w czasie rzeczywistym to dalej nie jest poziom takiego YSa, który ma tylko taką walkę ale z każdą odsłoną coś dodają i sprawiają, ze jest więcej opcji i walczy się po prostu z odsłony na odsłonę troszkę lepiej. Turówka to absolutnie top gier. Pamiętam jak w pierwszym Daybreaku przeszkadzała mi trochę na początku możliwość poruszania się postacią w trybie turowym bo była to zupełna nowość w serii ale teraz, w trzeciej odsłonie z poruszaniem szczerze już widzę opcji aby się obejść bez tego poruszania, gdyż otworzyło to zupełnie nowe opcje w walce jak chociażby dodanie bonusów do ataków z boku/z tyłu. Gra się w tą grę po prostu super dobrze i przyjemnie. Aż chce się po prostu każdą mapę czyścić z przeciwników. Graficznie może jest ciut lepiej niż wcześniej, na pewno widać, że sporo kasy idzie na trochę nowych animacji i kilka cutscenek w grze, które wyglądają bardzo dobrze, z każdą kolejną częścią jest ich chyba coraz więcej. Oprawa dźwiękowa bardzo dobra, w Gartenie znowu mamy możliwość słuchania sobie niektórych ścieżek dźwiękowych z poprzednich odsłon i z innych gier Falcomu w czasie przemierzania dungeonu. Voice acting japoński jak i angielski na bardzo solidnym poziomie.
Trails Beyond the Horizon to jest ta odsłona na którą czekałem od czasów Cold Steela IV. Akcja na dużą skalę, intryga w tle, zwroty akcji, powroty starych bohaterów. Wszystko to tutaj jest i całościowo wypada świetnie. Studio Nihon Falcom znowu dowozi i kolejny raz pokazuje klasę. Jeżeli myślicie, ze Final Fantasy czy Persona to najlepsze co ma gatunek jRPG do zaoferowania to jesteście w dużym błędzie. Zobaczyć znów Kevina i Reana w akcji to coś na co fani serii czekali całymi latami. Dosłownie wszystko tutaj zagrało, nawet typowe dla gier jRPG fetch questy tutaj wypadają całkiem nieźle i wcale nie są typowym nudzeniem. Stosunkowo mało jest zupełnie nowych lokacji, które odwiedzamy, to w sumie chyba największy minus gry, mamy nowe dungeony w starych lokacjach, dwie nowe dzielnice w stolicy Calvardu ale zupełnie nowe miejsce jest tylko jedno: miasto Anchorville. Brakuje też trochę jakichś większych minigierek poza łowieniem rybek czy pokerem i blackjackiem. We wcześniejszych odsłonach mieliśmy mniej lub bardziej rozbudowane karcianki (Vantage Masters to było coś) czy jakiegoś tetrisa a tutaj nic takiego niestety nie ma. Teraz najgorsze będzie wyczekiwanie na koleiną część a po skończeniu gry, po 177 godzinach super zabawy mam zdecydowanie ochotę na więcej i chcę wiedzieć co będzie dalej...

Football Manager 2023,1754h No i tak jak się spodziewałem, trzy polskie zespoły w półfinale Ligi Mistrzów ale tylko ja w finale. Niestety ale Legia dosyć solidnie dostała od Realu Madryt, a Górnik ze mną poległ. Nie wiem czy kiedyś będzie ten polski finał. Oprócz tego Jagiellonia miła niespodzianka i finał Ligi Konferencji. Raczej niespodziewany sukces, to pierwszy występ Jagi w pucharach od wielu lat, dodatkowo w trakcie sezonu trener ich opuścił. W Ekstraklasie chyba ostania kolejka została, Kotwica Kołobrzeg chyba dalej ma szansę na puchary, jak będzie 8 miejsce pucharowe miejsce dla Polski.
The Legend of Heroes: Trails beyond the Horizon, 177,5h, skończone No powiem tak, jak myślicie, ze jakieś Final Fantasy czy Persona to są bardzo dobre jRPGi to wy nic nie wiecie o dobrych jRPGach. Absolutne peak fiction. Ostatnie parę godzin to jest dosłownie i w przenośni kosmos. Dużo emocji, napięcia i nawet wzruszenia. 2 tygodnie temu zastanawiałem się co się wydarzy jak polecimy w kosmos: Lecimy w komos a tam nie ma kosmosu? Lecimy w kosmos a tam diabeł? Lecimy w kosmos i super mech niszczy świat?. No i muszę powiedzieć, że w sumie coś z tego się jakby sprawdziło. Ale gra kończy się absolutnie obrzydliwym clifhangerem, gorszym niż Cold Steel I i III. I teraz czekaj nie wiadomo ile na kontynuację, która nie jest jeszcze nawet zapowiedziana. To pierwsza taka sytuacja, bo dotychczas gdy nowa część wychodziła na zachodzie to w Japonii już kolejna odsłona lub dwie były już wydane. Teraz robią remaki pierwszych odsłon więc Horizon 2 nie wiadomo nie kiedy wyjdzie, najwcześniejszej w następnym roku w Japonii. Po Daybreaku 2, który dla mnie chyba najgorszą odsłoną serii, Horizon to zdecydowanie jedna z najlepszych części tej najlepszej jRPGowej serii.
No rzeczywiście się nie podoba, RDR2 to jest SS klasa sama w sobie a GTA IV wyżej niż V.
To ten kiosk Tima jeszcze jest otwarty? Rynek ich zweryfikował, biznes się nie udał.
Lepiej zagrać w Polanie II a nie jakieś Cyberpunki :D
No i oczywiście Skoki Narciarskie 2002, serdecznie zapraszam Adam Małysz.

Football Manager 2023,1747h Trzy polskie drużyny w półfinale Ligi Mistrzów? Tego jeszcze nie było. Ja, Legia i Górnik. Jak do tego doszło nie wiem. Obstawiam jednak, że polskiego finału nie będzie. Ale to i tak wielki wynik. Oprócz tego jeszcze Jagiellonia w półfinale Ligi Konferencji. Legia w półfinale LM a w lidze właśnie dostała w tyłek od Kotwicy Kołobrzeg, która to siedzi sobie na 8 miejscu i może zakręcić się koło europejskich pucharów. Tak to wygląda. Słaby sezon Łęcznej i Katowic, Raków też chyba na pewno poza pucharami. Spadek raczej Korona, Piast, Cracovia.
The Legend of Heroes: Trails beyond the Horizon, 156h Stabilnie i coraz bliżej końca. Zaraz się okaże, że to jest najdłuższa odsłona serii. A z odczytów na HowLongToBeat wcale to nie wynika. O mistrzu Reana słyszeliśmy już chyba w pierwszym Cold Steelu ale dopiero teraz dochodzi do spotkania. I oczywiście do walki bo jakże by inaczej. Na jego ścieżce rakieta w kosmos już startuje, zobaczymy co na innych. U Vana jakieś cuda na kiju się dzieją trochę, po dwóch poprzednich częściach które były w miarę "spokojniejsze" tutaj jest akcja. Co prawda to nie jest jeszcze poziom Cold Steela IV jeżeli chodzi o skalę tej akcji ale jakby bardzo nieśmiało zmierzamy w tym kierunku. Tyle, że to pewnie dopiero w następnej części. Niektóre walki z bossami są trochę irytujące. Szczególnie z takim jednym "tworem". Nakładam se odporność na debuffy a ten mi turę później caneluje tę odporność i jednocześnie nakłada debuffy. No skandal po prostu.
Czyli nie dość, ze wydajność gier będzie jeszcze gorsza to jeszcze gry będą brzydsze? No super technologia. Potem twórcy w rekomendowanych wymaganiach gry piszą: Supports 1080p gameplay (using upscaling, native resolution of 720p)/60fps. xD
Digital Foundry to super eksperci. Nigdy nie zapomnę jak port na PC, który nie miał trybu pełnoekranowego, ruch myszki to była symulacja gałki analogowej, ustawień graficznych było ze 4 a na AMD chodziło dużo gorzej niż na NV nazwali super dobrym portem.
Huh, a ja właśnie kupiłem jedynkę i dopiero będę zaczynał grać. Miałem na oku już od jakiegoś czasu ale jakoś nigdy nie było okazji. Z jednej strony wygląda ciekawie a z drugiej trochę nie wiem czego się spodziewać do końca. Rogale to nie do końca mój gatunek (w sumie tylko Hades mi się super podobał) a z karcianek to tylko Hearthstone, Gwint (szczególnie w swojej oryginalnej formie w W3) i jakieś karciane minigirki w innych grach.

Football Manager 2023,1736h Jesteśmy na takim etapie sezonu, że sporo polskich zespołów już odpada niestety z europejskich pucharów. Na etapie ćwierćfinałów mamy 3 polskie zespoły w Lidze Mistrzów i jeden w Lidze Konferencji. W Lidze Mistrzów były już dwa polskie pojedynki; Lecha z Górnikiem i mój z Radomiakiem. W Lidze Europy dosyć GKS Katowice poległ z Lazio, kiepski mają obecny sezon, spaść z Ekstraklasy to raczej nie spadną ale do pucharów to nawet się nie zbliża. Z kolei w Lidze Konferencji Jagiellonia jeszcze się. Ogólnie to trochę szkoda mi tej LK, bo gra tam zawsze tylko jeden zespół z Polski z miejsc 7-8 więc nie jest to ta ścisła czołówka ligi, więc mają tam ciężko w późniejszych fazach powalczyć z tymi lepszymi zespołami i ciężko o końcowy sukces w tych rozgrywkach. W lidze raczej stabilnie, środek stawki raczej wyrównany, chyba nie zapowiada się aby ktoś sensacyjny się dostał do pucharów jak chociażby GieKSa sezon wcześniej.
The Legend of Heroes: Trails beyond the Horizon, 130,5h Wreszcie po tylu godzinach zupełnie nowa lokacja. Wcześniej odwiedzaliśmy tylko znane miejsca, w których byliśmy już we wcześniejszych częściach plus nowe dwie dzielnice miasta plus jakieś nowe dungeony. A teraz wreszcie zupełnie nowe miasto. Nie jakoś porywająco duże ale jednak całkiem nieźle wyglądające. Wydaje mi się, ze już powoli zbliżam się do końca, nie wiem co tu się wydarzy ale śmierdzi okropnym clifhangerem coraz bardziej, tutaj jest zdecydowanie za dużo wątków, których nie da się tu ładnie skończyć. Tyle godzin grania, nie wiem w sumie gdzie ten czas znika ale to chyba dobrze świadczy o grze, coraz bliżej do wystrzelenia rakiety w kosmos, dowiadujemy się że cośtam cośtam 20 lat temu no i co ma się teraz wydarzyć? Lecimy w komos a tam nie ma kosmosu? Lecimy w kosmos a tam diabeł? Lecimy w kosmos i super mech niszczy świat? Jakby w naszym świecie w latach 80-tych taki ZSRR chciał wysłać w kosmos broń to chyba byłaby jakaś wielka panika. A tutaj to w sumie luz, Calvard wysyła satelitę w kosmos, dosłownie 3 dni później chce wysłać pierwszego człowieka w kosmos w najnowszym bojowym mechu. Już pomijam fakt, że mieli uzgodniony z największą organizacją przestępczą pakt o nieagresji, który akurat kończy się w dniu wystrzelenia...

Football Manager 2023,1726,5h Doszło do zabawnej sytuacji, o której już miałem tydzień temu napisać ale zapomniałem. Przed rozpoczęciem obecnego sezonu trener Lecha odszedł do Crystal Palace. Chłop z zespołu grającego regularnie w Lidze Mistrzów, nawet dochodzącego do półfinału odszedł do średniaka w Anglii. Wytrzymał tam ledwo kilka miesięcy i w grudniu został zwolniony zostawiając zespół w strefie spadkowej. Co robi Crystal Palace? Bierze trenera Górnika Zabrze. Kolejny trener zamienia zespół grający regularnie w Lidze Mistrzów na strefę spadkową Premier League. Myślałem, że kontynuacją tej historii będzie to, ze nowym trenerem Górnika zostanie wcześniejszy trener Lecha, któremu nie poszło w Anglii ale jednak aż takiego komicznego zakończenia się nie doczekałem. A tak poza tym to nic super ciekawego się nie dzieje, polskie zespoły dzielnie walczą w 1/8 europejskich pucharów bo nie wywalczyły bezpośredniego awansu z Fazy Ligowej i nawet coś tam im idzie. Nawet Radomiak chyba poszedł dalej w Lidze Mistrzów.
The Legend of Heroes: Trails beyond the Horizon, 105,5h Wczoraj robiłem szybką matematykę i wyszło mi, że ostatnie 50 godzin grania to było około 40 godzin Vana i 10 godzin Reana. Kevina od 50 godzin nie widziałem, pomijając poboczny dungeon. Nie spodziewałem się, ze tak będzie wyglądał powrót po 7 częściach nieobecności starego bohatera. Taki był hajp, że Kevin wreszcie wraca a tu na razie z trójki bohaterów pełni najmniejszą rolę. Szybka kalkulacja mówi, że ze 100 godzin grania Kevin miał tylko około 10 godzin swojej ścieżki, Rean 20 a Van całą resztę. Rozumiem, że to podseria Calvardu i Van jest mocniej eksponowany ale jednak liczyłem, że te proporcje będą trochę bardziej zrównoważone. Drugi rozdział trwał 60 godzin. Tego zdecydowanie się nie spodziewałem. Zaczyna się już coś dziać, Rean coś w swojej ścieżce odkrył, doszło już do preludium starcia wyczekiwanego od zapowiedzi w Reverie. U Vana z kolei pojawiła się w ogóle jakaś zupełnie nowa frakcja, cholera wie co tu się wyrabia. Chyba na ten moment mogę już powiedzieć, że to najlepsza odsłona serii od czasów Cold Steela IV.
Zła polityka wydawnicza, wydawanie późniejszych odsłon serii bez wydawania wcześniejszych, późne premiery za pełną cenę, wątpliwy stan techniczny tych portów i oni się dziwią, że się kiepsko sprzedawało? Sami na to zapracowali. Gracze PC nie będą się rzucać na ich gry z wywalonym jęzorem.
Days Gone było super dobre, mogę to przyznać bez bicia ale reszta? Albo liniowe gry akcji TPP, albo Ubigry. Narzeka się na Ubiszaft, że robi ciągle to samo ale Sony wcale nie jest dużo lepsze. Może te ich gry są na trochę lepszym poziomie niż Ubiszaftu ale dalej wyglądają jakby robili je taśmowo. Widać na tej liście co zrobiło najlepszy wynik a to nie jest nawet gra stworzona przez Sony. Czy samo Sony byłoby w stanie stworzyć obecnie taką grę? Wątpię.
Gry ekskluzywne to rak branży, który w dzisiejszych czasach nie powinien po prostu istnieć.
Gry Sony się słabo sprzedają na PC? Może dlatego, ze Sony nie potrafi ich po prostu sprzedać? Cena za wysoka za stare gry, a i same gry nie są niczym niezwykłym. Często jeszcze wychodzą w złym stanie technicznym. Gracze PC mają dużo większy wybór gier więc gry Sony nie robią na nich specjalnego wrażenia.

Football Manager 2023,1718,5h Przerwa zimowa więc trochę odpoczynku od wielkiej piłki. Na razie na wszystkich frontach jest dobrze z moim odmłodzonym składem, w Lidze Mistrzów także jakoś sobie chłopaki radzą. Nie ma może już co prawda jakich spektakularnych zwycięstw po 10:0 ale jest dobrze, inni także sobie w miarę radzą w Lidze Mistrzów. O TOP8 może być im ciężko ale Legia, Lech, Górnik powinni załapać się do TOP24 a i Radomiak nawet może jeszcze powalczyć. Tylko Zagłębie raczej bez szans. GKS Katowice ma dosyć słaby sezon w lidze, trzymają się ledwo nad strefą spadkową ale w Lidze Europy dają w miarę radę, tak samo Jagiellonia w Lidze Konferencji. W Ekstraklasie największa niespodzianka to zdecydowanie Kotwica Kołobrzeg, która dalej dzielnie trzyma się w środku tabeli i już na teraz ma chyba tyle punktów ile zdobyła w całym poprzednim sezonie.
The Legend of Heroes: Trails beyond the Horizon, 75h Spodziewałem się, ze jak przelecimy przez trójkę bohaterów to się drugi akt skończy a tu nic z tego, lecimy dalej. No i się trochę rozkręca. Ten poboczny dungeon był do tego momentu jednak wymagany a dopiero teraz niby staje się opcjonalny. No jest on trochę połączony z głównym wątkiem, chociażby przez to, że w sumie i tu i tu walczymy z tymi samymi ludźmi. Campanella the Fool się nam objawił i zapowiedział, ze będą dziać się rzeczy. Naprawdę, na razie to ta gra właśnie tym cały czas stoi; będzie się coś dziać, coś już się dzieje za kulisami jednak nie wiemy jeszcze co i tak od 70 godzin. No ale jak sam Kevin wrócił to wiadomo, ze będzie ostro. Gra się super dobrze, trochę takich mniejszych ulepszeń walki jest co sprawia, że gra się jeszcze przyjemniej niż wcześniej.

Football Manager 2023,1711,5h W sumie to trochę szok, ze po tylu godzinach grania nadal chce mi się w to jeszcze grać i co tydzień kombinować co tu napisać. Wygrałem absolutnie wszystko co się dało, pełna dominacja Pogoni Szczecin zarówno w Polsce jak i w Europie. Ekstraklasą drugą najlepszą ligą. Polska kadra ze złotymi medalami Mistrzostw Europy i Świata i ze złotem olimpijskim. No ale gdzieś tam dalej w to gram, czasami z większa ochotą, czasem z mniejszą ale teraz w tym obecnym sezonie nagle Kotwica Kołobrzeg po sensacyjnym awansie od Eklasy, potem po sensacyjnym utrzymaniu, teraz sensacyjnie jest w środku tabeli, przez chwilę nawet na 8 miejscu. Dla takich niespodzianek się gra, nawet jeżeli nie dotyczą twojego klubu.
The Legend of Heroes: Trails beyond the Horizon, 45h Ale narobili smaku na początku, w prologu tym Kevinem i Reanem by potem ich nie widzieć przez 30 godzin pierwszego aktu. Cały pierwszy akt to była ekipa z Daybreków a teraz dopiero od drugiego widzę, że mamy już trójkę bohaterów i możemy sobie wybrać kolejność w której chcemy nimi grać. Więc drugi akt zacząłem sobie grając około 10 godzin Reanem a teraz wybrałem Kevina. Drobny minus jaki mogę teraz wylistować to to, ze zarówno Rean jak i Kevin są w starych lokacjach, które były w poprzednich częściach. Van dostał dwie nowe dzielnice chociaż w stolicy ale reszta na razie to same stare śmieci. Nie liczę tej symulacji z prologu, ale zaczynam się obawiać czy będą w grze jakieś zupełnie nowe lokacje. To jest trzecia część tej podserii Calvardu, wiec naturalnie porównuję ją trochę do Cold Steela III no i tam chyba większość to były nowe lokacje względem CSI i CSII. Pod tym względem trochę słabo. Znowu mamy opcjonalny dungeon, znowu ci źli go shakowali czy coś. Nadal na razie dalej coś się dzieje w tle ale do końca nie wiadomo co. Calvard chce w kosmos polecieć ale widać, ze coś kombinują bo chcą wysłać tam swojego nowego mecha. Ci najwięksi antagoniści wracają do swoich działań, widać, że coś będzie się działo ale też już się obawiam, ze ta część skończy się olbrzymim clifhangarem...
W pełni zgadzam się z Łosiem. W Dragon Age II w zasadzie wszystko było lepsze niż w Początku, oprócz powtarzalnych lokacji oczywiście. Można powiedzieć, ze w tej grze była tylko jedna jaskinia, ale chociaż próbowano z tego jakieś wybrnąć przez to, że za każdym razem odwiedzaliśmy jakąś inną część tej samej jaskini. Ale tak, fabuła najlepsza w serii, najlepszy bohater, możliwość kreacji swojej postaci także wypadała lepiej niż w Origins, gdyż w DAII można było swoimi wyborami dialogowymi nakreślić na stałe osobowość bohatera, ani w Początku, ani w Inkwizycji potem tego nie było. W DAII Hawke w zależności od tonu wypowiedzi jaki wybieraliśmy najczęściej miał przypisaną osobowość i w zależności od niej różnie reagował w dialogach, w których nie wybieraliśmy mu opcji. To był super dobry ficzer. Bardzo dobrzy towarzysze. To, że spędzamy 10 lat w jednym miejscu i obserwujemy drogę bohatera to była jedna z największych zalet tej gry. Walka o wiele lepsza niż w Początku czy potem w Inkwizycji, dużo płynniejsza, dynamiczniejsza i po prostu efektowniejsza i przyjemniejsza. Nawet kierunek artystyczny w dwójce był sporo lepszy. Ogólnie to zgadzam się z
Jeżeli to dalej będzie takie samo nudziarstwo bez fabuły, bez progresji i bez wyzwania to nawet dobra mapa tego nie uratuje.

Pamiętajcie drogie panie, nigdy nie zapraszajcie facetów aby pomogli wam sprzątać mieszkanie
Dużo jest takich gier; Dishonored, Prey 2017, Wiedźmin 3, GTA V, Skyrim, Fallout 3, Baldurs Gate 3. Nie są to może słabe gry ale zdecydowanie przecenione. Drugie Dishonored jest dużo lepsze niż jedynka, Prey to zwykle nudziarstwo, Wiedźmin 3 jest "tylko" 8,5/10, GTA V to jednak zawód po świetnej czwórce, dużo gorsza gra niż RDR2, Skyrim to totalna nuda bez fabuły, Fallout 3 to nie Fallout, BG3 jest sporo gorszy niż Wasteland 3 czy Pillars of Eternity 2.
- NieR Automata – nudna, pusta, ze słabymi przeciwnikami, bezsensownie zmuszająca do wielokrotnego przechodzenia.
Oj nie, Automata to arcydzieło. Nie jest ani nudna, ani pusta, walki są super dobre a i nie ma nic bezsensownego w przechodzeniu różnych ścieżek różniących się od siebie.
Na Steamie ledwo 62% pozytywnych recenzji. Czyli wyszło bardzo kiepsko. Oryginalna Yakuza 3 była przestarzała ale jednak grało się dobrze, tutaj z tego co widać coś poszło bardzo nie tak. Y3R ma 80% pozytywnych recenzji dla porównania.
Mass Effect Andromeda. Jest to bardzo solidna gra, z bardzo fajnym klimatem kosmosu i eksploracją nowej galaktyki. Oczywiście gorsza niż trylogia Sheparda ale naprawdę daję radę, a to, że miała inny klimat, dużo luźniejszy, bez tego całego wojskowego patosu to akurat było całkiem dobre.
Mafia 3. Gra naprawdę miała bardzo fajny klimat i dobre główne misje. Tych misji było mało, rozgrywka bardzo cierpiała przez to powtarzalne wyzwalanie miasta ale nadrabiała to gameplayem, strzelenie było lepsze niż później w remaku jedynki. Dodatki trochę grę poprawiały dodając nowe rzeczy do roboty aby nie było tak nudnawo.
Dragon Age II. Dla mnie to najlepsza odsłona serii, ze zdecydowaniem najlepszym bohaterem, najlepszą fabułą i dialogami. To, ze gra była bardziej podobna do Mass Effecta i skupiała się na jednym miejscu przez dłuższy odcinek czasu to były akurat bardzo dobre zmiany. System walki także najlepszy w serii.
Fallout 4 czy Sajberpank zdecydowanie zasłużyły na krytykę, która na nie spadła. Ta druga to w szczególności niedorobiony zawód, który już na zawsze taki pozostanie bo CDPR bardzo szybko grę porzucił nie wywiązując się z obietnic i zwiał z kasą a marketing i zapowiedź Wiedźmina wystarczyły aby grę "usprawnić". Gra ogólnie o klasę gorsza od W3. Wsparcie popremierowe to był żart, indie gry AA mają czasem lepsze wsparcie po premierze a porównania do NMS to jest jakiś żart. No ale jak ma się takich fanów co to mówią, ze na premierę to było porównywalnie z innymi grami z otwartym światem (nie było nawet blisko, było raczej blisko najgorszych technicznych fuszerek ostatnich 20 lat) to widocznie nie trzeba gier poprawiać i wywiązywać się ze swoich własnych zapowiedzi.
Teraz jest ok, z czego jednak wynika ten problem? Coś należałoby zrobić z tymi zmianami ocen i wystawianiem recenzji właściwej platformie bo takich sytuacji może być więcej. Zmiana oceny powinna być możliwa także bezpośrednio przy dodawaniu komentarza. Wspominałem o tym 4 miesiące temu, w przypadku Wiedźmina 3 miałem przy dodawaniu komentarza podane moje stare oczekiwania a nie zmienioną ocenę, niby to naprawialiście wtedy ale potem pokazywało, ze wystawiłem ocenę 209,5 a teraz to już nic tam nie pokazuje. I jak nie mogłem dodać recenzji wersji PC tak dalej nie mogę.
Saints Row IV to dosyć ciężka gra do oceny. Z Saints Row zostało już tutaj bardzo niewiele, to już nie jest kryminalna gra gangsterka, teraz mamy kosmitów i symulację. Z drugiej strony jeżeli chodzi o taki czysty fun płynący w rozgrywki to SRIV zdecydowanie dowozi.
SRIV na początku miało być zwykłym dodatkiem do The Third, jednak z czasem tak się ten dodatek ewaluował w pełnoprawną kontynuację. Trochę ta IV w tytule kłuje w oczy, można to było chyba wydać bez numerka a tylko z jakimś podtytułem, bo nie dość, że gra ma bardzo mało z SR wspólnego to jest także mniejsza i krótsza niż poprzednie odsłony. Absurd wywaliło tutaj już bardzo mocno poza skalę, dosłownie seria odleciała w kosmos. Jednocześnie co może wydawać się dziwne, jest tutaj klimat starego dobrego Saints Row, głównie dzięki postaciom i bardzo dobrym dialogom, ale mamy tutaj także o wiele więcej nawiązań do starych odsłon niż w trójce. The Third momentami wygalało wręcz jakby bardzo na siłę chciało zerwać z wcześniejszymi odsłonami, czwórka jednak odwraca ten trend, powracają stare postaci, których nie widzieliśmy od czasów jedynki, naprawa kardynalny błąd trójki czyli przywraca do akcji Gata, przywraca starą Shaundi a także, dzięki urokom symulacji, przywraca także starych antagonistów, którzy potem zostają naszymi ziomami czy nawet domyślnych bossów z jedynki czy dwójki. Konwencja symulacji pozwoliła twórców na dużą swobodę, która nie byłaby zbytnio możliwa w "normalnej" grze. Dzięki temu mamy szansę również w poszczególnych symulacjach wrócić nawet do miejsc znanych z pierwszych odsłon, podczas których nawet kamera zmienia się bardziej na taką jaka była w starych grach. I to jest bardzo dobra rzecz, dla fanów serii wielka nostalgia. W grze mamy także dzienniki dźwiękowe naprawdę wielu postaci, Świętych starych i obecnych czy zabitych antagonistów, którzy dzielą się w nich swoimi opowieściami i wrażeniami z ich życia i tego jak Święci na nich wpłynęli. Wadą gry wywodzącej się z dodatku do poprzedniczki jest oczywiście stara mapa, tylko delikatnie zmodyfikowana na potrzeby tej gry. Stare, biedne miasto powraca ale w sumie w tej konwencji pełni ono dużo mniejszą rolę niż poprzednio.
Gra całkowicie zmienia swoją swoją formułę. W końcu po co ktoś miałyby jeździć samochodami skoro mamy supermocne, super sprint i szybowanie w powietrzu. Stara formuła idzie kompletnie do kosza a my możemy sobie dosłownie latać po mapie. Supermocne to strzał w dziesiątkę, dzięki nim można było cały gameplay przedefiniować a także dodać zupełnie nowe akcje, dostosowane do tychże super mocy. Trzeba jasno powiedzieć, że między SRTT a IV jest dużo więcej zmian i nowości niż było miedzy SR2 a TT. I w zasadzie praktycznie wszystkie te nowe rzeczy wypadają dobrze i pasują do nowej konwencji gry. Nawet stare rzeczy jak chociażby przekręt z ubezpieczeniem, nigdy nie były tak dobre i nigdy nie zapewniały takiej frajdy, Konwencjonalne bronie także w grze oczywiście są i wydaje się, że wypadają one lepiej niż w poprzedniej części, jest więcej ciekawych broni a i również więcej możliwości ich customizacji. Customizacja naszej postaci wydaje się być na lekko wyższym poziomie, doszło trochę nowych fryzur czy ubranek (kilka ciuszków, które były w SRTT jednak zniknęło dziwnym trafem) a i wydaje się, ze chociażby mimika naszej postaci również jest trochę lepsza. Grafika ogólnie jest jakby odrobinę lepsza niż w oryginalnym SRTT (oczywiście jest gorsza niż w remasterze SRTT), gra działa nieźle ale technicznie w zasadzie cierpi na dokładnie te same problemy co poprzednia odsłona. Dodatkowo dalej w grze występuje głupi bug wizualny na samym końcu gry, dodany 2 lata po premierze i nigdy nienaprawiony mimo iż twórcy o nim wiedzieli.
Saints Row IV to bardzo dobra gra, która dostarcza naprawdę sporej ilości pozytywnych wrażeń. Absurdalnych wrażeń ale pozytywnych. Ta gra to po prostu czysta zabawa. Fabuła jest absurdalna, ale gra mimo wszystko broni się klimatem, postaciami i dialogami. Mechanicznie jest bardzo przyjemnie i chce się w to grać. Dwa dodatki DLC także całkiem przyjemne. W tym także Enter the Dominatrix, czyli dodatek do trójki z którego wyrosła czwórka pokazany tutaj w bardzo fajnej konwencji, gdzie to postaci z gry o nim opowiadają a towarzyszą tej opowieści nieskończone koncepty cutscenek. Oczywiście, ortodoksyjni fani SR, fani pierwszych dwóch odsłon serii mogą być zawiedzeni jednak SRIV samo w sobie jest bardzo dobrą grą, która oferuje tonę frajdy.

Jestem. Widać na profilu ale przy pisaniu komentarza nie ma informacji o ocenie a z listy platform nie można wybrać PC.
Ja mam znowu pytanie/problem natury wystawianie oceny grze/zmiana tej oceny/napisanie recenzji z tą zmienianą oceną i właściwą platformą.
Chodzi mi o Saints Row IV, chciałem dodać recenzję, ocena była już wystawiona lata temu. Teraz przy pisaniu komentarza pod grą w encyklopedii nie mam możliwości przypisania recenzji do platformy PC z moją oceną, co więcej nawet nie pokazuje mi tam mojej oceny wystawionej wcześniej, nie mam też opcji wyboru platformy PC. Gdy z poziomu encyklopedii wejdę w "oceń", zmienię moją ocenę PC i kliknę "Chcę napisać swoją recenzję gry" to przenosi mnie do okna dodania komentarza ale dalej nie ma tam platformy PC ani nie ma informacji o mojej wystawionej już ocenie. Coś mi tu nie gra. Miesiąc temu pisałem recenzję Saints Row 2, tam też zmieniałem ocenę i jakoś mogłem dodać recenzję z właściwą platformą i zmienioną oceną.
Spamerzy 200 postów w miesiąc walą? O ludzie, wyjdźcie czasem na dwór. elathira to rozumiem, Sajberpank sam się nie obroni xD

Football Manager 2023,1702h Jak na razie odmłodzony sezon daje radę także w Lidze Mistrzów, wygrane z Juve czy PSG raczej spokojne. W lidze częsta rotacja więc ci w poprzednich sezonach byli zawodnikami trzeciego wyboru teraz są zawodnikami drugiego wyboru i w lidze grają często w pierwszym składzie. Nie ma więc może już takich spektakularnych wygranych po 10:0 ale jednak dalej komplet zwycięstw. Ogólnie sezon raczej bez większych niespodzianek, nie ma jakichś większych sensacji, jak chociażby rok wcześniej GKS Katowice kręcący się w miejscach pucharowych. Kolejny słaby sezon Łęcznej, po kilku sezonach regularnej gry w Europie teraz może być już chyba 3 sezon bez pucharów.
The Legend of Heroes: Trails beyond the Horizon, 20h Najlepsza seria jRPG powraca w trzynastej odsłonie. I już w dwugodzinnym prologu dostarcza więcej ekscytacji niż cała poprzednia część. Wreszcie coś zaczyna się dziać, co prawda jeszcze nie wiemy za bardzo co dokładnie ale aż czuć w powietrzu, że za kulisami już coś się dzieje. Powracają starzy bohaterowie czyli Kevin niewidziany od 7 odsłon i Rean. Wiedziałem, że wracają ale nie spodziewałem się, że zobaczymy ich już w pierwszej godzinie gry. Potem natomiast w pierwszym akcie wracamy jednak do zespołu z Daybreaków i do stolicy Calvardu. No i obchodzimy wszystkie dzielnice miasta, w tym także jakieś zupełnie nowe dzielnice. System walki znowu lekko poprawiony, szczególnie ten w czasie rzeczywistym dalej dostaje kolejne usprawnienia ale dalej nie jest on na takim poziomie jak w ich innej serii czyli Ys. Turowy system jak zawsze klasa, tutaj zmian jest już zdecydowanie mniej ale niezmiennie jest to najlepszy turowy system jaki widziałem w jRPGu. Wizualnie jest niby trochę lepiej, chociażby ataki mają zupełnie nowe animacje, ale graficznie to dalej jest umówmy się poziom PS3 a i wydajność od poprzedniej części jakby się trochę pogorszyła. Poprzednia część serii była przynudzająca i nic nie wnosiła a ta od początku ekscytuje, aż musieli w ramach jednej podserii zmieniać podtytuł bo Daybreaki to tylko był jakiś wstęp do nowych bohaterów i nowego miejsca akcji oraz zapychacz. Prawdziwa akcja ma zacząć się tutaj...

Football Manager 2023,1693h Sezon w pełni, zaczynają się europejskie puchary. W pierwszej kolejce LM "tylko" Ajax więc całkiem niezłe przetarcie dla mojego nowego, młodego zespołu i ten test zdany bardzo dobrze. Zobaczymy co będzie w starciach z nieco mocniejszymi klubami. W tym sezonie Polska ma aż 6 klubów w Lidze Mistrzów, zobaczymy co z tego wyjdzie. W Ekstraklasie raczej spokój, komplet zwycięstw a reszta faworytów na razie jakoś nie zawodzi i trzyma się wysoko w tabeli. Z beniaminków najlepiej Arka, która po 8 kolejkach jest na 9 miejscu.
Saints Row IV, 29h, skończone Jednego dnia 4,5 godziny bez crashy a następnego 3 crashe w półtorej godziny. Tak to właśnie wygląda. Czytałem na reddicie, że np. organicznie gry w menadżerze zadań do dwóch rdzeni pomaga no ale u mnie tak średnio. I jeszcze dalej jest bug na końcu gry, gdy po pokonaniu Zinyaka nasza postać dalej trzyma jego głowę z kręgosłupem zamiast ją już wyrzucić i potem siedzi na tronie w cutscence z nią i potem tańczy z nią w outro. Bug dodany dwa lata po premierze, wiedzieli o nim ale nigdy go nie naprawili. A sama gra jest naprawdę dobra, zupełnie inna niż poprzednie części ale dobra po prostu. Wiadomo, ze ortodoksyjnym fanom SR to się raczej średnio spodoba ale mimo tego swojego całego absurdu mamy tutaj klimat SR i wiele fajnych nawiązań do starych części. Audiologi możemy zbierać także starych postaci i starych antagonistów, naprawdę fajna rzecz. Coś czego zdecydowanie brakowało w trójce, która wyglądała trochę jakby bardzo chciała na siłę zerwać trochę związki z początkiem serii. Bardzo przyjemnie się gra, supermoce bardzo fajnie wypadają. Dwa dodatki także całkiem solidne, szczególnie Enter the Dominatrix, z którego przecież SRIV powstało. Bawiłem się naprawdę dobrze mimo problemów technicznych.
O jedynce czytałem dokładnie to samo, na GOLu też 9/10 a do poziomu Soulsów nie było nawet blisko.
Jeżeli miałbym jednym słowem opisać Saints Row The Third to byłoby to słowo "regres". W porównaniu do SR2, TT jest regresem praktycznie pod każdym względem. Oczywiście oprawa wizualna jest lepsza (szczególnie w remastereze), jeżeli chodzi o gameplay to można się kłócić ale cała reszta jest obiektywnie gorsza. The Third jest po prostu uboższą wersją SR2.
Naprawdę sporo rzeczy, które były obecne w SR2 tutaj po prostu nie ma. Nie można kupować ani dostosowywać kryjówek, w SR2 można było sobie wymieniać poszczególne części wyposażenia kryjówki jak telewizor czy łóżko oraz można było całość wymienić na lepsze, tutaj nic takiego nie ma. Są trzy duże kryjówki, które dostajemy fabularnie i które możemy ulepszyć aby dostać jakieś bonusy ale ich wygląd zmienia się tylko od zewnątrz a wnętrze jest w zasadzie dokładnie takie samo w każdej kryjówce. Nie ma możliwości powtarzania misji czy oglądania cutscenek z misji. Nie ma warstw ubrań a ciuchy ogólnie są dosyć kiepskie co sprawia, ze customizacja postaci jest gorsza niż w poprzedniej części, cała masa dywersji wyleciała jak misje służb porządkowych czy taxi, nie ma misji zdobywania fortec. Tu nie ma nawet cyklu dobowego. Do tego należy dodać gorszą fabułę, gorsze misje szczególnie w pierwszej połowie gry, gdzie większość z nich nie ma nawet cutscenek a same są po prostu zwykłymi akcjami, gorsi i słabo nakreśleni są także antagoniści. Większość akcji w grze jest żywcem przeniesiona z poprzedniej części, dużo nowości tu po prostu nie ma. Dużo gorsze również jest samo miasto, które zupełnie niczym się nie wyróżnia, nie ma tu żadnych fajnych miejscówek. Dziwny jest momentami także pacing, wielki Syndykat chce nas zniszczyć a ledwo ze 2 czy 3 misje po dotarciu do Steelport my na luzaku rozwalamy ich bossa, który był kreowany na wielkiego wroga. Zaraz potem jakieś dziwne przejście na powrót ze Stillwater i atak na moście. Dziwne to trochę było. Ten fragment wygląda wręcz jakby nie był skończony. Trzeba też wspomnieć o tym jak potraktowano ulubione postaci z SR2; to co zrobiono z Gatem to skandal a całkowite zniszczenie Shaundi to kryminał. Ogólnie gorszy jest ton i klimat gry, nie ma tutaj już tego perfekcyjnego balansu między powagą a absurdem, który był w SR2. Już ta odsłona poszła za mocno w absurd, przez co brakuje tych naprawdę fajnych mrocznych momentów, które były w poprzedniczce. Gorsza jest nawet ścieżka dźwiękowa. Dosłownie 90% tej gry jest gorsze niż w SR2. To jest praktycznie ta sama gra, w tej samej formule ale po prostu gorsza pod każdym względem. Jedyne co można z czystym sumieniem pochwalić na plus to customizacja samochodów i customizacja broni. Ogólna grywalność i gemeplay są na solidnym poziomie i gra się w to całkiem nieźle, zawsze mi się podobały te ciosy chyba wrestlerskie w walce wręcz, które doszły w tej części i to akurat również jest dobra nowość.
A jakość remastera? Wizualnie jest naprawdę bardzo dobrze, nie jest to zwykły bieda remaster. Mamy tutaj nowe oświetlenie i cieniowanie, zmienione i całkowicie nowe assety, nowe modele postaci, które naprawdę wyglądają lepiej, ze zmienioną geometrią twarzy i wyższej jakości teksturami skóry czy samego ubioru. Na ich tle to najgorzej wygląda nasza postać, co prawda dostała nową, lepszą teksturę skóry ale geometria twarzy została stara a i włosy w nowym oświetleniu wyglądają gorzej, jakby były jakieś plastikowe. Więc otoczenie wygląda naprawdę dobrze, nie wiem nawet czy nie lepiej niż w nowym SR wydanym kilka lat po tym remasterze, postaci wyglądają lepiej ale nasza postać no tak średnio trochę. Natomiast jeżeli chodzi o kwestie techniczne to w zasadzie mam wrażanie, że nie poprawiono nic. Jeżeli ktoś w oryginale miał jakieś problemy techniczne, sttutering czy losowe wywalanie na pulpit to tutaj również będzie miał dokładnie te same problemy.
Reasumując, Saints Row The Third to jak dla mnie jak i dla wielu fanów serii zawód i gra gorsza niż Saints Row 2 ale mimo wszystko gra niezła, przy której można się dobrze bawić jeżeli akurat nie ma się problemów technicznych. Remaster jest bardzo solidny pod względem wizualnym ale technicznie w zasadzie nic nie ruszono. Nie porównując tej gry do SR2 mamy jednak do czynienia z produktem po prostu dobrym.

Football Manager 2023,1684h Nowy sezon ruszył, mój odmłodzony skład powinen dalej dzielić i rządzić w Ekstraklasie ale jestem ciekaw starć z europejskimi potęgami. Na razie w lidze taki dosyć radosny futbol widziałem, takie spokojne 5:3 z Wisłą Kraków. Ale po tych paru pierwszych kolejkach komplet punktów. Superpuchar Europy także zdobyty raczej prosto z meczu z Zagłębiem.
Saints Row The Third Remastered, 40,5h, skończone Druga połowa gry na pewno lepsza jeżeli chodzi o misje. Ale ogólnie no jest to gorsza gra niż SR2, sporo starych ficzzerów z gry wyleciało, miasto jest dużo gorsze, tak samo jak antagoniści. Już tutaj gra za bardzo poszła w absurd i nie ma takiego fajnego balansu jaki był w SR2. Brakuje jednak tych trochę bardziej mroczniejszych momentów, tutaj co zrobiono z Gatem to było raczej żałosne a nie mroczne czy coś. Dziwny jest trochę ten pacing w pewnych momentach, tutaj wielki Syndykat chce nas zniszczyć a ledwo ze 2 czy 3 misje po dotarciu do Steelport my na luzaku rozwalamy ich bossa, który był kreowany na wielkiego wroga. Zaraz potem jakieś dziwne przejście na powrót ze Stillwater i atak na moście. Dziwne to trochę było. Ten fragment wygląda jakby nie był skończony. No umówmy się, Killbane jest strasznie meh, a Matt Miller to xD. To kompletnie nie to samo co kiedyś. Ogólnie no solidna gra, remaster wizualnie bardzo na plus, stan techniczny na minus, gra się dobrze ale widoczny regres względem SR2 praktycznie na każdym polu.
Saints Row IV, 16,5h O matku, od czego tu zacząć. Może od tego, ze stan techniczny jest jeszcze gorszy niż SRTTR. Wywala jeszcze częściej. Co prawda należało się tego spodziewać po tym gdy zobaczyłem, ze jeszcze po poprzednim przejściu zostało mi 60 crash dumpów na dysku ale jednak liczyłem, że gorzej niż w poprzedniczce nie będzie. I przez pierwszy dzień nie było. Magia, pierwszego dnia po pobraniu gry nic, zero crashy, cztery godziny grania w ciągu dwóch dwugodzinnych sesji i nic. Zaczynam grać następnego dnia i nawet pół godziny nie wytrzymało. I od tamtego czasu wywala dużo częściej niż TT, jak tam miałem 1-2 crashe na 4 godziny grania tak tu mam 3-5. Chociaż wczoraj nagle wytrzymało 2,5 godziny by scrashować sekundę po rozpoczęciu pancernego chaosu. A sama gra? To już jest w zasadzie zupełnie inna gra, tak jak trójka było bardzo podobną grą do dwójki, tak tutaj w zasadzie mamy coś zupełnie innego. Na pewno między TT a IV jest dużo więcej zmian i nowości niż między SR2 a TT. Skala absurdu już wywaliła całkowicie poza skalę, to już naprawdę ciężko nazywać tę grę Saints Row ale jakoś dziwnie, jest tutaj klimat SR. Jest także zdecydowanie więcej nawiązań do pierwszych dwóch odsłon serii niż było ich w TT, mamy powrót starych postaci niewidzianych od jedynki, wraca stara Shaundi, mamy sporo nawiązań w dialogach do starych wydarzeń, mamy nostalgiczne misje gdzie w zasadzie wracamy do starych czasów, nawet kamera się wtedy zmienia na taką bardziej na środku jaka była w pierwszych częściach. Jest to naprawdę bardzo fajne. Supermoce zmieniają wszystko, stara formuła ląduje w tym momencie w koszu. No bo po co używać samochodów skoro można szybować w powietrzu? Bieganie i szybowanie po mapie połączone ze zbieraniem klastrów, których używamy do ulepszeń jest dziwne wciągające. Gra się więc naprawdę dobrze, o ile oczywiście gra nam pozwala grać...
- Tworzenie własnej postaci i immersja
- Widok FPP
Wybierz jedno
Gdy nie widzimy własnej postaci w grze tylko w jakichś menusach to o żadnej immersji czy wczuwaniu się w postać nie ma mowy. Jedynka położyła to kompletnie chociaż zapowiedzi przed premierą były inne. Ot, kolejne niespełnione obietnice CDPR. I teraz zamiast to poprawić to oni dalej radośnie brną w zły design.
Tak generalnie widok FPP po prostu nie sprawdza się w grach z naciskiem na fabułę, narrację i dialogi. Do prostych strzelanek to może być taki widok no ale nie do gier fabularnych. RDR2 w TPP jest o wiele bardziej immersyjne niż Sajberpank.
Nowe Forzy Horizon to po prostu są gry dla niewymagających, niedzielnych graczy. Brak sensownej progresji, to że dostajemy super samochody co 5 minut w czipsach, sprawia, że nie ma motywacji do grania i po jakimś czasie gra po prostu staje się nudna bo ile można w kółko jeździć? Kiedyś grę wyścigową to się przechodziło całą mając z 5 autek w garażu, tutaj ma się tyle jak się jeszcze nie zaczęło grać. Ta gra nie oferuje żadnego wyzwania, żadnych emocji w czasie gry. Ten gatunek naprawdę jest w tragicznym stanie jeżeli to jest niby najlepsze co ma obecnie do zaoferowania. Takie głupie pierwsze The Crew jest o wiele lepszą grą niż jakakolwiek nowa Forza Horizon.

Football Manager 2023,1674,5h Skład na nowy sezon przewietrzony, weterani powyżej 28 roku wyrzuceni, w większości poszli do Anglii, wspaniałe wzmocnienie konkurencji no i zobaczymy jak sobie teraz poradzimy w młodszym składzie. Reprezentacja Polski wygrała Ligę Narodów a U-21 to w sumie nie wiem jak skończyła w EURO. Z ciekawostek, zarówno Lech jak i Legia straciły w lato trenerów, którzy uciekli na zachód. Nadal mnie dziwi to, że jakiś trener może wpaść na pomysł, że to będzie dobry krok jak z zespołu z drugiej najlepszej ligi w Europie, grającego co roku w Lidze Mistrzów pójdzie do angielskiego czy niemieckiego zespołu z miejsc 6-10. Nierealistyczny ten FM jednak.
Digimon Story Cyber Sleuth: Complete Edition, 62,5h, skończone Tydzień temu już była końcówka no i bardzo krótka była ta końcówka. Inne, niektóre jRPGi to ostatni dungeon jak walną to czasami ze dwie godziny w nim może zejść a tutaj to dużo krócej, tylko zejść po schodach i koniec. Ogólnie solidna gra, ale bez szaleństw. Dosyć prosty i mało odkrywczy jRPG. Szczerze to trochę liczyłem na więcej, a tutaj im dalej w las tym gorzej, coraz nudniej się robi.
Saints Row The Third Remastered, 35h Ta gra naprawdę ma potężne problemy psychiczne. Raz działa dobrze przez 4 godziny ale potem nie chce się wyłączyć, kolejnego dnia dwa crashe w pół godziny, raz mi się zdarzyło, ze jechałem sobie przez most i nagle mi samochód zniknął, inne samochody jadące za mnę też zanikały w tym samym miejscu, nie można było "wyjść" z niewidzialnego samochodu, nie można było wczytać zapisu. No cyrk na kółkach ogólnie. Ten remaster to jest chyba jeszcze w gorszym stanie technicznym niż oryginał. Już się boję co będzie z SRIV. A sama gra? No w drugiej połowie gry nie ma już misji, które są zwykłymi akcjami więc pod tym względem jest lepiej, i niektóre misje są rzeczywiście całkiem niezłe, no ale pierwsza połowa gry była dosyć biedna pod tym względem przez co w ogólnym rozrachunku jest mniej dobrych misji niż w poprzedniej odsłonie. Dobrze się gra jak gra nam pozwala grać no ale jednak jest to ogólnie niższy poziom niż SR2. Dużo grania już mi nie zostało, dosłownie parę ostatnich misji, i jeszcze pokończyć parę rzeczy i jeszcze jeden dodatek.
Dobra gra z otwartym światem potrafi się obronić i zarobić na siebie i tak samo dobra liniowa gra. Ubiszaft po prostu nie jest chyba już w stanie tworzyć dobrych gier, niezależnie od ich formuły. Nie wiem, z 95% gier jakie rocznie wychodzi jest liniowe, i jakoś twórcy żyją i zarabiają.
O matku, wygląda ohydnie. Każda kolejna gra na Dragon Engine wygląda gorzej graficznie, Yakuza 7 wyglądała dużo gorzej niż Yakuza 6. Oświetlenie taki downgrade zaliczyło, że szok. Oni się wizualnie od lat cofają ale teraz to już przeszli samych siebie.

Nie będzie niczym odkrywczym jeżeli napiszę, że SR2 to najlepsza część serii i jedna z najlepszych gier tego typu w ogóle. To nie jest żaden bieda klon GTA tylko gra z własnym pomysłem i z własną, unikalną tożsamością. Port na PC oczywiście wyjątkowo tragiczny (dzięki CD Projekt!) ale teraz dzięki dzielnym moderom mamy Juiced Patch, który sprawia, ze SR2 na PC działa lepiej niż kiedykolwiek wcześniej, patch który nie tylko poprawia ale także dodane nowe funkcje do gry.
SR2 jest bardzo udanym rozwinięciem jedynki i pokazuje jak powinno się robić kontynuacje. Więcej i lepiej. Bardzo dobre, rozbudowane miasto, z wieloma ciekawymi i zróżnicowanymi dzielnicami, które aż chce się zwiedzać, z różnymi typami przechodniów, którzy różnie reagują i odnoszą się do fabularnych wydarzeń. Bardzo dobre misje, z bardzo dobrymi cut-scenkami i dobrze zarysowanymi zarówno naszymi towarzyszami jak i antagonistami. Spora ilość rzeczy do roboty, akcje i dywersje, która mają sens, są spójne z klimatem i tonem gry. Osobiście zawsze doceniam w tego typu grach misje służb porządkowych; karetki, straży pożarnej oraz oczywiście misje taksówki. I one tutaj są więc ode mnie olbrzymi plus. Jest jeszcze holowanie pojazdów, które jest chyba najcięższą do zaliczenia rzeczą w grze. Bardzo dobra customizacja postaci, zarówno jeżeli chodzi o jej wygląd jak i opcje ubioru. Warstwy ubrań, które pojawią się ponownie w serii dopiero 14 lat później to jest rzecz, której brakuje we wszystkich grach, nie wiem czemu to wyleciało po SR2, ale tutaj robi to robotę. Grafika brzydka, nawet jak na 2008 rok, no ale gra bardzo broni się swoją grywalnością, przez co nie zwraca się uwagi na oprawę graficzną. Świetna oprawa dźwiękowa, bardzo dobre stacje radiowe z wieloma ikonicznymi piosenkami.
Nie ma co się zbytnio rozpisywać, Saints Row 2 to zgodnie z opinią fanów najlepsza odsłona tej serii i ogólnie jedna z najlepszych gier kryminalnych w otwartym świecie jakie kiedykolwiek wyszły. Tutaj jest zachowany świetny balans między powagą, absurdem czy groteską, gdzie kolejne odsłony dużo bardziej się rozjechały. Ta gra naprawdę momentami jest całkiem mroczna, kolejne części poszły już za mocno w absurd i tych mroczniejących momentów już tam praktycznie nie było. Sporo ficzerów także w późniejszych częściach po prostu wyparowało. SR2 to opus magnum studia Volition.
Ta firma po prostu zasługuje na to aby upaść. Zapracowała sobie na to. Zdecydowanie najgorszy wydawca na rynku. ĘĄ jest od nich dużo lepsze. Dalej pamiętam, jak wyszło z badań, że to Ubiszaft jest najbardziej znienawidzony wśród graczy to na tym forumie było wielkie zdziwienie xD
Pillars of Eternity 2 jest lepsze niż BG3, więc jeżeli już to Larian musi kopiować od lepszych.
Life is Strange? W dalszej kolejności może Until Dawn, Beyond a Steel Sky, Stray Gods czy Dustborn. A jeżeli chodzi ci o gameplay z Dispatch z wysyłaniem ludzi na akcje to This is the Police.

Football Manager 2023,1665,5h Tradycyjnie wszystko wygrane co się dało w sezonie a teraz rewolucja kadrowa i wywalenie każdego kto ma co najmniej 28 lat, idzie młodość. Zagłębie jakimś cudem wygrało finał Ligi Europy z Tottenhamem, kolejny bardzo dobry sezon polskich klubów w Europie. Teraz lato, względnie spokojne bo nie ma żadnych klubowych Mistrzostw Świata a reprezentacja Polski tylko grała w finałach Ligi Narodów więc tylko dwa mecze i spokój. Kadra U-21 natomiast ma swoje EURO i już chyba jest w strefie medalowej. Z Ekstraklasy spadła Lechia, GKS Tychy i w sumie nie wiem kto trzeci, Kotwica i Cracovia się utrzymały więc i w sumie nie pamiętam kto tam jeszcze był na dnie :)
Digimon Story Cyber Sleuth: Complete Edition, 60h Został mi ostatni rozdział, jak się domyślam ostatni dungeon. W tym tygodniu robiłem w większości ostatnie zadania poboczne, które akurat w tej fazie gry skupiały się mocno na walkach z super mocnymi przeciwnikami. Parę z nich było całkiem ciężkim, zważywszy na ogólnie dosyć prosty poziom trudności całej gry. W tym Complete Edition jest jeszcze samodzielny dodatek czy coś, ale na razie raczej nie widzę za bardzo grania w to obecnie.
Saints Row 2, 47,5h, skończone Co tu można jeszcze napisać, świetna gra po prostu. Nic dziwnego, że to jest ulubiona gra fanów serii. I to na grę w tym stylu czekali w przypadku nowego SR. Naprawdę super dobrze się w to grało, lepiej niż się spodziewałem, ze będzie się grało przed zagraniem. Jak to przechodziłem lata temu na starym kompie to takie to przejście było na szybko, na kodach, a teraz tak na poważnie mogłem tę grę docenić bardziej niż kiedykolwiek kończąc ją na 95%. Teraz będę miał bardzo dobre porównanie do kolejnych części i już widzę, że to bezpośrednie porównanie nie będzie korzystne dla takiej trójki...
Saints Row The Third Remastered, 15h Dwie zasadnicze rzeczy trzeba tu wyróżnić; jakość remastera i samą grę. Remaster wizualnie wygląda bardzo fajnie, przeskok z SR2 na to to jest jak skok dwie generacje do przodu, to zdecydowanie nie jest bieda remaster. Mamy tu nowe oświetlenie, nowe cieniowanie, nowe modele postaci, dużo zmienionych i nowych assetów itd. Najgorzej to wypada chyba akurat nasza postać, reszta postaci ma nowe modele, bardziej realistyczne modele, nową geometrię twarzy a nasz boss został w miarę po staremu, ma lepsze opakowanie, lepszą teksturę skóry np. ale geometria twarzy została stara. Włosy to też wyglądają gorzej, jakby były bardziej plastikowe. Jednak otoczenie zostało bardzo fajnie odświeżone, graficznie to chyba wygląda to nawet lepiej niż nowy SR, który wyszedł kilka lat później. Na drugim biegunie jest niestety jakość techniczna, która nie zmieniała się w ogóle w porównaniu z oryginałem, a więc stuttering i losowe crashe dalej występują. Gram od poniedziałku i już chyba z 10 crashy miałem, raz działa dobrze przez 2 godziny a potem wywala 2 razy w pół godziny. Z oryginałem było tak samo, więc nic nie naprawili. A sama gra? Ehh, no gra się dobrze, przyjemnie ale to jest gorsza gra niż SR2. Dużo rzeczy, które były w SR2 tutaj po prostu nie ma. Nie można kryjówek ulepszać i wymieniać mebli, nie można cut-scenek sobie obejrzeć, nie ma warstw ubrań a ciuchy ogólnie są tragiczne, cała masy dywersji wyleciała, nie ma misji służb porządkowych, nie ma misji ze zdobywaniem fortec. Tu nie ma nawet cyklu dobowego. Do tego mamy gorszą fabułę, gorsze misje i mniej cut-scenek (sporo misji to po prostu zwykłe akcje), gorsi, słabo przedstawieni antagoniści, dziwny pacing gry, gorsza muzyka i dużo gorsze miasto i npc. To jak potraktowali Gata to jest skandal, to co zrobili z Shaundi to kolejny skandal. Gameplayowo jest bardzo solidnie ale jeżeli chodzi o treść i zawartość to gra jest mniejsza niż dwójka. Niby dobrze się w to gra, o ile gra nam pozwala, ale czegoś tu brakuje, to nie ten sam poziom co SR2. To bardziej wygląda jak jakaś bieda wersja SR2, jakaś wczesna beta SR2.

Football Manager 2023,1656,5h Ja w finale Ligi Mistrzów a Zagłębie w finale Ligi Europy. Niestety Widzew nie dał rady awansować do finału Ligi Konferencji. Widać, ze ten Ajax w poprzednim sezonie w finale LM to była anomalia, już wszystko wróciło do normy i mamy ponownie angielski zespół w finale. W lidze już ostania kolejka została, jeszcze tam jakaś walka trwa, TOP3 już chyba znane ale dalej są bardzo małe różnice punktowe. Kotwica Kołobrzeg utrzymała się w Ekstraklasie, wielki sukces. Finał Pucharu Polski z moimi własnymi tradycyjnie wygrany.
Digimon Story Cyber Sleuth: Complete Edition, 55h To już chyba jest endgame, ostatni czy przedostatni rozdział. Ogólnie całkiem solidna gra ale bez szałów, dosyć typowy jRPG, brakuje zdecydowanie jakiejś większej różnorodności rozgrywki. Jak by na to nie patrzeć, robimy cały czas to samo, nieważne czy to główny watek czy zadania poboczne. Brakuje jakichś innych aktywności, które by oferowały coś trochę innego. A jeżeli jeszcze w tego typu grze dungeony są dosyć kiepskie, mało odkrywcze, i często biegamy po tych samych miejscach to jest trochę słabo. Fabularnie ogólnie jest bardzo poprawnie ale mechanicznie można było zrobić coś więcej.
Saints Row 2, 43,5h Różnica między czasem gry, który podaje sama gra a tym co podaje Steam to u mnie jakieś 15 godzin. No coś strasznie gra zaniża ten czas. Któregoś dnia chyba z 4 godziny musiałem robić dywersję z holowaniem pojazdów, bo zawsze na ostatnich poziomach mi samochód się rozwalał, a w trakcie nie można go ani naprawić, ani wymienić na nowy. A jak się uparłem na zrobienie tego to musiałem to zrobić. Strasznie mroczna jest ta gra momentami, kolejne odsłony to w ogóle nie mają takich momentów jak tutaj. Za bardzo to potem skręciło w absurd. Stara i brzydka gra ale naprawdę jest bardzo grywalna. Można spędzać godzinę tylko na ubieraniu swojej postaci, a customizacja postaci też w kolejnych odsłonach była gorsza, warstwy ubrań wróciły dopiero w reboocie. Nie wiem czemu one wyleciały po SR2 a to bardzo fajna rzecz. Naprawdę bardzo dobra gra, niby gra w stylu GTA ale jednak z własnym pomysłem na siebie. To zdecydowanie nie jest prosty klon. Bardzo fajne radyjko z wieloma hitami, które można było usłyszeć także w kilku GTA. Obstawiam, że zostały mi z dwa dni grania, już kończę czyścić mapę i jeszcze parę misji w tym jedna ukryta, co swoją drogą jest bardzo fajną rzeczą.
To tak jakby z trylogii Mass Effecta wyciąć dwójkę i na początku trójki dać tylko krótką cutscenkę o wydarzeniach z ME2. Tak wygląda Cyberpunk.
Nie, całkowity restart serii. Niestety nie do końca udany, gra to taki lepszy solidny średniak ale SR z tego marny. Ani to SR2, ani SR3/4, gra trochę bez wyrazu, na SR zdecydowanie zbyt grzeczna. Ale ma naprawdę fajną mapę i miasto, lepsze niż w trójce i lepszą customizację. To bardziej taki trochę gorszy Sunset Overdrive niż Saints Row.
No bo trójka to jest ogólnie dobra gra ale dla fanów klimatów SR1 i SR2 to już ona była "za daleko". A jak dołożymy do tego, że zaraz na początku gry brzydko potraktowali ulubioną postać, naprawdę słabe generyczne miasto, słabo nakreślonych antagonistów, to ta gra po prostu nie wypada najlepiej w porównaniu z SR2. Jest bardzo grywalna i przyjemna w odbiorze ale to już nie było to samo co wcześniej. Czwórka to już w ogóle ale mi tam się akurat bardziej podobała, jedna z lepszych gier o super mocach na rynku. A i klimatu i nawiązań do starych SR było tam więcej niż w The Third. Ale spokojnie, jak dobrze pójdzie to wszystko to będę weryfikował w ciągu następnych kilku tygodni/miesięcy.
Fizyka to nawet nie powiedziałbym, ze jest jakaś strasznie zła, postać w miarę ładnie się przewraca i reaguje na kolizje, ale grafika to oczywiście tak, na premierę było brzydko. Teraz na tym patchu jest może minimalnie lepiej.
SR3 wśród największych fanów serii ma akurat bardzo słabą opinie: przez gorszą fabułę czy klimat, kończąc na gorszej customizacji i na dużo gorszym mieście. To jest bardzo przyjemna gra ale dla tych hardkorowych fanów SR była sporym zawodem.

Football Manager 2023,1647,5h Dwa polskie zespoły w półfinałach Ligi Mistrzów, jeden w Lidze Europy (w 1/4 mieliśmy polski pojedynek) i jeden w Lidze Konferencji. Całkiem solidnie. Ale wygląda na to, po roku przerwy znowu będzie w finale LM grał ze mną zespół angielski bo na polski finał to jednak raczej się nie zapowiada. W Ekstraklasie nic przełomowego się nie dzieje, na obecną chwilę Górnik Zabrze zyskał minimalną przewagę w walce o drugie miejsce. W finale Pucharu Polski znowu dojdzie do starcia z moimi rezerwami.
Digimon Story Cyber Sleuth: Complete Edition, 49h Trochę siadło mi to granie, nie będę ukrywał. Trochę mdła się robi ta gra z biegiem czasu niestety. Trochę taki przypadek Persony 4, gdzie im dalej w las, im więcej było już zrobione, tym gorzej się grało i gra stawała się bardzo monotonna. A tutaj teoretycznie tego dodatkowego contentu urozmaicającego rozgrywkę jest jeszcze mniej, zadania poboczne w sporej części polegają na lataniu w kółku po bardzo podobnych do siebie dungeonach, często tych samych wręcz dungeonach. Trochę kiepsko. Na tym etapie na którym jestem fabuła też jakby trochę zwolniła i w sumie od jakiegoś czasu stoi trochę w miejscu.
Saints Row 2, 20h Już od dawna miałem ochotę na ponowne przejście SR2. To była moja chyba pierwsza gra pudełkowa, która wymagała Steama ale z racji na tragiczny port na PC (dzięki CD Projekt!) granie w tą grę nie było super doświadczeniem. Kiedyś ją tam jakoś skończyłem, ale to chyba było takie przejście na szybko, z kodami itd. A opinie największych fanów serii są jednoznaczne, to dwójka jest najlepszą odsłoną serii, zawsze chciałem po latach jakoś zweryfikować jeszcze raz ten pogląd. Lata temu już został zapowiedziany oficjalny patch do SR2 po tym jak po latach znalazł się kod źródłowy gry. No ale to był tylko poboczny projekt, Volition w tym czasie robiło nowe SR a w międzyczasie główny autor, tego patcha, community manager Volition zmarł na raka. Po premierze nowego SR jeszcze się wydawało, że patch ma szansę się ukazać, w końcu sami twórcy obiecali, także swoimi zmarłemu koledze, że dokończą jego dzieło. No ale wyszło jak wyszło. Na szczęście pojawił się fanowski patch, który cały czas rozwijany poprawia trochę ten port i dodaje także kilka ulepszeń. Z tego co widziałem w planach jest także przeportowanie na PC dodatków, które były tylko na konsolach. Od razu wygrzebałem mój papierowy poradnik do SR2 dodawany do pudełkowej edycji, Tera Patrick na okładce a w środku poradnik GOLa napisany przez samego Ojca Makułę. I to jest całkiem potężna lektura, poradnik jest dłuży niż drukowany poradnik pierwszego i drugiego Wiedźmina czy pierwszego Mass Effecta. Kiedyś to były publikacje. SR2 jest brzydkie, ładną postać kobiecą dosyć ciężko stworzyć (usta są absolutnie okropne, i co gorsza w edytorze wyglądają zupełnie inaczej niż potem w cutscenkach) więc początki były dosyć przeciętne ale potem muszę powiedzieć, że się mocno wkręciłem. Zupełnie nie pamiętałem np. że są tutaj znane z GTA i bardzo lubiane misje służb porządkowych; karetki i straży pożarnej plus taksówki. Więc nie mogłem sobie odmówić tego by w przerwach od radosnego zabijania i przejmowania miasta, podwozić ludzi czy pomagać ofiarom wypadków.
Nowy rok, nowa część: https://www.gry-online.pl/forum/w-co-gracie-aktualnie-7/zb101242a
Za pozwoleniem użytkownika squaresofter (autora świetnego cyklicznego bloga W co gracie w weekend) i aprobatą stałych bywalców jego bloga, zakładamy forumowy wątek w którym możemy dzielić się naszymi growymi przygodami.
Każda platforma i gra mile widziana, każdy gatunek i każda opinia oraz spostrzeżenie na temat gry - także mile widziane.
Dla ludzi szukających inspiracji w co zagrać lub nawet jaką serią lub gatunkiem się zainteresować.
Oczywiście nadal wspieramy squaresoftera i jego wpisy na blogu, to on to wszystko rozpoczął ale słabo nam to wspieranie idzie. A tak w ogóle, to już nie ma za bardzo czego wspierać :(
Poprzednia część: https://www.gry-online.pl/forum/w-co-gracie-aktualnie-6/zcfe1dff
Oceniam tę serię jako gorszą od Danganronpy i Zero Escape ale solidną, szczególnie jeżeli jest się bardzo w japońskie klimaty. Chyba zarówno jedynce jak i dwójce dałem 7,5/10 mimo, iż jedynka rzeczywiście była troszkę lepsza. No Sleep for Kaname Date to bardziej taki mniejszy spinoff niż pełnoprawna trójka, gra krótsza i chyba najgorsza z serii. Ale ma fajne momenty i całkiem niezłe escape roomy takie bardziej na modłę tych z Zero Escape, oprócz tradycyjnych dla serii Somnium.
W tym roku taka bieda, ze szkoda gadać. Skończyłem tak mało gier jak nigdy. Mało gier ale kilka strasznie długich, które przechodziłem przez kilka miesięcy.
Red Dead Redemption 2 - skończone 17 luty - 263h
Metaphor: ReFantazio - 21 luty - 91h
Homefront: The Revolution z dodatkami - 9 kwiecień - 22h
The Legend of Heroes: Trails through Daybreak II - 3 maj - 106h
Fallout 4: Game of the Year Edition - 24 czerwiec - 176h
Race Driver: Grid - 15 lipiec - 23h
The Walking Dead: The Telltale Definitive Series - 22 lipiec - 48h
No Sleep for Kaname Date - From AI: The Somnium Files - 27 sierpień - 19h
Tales of Berseria - 29 wrzesień - 84h
The Hundred Line: Last Defense Academy - 5 listopad - 191h
Dispatch - 27 listopad - 9h
The Precinct - 28 listopad - 15h
The Crew - 28 grudzień - 164h
Oprócz tego cały czas gram w Football Managera, aktualnie przechodzę Saints Row 2 i Digimon Story Cyber Sleuth: Complete Edition.
Dzięki dzielnym moderom można w grę normalnie grać, wbrew głupocie Ubiszaftu. Pamiętam, że grałem kiedyś w betę i całkiem mi się podobało, zapadło mi w pamięć bardzo wtedy to, ze można było pojechać do Salt Lake City i skakać ze skoczni narciarskiej. Później jednak, po premierze nigdy nie zagrałem mimo iż miałem grę, nigdy nie jarało mnie granie z innymi ludźmi itd. O tym pierwszym The Crew to mam wrażenie, że im było dalej od premiery to mówiło się lepiej, a gdy nagle pojawiła się realna groźba wyłączenia gry to już w zasadzie gra była praktycznie wielbiona i uchodziła za wielce niedocenioną i zdecydowanie najlepszą w serii. Na fali tego poruszenia postanowiłem sam sprawdzić jak finalnie wypada ta gra i po ponad 160 godzinach zabawy mogę spokojnie powiedzieć, ze The Crew to zdecydowanie lepsza gra niż nowe odsłony Forzy Horizon.
Mamy tu przede wszystkim fabułę, a to już jest dużo. Mamy jakąś narrację, jakąś motywację do grania. Największy problem FH już mamy na starcie wyeliminowany. Fabuła jest oczywiście w miarę prosta, motyw zemsty, początek gry wygląda całkiem podobnie do legendarnego Most Wanted 2005 ale okazuje się, że gra wyścigowa więcej nie potrzebuje a jak tego brakuje to jest słabo. Misji fabularnych nie jest jakoś specjalnie dużo, różne są ich typy, tutaj można zarzucić, ze zbyt mało jest zwykłych wyścigów. A zdecydowanie najgorsze są misje gdzie musimy wyeliminować samochód przeciwnika, co zamienia się w gonitwę i ostukiwanie samochodu rywala. Drugą najlepszą rzeczą jest mapa, która jest naprawdę sporych rozmiarów, dużo większa niż w konkurencyjnych grach, całe USA podzielone na 5 regionów, z różnymi krajobrazami. Od Nowego Yorku, przez Miami, aż do LA. Mamy lasy, wzgórza, pustynie, ośnieżone szczyty, miasta i miasteczka. Brakuje tutaj paru większych miast, których po prostu tu nie uświadczymy w żadnej postaci ale jest gdzie tutaj jeździć przez długie godziny. O wiele więcej niż misji głównych jest tutaj testów umiejętności. Test precyzji, test prędkości, skoki itp. Za kończenie ich na określonym poziomie, tak jak i misji fabularnych dostajemy w formie kart nowe części do naszych aut. Nie ma tutaj oczywiście takich absurdów jak w FH gdzie losujemy nowy samochód co chwilę i 10 minut po rozpoczęciu gry mamy sporą kolekcją super szybkich aut. Tutaj mamy prawdziwy system progresji. Kolejna wada FH więc tutaj nie występuje. Autek jest sporo mniej niż w FH ale czy to źle? Nie wydaje mi się. Jest czym jeździć a jeszcze mamy do dyspozycji kilka motocykli dla jakiegoś urozmaicenia. Mamy tutaj 5 różnych specyfikacji, kolejne są dodane w dodatkach, eventy wymagają konkretnych specyfikacji wiec najpierw musimy odblokować właściwego tunera, który nam będzie w stanie dane autka w konkretnej specyfikacji przygotować. Samochód kupujemy w wersji seryjnej i dostępne typy specyfikacji są różne dla każdego autka. Każde autko możemy sobie przetestować przed zakupem co jest bardzo słodkie. Startowego Mustanga to można chyba na przykład przerobić na wszystko, nawet na Monster Trucka ale inne samochodziki mają już np. tylko jedną lub dwie możliwości konfiguracji. Model jazdy jest poprawny, nie jest może jakoś super dobry ale nie jeździ się źle. Autka też w miarę różnie się prowadzą a i różnie reagują na warunki pogodowe i typ nawierzchni. Finalnie jeździ się po prostu ok. Gra już jest dosyć stara, po drodze maiła jakieś upgrade graficzny ale wygląda jak można się by spodziewać po 11 letniej grze. Oprawa dźwiękowa solidna, mamy kilka stacji radiowych może nie na poziomie tych stacji z GTA ale jest solidnie, nawet Lorde się załapała.
Ogólnie, gra jest naprawdę dobra. Zdecydowanie czuć tutaj ducha TDU ale to nic dziwnego, skoro za The Crew odpowiadają jego twórcy. Dodatki po premierze wprowadziły więcej urozmaicenia poprzez nowe specyfikacje samochód, nowe eventy czy możliwość grania po stronie policji. Tak, możemy także stanąć po drugiej stronie barykady i pościągać się z kierowcami, jest cała krótka kampania policyjna, gdzie mamy pościgi rodem z Hot Pursuit i mając do dyspozycji gadżety musimy zatrzymać uciekających kierowców. Gra się dobrze, gra ma w zasadzie wszystko to czego nie mają FH a co sprawia, ze tamte są po prostu zwykłymi nudnymi wydmuszkami i bieda online MMO. To jest aż tragiczne, że rozwój tej serii przeszedł od tego co jest tutaj aż po zwykły klon Horizon.

Football Manager 2023,1640,5h Dwa zespoły w 1/4 Ligi Mistrzów, dwa w 1/4 Ligi Europy i jeden w Lidze Konferencji. Wynik w miarę solidny. Już wcześniej były ciężary ale teraz to już w ogóle. W Ekstraklasie w sumie bez wieskzych przetasowań, 5 zespołów walczy o spadek ale i także z przodu jest w miarę ciekawe, gdy co kolejkę zmienia się skład TOP3, raz Lech przegra, raz Górnik i raz Legia. Radomiak próbuje się włączyć do walki ale raczej krąży bardziej koło 5 miejsca. Górnik Łęczna kolejny sezon może skończyć poza pucharami. W Pucharze Polski może znowu dojść do finału Pogoń vs Pogoń II.
The Crew, 164h, skończone No i to by było na tyle. Wszystkie testy umiejętności zrobione na platynę więc można było skończyć fabułę. Ostania misja to najgorszy typ misji czyli rozwalenie samochodu przeciwnika, te misje są zdecydowanie najgorsze w grze. Ostanie dwie misje to samochód o specyfikacji wyczynowej a ja sobie kupiłem nowy samochód torowy i nawet mi się nie przydał. Zostały mi co prawda jeszcze misje frakcji z wyścigami na 2,5 i 4 godziny ale w sumie nie mam ich kiedy zrobić, no bo jak zrobić wyścig na 4h jak siadam na godzinkę grania. Ale ogólnie gra całkiem mi się podobała, jest jakaś fabuła a to już coś w tego typu grach, bardzo duża mapa, różne krajobrazy i regiony, model jazdy poprawny. Bardziej mi się podobała ta gra niż Forza Horizon 4 w którą grałem w poprzednim roku.
Digimon Story Cyber Sleuth: Complete Edition, 43,5h Im dalej w las tym trochę gorzej niestety. Brakuje tutaj jakiegoś chociaż minimalnego urozmaicenia rozgrywki. Robimy ciągle to samo, nieważne czy to główny wątek czy zadania poboczne. Dungeony nie są jakieś super dobre, a te z zadań pobocznych to w zasadzie wszystkie wyglądają praktycznie tak samo. Walka nie jest też jakoś specjalnie trudna. Fabuła jest ok ale po prostu brakuje jakieś różnorodności, gdzie moglibyśmy chociaż na chwilę zająć się czymś innym niż cały czas. Gra się nieźle ale na tym etapie gra już może trochę powoli nużyć...

Football Manager 2023,1635,5h Niestety w barażach o awans do 1/8 finału LM Radomiak wpadł na Lecha więc polski zespół został wyeliminowany już na etapie losowania. Lech potem w kolejnym losowaniu już w 1/8 trafił na mnie. No coś śmierdzą te losowania, takie aby Polska nie zdobyła za dużo punktów. Reszta też ciężary bo Bayern i ktoś tam jeszcze inny równie mocny więc szału raczej nie będzie. W niższych rozgrywkach też może być różnie. Jesteś w tym TOP8 fazy ligowej, niby powinieneś mieć proście ale nie zawsze tak jest bo jakiś mocarz się akurat nie załapał do ósemki i skończył na 9 miejscu i potem trafi na ten rozstawiony zespół i są od razu problemy. Polski zespół z miejsc 5-8 nie jest w stanie za bardzo rywalizować z czołowymi zespołami z lig TOP4. Jak taki Liverpool się trafi w Lidze Europy czy Chelsea w Lidze Konferencji to jest trochę ciężko.
The Crew, 154h Został mi chyba jeden, jedyny test umiejętności do zrobienia i będę miał już całą mapę platynową. Już w tym tygodniu chyba uda mi się ostatecznie skończyć grę. Jeszcze są te misje frakcji w tym wyścigi trwające z dwie godziny czy więcej. Na razie ruszyłem taki trwający godzinę i no to już było trochę długo jak dla mnie. Tutaj nie ma cofania w trakcie wyścigu więc jeden błąd w drugiej godzinie wyścigu i wiecie co się dzieje...
Digimon Story Cyber Sleuth: Complete Edition, 35,5h No nie podoba mi się to, ze mamy ten limit pamięci naszej drużyny. To strasznie blokuje progres naszych Digimonów. Mam 3 czy 4 stworki, które mógłbym digimorfować ale ewolucja jednego już sprawia, że wyjdę poza limit. A jako, że Digimony mają różne typy to wydaje się, ze posiadanie w miarę szerokiego zespołu o różnych typach i atrybutach jest czymś logicznym. A tutaj wygląda tak jakby gra zmuszała nas do skupienia się na bardzo wąskim zespole albo szerszym ale bez dalszych ewolucji bo pamięci nie ma. Tutaj też pojawia się kolejny problem; późniejsze niektóre digiewolcuje wymagają jakiejś konkretnej statystyki na danym poziomie ale niewiadoma w ogóle co ta statystyka oznacza oraz jak można ją podnieść. Ewolucja zarówno do przodu jak i wsteczna ją podnosi więc gra poniekąd oczekuje, że będziemy nasze stworki także wstecznie ewoluować co jest dosyć dziwne. Więc w sumie teraz mam tą moją drużynę dosyć mocno zblokowaną od jakiegoś czasu i zamiast ewoluować do przodu, do stoję w miejscu lub cofam się do tyłu i dalej mam to samo. A fabularnie to się trochę zadziało i w sumie to już wygląda prawie jest endgame...

Football Manager 2023,1625h Radomiak dwa ostanie mecze w fazie ligowej LM wygrał i z 9 punktami załapał się do TOP24 i idzie dalej. Fajnie. Reszta trochę wyżej ale bezpośrednio do 1/8 tylko ja przeszedłem. W LE i LK raczej spokojnie i bezpieczne awanse z TOP8. W Ekstraklasie przerwa zimowa zaraz się skończy i wracamy do grania. Kotwica Kołobrzeg zimowała nad strefą spadkową co jest wielkim osiągnięciem. Ogólnie to na jakieś wielkie niespodzianki raczej nie ma widoków. Tylko GKS Katowice kręci się koło miejsc pucharowych a tak to raczej bez niespodzianek.
The Crew, 144h Tutaj to już ewidentnie włączył się syndrom zrobienia wszystkiego co się da przed skończeniem fabuły w obawie przed tym, że po napisach już nie będzie chciało mi się grać. Czyli jeżeli teraz, przed skończeniem fabuły nie zrobię wszystkiego co jest to już nigdy nie zrobię. I okej, bo już zdarzały się takie sytuacje wcześniej. Ja muszę skończyć wszystko przed końcem gry, przed napisami bo po napisach to jest koniec a nie dalsze granie.
Digimon Story Cyber Sleuth: Complete Edition, 22,5h Solidna gra ale bez jakichś rewelacji, dosyć typowy, turowy jRPG. Budujemy tą swoją drużynę Digimonów, wszystko jest tutaj w cyfrowej konwencji więc nasz team ma limit pamięci a każdy Digimon jakąś część tej pamięci zajmuje w zależności od swojego poziomu. Pamięć można zwiększyć po użyciu przedmiotu, który dostajemy za zadania. Digimony mają limity poziomów a po Digiewolucji poziom się resetuje co jak dla mnie jest takie se. Szczerze to myślałem, ze Digimony mają tylko jedną konkretną ścieżkę ewolucji, tj że Agumon może tylko w Graymona się przemienić a tutaj niektóre stworki to mają 5 czy 6 opcji ewolucji. Co ciekawe, z tego co widzę w grze nie ma żadnego dziennika, w którym można by śledzić postępy i patrzeć co my w ogóle mamy zrobić, dokąd iść dalej itd. Jest takie coś skromne do pobocznych spraw ale do głównego wątku chyba nie. Więc jeżeli nie zapamiętasz gdzie masz iść do może być problem. Dziwny trochę design, można co prawda niby spytać się postaci gdzie mamy iść, jeżeli się zgubimy ale to nie prościej byłoby w menu gdzieś napisać gdzie mamy iść?
Gra o klasę gorsza niż Wiedźmin 3 a W3 nie był nawet w okolicach takiego RDR2. CDPR po prostu nie dowiózł tego co obiecywał. Jedno z największych rozczarowań w branży ostatnich 25 lat. Marketing czyni cuda, wystarczy ograniczyć wsparcie popremierowe, zapowiedzieć 2 nowe Wiedźminy i już jest wszystko dobrze. A gra jak była niedorobiona tak dalej jest. Technicznie to może 2 lata po premierze była na poziomie innych otwartych światów na premierę. Pod niektórymi względami wypada gorzej niż 20 letnie gry. Tu naprawdę nie ma powodów do dumy.

Football Manager 2023,1615,5h Polskie zespoły walczą o jak najlepsze miejsca w Lidze Mistrzów. Radomiak w pierwszej kolejce pewna wygrana i na tym się skończyło. Reszta jeszcze walczy o awans dalej i jakieś tam szanse mają. Górnik nawet miał 3 zwycięstwa po 3 pierwszych meczach ale kolejne 3 to remis i dwie porażki i już tak różowo nie jest. W LE i LK powinno być spokojnie. W lidze faworyci raczej nie zawodzą, GKS Katowice ma dobry sezon i balansuje na granicy pucharów.
The Crew, 136,5h Stabilnie czyli dalej robię wszystko co mogę aby nie skończyć fabuły. Teraz dla odmiany kończyłem misje policyjne, dalej bawiłem się trochę motocyklem i nadal poprawiałem testy umiejętności na platynę. Ogarnąłem sobie też nowy samochód torowy i teraz go sobie ulepszam i chyba w tym tygodniu już zrobię te dwie ostanie misje.
Digimon Story Cyber Sleuth: Complete Edition, 8h Miałem tę pozycję na oku już od jakiegoś czasu a teraz przy okazji premiery nowej części wpadła dobra promocja 90% i uznałem, że lepszej okazji może nie być. Z Digimonami mój kontakt był dosyć skromny, obejrzałem może z kilka odcinków anime ale bardziej w pamięci zapadł mi w tamtym okresie film kinowy, który w sumie nawet nie pamiętam jak wpadł mi w ręce. Nie specjalnie znałem cały lore a z imienia byłem w stanie wymienić tylko jednego stworka i jego ewolucję oraz jeszcze kilka znałem z wyglądu. A sama gra to trochę Persona i Pokemony jak można było się spodziewać. Może nawet bardziej Persona niż Pokemony. Mamy tutaj prawdziwy świat, po którym możemy chodzić i digiworld gdzie mamy digimony i tam walczymy oraz przemierzamy dungeony. Gra to oczywiście turowy jRPG, trzy stworki walczą i kilka mamy na rezerwie. Reszta siedzi w banku albo na farmie. Fabułą jest ok chociaż jej poziom to była moja chyba największa obawa, coś tam się nam stało w tym wirtualnym świecie i nam ciało zgliczowało więc podczas gdy nasze fizyczne ciało leży w szpitalu my w zasadzie istniejemy w realnym świecie jako awatar. Zostajemy asystentem pani detektyw i w sumie jesteśmy jej przydupasem i pomagamy jej w rozwiązywaniu spraw. Nie ma dramatu ogólnie. Gra się przyzwoicie.
Chciałem sobie zagrać w Like a Dragon: Ishin! ale niestety się okazało, że w pierwszym rozdziale mam crashe w czasie misji głównej, których nie da się uniknąć więc gra poszła na śmietnik. Ludzie zgłaszają takie problemy od premiery i przez prawie 3 lata nic z tym nie zrobiono. Nikt nie wie co je powoduje, nikt nie był w stanie ich naprawić. Oczywiście te crashe pewnie ma z 10 osób na całym świcie i oczywiście padło też na mnie...
Todd jest memem, Bethesda od ponad 10 lat nie zrobiła dobrej gry a ludzie jeszcze na coś od nich czekają? Nic dziwnego, ze ta branża ma przesrane.
A potem ktoś wyjdzie i napisze, ze Obsidian wcale nie jest niedoceniony w porównaniu do Beci i że to Obsidian ma jakąś dziwną taryfę ulgową xD
Może data ukończenia gry mogłaby być także ustawiana przez nas? Na razie to jest bardziej data dodania. Jak Moje Gry nie działały w ostatnim czasie to ukończyłem parę gier i dopiero teraz mogę je dodać do "Ukończyłem" z datą dzisiejszą co oczywiście nie jest datą ukończenia.
Rozumiem, że czas ukończenia graczy będzie widoczny w statystykach na stronie w encyklopedii?
Gra która była reklamowana jako policyjna gra w stylu pierwszych GTA. No i coś w tym po części jest. Pościgi, strzelaniny, widok bardziej z góry. Ale jako, że gramy jako początkującym policjantem po akademii zajmujemy się tutaj także bardziej prozaicznymi rzeczami jak wystawianie mandatów za złe parkowanie czy odholowywanie pojazdów. Na dłuższą metę to może się znudzić bo w końcu ile można wypisywać mandatów za samochód zaparkowany na chodniku. Dlatego mamy też misje związane z gangami i seryjnym zabójcą. Gdy zbierzemy odpowiednią liczbę dowodów, a te zdobywa się w sumie przy okazji zwykłych patroli, możemy aresztować kolejnego członka gangu. Te misje są bardziej unikalne, niedługie ale jest to jakaś odskocznia od rutyny. Seryjny morderca też co jakiś czas się odzywa przerywając nam nasze patrole. W grze mamy otwarty świat i trochę typowych aktywności; nielegalne wyścigi uliczne, zbieranie znajdziek czy skoki samochodem. Fabuła jest tutaj dosyć skromna. Ogólnie to najlepszy jest sam początek, liniowe szkolenie i sam koniec. W tych dwóch okresach jest najwięcej narracji, unikalne misje i ogólnie to są najlepsze momenty w grze. Ogólnie gra jest całkiem solidna, nie jest długa ale trochę brakuje treści poza samym początkiem i końcem. 80% gry to prostu różnego rodzaju patrole; piesze, samochodem, helikopterem itd. Te patrole to można w sumie robić w nieskończoność, co pokazuje że nie jest to zawartość wysokiej jakości tylko w sumie zapychacz. A jeżeli zapychacz stanowi większość gry to trochę kiepsko. Im dłużej się gra tym bardziej nudzi robienie w kółko tego samego. Ale ogólnie gra się nieźle, gra całkiem nieźle działa, grafika solidna, całkiem niezła destrukcja otoczenia więc ogólnie wrażenie gra pozostawia całkiem pozytywne, widać tutaj całkiem spory potencjał, który nie do końca został zrealizowany. Jednak można tutaj trochę czasu spędzić całkiem nieźle się bawiąc. Tylko nie za długo.

Football Manager 2023,1605h Sezon w pełni, nic nadzwyczajnego się nie dzieje. Legia trochę słabo w lidze, poza miejscami pucharowymi a to trochę słabo. W Lidze Mistrzów polskie kluby ze zmiennym szczęściem, Górnik Zabrze z kompletem 3 zwycięstw podczas gdy pozostali 3-4 punkty po 3 kolejkach. Polskie zespoły w LE i LK w miarę solidnie.
The Crew, 128,5h Ciekawe zjawisko się tu dzieje. Im bliżej końca tym mniej gram a jak gram to nie robię głównych misji tylko się bawię powtarzając testy zdobywając lepsze wyniki oraz robię inne rzeczy. W grze, o czym nie wspominałem, jest także kilka motocykli więc nadszedł czas aby także je przetestować. Trochę dziwnie się nimi jeździ ale jest ok, trochę dziwnie to wygląda jak motocyklem się ściga z samochodami no ale ok. Okazuje się również, że te motocykle bardzo dobrze sprawdzają się w testach precyzji, gdzie z łatwością poprawiłem swoje najlepsze wyniki.
The Precinct, 15,5h, skończone Jest tutaj zdecydowanie potencjał na nudzenie. W końcu ile można wystawiać mandatów za złe parkowanie czy odholowywać pojazdy. Fabuła jest tutaj dosyć skromna. Mamy te gangi i seryjnego zabójcę, ale poza tym to cały czas robimy to samo, zmiany i patrole mogą na dłuższą metę męczyć. Mamy trochę innych aktywności w otwartym świecie jak wyścigi ale to też nie są jakieś pasjonujące zajęcia na wiele godzin. Jak zrobimy te gangi to gra nam mówi; hej, jak chcesz skończyć fabułę to proszę bardzo. No i tutaj mamy w miarę solidny koniec fabuły, napisy a potem możemy sobie dalej wystawiać mandaty. Ogólnie to najlepszy jest sam początek, liniowe szkolenie i sam koniec. W tych dwóch okresach jest najwięcej narracji, unikalne misje i ogólnie to są najlepsze momenty w grze. Ogólnie gra jest całkiem solidna, nie jest długa ale trochę brakuje treści poza samym początkiem i końcem. Gra się nieźle, całkiem nieźle działa więc ogólnie wrażenie gra pozostawia całkiem niezłe ale bez szału.
Dispatch, 9,5h, skończone Podobało mi się, ale trochę za krótko. Chciałoby się jeszcze trochę więcej pograć. Wysyłanie bohaterów na interwencje wciąga, podobnie jak wciągało w This is the Police i chciałbym tego więcej. Tutaj nawet mógłby być oddzielny tryb rozgrywki gdzie mielibyśmy tylko to, bez fabuły. Niektóre zmiany były nawet całkiem wymagające, gdzie przez nasze wybory np. jakaś postać nas olewała więc musieliśmy sobie radzić nie w pełnym zestawieniu. Ostatni epizod i ostania zmiana to już mocno potrafi dać w kość, tam już dosłownie na całej mapie jedno wielkie stracie się odbywa. Fabuła ogólnie nie zaskakuje jakoś specjalnie ale jest fajnie. Z wyborami to wiadomo jak jest w tego typu grach, są jakieś rozwidlenia ale na samą fabułę to one nie wpływają. Niby można by przejść grę jeszcze raz ale osobiście to dla 2-3 innych cut-scenek to mi się nie chciało. Ostatecznie bardzo solidna gra, naprawdę fajne postaci i dialogi, dobrze się w to gra. Taki naprawdę przyjemny animowany serial komediowy o bohaterach, eks złoczyńcach.
Tutaj nawet nie ma czego porównywać, Sajberpank w porównaniu do No Man's Sky to został bardzo szybko porzucony. Wsparcie popremierowe zostało znacząco ograniczone, gra dalej nie jest tym co reklamowali. CDPR nie zrobił nic więcej niż absolutne minimum.
Gra ludzi od Tales from the Borderlands i The Wolf Among Us. I to widać, narracja, dialogi czy postaci są tutaj na wysokim poziomie. Jako były super bohater zostajemy dyspozytorem w agencji super bohaterów. Pod nasze skrzydła trafia zespół stworzony z byłych złoczyńców. Naszym zadaniem jest wysyłanie ich na misje i ewentualna pomoc w pomyślnym zakończeniu interwencji. Fabuła jest dosyć prosta ale jest dobrze zrealizowana, gra stylizuje się na komediowy serial animowany i wypada to bardzo dobrze. Można się czasami uśmiechnąć. Z wyborami to wiadomo jak jest w tego typu grach, jakieś są ale drastycznie nie zmieniają one niczego. Jest tutaj jakieś pole do ponownego przejścia gry; możemy wybrać kogo z zespołu usunąć, z kim romansować czy kogo do zespołu dodać. Wpływa to trochę w skali mikro na grę, jeżeli usuniemy kogoś kto miał jakąś statystkę na wysokim poziomie to będziemy musieli jakoś go zastąpić, zainwestować u innych postaci w tę statystykę, wybór nowej osoby to standard między totalnym zółtodziobem a doświadczonym bohaterem z problemami. Mi osobiście nie chciało się przechodzić drugi raz aby zobaczyć ze 3 inne scenki.
Mamy tutaj jakiś element gameplayu, oprócz typowych dla Telltale dialogów i wyborów. Mechanika wysyłania naszych bohaterów na misje jest w zasadzie żywcem przeniesiona z This is the Police. Mamy mapkę, wyskakują na niej ikonki i musimy zdecydować kogo wyślemy. Potem ewentualnie będziemy musieli jeszcze pomóc naszej ekipie w akcji. Na powodzenie wpływ mają statystki naszych podwładnych, które możemy rozwijać wraz z wbijaniem im kolejnych poziomów. Mają oni także specjalne umiejętności, z których możemy korzystać. Czasami wymagana jest także nasza bezpośrednia interwencja przez minigierkę w hakowanie. Podobnie jak w This is the Police, tak samo tutaj może to być całkiem wciągające zajęcie. Dla mnie osobiście, można byłoby wcisnąć jeszcze więcej tych segmentów do gry albo dodać jakiś oddzielny tryb, w których mielibyśmy tylko wysyłanie ludzi na interwencję. Gra ma bardzo ładną oprawę graficzną i udźwiękowienie z paroma gwiazdami podkładającymi głosy pod postaci.
Ogólnie Dispatch to bardzo dobra gra, z dobrymi dialogami i z dobrymi postaciami, które jednak nie mają takiego samego czasu antenowego. Niektórzy z naszego zespołu mają dużo większe role niż inni. Gameplay bardzo fajny, bardzo wciągający. Dobrze się w to gra. Gra wygląda ładnie i brzmi ładnie. Przejście wszystkich 8 epizodów zajmuje około 9 godzin. Dla mnie trochę za mało, spokojnie pograłbym trochę dłużej i spędził z tą ekipą więcej czasu.
Wschodni deweloperzy wcale nie są lepsi. I dlatego taki niszowy jRPG kosztuje 275 PLN i ma jeszcze 3 edycje specjalne z DLC (wszystkie te DLC to jakieś skórki dla postaci, itemki itp.) gdzie najdroższa jest za 850 PLN...
Chociaż może to ich zachodni wydawca takie ceny wali...
Dla mnie walka w Brotherhoodzie i Revelations była najlepsza w serii. Zdecydowanie była najbardziej przyjemna, płynna i po prostu miodna. Oczywiście, że nie polegała wyłącznie na kontrach. Jak dla mnie to od trójki to mieliśmy właśnie wyraźny regres pod tym względem. Nowe AC są dużo gorsze pod tym względem.
Tak, BF jest bardzo dobrą grą piracką i jak kogoś jara pływanie stateczkiem i bitwy morskie to będzie się super bawił. Natomiast jeżeli nie no to będzie trochę kiepsko. W trójce misje statkiem były bardzo sympatyczne, więc jeżeli już one się Razielowi nie podobały, to co dopiero cała gra w tym stylu.

Football Manager 2023,1597,5h Radomiak na powitanie z Ligą Mistrzów wygrał ze Spartą Praga 4:0. Ładnie. Kotwica wygrała mecz w Ekstraklasie więc dzieje się historia. A tak poza tym to w sumie nic ciekawego. Spokojny początek sezonu, pierwsze kolejki europejskich pucharów. Polska reprezentacja w Lidze Narodów z Portugalią wygrała chyba z 5:0. Co ciekawe, nowym selekcjonerem Portugalczyk zwolniony wcześniej z kadry Portugali...
The Crew, 121,5h Do końca zostały już chyba ze 3 czy 4 główne misje. Chyba wszystkie testy umiejętności zrobiłem, nie wszystkie na poziom platynowy ale nie wiem czy będzie mi się chciało teraz poprawiać złote na platynowe. Trochę może poprawie bawiąc się jeszcze samochodzikami, w tym także tymi policyjnymi z dodatku bo jeszcze tam kilka misji zostało. Zrobiłem sobie pierwszego dragstera i ale to śmiga na prostych. Tylko takie autko pozwala zaliczyć niektóre testy prędkości czy dalekich skoków.
The Precinct, 8h Gra która była reklamowana jako policyjna gra w stylu pierwszych GTA. No i coś w tym jest. Widok z góry ale też nie tak całkowicie z góry, jazda samochodami, strzelanie. Parę podobieństw jest. Tutaj jednak jesteśmy początkującym policjantem zaraz po akademii więc zajmujemy się także bardziej przyziemnymi rzeczami jak wypisywanie mandatów za złe parkowanie czy piesze patrole. Na dłuższą metę to może się znudzić bo w końcu ile można wypisywać mandatów za samochód zaparkowany na chodniku. Dlatego mamy też misje związane z gangami i seryjnym zabójcą. Gdy zbierzemy odpowiednią liczbę dowodów, a te zdobywa się w sumie przy okazji zwykłych patroli możemy aresztować kolejnego członka gangu. Te misje są bardziej unikalne, niedługie ale jest to jakaś odskocznia od rutyny. Seryjny morderca też co jakiś czas się odzywa przerywając nam nasze patrole. W grze mamy otwarty świat i trochę typowych aktywności; nielegalne wyścigi uliczne, zbieranie znajdziek czy skoki samochodem. Ogólnie gra się nieźle, początek który jest bardziej liniowy i pełni rolę szkolenia robi dobre wrażenie ale potem, gdy gra się otwiera, zaczyna się robić trochę monotonnie gdy robimy cały czas to samo.
Dispatch, 4,5h Gra twórców, którzy kiedyś pracowali w Telltale, twórców między innymi Tales from the Borderlands i The Wolf Among Us. Ogólnie to trochę hit, 220 tysięcy graczy na Steamie a jednocześnie mam wrażenie, że o grze nikt nie słyszał. Ja przed premierą na pewno nie słyszałem. A gra jest naprawdę dobra. Mamy tutaj typowe dla Telltale dialogi i wybory ale także gameplay. Jak wskazuje tytuł zajmujemy się wysyłaniem na misję bohaterów. Bohaterów, którzy w przeszłości byli złoczyńcami a teraz próbujemy ich naprostować i stworzyć z nich zespół super bohaterów. My jako były główny bohater zostajemy ich dyspozytorem i wysyłamy na misje. Gameplay praktycznie identyczny co w This is the Police. Mamy mapę, wyskakują nam jakieś wydarzenia i musimy wybrać i wysłać ekipę na interwencję. Czasami w trakcie interwencji będziemy musieli jakoś pomóc, wybrać jakieś rozwiązanie problemu. To czy interwencja skończy się sukcesem zależy od statystyk postaci i tego czy pokrywają z wymaganiami danej interwencji. Czasami wymagana jest nasza własna interwencja poprzez minigierkę w hakowanie. Postacie otrzymują punkty doświadczenia i możemy poprawiać im ich statystki, mają także oni umiejętności, które mogą nam pomagać. Gra stylizuje się na animowany, komediowy serial i wypada to naprawdę nieźle, fajne dialogi i dobre postaci. Bardzo dobra obsada aktorka i udźwiękowienie. Wizualnie także gra prezentuje się bardzo ładnie.
BF to bardzo dobra gra piracka, ale słaby Asasyn. Jeżeli nie jarają cię klimaty pirackie to niechęć do BF jest zrozumiała. Z kolei Rogue nie jest już piracki i jest jak najbardziej lepszym AC niż BF. Fabularnie jest także fajnym spoiwem amerykańskiej trylogii ale łączy się także z Unity. Unity i Syndicate to ostanie dobre Asasyny, zdecydowanie warto zagrać. W Unity walka jest dosyć kiepska i postać skacze nienaturalnie jak małpa przez dziwne animacje (wygląda to wręcz jakby Arno płynął w powietrzu ale trzeba przyznać, że pakour jest bardzo przyjemny) ale reszta się broni; bardzo dobre miasto, klimat itd. Syndicate jest lepszy praktycznie pod każdym względem od Unity; dużo lepsze techniczne wykonanie, bardzo dobry setting i mapa, dobra para bohaterów i nasza ruchoma kryjówka, misje poboczne i śledztwa. I też jeden z lepszych dodatków w historii serii - Kuba Rozpruwacz. Oczywiście dalej nie jest to poziom początków serii, grywalność nie jest na poziomie trylogii Ezio ale raczej nic lepszego ta seria już nie zaoferuje.
Demon Slayer jest tak przereklamowany, że hej. Poza tym, ze jest ładne to nic więcej ta seria nie ma ciekawego do zaoferowania.
To kiedy będą wydawać gry na PC w normalnym terminie? Rynek się bardzo zmienił od czasów PS2 ale u nich dalej to samo nastawienie.
To ty wymyślasz. Na premierę wersji PC brakowało efektów graficznych i potem były one przywracane. Wszystkie media o tym wtedy pisały: https://www.gry-online.pl/newsroom/batman-arkham-knight-na-pc-z-gorszymi-teksturami-i-bez-efektow-dostepnych-na-konsolach/z7169be Port na PC to była zwykła fuszerka, gdyby było inaczej to by go nie wycofywali ze sprzedaży. No i oczywiście, ze ścinało i ścina dalej, bo nigdy tego do końca nie naprawili. Czytałem o tym 10 lat temu i to chyba było coś ze streamingiem assetów.
Arkham Knight i Sajberpank raczej podobny poziom na premierę miały.

Football Manager 2023,1585,5h Polska Mistrzem Świata. Wreszcie się udało, po dwóch trzecich miejscach i drugim na ostatnich trzech Mundialach wreszcie złoto. Z tej okazji selekcjoner postanowił zrezygnować z pracy xD A ja z tej okazji, z racji tego, ze skończył się pewien cykl, postanowiłem po obecnym sezonie wywalić wszystkich zawodników powyżej 25 roku życia. Potrzebuję trochę przewietrzyć kadrę, wszyscy młodzi zdolni się zestarzeli i nowi mają bardzo ciężko łapać się do składu. Całe to pokolenie piłkarzy, których wychowałem wygrało już absolutnie wszystko zarówno w piłce klubowej jak i reprezentacyjnej więc trzeba dać szansę młodym.
The Crew, 110,5h Ostatni region, coraz bliżej do końca. Kupiłem sobie trochę nowych autek aby aby mieć coś nowego w specyfikacjach, w których jeździło się na początku gry. Plus w piątym regionie pierwszy samochodzik w specyfikacji torowej, wybrałem Mercedes-Benz SLS AMG GT3. Pozwiedzałem sobie trochę LA, szukając znanych miejscówek z GTA V. Trochę rzeczy się zgadza, trochę nie bardzo. Jest słynny tor Laguna Seca. Ogólnie nadal gra się całkiem dobrze. Już tyle testów umiejętności zrobiłem że wydawałoby się, że człowiek będzie miał ich dosyć ale jednak chce się wymaksować absolutnie wszystkie.

-Michael przyjedź do obserwatorium, musimy pogadać.
To naprawde byl wydawca, ktory przecieral szlaki i kazda ich gra wydawala sie strzalem w 10.
Tak ale to było ~15 lat temu. Ostatnie lata Ubiszaft to był już straszny mem. Studio, które zjadało własny ogon i nie było w stanie wrócić do swojego dawnego poziomu nawet bezczelnie kopiąc rozwiązania z innych gier. Dosłownie wszyscy inni byli w stanie robić lepsze Ubigry niż oni. To już nawet ĘĄ było lepsze.
W teorii to był fajny ficzer ale w praktyce to była strata czasu i zasobów. Większość ludzi przeszła pewnie grę raz i tyle. Spora część graczy nigdy nie widziała więc tej zawartości a praca na to poszła przecież nie mała. Zamiast tego można było zrobić coś co zobaczyłoby i doceniło więcej ludzi. Tym bardziej, że W2 był dosyć małą i krótką grą, krótszą niż jedynka.

Football Manager 2023,1574,5h Radomiak w Lidze Mistrzów! Tym razem 8 miejsc pucharowych dla Polski i 5 miejsce daje Ligę Mistrzów. Wspaniała historia, wcześniej już Łęczna grała w LM a teraz Radom będzie mógł tego doświadczyć. Z innych sensacji; Kotwica Kołobrzeg awansowała do Ekstraklasy po barażach. No pięknie. I to drugi awans z rzędu bo byli beniaminkiem I ligi. Mamy przerwę letnią i Mistrzostwa Świata. Polska reprezentacja zameldowała się już w finale i jest duża szansa wreszcie na zdobycie złotego medalu pierwszy raz w historii. To w zasadzie jedyne trofeum, którego brakuje do kolekcji.
The Hundred Line -Last Defense Academy-, 191,5h, skończone Po 5 miesiącach wreszcie koniec. Gra jest zdecydowanie zbyt długa. Miałem zupełnie inne plany na lato. Myślałem, że to będzie długości porównywalnej do DR i ZE a tu taki psikus. Sama gra dobra ale bez szaleństw. Zbyt wiele zapychacza w grze, zbyt mało konkretów i dobrych, sensownych zakończeń. Myślałem, że jak zaliczę te wszystkie 100 endingi to gra mnie chociaż w jakiś symboliczny sposób poklepie po plecach a tu nic. Brakuje trochę jakiegoś outro, nawet w tych głównych ścieżkach czy w tym najbardziej szczęśliwym zakończeniu. Chciało by się chodź trochę dowiedzieć co było dalej. A tak gra się zawsze urywa, lecą napisy i do widzenia. Ogólnie więc, nie jest to poziom ani Danganronpy ani Zero Escape.
The Crew, 93h Czwarty region skończony. Górskie stany chyba największy region w grze, dosyć spory teren, od Salt Lake CIty aż do granicy z Mexico. Gra pokazuje mi, że mam ukończone 61%, nie wiem co tam jest wliczane, jednak raczej na pewno 100 nie uda się wbić. Zanim ruszę do ostatniego regionu to chciałem ruszyć dla urozmaicenia trochę innych rzeczy jak dodatki. Jeden z dodatków dodaje 3 nowe specyfikacje samochodów: driftową, dragsterową i Monster Truck. Zrobiłem sobie więc z mojego startowego Mustanga Monster Trucka i ruszyłem się pobujać. Trochę zawód tutaj gdyż ten MT nie ma żadnej unikalnej dla siebie fizyki, zachowuje się tak samo jak zwykłe autko tylko trochę większe. Nie może zniszczyć niczego czego normalne autko nie mogłoby rozwalić, nie można też sobie tak słodko jeździć po innych samochodzikach i ich miażdżyć. Jest tutaj jakiś Szczyt dodany w tym dodatku, nie ogarniam tego do końca, jakieś kwalifikacje, przepustki itd. Drugi dodatek policyjny dodaje samochody policyjne w różnych specyfikacjach i z 10 misji policyjnych, w których, jak można się domyślić, musimy dopaść uciekających kierowców. Słodkie.
Prztyczki od Ubiszaftu i CDPR to już wyższy poziom absurdu. Oni w szczególności to powinni cicho siedzieć.
To jest doprawdy żenujące, ze takie studio nie może jednocześnie wydać gry na wszystkie platformy.
Tak, tak, CP2077 na PC było na premierę w takim stanie jak inne gry open world na premierę, oczywiście xD
CP2077 to chyba dopiero po dwóch latach był na poziomie innych premier. GTA IV na PC premierowo nie było nawet w połowie tak zepsute jak Sajberpank na PC.
I okej, a spoilerów nie dałoby się jakoś unowocześnić, aby były bez tego spoiler start, spoiler stop? Żeby był po prostu zamazany, schowany tekst w tekście, bez takiej wyrwy.

Nowa gra twórców Danganropny i Zero Escape, z Kodaką i Uchikoshim na pokładzie. Grupa uczniów znowu zostaje porwana przez tajemniczą maskotkę i umieszczona w szkole. Co może pójść nie tak?
I tutaj już mamy mały twist, tym razem zadaniem naszych bohaterów jest obrona szkoły przez 100 dni przed tajemniczymi najeźdźcami, nie wymordowanie siebie nawzajem. W szkole ukryte jest coś co ma zdecydować o losie całej ludzkości i my musimy to ochronić. Co to jest nie wiadomo, ogólnie to bardzo mało wiadomo, nie wiadomo do końca gdzie my w sumie jesteśmy. Postacie są różne, mamy tutaj różny przekrój znany chociażby z Danganropny: przywódca gangu motocyklowego, dziewczyna-mechanik, rodzeństwo które nie może bez siebie żyć czy dziewczyna emo, która ma bzika na punkcie... zabójczych gier. Ja można się domyślić ta ostania po prostu pomyliła gry i często służy aby przemycić jakieś nawiązanie do DR czy ZE. W grze ogólnie jest trochę nawiązań także do innych dzieł japońskiej kultury. Nowa maskotka umówmy się, w porównaniu do Monokumy jest dosyć mdła. Tutaj będzie trochę spoilerów bo inaczej się po prostu nie da. Pierwsze ~30 godzin gry stanowi w zasadzie wprowadzenie, przeżywamy 100 dni broniąc szkoły, dzieją się różne rzeczy ale finalnie, dzięki mocy fabuły cofamy się w czasie i zaczynamy od nowa. Czyli sprawa się rypła a my chcemy wszystko naprawić. I w zasadzie tutaj zaczyna się właściwa gra. Albo wręcz nowa gra, bo sama gra w tym momencie dodaje sobie dwójkę do tytułu. Dopiero od tego momentu pojawiają się wybory, różne ścieżki i zakończenia. A tych zakończeń jest dosyć sporo bo aż 100. I tu mój chyba największy zarzut, gra jest zbyt długa. Zaliczenie wszystkiego zajęło mi ponad 190 godzin. Gdyby gra była o połowę krótsza, a endingów 50 nic złego by się nie stało. Szczególnie, że z tych stu zakończeń może z 10-20 jest jakiś w miarę sensownych, reszta to w sporej części jakieś śmieci. Są w zasadzie dwie główne ścieżki, z których dowiadujemy się w zasadzie wszystko o tym co się w sumie dzieje i próbujemy to wszystko jakoś ogarnąć, tak aby wszyscy przeżyli itd. Reszta ścieżek to w większości typowy zapychacz, niektóre są całkiem ok, niektóre całkiem zabawne, bo zdążają się także mniej poważne ścieżki ale nie prowadzą one specjalnie do niczego konkretnego. Jedna ścieżka ma kilka zakończeń, może jeden ending na ścieżkę jest w miarę sensowny, reszta to w sporej mierze po prostu złe wybory i złe zakończenia. Dla mnie to nawet w tych sensowniejszych endingach w głównych ścieżkach brakuje jakiegoś outro typu " co było dalej". Gra się po prostu urywa, lecą napisy i do widzenia.
Mechanicznie i jeżeli chodzi o formułę gry mamy mieszankę Danganropny i Zero Escape: jesteśmy zamknięci w szkole, możemy się po niej poruszać jak po wyspie w DR2, możemy dawać naszym towarzyszą prezenty i budować z nimi relację, mamy też jeden wielki flowchart z naszymi wyborami i ścieżkami po którym możemy lawirować. Dosłownie chyba 3 pojawia się tak zwany story lock znany z ZE, który oznacza, że dana ścieżka jest zablokowana dopóki nie zrobimy wystarczającego progresu gdzieś indziej. Mamy także gameplyowe nowości czyli turowy system walki, gdzie bronimy naszej szkoły przed falami najeźdźców oraz eksplorację okolic szkoły w poszukiwaniu surowców, których używamy do ulepszania naszych broni, czy tworzenia różnych gadżetów pomocnych w walce czy prezentów. Walka jest dosyć prosta ale czasami potrafi dać w kość, w późniejszym etapie gry mamy już możliwość pomijania walk, które odbyliśmy już w jakieś innej ścieżki to znacząco pomaga i trochę przyśpiesza przechodzenie gry. Eksploracja odbywa się na zasadzie gry planszowej, gdzie poruszamy się po polach wybierając kostkę z liczbą posunięć. Są pola, która mogą nam dać surowce, są pola walki z przeciwnikami itp. Ogólnie gra się w to całkiem przyjemnie, ale czas jaki się spędzą grą sprawia, że później to się ma ochotę to wszystko przeklikiwać. Gra ma oczywiście styl graficzny rodem z DR, muzykę tego samego autora więc można poczuć się jak w domu. Ale jednak soundtrack nie jest chyba aż tak dobry jak w tamtych grach.
Reasumując jest to dobra gra, ale nic więcej. Liczyłem szczerze mówiąc na coś trochę lepszego. Jest to gorsze niż DR i ZE, mniej ciekawsze. Ta długość jak dla mnie naprawdę jest zbyt długa, tym bardziej że jakichś endingów z tak zwanym happy endem to zbytnio tutaj nie uświadczymy. Tak naprawdę tylko te dwie główne ścieżki są warte doświadczenia. Reszta to po prostu alternatywny bieg wydarzeń, którzy czasami skręca w dosyć dziwne rejony, dosyć mało związane z tym co pierwotnie robiliśmy jak chociażby
spoiler start
tworzeniu kultu głównego bohatera, epidemia zombie czy cała ścieżka komediowa oraz romansowa.
spoiler stop
I nawet jeżeli jakaś ścieżka będzie całkiem solidna to jej zakończenie może być dosyć słabe i mało satysfakcjonujące. Dobra gra, ale zbyt rozwleczona, zbyt dużo zapychacza, który mało wnosi poza paroma fajnymi momentami.

To znowu ja z problemami :) Chciałem dodać recenzję z oceną pod grą w encyklopedii ale wygląda jakby nie można było wystawić oceny grze jeżeli jest to pierwszy komentarz tworzący wątek pod nią. Przy pisaniu komentarza nie pojawia się przycisk ocena. Wcześniej, przed zmianami na pewno było dobrze bo miałem takie sytuacje gdzie w pierwszym poście ocenę wystawiałem.
W sumie to z większością z tego co napisał Bezi to się zgadzam. Lootboxy, Mikrotransakcje, płatne DLC, nieskończone, zepsute gry na premierę to zdecydowanie nie są rzeczy, które pozytywnie wpłynęły na branżę. Nie wiem jednak czy poszedłbym aż tak daleko by stwierdzić, że takie firmy/gry nigdy nie powinny istnieć. Ubiszaft kiedyś był przecież ok, narzekało się, że nowy AC wychodził taśmowo co rok ale jednak to była jakość. Potem się mocno pogorszyło. Doskonale pamiętam narzekania przy AC Revealtions, że znowu Ezio itd ale to była bardzo dobra, super klimatyczna gra. Dzisiaj takiej gier już nie robią. Gracze także nie są zbyt sprytną grupą konsumencką i daję sobie praktycznie wszystko wcisnąć, mając pamięć złotej rybki. Liczy się marketing a nie rzeczywisty produkt. Tutaj z kolei najlepszym przykładem jest CDPR, Sajberpank do dzisiaj nie jest tym co obiecywali, dalej jest niedorobioną grą, wsparcie popremierowe zostało mocno ograniczone ale wystarczyło zapowiedzieć dwa Wiedźminy i już jest CDPR znowu cacy. Porównywanie tego do NMS jest niepoważne, bo z tego porównania wychodzi że CP2077 został bardzo szybko porzucony. Tak samo niepoważne jest mówienie, ze CP na premierę był w stanie podobnym do innych otwartych światów na premierę. Nie, nie był. Był w dużo gorszym stanie. Dzisiaj można zrobić dobrą grę, ale bez marketingu ona się sama nie obroni a crapa można spokojnie dobrze sprzedać jak się go odpowiednio zareklamuje.

Football Manager 2023,1562,5h Niestety nie będzie polskiego finału Ligi Mistrzów, Legia jednak nie dały rady Ajaxowi, dla którego finał LM to super wynik. Pierwszy raz od x lat nie będzie angielskiego zespołu w finale. Górnik Łęczna doszedł do finału Ligi Europy ale tam Liverpool okazał się już za mocny. Ogólnie nie taki zły ten sezon w Europie dla polskich klubów, obawiałem się w pewnym momencie, że będzie gorzej. W Ekstraklasie znamy już komplet spadkowiczów, trwa natomiast jeszcze walka o ostatnie miejsce pucharowe, chyba ze 4 zespoły jeszcze mają szansę. Łęczna i Zagłębie, które regularnie grały w pucharach w ostatnich latach nie mają gwarancji awansu i prawdopodobnie jeden z nich się nie załapie.
The Hundred Line -Last Defense Academy-, 190h Blisko, blisko, coraz bliżej. 95 endingów zrobionych, więc zostało już tylko 5. Jestem już na ostatniej ścieżce i teraz tylko trzeba wszystkie zakończenia z niej ogarnąć. Absolutna końcówka. Nawet był taki ending, który można by nazwać szczęśliwym. A to spora rzadkość. Na te 95 zakończeń to takich solidnych endingów było może z 10-20 a wśród nich to też nie było zbytnio takich, które można byłoby nazwać dobrymi. Nie spodziewam się cudów już teraz, raczej nie oczekuję czegoś co zwali mnie z nóg. Dalej pootrzymuję, że gra mogłaby być spokojnie o połowę krótsza, mniej o połowę mniej endingów i nic złego by się nie stało.
The Crew, 75,5h Górskie stany więc całkowita zmiana krajobrazów w stosunku do wcześniejszych regionów: Vegas, pustynia Mohave, Wielki Kanion i górskie szczyty. Tydzień temu pisałem, że mam problem z samochodem rajdowym ale finalnie zdecdywoałem się na Countrymana. Mały ale wariat. Fajne jest to, że GPS pokazuje nam trasę w zależności od autka jakim jedziemy, jak mamy autko typowe uliczne to pokazuje nam trasę po drodze asfaltowej, nawet jeżeli jest ona sporo dłuższa. W przypadku samochodziku rajdowego to już GPS się nie krępuje i pokazuje nam trasę kompletnie na przełaj. Czasami chyba aż za bardzo, raz to dosłownie pokazywało mi, że mam podjechać pod stromą górę. Za mało jest misji w tej grze, jest ich tylko 65 podczas gdy testów umiejętności jest aż 597. Ta gra naprawdę ma coś z Test Drive hue hue. Wbiłem już 50 poziom, teraz można robić misje i testy na medal platynowy, który daje nam nowe, lepsze platynowe części. Niby już się zbliżam do końca, w końcu zaraz będę miał 4 na 5 regionów skończonych ale jeszcze trochę chyba się chyba pobawię, jeszcze te dodatki trzeba coś ruszyć, jakieś misje frakcji są z jakimiś wyścigami trwającymi godzinę czy coś.

Football Manager 2023,1554h Sytuacja wygląda następująco: dwa polskie zespoły w półfinale Ligi Mistrzów, żadnego angielskiego zespołu z szansami na polski finał bo Legia gra z Ajaxem. Chociaż Ajax mocny bo wyeliminował Man City. Ale Legia jakimś cudem przeszłą Real. Jeden polski zespół w półfinale Ligi Europy: Górnik z Łęcznej. W Ekstraklasie duży ścisk w górnej połowie tabeli, Zagłębie które od lat regularnie gra w pucharach i nawet dwa razy było w TOP3 obecnie poza pucharami. Raków i Radomiak nadal mocno się trzymają na miejscach w TOP5.
The Hundred Line -Last Defense Academy-, 183h Widać już powoli koniec na horyzoncie, już tylko 8 endingów do końca. Teraz już jest taki etap gdzie w zasadzie skaczemy po różnych ścieżkach fabularnie. Bardzo ciekawie z tego wybrnęli i fabularnie jakoś trzyma się to kupy w konwencji gry. Nie wiem jak to ma się skończyć, czy będzie finalnie coś co będzie można nazwać szczęśliwym zakończeniem ale naprawdę tych ścieżek i zakończeń jest po prostu zbyt dużo. Sporo z nich po prostu się człowiekowi zlewa w jedno i niektórych ścieżek już się nie pamięta albo nie pamięta się jakichś szczegółów. Gra spokojnie mogłaby być o połowę krótsza i wyszło to by jej na dobre.
The Crew, 59,5h Utrzymuje się taki trend 6-7 dni na skończenie jednego regionu. Po regionie "południe" teraz czas na "górskie stany". Tam oczekują ode mnie samochodu rajdowego ale szczerze powiem nic mnie w sklepie w Vegas nie przekonało. Kupiłem więc sobie moje ulubione Gallardo i wróciłem jeszcze do pierwszego regionu bo trochę go jeszcze nie skończyłem. Dałem sobie trochę czasu aby się zastanowić co z tym rajdowym autkiem zrobić. Dziwne jest to, że niektóre samochodziki, które mają specyfikację offroad nie mają specyfikacji rajdowej. Można też startowego Mustanga przerobić no ale jednak wypada mieć jakieś nowe autko. W sumie dalej jeszcze nie zdecydowałem. Podjechałem jeszcze do NY aby obadać dwóch kandydatów ale średnio mi się spodobali więc wracam do Vegas z niczym...
Śpiące Psy lepsze to raz, a dwa jednak Patrz Psy drugie jak dla mnie również sporo lepsze.

Przy W3 rzeczywiście nie ma już oczekiwań ale teraz pokazuje, że wystawiłem ocenę 209.5 :D
Jeszcze taka sugestia, powinna być możliwość zmiany wcześniej wystawionej oceny na daną platformę z poziomu pisania komentarza właśnie. Z tego co widzę, ocenę przy pisaniu komentarza można zmienić edytując post w którym ta ocena jest wystawiona. Jeżeli dodajemy nowy komentarz lub edytujemy inny stary komentarz nie ma już takiej opcji. I teraz z tym W3 mam taką sytuację, że gdy ogrywałem go ponownie w 2023 roku napisałem rozległy komentarz na temat gry, nie mam przy nim jednak oceny bo chyba nie dało się jej wtedy dodać, więc nie pokazuje tego komentarza pod Ocenami Recenzentów i Ekspertów. Edytując ten komentarz nie ma w ogóle opcji zmiany oceny ani wystawiania nowej dla innej platformy. Więc teraz jeżeli chciałbym aby ten komentarz był pod Ocenami Recenzentów i Ekspertów to muszę dodać go jeszcze raz, dodając w nowym komentarzu ocenę wersji na inną platformę. Wydaje mi się, ze prościej byłoby gdyby zawsze można było z poziomu pisania komentarza zmienić swoją ocenę, nie tylko przy komentarzu przy którym ta ocena jest wystawiona.
W wykonaniu Bethesdy to fantasy i postapo również są nudne.

Sprawdziłem inną grę, której zmieniałem teraz ocenę i nie ma jej tam, jest tylko: Twoje oczekiwania to: (9.5) [PC] (2014-06-05 13:56:27) Ocenę zmieniałem na 8,5 tydzień temu.
A ja dalej mam dziwny problem/błąd. Od kiedy nadeszły zmiany nie mogę dodać komentarza ani odpowiedzieć na komentarz pod Falloutem 4. Soul sprawdzał i on może a ja z jakiegoś powodu po prostu nie mogę. Chciałem zaktualizować ocenę i napisać nową recenzję ale nie mogę. Po kliknięciu dodaj komentarz nic się nie dzieje, nie pokazuje się okno do pisania. W żadnym innym wątku nie zauważyłem tego problemu. Dziwna sprawa.
No i dalej nie działa u mnie dodawanie gier do listy Moje gry. Po kliknięciu Dodaj do listy "Moje Gry" nic się nie dzieje i gra się nie dodaje. Moje oceny gier ładnie działa i dodaje nowe/zmienione oceny ale Moje gry już nie.

Football Manager 2023,1546h 3 polskie zespoły w 1/4 Ligi Mistrzów. Dobry wynik tym bardziej że Anglia będzie miała maksymalnie jeden zespół. To już jest swego rodzaju cud. Od kiedy moja Pogoń wygrywa LM to zawsze w finale rywal był z Anglii. Teraz jest spora szansa, że to się zmieni. W LE 1/8 jeszcze w toku, Górnik Ł. i Zagłębie w pierwszych meczach remis i wygrana a Raków w LK awansował do 1/4 pokonując jednego z faworytów do wygrania, z której wcześniej przegrali w fazie ligowej. W lidze walka o miejsca pucharowe będzie ostra, małe różnice między miejscami 2-10. Radomiak ma wyjątkowo mocny sezon i utrzymuje się na pozycjach 2-3.
The Hundred Line -Last Defense Academy-, 176h Teraz trafiała się ścieżka, która mniej mi się podobała. Z reguły nawet te gorsze ścieżki nie były jakieś tragicznie słabe ale akurat ta była jak dla mnie trochę głupia i po prostu mało interesująca. Trochę na siłę jak dla mnie akurat ta ścieżka była. Już chyba mam 86 endingów więc już bliżej końca niż dalej...
The Crew, 38,5h Po takim czasie grania w FH4 w zeszłym roku chyba pojawiały się już pierwsze objawy znudzenia, tutaj na szczęście nic takiego nie występuje. Na pewno jest to zasługa mapy, gdyż w FH4 jak się grało długo to jako, że jeździliśmy cały czas po tej niezbyt dużej mapie, można było spokojnie nauczyć się jej na pamięć. W The Crew wraz z naszym progresem cały czas zmieniamy miejsce, cały czas przemieszczamy się po mapie USA więc cały czas odwiedzamy nowe miejsca, nowe regiony i nowe miasta. Wydaje mi się, że element eksploracji i odkrywania świata wypada tutaj naprawdę nieźle. A można np. obejrzeć sobie start promu kosmicznego w przylądku Canaveral. Misji fabularnych jest stosunkowo mało więc jak ktoś chce tylko przejść sobie fabułę to nie musi spędzać z grą strasznie dużej liczby godzin a jak ktoś chce sobie więcej pojeździć, robić testy umiejętności i punkty widokowe odwiedzać to gra naprawdę zamienia się w taką swego rodzaju wycieczkę po Stanach. Wydaje mi się, że tak jak FH4 była strasznie nijaka i mdła tak tutaj jest wyczuwalny duch TDU. Czyli da się w teorii zrobić lepsze samochodowe MMO, takie które nie jest takie bezpłciowe. Trochę kasy wpadło, kupiłem trzecie autko, tym razem BMW M5 i teraz eksploruję Miami szukając znanych miejsc z GTA VC. Zacząłem dwa dodatki bo jak ich nie zaczniemy to przy każdym włączeniu gry będzie nam postać o nich gadać dwa razy i dwa razy zmieniać nam marker na mapie. Nic więcej z nimi nie zrobiłem, ale jest możliwość grania policją i się Hot Pursuit trochę robi...
- "Ostatnio oglądałem" jest zepsute od lat. Inny użytkownik niżej też o tym napisał. Tam od lat są pokazywane gry, na które wchodziłem lata temu. Czasami się zmienia bo obecnie większość, która mi się pokazuje to gry na które wchodziłem z 2 lata temu. Wtedy pokazywało starsze. Dzisiaj testowałem trochę i pojawiały się na bieżąco nowe gry na które wchodziłem ale po jakimś czasie zniknęły i wróciły stare.
- Z "Moje gry" jest na pewno coś nie tak bo a) nie dodała się tam gra po kliknięciu Dodaj do listy "Moje Gry", b) jestem na 100% pewien, że zniknęły mi stamtąd gry, które jeszcze wczoraj na tej liście lub jej starym odpowiedniku były. Widzę też, że są dwie różne pozycje "Moje gry". Gdy wejdę na swój profil to widzę "Moje Gry" i 9 gier. Jednak gdy na swoim profilu wejdę w Gry, i potem mam listę "Moje Gry" to ta lista nie pokrywa się z wcześniejszą listą 9 gier. Jednak do żadnej z tych dwóch pozycji gra się nie dodaje po kliknięciu Dodaj do listy "Moje Gry".
- Ocena rzeczywiście się teraz pojawia, kilka godzin temu na pewno się nie pojawiała, stąd mój komentarz.
- Dziwna sprawa z tym Falloutem 4 bo nie mogę dodać komentarza ani odpowiedzieć komuś. Po kliknięciu Dodaj komentarz nic się nie dzieje. Nie otwiera się okno do pisania komentarza.
- Przy okazji, widzę, że ocena 5/10 zmieniła kolor na żółty ale w komentarzach z ocenami taka ocena dalej jest po staremu czerwona.
Osobiście nie podoba mi się też, że przy pisaniu posta emotki są schowane i trzeba je dodatkowo otwierać. Zbędne przedłużanie i niepotrzebne dodatkowe kliknięcia dla użytkownika.
A, no i proszę. Przy edycji postu zaczepianie użytkownika się psuje.
Niektóre gry są czasami tak złe, że aż śmieszne. Można w nie grać dla przysłowiowej beki. W każdym bądź razie, nawet złe gry mogą się czymś wyróżniać, w końcu coś sprawia że są złe. ArcaniA natomiast nie wyróżnia się w żaden sposób. To jest chyba najbardziej przeciętna gra jaką można zrobić. Grając w tę grę nie myślisz o tym jak jest zła, tylko ziewasz z nudów.
Nie wiem dla kogo jest ta gra: dla fanów Gothica na pewno nie, obok Gothica to nawet nie stało, dla nowych fanów też chyba nie, bo bardziej generycznego, niezłożonego i przynudzającego action RPGa trudno sobie wyobrazić. W zasadzie wszystko w tej grze jest zrobione średnio i prosto. Przez prosto mam na myśli to aby gracz przypadkiem nie miał za trudno. Tutaj najlepszym przykładem jest rozwój postaci. Nie ma żadnych sztywnych klas postaci, możemy się uczyć dowolnie wszystkiego. Nasz dzielny pasterz owiec sam raz dwa jest w stanie nauczyć się walczyć mieczem, strzelać z łuku i władać magią. Wystarczy, że po awansowaniu na kolejny poziom doda punkt do jakiejś umiejętności. Tutaj mamy olbrzymi regres w stosunku do Gothiców, brak nauczycieli. Nasz pasterz jest samoukiem. Nie ma też żadnych nie związanych z walką umiejętności jak otwieranie zamków czy skórowania zwierząt. Bardziej się uprościć systemu rozwoju już nie dało. Co prawda spotykamy postacie, które twierdza, ze nas czegoś nauczą jak zrobimy dla nich proste zadanie ale chyba zawsze kończy się to tym, ze dają nam jakąś recepturę alchemiczną albo rzemieślniczą. No i to tyle z tej ich nauki. Co dalej najbardziej rzuca się w oczy? Gra na stronie sklepu reklamuje: kompletnie otwarty świat. Bardzo zabawne. Świat w grze jest tak korytarzowy jak tylko się da. To są tak naprawdę małe, skrawki lokacji połączone między sobą korytarzami. I tylko po skończeniu fabuły w tym jednym skrawku możemy udać się do kolejnego. I tak przez całą grę. W jednym miejscu spędzamy trochę czasu i ruszamy dalej nigdy się za siebie nie oglądając. To też jak rozumiem w ramach uproszczenia gry, aby gracz przypadkiem się gdzieś nie zgubił. Sprawia to, że eksploracja w zasadzie nie istnieje. Nie można trafić na jakiegoś zbyt ciężkiego przeciwnika jak w pierwszych Gothicach. Wszystko na co trafiamy na swojej drodze można bez problemu zasiekać. Świat jest totalnie nie interaktywny. Mamy tutaj co prawda kontekstowe animacje typu mieszanie w kotle, czy położenie się do łóżka ale nic one nie dają. Tak, można położyć się do łóżka ale nie można spać. Możesz tylko sobie poleżeć i patrzeć pustym wzrokiem w sufit. Czy można upiec mięsko przy ognisku? Nie. Czy można przyrządzić jakąś miksturę przy stole alchemicznym? Nie. Ale animacja kontekstowa jest. Czy jak deszcz pada to ludzie się chowają? No tak średnio. Czy w nocy wszystkie sklepy są otwarte i ludzie normalnie sobie chodzą? Tak. Nie dość, ze świat jest totalnie korytarzowy to jeszcze jest szalenie sterylny i w zasadzie nawet nie udaje żywego. Totalnie przeciwieństwo tego co znaliśmy z legendarnych odsłon serii. I oni jeszcze mają czelność pisać coś o "całkowitej otwartości" i "prawie nielimitowanych możliwościach znanych z serii". No ludzie kochani. Wstydu nie mają.
Są max dwie rzeczy za które można chociaż minimalnie tę grę pochwalić: system walki i grafika. System walki także oczywiście jest dosyć prosty ale na pewno jest lepszy niż klikadło które było obecne w Gothicu 3. Wraz z rozwojem postaci możemy wyprowadzać silne ataki, oraz kilka combosów, które możemy łączyć, a żeby je wyprowadzać i łączyć trzeba klikać w odpowiednim momencie więc mamy tutaj coś chociaż trochę ambitniejszego niż beznamiętne klikanie. Sama walka nie jest zbytnim wyzwaniem, a przeciwnicy nie grzeszą inteligencją, ale przynajmniej potrafią oni chociaż czasami blokować i wyprowadzać swoje silne ataki, których my nie możemy zablokować. Nie ma tutaj oczywiście tej ekscytacji i satysfakcji z walki, która była w starych Gothicach ale załóżmy, że jest minimalnie powyżej średniej. Drugą rzeczą, która wypada w miarę pozytywnie jest grafika, która prezentuje się naprawdę solidnie jak na grę z 2010 roku. Modele postaci mogłyby być trochę lepsze, szczególnie modele postaci pobocznych mogłyby być trochę bardziej różnorodne, ale lokacje prezentują się całkiem nieźle. Na najnowszej wersji Steamowej zdarzają się niestety jakiś wizualne glicze więc trzeba uważać.
Cała reszta jest całkowicie przeciętna. Prosta fabułka o zakochanym pasterzu, którego wyspę najechali paladyni złego króla i wszystkich wymordowali. Więc pasterz wyrusza w podróż aby się zemścić za śmierć bliskich i ukochanej. W trakcie swojej przygody spotyka starych przyjaciół Rhobara III, spotyka także nowe postaci, które przewijają się przez całą grę. W tle jakieś pierdolety o jakiejś bogini, no nie wiadomo w sumie o co chodzi. Jakieś herezje w każdym bądź razie. Król dał się naciągnąć na jakiś amulet i teraz dopadła go jakaś tajemnicza klątwa, która sprawiła, ze mu rozum odjęło. Taki wielki bohater a skończył jako zombie na tronie. Gra kończy się wielkim cliffhangerem gdy po pokonaniu final bossa, okazuje się, że Rhobara to nie opętał żaden demon tylko sam diabeł. Gra powinna więc nazywać się ArcaniA: Diabolo numer cztery a nie Gothic 4. Dialogi średnie, zadania średnie (te główne trochę bardziej złożone niż poboczne, które w większości są typowym zapychaczem), muzyka jakaś jest ale do klasyki np. z Gothica 3 sporo brakuje. Prosty crafting i niczym niewyróżniający się ekwipunek. Nie dołączamy do żadnej frakcji, więc nowy pancerz dostajemy po prostu do wyboru w pewnych momentach. Polska lokalizacja solidna, ale zdarzają się naprawdę słabe rzeczy, typu postaci różnie wymawiające imiona, w tym sam król nazywający swojego znajomego, czarnego nekromantę Zardasem. W Gothicu II był Lord Hagen, teraz jest Hejgen. No strasznie to razi. Niektóre decyzje kastingowe też mogłyby być trochę lepsze. Stare postaci z nowymi, zmienionymi głosami to zawsze coś psuje odbiór.
ArcaniA to nie jest zła gra, to jest do bólu przeciętna gra. Dobrze, że nie jest za długa, tylko około 25 godzin aby ukończyć wszystko, bo by człowiek mógł nie wytrzymać tej prostoty i przeciętności. Nuda się czasami wkrada straszna, w trakcie przemierzenia jakichś jaskiń i ciągłej walki. Naprawdę rzadko zdarza mi się przysypiać w trakcie grania, a tu mi się zdarzało kilkakrotnie. Nie wiem co JoWood chciał ta grą osiągnąć. To jest gra dla nikogo.
Bardzo godny pakiet, szczególnie w uczciwej cenie promocyjnej 23 PLN. Mamy tutaj wszystkie 4 sezony i dodatki 400 Days i Michonne. Wszystko ładnie spakowane w jedną grę, mamy także możliwość słuchania ścieżki dźwiękowej w menu, obejrzenia filmików z komentarzem deweloperów (no te akurat nie działają xD) czy przyjrzenia się modelom postaci. Starsze sezony są trochę podrasowane graficznie, między innymi przez przeniesienie stylu graficznego z sezonu czwartego. Niektórym się to nie podoba, można to wyłączyć w opcjach. Mi się całkiem podobało, chociaż fakt, czasami było robiło się przez to zbyt ciemno. Dobry pakiet zarówno dla nowych graczy jak i starych.
Z grami Telltale wiadomo o co chodzi, wszędzie reklamowane wybory i konsekwencje to pic na wodę. Gra nie dostosowuje się do tego jak gramy, wbrew temu co sama twierdzi. Historia jest całkowicie liniowa, my możemy tylko wpłynąć na parę detali. Jeżeli ktoś ma zginąć, to zginie. My możemy tylko czasem wybrać czy ma zginąć już teraz czy trochę później. Jeżeli mamy wielki i dramatyczny wybór polegający na tym, że dwie postaci potrzebują naszej pomocy a my możemy uratować tylko jedną, to zawsze postać którą uratujemy i tak zginie prędzej czy później. Czasami nawet jeszcze w tym samym epizodzie. Najbardziej zabawne są sytuacje gdzie w trakcie dialogu coś powiemy i gra radośnie nas informuje, ze dana postać to zapamięta po czym 5 minut później ta postać już nie żyje. No to zapamiętała co powiedzieliśmy, nie ma co. Gameplayu jest tyle co kot napłakał, a od drugiego sezonu jeszcze mniej. Rewolucję wprowadza na koniec ostatni sezon gdzie mamy w zasadzie pełnoprawną eksplorację w trzeciej osobie i walkę, która daje nam jakąś swobodę, dwa różne ciosy i "kontrolę tłumów", która się przydaje bo gdy zajdą nas dwa trupy to nie jesteśmy już nieśmiertelni siłując się z jednym w QTE. Pojawiała się możliwość porażki i śmierci w walce. To już jest wielka rewolucja gameplayowa. Wiadomo, w tego typu gry niekoniecznie gra się dla złożonych mechanik rozgrywki ale w pewnym momencie nawet zwykłego chodzenia i oglądania przedmiotów nawet za bardzo nie ma.
Mamy tutaj do czynienia zdecydowanie bardziej z przeżyciem narracyjnym i emocjonalnym niż typowo growym. I jako takie właśnie doświadczenie gra daje radę. Można się z postaciami trochę zżyć, czasem aż za bardzo, można próbować z kimś romansować aby potem chuchać i dmuchać żeby ta postać dożyła do końca sezonu. Mamy rodzinne dramaty, które zawsze są w stanie emocjonować w takim niebezpiecznym świecie. Śledzimy losy Klementyny i patrzymy jak dorasta, jak z dziecka, którym musimy się zajmować staje się w zasadzie matką, która sama musi zajmować się małym dzieckiem. Ja osobiście na przykład nie jestem wielkim fanem Kennego, wielu ludzi go uwielbia, pisze że to GOAT ale nie dla mnie. On już w dwóch pierwszych epizodach pierwszego sezon robił wątpliwe rzeczy więc nie można zwalić wszystkich jego negatywnych zachowań na osobiste tragedie, które go spotkały później. Dlatego akurat dla mnie wybór na końcu drugiego sezonu był bardzo prosty. Jeżeli ogólnie miałbym podsumować wszystkie sezony to powiedziałbym, że najlepsze to sezon pierwszy i ostatni, a najgorszy to sezon drugi. Sezon trzeci nie cieszy się zbyt dużą renomą ale dla mnie był naprawdę całkiem solidny. Mamy tam nowego bohatera i jego familijną dramę i Clem na boku z jej problemami i zmaganiami. Ostatni sezon naprawdę się udał, Telltale już wtedy bankrutowało ale udało się stworzyć naprawdę godne zakończenie, poruszające kilka trudnych tematów, smutne ale także momentami radosne i wzruszające. I nawet ciężkie wybory w tym ostatnim sezonie jakby trochę więcej ważyły.
Ogólnie naprawdę jest to bardzo dobry pakiet zarówno jeżeli nigdy wcześniej się w TWD nie grało, ale także dla tych, którzy już grali ale parę lat już minęło i wypadałoby sobie tę historię odświeżyć. Kompletna paczka, trochę podrasowana wizualnie, wszystko w jednym miejscu, wszystko działa bezproblemowo. Symulator małej dziewczynki w apokalipsie zombie wypada ostatecznie bardzo pozytywnie.
Parę nowych rzeczy jest fajnych ale wizualnie jest dużo gorzej niż było...
Pierwsze wrażanie na komputerze absolutnie okropne.
W naszym profilu GRY, Ostatnio oglądałem powinno wylecieć na sam dół tak jak było wcześniej albo całkowicie zniknąć. U mnie pokazują się tam gry, które ostatnio oglądałem kilka lat temu. I zawsze tak było. W Moje Gry natomiast nie pokazuje niektórych gier na które wchodziłem i je oceniałem. Wszedłem teraz testowo na stronę gry, kliknąłem tam Dodaj do listy "Moje Gry" i nie dodało.
Gdy chcę dodać komentarz/recenzję gry, której już wystawiłem wcześniej ocenę to przy dodawaniu komentarza mogłoby tę wystawioną już wcześniej ocenę pokazywać. A tak trzeba oceniać jeszcze raz.
Pod Falloutem 4 nie mogę dodać komentarza ani odpowiedzieć na komentarz. To tylko u mnie?

Football Manager 2023, 1534h Wracamy do gry po zimowej przerwie i rozgrywamy ostatnie styczniowe mecze europejskich pucharów. Lech i Lech całkiem nieźle się trzymają, oba kluby mają szansę na TOP8 fazy ligowej LM ale nie będzie łatwo. Górnik zgodnie z przewidywaniami nie ma szans nawet na 24 miejsce. W LE Górnik Łęczna ma szansę na bezpośredni awans a Zagłębie trochę mniejszą szansę. W LK Raków trochę zbyt ciężki terminarz, gdyż dwa mecze z zespołami z TOP3 i niestety dwie porażki nie pozwalają na TOP8. Ogólnie nie ma tragedii ale nie jest tak dobrze jak przed rokiem. Lech też niestety widziałem, ze sprzedał dwóch z trzech swoich najlepszych zawodników i jeszcze kluczowego rezerwowego. Więc mocno się osłabili...
The Hundred Line -Last Defense Academy-, 166h W ostatnim okresie trafiłem na coś co nazywa się "Comedy Route" więc pojawiło się trochę więcej gagów i mniej poważnych sytuacji. Zamiast seryjnego mordercy, który nam mordował ekipę w "Killing Game Route" teraz mamy np. klątwę, która sprawia, że nasi towarzysze mają rybie głowy. Albo w innej odnodze dosłownie na koniec mamy łamanie na maksa czwartej ściany gdzie postaci kłócą się, że ta ścieżka nie ma przygotowanego endingu i trzeba na poczekaniu coś wymyślić. Tak to wygląda. Jakieś urozmaicenie trochę chociaż nie mam wrażenia, że taka ścieżka wiele wnosi narracyjnie. Po tylu godzinach i po tylu zrobionych zakończeniach widać trochę, że czasami kręcimy się w kółku i często przerabiamy w sumie dokładnie to samo tylko jakoś delikatnie zmienione. 100 endingów ale takich wartościowych to może na razie z 10 naliczyłem w porywach. Zdecydowana większość to jakieś śmieci.
The Crew, 21,5h Co się mi rzuca w oczy to to, że w grze jest stosunkowo mało wyścigów samych w sobie. Na mapie mamy przede wszystkim misje fabularne, nie wszystkie z nich to zwykłe wyścigi, mamy też inne rodzaje misji a i nie zawsze jeździmy w nich naszym autkiem tylko dostajemy coś z góry przedzielonego. Potwierdza się trochę to o czym piszą autorzy emulatora serwera na swojej stronie, że The Crew to nie jest "racing game" tylko bardziej "driving game". Rzeczywiście coś w tym jest. Duża mapa, dużo testów umiejętności czy punktów widokowych do odhaczenia ale wyścigów samych sobie jakoś dużo nie ma. Z tego co widzę, kasy dużo się w grze nie zarabia więc dużo samochodzików też się nie kupi. Ja dopiero teraz niedawno, po przyjechaniu do Nowego Jorku kupiłem swój drugi samochód. Zaraz po tym ruszyłem w miasto w poszukiwaniu znanych miejsc z Liberty City w GTA IV. Ale muszę powiedzieć, że gra się dobrze, mapa naprawdę robi wrażanie swoim rozmiarem, detalami i różnymi miejscami do zobaczenia. Mamy jakieś radyjka, może nie ma w nich jakiś super wielkich hitów, to nie radia na poziomie GTA ale jak na jednym usłyszałem Lorde to się uśmiechnąłem, bo akurat Lorde była też w GTA V.
Dla mnie akurat Yakuza 3 jest najsłabsza gamepleyowo/mechanicznie bo jest po prostu stara ale ogólnie najmniej podobała mi się czwórka. Kiwami 2 to absolutnie top serii obok 0 i 5, nie wiem jak mogło się komuś nie podobać :D

Football Manager 2023, 1520,5h Regularni pucharowicze z lat poprzednich czyli Zagłębie i Górnik Łęczna mają słabszy sezon, miejsca 10-12 co jest dosyć słabym wynikiem. Co prawda ścisk w górnej połowie tabeli jest dosyć spory ale jednak straty się robią spore. W Lidze Europy idzie im w miarę solidnie ale w lidze dosyć kiepsko punktują. Górnik Zabrze z kolei ma taki super terminarz w Lidze Mistrzów, ze przy dobrych wiatrach to może maks z 5 punktów ugrać więc nie ma żadnych szans się załapać nawet na 24 miejsce w fazie ligowej. To już raczej nie będzie tak udany sezon w Europie dla polskich zespołów jak poprzedni.
The Hundred Line -Last Defense Academy-, 157,5h 74 endingi zrobione. Powoli, bardzo powoli ale stabilnie do przodu. Naprawdę moje plany na laty były zupełnie inne, miałem w co innego grać ale nowe gry mają priorytet więc no niestety trochę się w tym zakopałem. Ale nic. Teraz już trzeba dotrwać do końca a ścieżki, które teraz się trafiają się w miarę ciekawe, na pewno już trochę bardziej odbiegające od tego co było 20 czy 40 godzin temu. Ta część którą teraz przerabiam ogólnie ma taki jakiś trochę inny klimat, mamy jakieś zupełnie nowe wątki, których zupełnie nie było przez 100 godzin grania, dziwne rzeczy ogólnie, no nie jest źle.
Tales of Berseria, 84h, skończone Ponad 80 godzin to nicy trochę długo ale nie rozjechało się to jeszcze jakoś strasznie. Arise czyli kolejna części serii trochę więcej mi chyba zajęła. A tutaj w zasadzie zrobiłem wszystko co mogłem, postgame wszystko wyczyszczone a to i tak dało mi tylko 59% osiągnięć. Trochę mało. W Arise zrobiłem 100% zanim nie wyszedł dodatek. Ogólnie moja ocena tej gry trochę się pogorszyła względem mojego pierwszego przejścia na premierę w 2017 roku. Wtedy jakoś lepiej ją oceniałem, na tamten czas to był w zasadzie mój ulubiony jRPG a obecnie zdecydowanie nie. Za dużo nudzenia trochę, walka nienajlepsza, fabuły trochę za mało, postacie ok tak samo dialogi. Nie bawiłem się jednak tak dobrze jak myślałem, ze będę się bawił.
The Crew, 5h Ja mam takie fazy gdzie co jakiś czas chce mi się zagrać w jakąś grę wyścigową, czasami mam ochotę na coś w otwartym świecie, czasami na tory. Parę miesięcy temu miałem ochotę na tory więc wjechał pierwszy GRID, teraz miałem ochotę na coś w otwartym świecie ale jako, ze wybór raczej kiepski to raczej nie był priorytet na liście. Nagle jednak, zupełnym przypadkiem zaobserwowałem, że dzielni ludzie stworzyli jakiś emulator serwera dzięki, któremu można grać w nieżyjącą już grę The Crew. Mój jedyny kontakt z tą grą wcześniej to była beta przed premierą w 2014 roku, pamiętam akurat to dosyć dobrze bo pojechałem sobie do Salt Lake City i skakałem na skoczniach narciarskich. Potem Ubiszaft dawał to za darmo więc przygarnąłem ale nigdy nie włączyłem. Zachciało mi się grać jak Ubiszaft grę wyłączył. No ale dzięki fanom można teraz sobie pograć. I co mogę powiedzieć, po tym paru godzinach to, że jest to całkiem słodka gra. Jest fabuła, i to dosyć poważna a to w porównaniu do Forzy to już jest duży plus, jest policja więc kolejny plus. Mapa sprawia bardzo pozytywne wrażanie, nie wyjechałem jeszcze za bardzo poza pierwsze miasto Detroit ale już sama ta okolica jest spoko. Mapa wydaje się być naprawdę spora, jest gdzie jeździć zdecydowanie. Fajny pomysł by zrobić całe USA, w wielu innych grach te mapy są stosunkowe małe a miasta wręcz mikroskopijne a tutaj mamy potężny teren do jazdy i wiele miast większych i mniejszych. Model jazdy jest ok, nie jakiś cudowny ale jest niezgorzej. Grafika średnia acz wystarczająca, wydajność jednak gorsza niż np. w Horizon 4. Modyfikacje samochodzików wizualne jakieś tam są, nie ma takiego super edytora naklejek jak w NFSach z tego co widzę, nie można se walnąć z 20 naklejek na autko ale niektóre dostępne wzory są całkiem ładne, są nawet jakieś malowania związane z innymi grami Ubiszaftu, jakieś logo AC czy Ezio. Na razie bawię się dobrze, a mam wrażanie, ze jak ruszę w Amerykę to będzie fajny element eksploracji i po prostu zwykłej jazdy.
Bardziej spinoff niż pełnoprawna kontynuacja. W poprzednich odsłonach mieliśmy bardzo poważny wątek główny dotyczący seryjnego mordercy, tutaj natomiast niby mamy do czynienia z porwaniem przez UFO naszej znajomej internetowej idolki. Jest różnica. Co prawda idzie to potem trochę w bardziej poważne tony ale jednak nie jest aż tak dramatycznie i mroczno jak we wcześniejszych częściach. Oprócz eksploracji, w której klikamy na obiekty i rozmawiamy z postaciami oraz znanych z serii Somnium podczas których nurkujemy w świadomość innej postaci, pojawiają się tutaj także bardziej klasyczne escape roomy znane z Zero Escape. I chyba to są najlepsze segmenty w grze. Gra oczywiście dalej jest rajem dla otaku, dalej kipi japońską kulturą, klimatem i humorem. Jest jednak mniejsza i krótsza niż poprzednie, pełnoprawne odsłony. Mało wnosi po prostu ta gra, to bardziej taka jakby celebracja serii. Wszystkie znane i lubiane postaci wracają, możemy się trochę pośmiać bo dialogi, żarty i czy gagi dalej są na dobrym poziomie ale nie jest to jakoś super pasjonujące.
Tylko, że żadnego wciskania na siłę takich wątków w grach nigdy nie było. Takie wątki były w grach 20 lat temu i nikomu nie przeszkadzały. A bycie gejem to jest normalna sprawa... chyba jednak nie rozumiesz tolerancji dla takich osób.
Dobrze, że tym razem recenzja nie jest 2 lata po premierze jako żart na 1 kwietnia jak w przypadku jedynki.
Jedynka była super dobra, nawet jeżeli nie jest się fanem gatunku. Ale nagrałem się w nią chyba za całe życie, bo dwójki kompletnie nie śledziłem, nie byłem nawet świadomy że to teraz wychodzi.

Football Manager 2023, 1508,5h Lech po kiepskim początku już się odbił i dobił do drugiego miejsca. Legia jednak trochę w tyle zostaje na razie. Raków dale się mocno trzyma chociaż ostatnio Lech się dosyć mocno po nich przejechał. Największą sensacją jest Motor, beniaminek który kręci w miejscach pucharowych. A historycznie beniaminkowie raczej mają ciężko i nie jeden raz cała trójka beniaminków zwalała się z ligi. Startują także europejskie puchary i no i jedna rzecz się nie zmienia, strasznie ciężkie terminarze w LM.
The Hundred Line -Last Defense Academy-, 146,5h 66 endingów zrobione. Teraz to już jestem na niezbadanych wodach trochę, ścieżki całkowicie inne od tych które miałem przez wiele godzin. Pojawiło się także coś, co w Zero Escape było codziennością a tutaj dopiero po tylu godzinach na to trafiłem: story lock. Czyli ścieżka, której nie można kontynuować bez zrobienie wystarczającego progresu w innej ścieżce. Wygląda, ze w tym segmencie który teraz przerabiam trochę bardziej jakby niektóre ścieżki i wątki się przenikały.
Tales of Berseria, 82h Fabułą skończona, teraz trzeba ogarnąć jeszcze postgame. Niestety jest to postgame najgorszego według mnie typu. Czyli cofa nas przed finałową walkę i dostajemy nowy content. Strasznie czegoś takiego nie lubię. Oprócz wielkiego dungeonu, który robi się z czasem irytujący i męczący pojawiają się także jakieś inne eventy na mapie, których wcześniej nie było. Więc trzeba aktywnie szukać samemu nowej zawartości, a jak znajdziemy to może się to okazać jakaś walka z tyłka z postaciami na o wiele wyższych poziomach niż nasz...
Ilościowo całkiem dobry, na pewno jest w co grać ale brakuje takiej bomby jak chociażby RDR2. W zasadzie wszystkie gry wymienione w tym tekście to jednak niższa półka. Dużo indyków, gier średnio budżetowych i niszowych ale brakuje takich super wielkich hitów.
Teraz nawet nie trzeba właśnie tworzyć dobrej gry, wystarczy stworzyć dobry marketing. A dobra gra sama się nie obroni.
Walka z dezinformacją to nie cenzura. W pełni popieram to działanie.
Aby tchnąć świeżość w serię to trzeba byłoby całą formułę zmienić. Bo formuła samochodowego MMO dla niedzielnych graczy jest największym problemem. Zero progresji, zero klimatu, zero jakieś większej motywacji do grania czy radości z gry. To jest gra w którą można grać aż się człowiek nie zanudzi na śmierć. A tak nie powinno być. Skala upadku gier wyścigowych jest naprawdę olbrzymia jeżeli Forza Horizon to jest najlepsze co ma ten gatunek do zaoferowania.
Graficznie to rzeczywiście nie powala, naprawdę najładniejsza była Yakuza 6 i Kiwami 2 a kolejne gry to zauważalnie brzydsze były. Yakuzę 7 jak pierwszy raz włączyłem to myślałem, że na jakimś low gram. Nie da się ukryć, że niektóre animacje czy assety są cały czas z czasów PS3 po dziś dzień tam używane. Nowe rzeczy natomiast wyglądają bardzo ciekawie.
Trójka była taka najbardziej drętwa i najgorzej się w nią grało ale nie było tragedii, nie wymagało to tak bardzo remaku jak jedynka i dwójka.
Prey 2017. Wszyscy się tym jarają a dla mnie to całkowicie mdła gra bez większej treści. Raczej lubię gry typu Immersive sim ale ten Prey to zwykłe nudzenie i chodzenie po pustych korytarzach i strzelanie jakimiś glutami czy czymś tam. Dosłownie nie ma w tej grze nic ciekawego, setting niby interesujący ale po prostu ta gra nie wciąga, nie chce się w nią grać.
Ah jak to jest, że gra robiąca w peaku 35k graczy (sporo mniej niż poprzednia część 9 lat temu) to duży sukces a gra robiąca 90k to wielka porażka?

Football Manager 2023, 1497h Nowy sezon, stare zwyczaje? Coś w tym stylu. Lech po bardzo dobrym sezonie poprzednim i półfinale LM zaczyna od dwóch porażek w lidze. Raków dobrze wchodzi w sezon, zobaczymy czy się utrzyma na dobrym poziomie, zawsze gra w Europie jest problematyczna trochę dla tych zespołów w niższych miejsc. Reprezentacja U-21 wróciła z niczym z EURO po raz pierwszy od wielu lat, natomiast U-19 zdobyło srebro. Pierwsza reprezentacja natomiast wygrała Ligę Narodów. Teraz wszystkie siły na Mistrzostwa Świata 42. Jak teraz nie wygramy to już nigdy a to jest jedyne czego polskiej reprezentacji brakuje.
The Hundred Line -Last Defense Academy-, 138h 56 endingów. Trzeba się cofać z wyborami do samego prawie początku. Ponad 50 godzin spędziłem grając bez mojej ulubionej postaci bo jeden z wyborów ją uśmiercał, pełno było z tego różnych ścieżek a tu się okazuje, że jak dokonam innego wyboru i ta postać przeżyje to jest z tego tylko jedna ścieżka i też no nie do końca zbyt szczęśliwa dla tej postaci. No pech. W sumie to już nie wiem gdzie te wszystkie pozostałe endingi będą, bo już mało wyborów zostało, które można zmienić...
Tales of Berseria, 72,5h Mapa w miarę wyczyszczona, można ruszać na final bossa. Czas na ostatni dungeon. No powiem w ten sposób, chyba się w nim trochę zgubiłem. No dosłownie, latam trochę teraz w kółko. Jeszcze mam wrażanie jakby coś mi progres usnęło, bo nagle musiałem znowu zrobić to co na 99% już robiłem więc jakieś cuda na kiju się tu dzieją. Bez szału więc trochę, pamiętam innego jRPGa gdzie narzekałem że ostatni loch na 2 godziny był już przydługi a tutaj to już w ogóle jest kosmos. A wypadałoby to już powoli kończyć, bo wyszedł przecież remake pierwszej części najlepszej serii jRPG...
3 lata temu w DL2 komp z minimalnych robił 60 klatek na wysokich a grafika do przodu jakoś mocno nie poszła, jeżeli w ogóle...

Football Manager 2023, 1483,5h Patrząc po rankingu to był najlepszy sezon polskich zespołów w pucharach. Nabiliśmy więcej punktów niż Anglia, wygraliśmy Ligę Mistrzów i Ligę Europy. Dalej nie do końca ogarniam przyznawanie miejsc pucharowych bo liczyłem, że będziemy mieli minimum 8 zespołów w pucharach a tymczasem jest "tylko" 7. To ja nie rozumiem tego, w jednym sezonie miałem 9 więc teraz nie rozumiem za co było to 9 miejsce, bo 8 to się domyślam, że za TOP2 rankingu no ale to kolejne to za co było? Za wygranie LE? Teraz też mamy polskiego zwycięzcę LE i nie ma dodatkowego miejsca. Z ciekawostek, były Mistrzostwa Świata U-20 i Polska młodzieżówka rozpoczęła ten turniej od dwóch porażek w fazie grupowej, w tym kompromitacji 0:6 z Meksykiem. Ja już ich skreśliłem, 3 mecze i do domu a tu się okazało, że jednak wyszli jeszcze z trzeciego miejsca w grupie i finalnie zdobili brąz.
The Hundred Line -Last Defense Academy-, 128h Nie zanotowałem ile endingów ale przekroczyłem 50 więc połowa za nami. Wielki kamień milowy. A tu jeszcze w tak zwanym międzyczasie ogłosili nową Danganronpę, która ma być remakiem dwójki ale z jakąś zupełnie nową zawartością. No ładnie. Ale wracając do THL, bardzo musiałem się cofnąć do początku aby kolejny wybór zmienić i wejść na nową ścieżkę. Wreszcie jedna z moich ulubionych postaci żyje, bo chyba przez ostatnie 50 godzin lub więcej robiłem wszystkie ścieżki, które wynikały z wyboru, którą ją uśmiercał.
Tales of Berseria, 65h To już naprawdę sam koniec gry praktycznie. Już główny wątek każe nam udać się na finalną walkę. No ale jeszcze zanim to się wydarzy to trzeba przeczyścić mapę z tego co się da. A mam wrażenie że trochę tego się pojawiło akurat przed finałem. I mam wrażenie, że dalej się pojawia. Więc trzeba trochę mapę odjechać bo w starych miejscach sporo rzeczy się pojawia. Jest to trochę upierdliwe bo w sumie trzeba na mapie wszystkie lokacje przeglądać czy aby przypadkiem jakiś znacznik się nie pojawił. No ale ok. Na tym etapie pojawiają się w zadaniach pobocznych jakieś stare postacie z poprzednich odsłon co dla fanów serii na pewno jest fajną rzeczą.
No tak, po co grę optymalizować skoro jest DLSS?
Jaki to jest dramat obecnie, gry nie wygalają lepiej niż 10 lat temu a działają 10 razy gorzej.
Chyba raczej jak wygląda przeciętny komputer polskiego gracza z portalu X, Discorda oraz Facebooka. Graczy z Gry-Online nie spytaliście.

Football Manager 2023, 1474h Jest szansa na polski finał Ligi Mistrzów. Ja i Lech w półfinale, Lech pierwszy mecz na wyjeździe zremisował ale ich najlepszy zawodnik kontuzjowany i już nie wróci w tym sezonie. Z kolei Legia walczy w finał Ligi Europy. Łęczna niestety poległa w ćwierćfinale Ligi Konferencji. W lidze bardzo ciężka sytuacja Lechii Gdańsk, która ma 1 pkt straty do bezpiecznego miejsca ale do końca sezonu gra z samą czołówką ligi praktycznie wiec może już żadnych punktów nie zdobyć. Trwa także walka o 8 miejsce, które powinno także dawać europejskie puchary, na razie w tej walce górą Raków. Lech ma pewne drugie miejsce a o trzecie powalczą jeszcze Legia, Górnik i Zagłębie.
The Hundred Line -Last Defense Academy-, 120,5h 46 endingów za mną więc zaraz będzie połowa. Chciałabym to skończyć w tym miesiącu ale szczerze wątpię, żeby się udało. Teraz miałem takie ścieżki, które były w miarę poprawne, nawet jakichś nowych rzeczy się dowiedzieliśmy, jakieś byłe takie nienajgorsze wątki no ale dalej jestem zdania, ze trochę za dużo tu tego po prostu jest. Jest sporo takich wyborów, które albo słabe albo dają potem słabe zakończenie. A jeżeli jedna ścieżka ma sporo odnóg to z jednej spory można sporo zakończeń nabić no ale z drugiej niektóre scenki czy dialogi to można już na pamięć zapamiętać.
Tales of Berseria, 55,5h W tym tygodniu trochę lepiej było chyba. Trochę się tam coś podziało nawet w miarę nienajgorszego. Mam wrażenie, ze do końca gry nie jest jakoś strasznie daleko, chociaż chyba jeszcze jakiś post game tu jest. Teraz to najbardziej mnie przeraża, ze tak mało osiągnięć wbiłem więc moja średnia zostanie zaniżona. Szkoda, że nie ma grze jakichś sensownych alternatywnych strojów dla postaci bo tak przez całą grę w jednych ciuchach to może się znudzić. To znaczy są jakieś stroje ale są biedne i nie nadają się do noszenia a reszta jest w dodatkach, które kosztują sporo więcej niż sama gra...
We wrześniu wychodzi remake pierwszej części najlepszej serii jRPG a na GOLu cisza :)

Football Manager 2023, 1464,5h Aż 3 polskie zespoły w ćwierćfinale Ligi Mistrzów, dwa w Lidze Europy i jeden w Lidze Konferencji. W rankingu za ten sezon więcej punktów niż Anglia. Wspaniały sezon w Europie. Wielka Polska Piłka Klubowa. W Ekstraklasie tymczasem w miarę spokojnie, Śląsk z nowym trenerem się wygrzebał ze strefy spadkowej, teraz GKS Tychy i Lechia są najbardziej zaangażowane w ostatnie miejsce spadkowe.
The Hundred Line -Last Defense Academy-, 113h Etap taki, ze trochę mam dosyć ale za daleko zabrnąłem aby teraz grę wyrzucać skoro jeszcze z 60 endingów do zrobienia. Teraz te ścieżki, które miałem ostatnio całkiem solidne ale bez szalów. Naprawdę mam wrażenie, ze trochę przegięli z tą grą. Gdyby to było długości takiej jak Danganronpy czy Zero Escape to byłoby lepiej a tutaj tych różnych ścieżek i zakończeń tyle nawalone, że można się skichać. Niektóre ścieżki rzeczywiście całkiem niezłe są no ale same zakończenia w dużej mierze są dosyć kiepskie.
Tales of Berseria, 48,5h Bez zmian. Nadal trochę zachodzę w głowę jak dużo bardziej podobała mi się ta gra za pierwszym razem. Kilka lat po graniu w to pierwszy razem grałem w Tales of Vesperia i podobało mi się sporo mniej niż Berseria za pierwszym razem. Teraz natomiast Berseria bardzo zjechała u mnie właśnie do podobnego poziomu jaki pamiętam z Vesperii. Momentami trochę mdła jest ta gra, zbyt mało się dzieje. Akcja jest zbyt wolna, tempo gry dosyć wolne i w sumie jak trafiamy do nowej lokacji i mamy jakieś fabularne wydarzenie to nie wzbudza ono większych emocji.
No Sleep For Kaname Date - From AI: The Somnium Files, 19h, skończone Pod koniec to trochę mi się dłużyło już, po ostatnim Somnium, gdzie już w zasadzie wszystkiego się dowiedzieliśmy mieliśmy etap gdzie musieliśmy objechać sporo lokacji aby z każdym sobie pogadać o tym co się stało. Ogólnie gra ok, ale tylko tyle. Widać, że to bardziej spinoff a nie pełnoprawna trójka ale daje radę, z kosmitów jednak nic nie wyszło więc mimo wszystko dostaliśmy w miarę poważną główną historię w miarę spójną z tym co widzieliśmy wcześniej w serii. No z wyjątkiem tego, ze tym razem nie mieliśmy seryjnego mordercy.

Football Manager 2023, 1450,5h No i proszę, aż trzy polskie kluby wywalczyły bezpośredni awans z fazy ligowej Ligi Mistrzów. Jeszcze nigdy nie było tak dobrze. A czwarty jeszcze do załapał się do baraży o awans do 1/8 LM. W LE dwa zespoły bezpośredni awans dalej i także nasz jedynak w LKE. Patrzyłem na ranking i obecnie nabiliśmy w tym sezonie więcej punktów niż Anglia. Ładnie. Będziemy mieli dużo piłkarskie emocje wiosną w Europie.
The Hundred Line -Last Defense Academy-, 104h Po skończeniu tego dziadostwa o którym pisałem tydzień temu kolejne ścieżki całkiem znośne. Chociaż jedna z nich mimo iż wydawała się całkiem niezła to była strasznie krótka, taka bez konkluzji trochę. Miała potencjał, jakaś intryga czy wręcz jakiś spisek i konspiracja ale cała ścieżka trwała tylko kilka dni i dla mnie po prostu zbyt wcześnie się urwała. Miała tez ona parę króciutkich odnóg i bad endingów więc sprawiała trochę dziwne wrażenie niedokończonej a jednocześnie mającej sporo wyborów w krótkim czasie. Kolejna ścieżka całkiem ok, już normalnej długości chociaż było sporo przeskoków więc przynajmniej się nie dłużyło.
Tales of Berseria, 41h No nic się nie zmienia niestety. Dalej to samo wolne tępo akcji i mało jakichś takich ekscytujących wydarzeń a sporo biegania i walki. Nie wiem, no naprawdę strasznie moja ocena o tej spadła względem tego mojego pierwszego przejścia. Wtedy miałem lata temu mniej jRPGów na koncie i to mi się bardziej podobało a teraz po latach już nie robi takiego wrażenia jak wtedy? Dziwna sprawa.
No Sleep For Kaname Date - From AI: The Somnium Files, 15,5h Hmm, tylko 4 godzinki w tym tygodniu? Powiedziałbym, ze więcej no ale chyba zegar w grze nie kłamie. Myślałem w sumie, ze w tym tygodniu będzie już koniec, dostaliśmy dwa escape roomy pod rząd i myślałem, ze to będzie koniec a tymczasem nic z tych rzeczy. Jeszcze dostaliśmy jedno Somnium no i jak zakładam to już zaraz koniec gry. Już w miarę dochodzimy do odkrycia wszystkich intryg i sekretów. Wszystko się zaczyna od tego, ze naszą znajomą internetową idolkę niby porwało ufo więc wydaje się z początku, ze ten główny watek będzie mniej poważny niż w poprzednich odsłonach no ale jednak nie do końca tak jest, mamy tu parę twistów, nawiązań do poprzedniczek i ogólnie ton nie odbiega jakoś znacząco od tego co znamy.
Jedynka i dwójka to była rewolucja gdy wychodziły. Trójka to było zwykłe średniobudżetowe drewno. Ciężko powiedzieć, że to była zła gra, to było Shenmue ze swoimi wadami i zaletami no ale w 2019 roku wydali grę godną roku 2002.
Tak że – spokojnie. Nie wychwalam Odysei pod niebiosa i uważam, że nasza ocena w recenzji – 7,5 – była jak najbardziej słuszna.
No właśnie, 7,5/10 czyli szału nie ma. Od kogoś takiego jak Ubiszaft powinno się więcej wymagać a nie zadowalać tylko takimi grami. Kiedyś robili AC na 9/10, teraz na 6-7. Takie są fakty.
Jak się robi bieda klony gry 8,5/10 to ciężko aby dało się zrobić coś super dobrego. A przy okazji jeszcze cała wyjątkowość tej serii została całkowicie zniszczona.

Football Manager 2023, 1439h O dziwo, polskie zespoły całkiem solidnie sobie radzą w europejskich pucharach. W LM zarówno Lech jak i Górnik są w walce o bezpośredni awans z fazy ligowej. Zagłębie trochę gorzej i mocno sobie skomplikowało sytuację porażką z dosyć słabym rywalem i przy ich terminarzu może być ciężko się załapać chociaż na to 24 miejsce. W LE Legia bez porażki, Radomiak z jedną a w LKE Górnik Łęczna jeden remis i same zwycięstwa. Może to być bardzo ciekawy sezon dla naszych pucharowiczów. W lidze bez zmian, Lech drugi a dalej walczy Legia z Górnikiem. Ciekawiej na dole, bo w walce o spadek jest co najmniej z 6 zespołów w tym między innymi Śląsk, który jeszcze nie tak dawno łapał się nawet do pucharów z ostatniego miejsca. Z ciekawostek, jak dotąd w tym sezonie w lidze straciłem tylko 4 bramki w 17 spotkaniach. Wszystkie strzeliły mi zespoły, które obecnie znajdują się w strefie spadkowej.
The Hundred Line -Last Defense Academy-, 96,5h O matku, jaki dramat w tym tygodniu. Jakaś okropna ścieżka, w której mamy non stop walkę w zasadzie każdego dnia. Postaciom w grze od tej ciągłej walki już trochę odbiła i graczowi, który w to gra również może od tego trochę odbić. Straszna męka po prostu. Odechciewa się grać po prostu, i dalej tej ścieżki nie skończyłem przez tydzień, co prawda jestem już jak mniemam na samym końcu to mam już trochę dosyć...
Tales of Berseria, 35h Bez większych zmian, naprawdę moje wspomnienia sprzed 8 lat były sporo lepsze. Teraz raczej na pewno nie zaliczyłbym tej gry do jRPGowej czołówki. Wszystko jest tutaj solidne ale nie jakieś super dobre. Naprawdę gra jest trochę zbyt spokojny, zbyt wolne tempo. Są jakieś niezłe momenty, scenki czy dialogi ale trochę zbyt wiele takiego zwykłego szlajania się, Dungeony mało ciekawe ale czasami przydługie. Trochę zawód bo jednak moje wspomnienia mówiły mi, że to jest topowa gra a teraz w życiu bym tak nie powiedział.
No Sleep For Kaname Date - From AI: The Somnium Files, 11,5h Z tego co się orientuję, to już zbliżam się do końca. Długość gry także ewidentnie pokazuje, ze nie jest to pełnoprawna trójka tylko bardziej spinoff, gra jest sporo krótsza od poprzedniczek. Gra jedzie według schematu: escape room, trochę gadania w różnych lokacjach, Somnium, trochę gadania i znowu escape room. Teraz jestem w trakcie trzeciego zamkniętego pokoju, trochę się już rzeczy wyjaśniło ale jeszcze nasza znajoma internetowa idolka ma status "porwanej". W pierwszym escape roomie mieliśmy tylko jedną postać, w drugim już dwie a teraz w trzecim trzy więc mamy możliwość przełączanie się miedzy postaciami w celu znalezienia wyjścia i rozwiązywania zagadek. Wypada to całkiem dobrze.
Znaczniki i minimapa są ok, o ile gra nie została zaprojektowana z myślą o nich, gdzie bez nich nie da się grać. Wtedy jest słabo. Eksploracja w grze RPG powinna być naturalna i organiczna, nie powinna polegać na podążaniu za znacznikami, znakami zapytania czy jakimiś levelami zadań. Tak, uwielbiany przez wszystkich Wiedźmin 3 mocno kuleje pod tym względem.

Football Manager 2023, 1428h Zaczynamy już grę w Europejskich pucharach. Znowu większość polskich zespołów gra z samymi potęgami w LM, dalej nie wiem na jakiej zasadzie odbywa się ustalanie terminarza fazy ligowej bo żadnego losowania nie ma. Ekstraklasa jest w rankingu drugą najlepszą ligą w Europie ale i tak mam wrażenie, że cały czas polskie drużyny mają cały czas pod górę we wszelakich losowaniach. Bo co to za terminarz w LM na zasadzie: PSG, Arsenal, Man City, Spurs, Bayern i tam może ze dwa słabsze zespoły jak się uda. No ciężko tu punktować mają te zespoły. Dla mojej Pogoni to nie problem ale dla reszty już tak. W lidze w teorii Lech ma całkiem dobrą kadrę i powinien być drugi a o trzecie miejsce powinna walczyć Legia z Górnikiem. Na razie dokładnie tak to wygląda.
The Hundred Line -Last Defense Academy-, 87h W tym tygodniu z kolei udało się dociągnąć dużą ścieżkę do końca. Ścieżka ta okazała się być jedną z głównych gdzie w zasadzie wszystkiego się dowiadujemy. Ale samo zakończenie raczej do szczęśliwych nie należy. Kilka innych endigów, które już widziałem były lepsze. A i walka, która jest tam pod koniec tej ścieżki to skandal. Myślałem, że to jakieś bugi i że coś się zepsuło bo dosłownie nie wiedziałem co mam zrobić. Strasznie źle to zaprojektowano. Ta ścieżka miała też całkiem sporo odnóg, i krótszych endignów więc w tygodniu wpadło w sumie aż 10 endingów. Ale to nadal tylko 20 na 100 zrobione... Trochę się obawiam co będzie teraz, tyle jeszcze tego zostało a w zasadzie wszystko już wiemy. Co będzie w tych innych ścieżkach?
Tales of Berseria, 27h Muszę powiedzieć, ze nie podoba mi się aż tak bardzo jak gdy ogrywałem to pierwszy raz 8 lat temu. Niby jest ok, ale jakby trochę za dużo biegania, za dużo walki, za dużo trochę takiej typowej jRPGowej nudy a za mało mięska. Fabuła w sumie trochę osunęła w cień a my się tak trochę szlajamy po mapie. Postacie spoko, dialogi ok, zabawne scenki niektóre, tradycyjne dla serii skitsy wypadają dobrze ale jakoś tak trochę momentami zbyt nudno, zbyt spokojnie. Nie ma zalewu fetch questów jak to czasami w jRPGach się zdarza ale tempo gry wydaje się zdecydowanie zbyt wolne.
No Sleep For Kaname Date - From AI: The Somnium Files, 7h Nowa gra z serii AI: The Somnium Files od twórców Zero Escape. Ale się mi tutaj japońskie combo złożyło jeżeli idzie o ogrywane gry. Widać, ze to jednak bardziej jakiś spinoff a nie pełnoprawna trójka. Tam oczywiście też mieliśmy luźniejsze momenty, gagi i zabawne dialogi ale jednak mieliśmy również poważne i mroczne śledztwa do rozwiązania, seryjni mordercy i takie tam. Tutaj natomiast mamy naszą znajomą internetową idolkę, która została niby porwana przez kosmitów. No i nasz bohater, który nie może złapać oddechu musi ją odnaleźć. Powracają escape roomy takie bardziej w stylu znanym z Zero Escape. W poprzednich odsłonach mieliśmy tak zwane Somniumy, które pełniły podobną rolę ale jednak były trochę wariacją escape roomów, gdzie na 6 minut mogliśmy się zanurzyć w czyimś umyśle i coś z niego wyciągnąć przechodząc przez tak zwane Mental Locki. Tutaj one także wracają ale mamy także waśnie bardziej klasyczne zamknięte pokoje. A tak to stare dobre AI: The Somnium Files, sporo japońskiego klimatu dla nerdów i otaku oraz czasem śmieszne i zabawne scenki i dialogi.
Bo gracze nie chcą otwartych światów jak od Ubiszaftu. Chcą dobrych otwartych światów. Chcą jakości. Drewniana, liniowa gra jakości AA nawet jeżeli jest poprawna to nie porwie tłumów. Tym bardziej bez marketingu. A ci którzy chodzą i płaczą, że same open worldy i Ubigry na rynku to są po prostu odklejeni, bo gier z otwartym światem jest z 5 rocznie więc malutko.
Skala nie jest ogromna, to mniej niż 1% całego KPO. A afera zaraz taka jakby całe KPO sobie rząd wziął i rozdał znajomym. Słynne solarium w pizzerii nie powstało więc żadna kasa nie poszła. Lista może zawierać także niezrealizowane projekty. Niektóre rzeczy trochę tu śmierdzą i trzeba je zweryfikować, wyjaśnić i rozliczyć.
27k graczy to są bardzo dobre liczby? Rok temu czytałem o grze, która miała 90k że to wielka porażka...
Mafia 3 miała 20k lepszy wynik 9 lat temu. Litości, to nie jest dobry wynik.
Sorry ale większość graczy już rzyga otwartym światem.
Na pewno, w końcu 5 gier z otwartym światem w ciągu roku to zbyt dużo.
Więcej takich opowieści, mniej otwartych światów
spoiler start
Otwartych światów jest dosłownie zbyt mało, 3-5 gier rocznie na tysiąc to naprawdę za dużo?
spoiler stop
Jestem przytłoczony tymi wszystkimi grami trwającymi ponad 30 godzin.
O jaki biedaczek. Ludzie sobie spokojnie grają w gry na ponad 100 godzin, nie są niczym przytłoczeni a tego gry na ponad 30 godzin przytłaczają. W dzisiejszych czasach gra na 30 godzin to jest krótka gra.
Oczywiście krótkie gry też mogą być spoko, nie ma nic złego w grach na 10 godzin, ale takie gadanie to jest xD
Przecież Gothic II nie wyszedł 2 lata temu...
BG3 jest strasznie przereklamowane, dobra gra ale takie maks 7,5/10.

Football Manager 2023, 1417,5h Złoto Igrzysk Olimpijskich także obronione. Do finału doszedł Meksyk, z którym wcześniej Polska mierzyła się w pierwszym meczu grupowym. Wcześniej w czasie EURO do finału doszła Szkocja, więc było trochę niespodzianek. A tymczasem wystartowała już liga, Superpuchar Polski i Europy zdobyty. Wszystkie 7 polskich klubów zagra w pucharach, Legia tym razem po zajęciu 5 miejsca w lidze zagra tylko w Lidze Europy ale może tak bardziej powalczyć o wygraną, w końcu wcześniej Lech czy Zagłębie były w stanie LE wygrywać.
The Hundred Line -Last Defense Academy-, 77h Ehh. myślałem, ze w tym tygodniu uda się zrobić więcej niż dwa endingi ale nope, nic z tego. Dosyć długie ścieżki się trafiały. I to takie gdzie mamy naprawdę sporo nowych informacji dotyczących świata i bardzo wiele zagadek jest wyjaśnianych. No tylko, że zostało jeszcze 90 endingów. To tam, w tych innych ścieżkach już żadnych ciekawych, nowych informacji już nie będzie? Bo to naprawdę wygląda, ze większość już wiemy. Co oni tam wsadzili w takim razie? Gra naprawdę zaczyna sprawiać wrażenie zbyt dużej. Żadna Danganronpa ani Zero Escape nie były takie długimi grami.
Tales of Berseria, 18h Jak grałem w to pierwszy raz te 8 lat temu to moja ocena była taka, ze na tamten czas to był chyba najlepszy jRPG w jakiego grałem. Teraz już wstrzymałbym się z takimi ocenami. Jest dobrze, ale nie jakoś super dobrze. System walki dalej mi strasznie nie leży. Naprawdę, nigdy jeszcze nie spotkałem się z jRPGiem który miałby system walki w czasie rzeczywistym, który mi bardzo spodobał. Jak jest turowy system walki to zawsze jest poprawnie lub lepiej, jak jest akcyjniak to jest co najwyżej poprawnie lub gorzej. A tutaj jest tak na pograniczu "poprawnie". Ogólnie to mimo wszystko, to dosyć spokojna ta gra się wydaje, może nawet za spokojna trochę. A tu my idziemy się mścić na wielkim bohaterze krainy ale w sumie przez większość czasu to luzik jest. Dosyć wolne tępo rozgrywki. Momentami mam wrażenie, ze zbyt wolne. Dungeony niekoniecznie ciekawe.
Meh, wygląda jak jakaś generyczna gra akcji ze średniej półki. Klimatu Mafii zero.
Piękna wymówka dla partactwa. Zaraz ktoś wpadnie na pomysł, żeby każda gra była katastrofą na premierę bo dzięki temu gra stanie się potem lepsza. Co z tego, ze wsparcie popremierowe zostało ograniczone, co z tego, że nie dowieźliśmy tego co obiecywaliśmy, co z tego, że gra dalej jest niedorobiona. Marketing czyni cuda. Wystarczy wszystkim wmówić, ze jest inaczej i zapowiedzieć kolejną odsłonę lubianej serii, albo ze dwie. Jak Wiedźmin 4 będzie leżał na premierę tylko nie płaczcie.

Football Manager 2023, 1407h Zapomniałem o tym wspomnieć ostatnio a chciałem się pochwalić. W poprzednim sezonie w 34 meczach w lidze moja Pogoń strzeliła 201 bramek. Absolutny rekord. Teraz już powoli zaczynami kolejne rozgrywki. Polska kadra obroniła złoto Mistrzostw Europy a obecnie trwają Igrzyska. Dziwne trochę powołania na te Igrzyska gdzie spodziewałem się dużo więcej powołań dla moich zawodników U-23 a tymczasem oni nie pojechali. Ci co byli na Euro dostali 2 tygodnie urlopu więc w nowy sezon wchodzimy bez wielu podstawowych zawodników.
The Hundred Line -Last Defense Academy-, 67,5h Jeżeli to tempo dwóch endingów na tydzień się utrzyma to ja nie wiem czy do wszystkich 100 uda się dobić w tym roku. Kolejna ścieżka, która się trafiła mocno średnia, zdecydowanie najgorsza jak do tej pory. Zaczynam mieć powoli obawy, że trochę tych ścieżek i zakończeń jest za dużo, wszystko zacznie się niedługo zlewać tym bardziej, ze poziom tych ścieżek jest nierówny a i te endingi w większości nie są jakieś super konkluzywne. Jestem w sumie ciekaw jest to jest rozwiązane, czy jest jakaś "dobra" ścieżka na którą trzeba trafić czy dopiero po zrobieniu wszystkiego odblokuje się jakiś true ending.
The Walking Dead: The Telltale Definitive Series, 48h, skończone Czwarty i ostatni sezon bardzo dobry. Telltale już wtedy bankrutowało ale udało się stworzyć naprawdę godne zakończenie przygód Klementyny. Jest parę ciekawych wątków i tematów poruszonych, trochę smutku, wzruszeń ale także i radości. I mamy możliwość romansowania. I nawet jakby wybory zyskały trochę na znaczeniu. W tym jeden nieoczywisty wybór w ostatnim epizodzie, który później decyduje czy nasza opcja romansowa przeżyje. Teraz na koniec pewnie było prościej, bo już nie trzeba było myśleć o przyszłości i kombinować nad przyszłymi niedogodnościami jakie by wynikały ze zbyt wielu możliwości różnych wyborów. Epizody są także dłuższe, więc mimo iż epizodów jest 4 a nie 5, to sezon jest dłuższy niż drugi i trzeci. Spora rewolucja w warstwie mechanicznej, mamy tutaj w zasadzie pełnoprawną eksplorację TPP i walką, gdzie mamy jakąś swobodę, dwa różne ciosy i nie jesteśmy już nieśmiertelni w czasie QTE. Grafika także znowu zalicza zauważalną poprawę. Ogólnie cały paczka bardzo godna i jest to dobra pozycja zarówno dla nowych jak i starych graczy. Ale czemu filmy z komentarzami twórców w menu nie działają to jest zagadka.
Tales of Berseria, 5,5h Już w sumie jakiś czas planowałem wrócić do jednego z moich ulubionych jRPGów. To już w sumie z 8 lat od kiedy go przechodziłem. Bardzo sympatyczna gra. Zazwyczaj w grach RPG czy jRPG mamy jakiś przypadkowych bohaterów, którzy podnoszą miecz i zostają wielkimi bohaterami krainy albo mamy jakieś przepowiednie blablabla. A tutaj mamy taki fajny twist, ze nasza bohaterka w zasadzie jest kreowana trochę na taką antagonistkę, która walczy z tymi dobrymi chcąc się zemścić za osobistą tragedię. Jest przy tym dosyć bezwzględna i nie zawaha się wykorzystywać innych do swoich celów. Wprowadza to fajną dynamikę do gry, gdzie jako demon walczymy z tymi, którzy bronią ludzi przed demonami. Nigdy mi się nie podobał tutaj system walki i raczej wątpię aby moja ocena się zmieniła Potem w kolejnej części system walki jest w miarę podobny i też szału nie było ale tam chyba był troszkę płynniejszy. Nie bawi mnie to przypisywanie ciosów do guzików i potem nawalanie tych guzików próbując łączyć to w jakieś combosy.
To jest zabawne, ze takie wielkie studio, za taką kasę nie może wydać jednej gry na 8 lat ze wszystkimi trybami i na wszystkich platformach jednocześnie. Albo nie chce. W sumie nie wiadomo co gorsze. Żyjemy w czasach gdzie niszowe japońskie jRPGi na 100+ godzin wychodzą na PC równo z konsolami (co było kiedyś nie do pomyślenia) a R* dalej nie może.
Od jedynki. Przez pierwsze 5-6 gier jest ciągłość fabularna.
Coraz mniej Mafii w tej Mafii. Zamiast iść do przodu i poprawiać to co nie działało to robimy coś zupełnie innego, nawet nie próbując zrobić lepiej tego co wcześniej nie do końca wyszło. Straszne pójście na łatwiznę.
Szczerze to pierwsze co mi się nasunęło po obejrzeniu tego to mieszanka Sniper Elite 4 i Sherlock Holmes: Chapter One. W teorii spoko no ale to nie Mafia. W Mafii 3 było o wiele więcej klimatu Mafii niż na tym zwiastunie.
Ubiszaft kiedyś robił gry 9/10, teraz robi 6-7/10. Niektórym to nie przeszkadza bo w końcu to dalej solidne/dobre gry (tak, 7/10 to dobra gra, przy takiej grze można się dobrze bawić) ale chyba od kogoś takiego jak Ubiszaft powinno się oczekiwać i wymagać czegoś więcej niż 7/10.

Football Manager 2023, 1399h Tylko 7 polskich zespołów będzie grało w nowym sezonie w europejskich pucharach. Jakoś tak się dziwnie poukładało, w poprzednich sezonach było to z reguły 8 zespołów, raz nawet 9 a teraz tylko 7. I przez to Widzew, który w poprzednim sezonie był w półfinale Ligi Europy teraz bez pucharów pierwszy raz od kilku lat bo zajął 8 miejsce. Tymczasem letnia przerwa, mamy EURO gdzie Polska broni złota i Igrzyska gdzie również Polska broni złota. Całe lato moja kadra w rozjazdach. W ramach urozmaicenia zrobiłem sobie mecz towarzyski w Korei Północnej.
The Hundred Line -Last Defense Academy-, 57h Jedna bardzo ciekawa i zabawa ścieżka mi się trafiła. Mieliśmy swój własny kult i zostawaliśmy w zasadzie bogiem. Momentami to już zaczynało trochę wyglądać jak jakaś porno gierka z bardzo sugestywnymi dialogami. I obrazkami. No nic, 6 endingów za mną, droga do 100 ciągle dosyć daleka. Od pewnego momentu możemy już pomijać walki, które robiliśmy w innej ścieżce więc to trochę pomaga.
The Walking Dead: The Telltale Definitive Series, 40h Trzeci sezon mam wrażenie, ze ma trochę gorszą renomę, chociażby tutaj na GOLu "tylko" 6/10 w recenzji ale mi się on całkiem podobał. Nie powiedziałbym, ze jest jakoś zauważalnie gorszy niż poprzednie sezony, jeżeli w ogóle jest gorszy. Nowy bohater bardzo solidny i cała jego historia rodzinna, która ciągnie się przez cały sezon wypada solidnie. Można powiedzieć, ze w takich sytuacjach jak apokalipsa zombie rodzina zawsze jest w stanie dostarczyć trochę dramy, smutku i radości jak się uda. Nawet możemy się zaangażować w romans i o dziwo nasza wybranka nie umiera chociaż w pewnym momencie śmierdzi tym dosyć mocno. Clem jest trochę gdzieś na uboczu, czasami fragmentami jest w ogóle nieobecna ale to jest ok, ona jest w sumie tutaj tylko trochę dodatkiem ale jej retrospekcje z czasów sprzed 3 sezonu wypadają nieźle i możemy tam akurat zobaczyć jakieś konsekwencje finalnego wyboru z sezonu drugiego. Oprawa wizualna także zauważalnie się poprawiła. Ogólnie bardzo solidny sezon z zakończeniem, które nawet dałoby się określić jako w miarę szczęśliwe.
Race Driver GRID, 23h, skończone Takiego właśnie urozmaicenia potrzebowałem, teraz trochę szkoda, ze to już koniec. Ostatni event z Ravenwestem na poziomie trudności ekstremalny całkiem ciekawy ale największą trudność sprawiło mi w nim to, ze mogliśmy tylko raz się cofnąć, więc za pierwszym podejściem jak wykorzystałem go już na pierwszym okrążeniu to czułem jak wisi nade mną topór i oczywiście na ostatnim okrążeniu, na 3 zakręty przed metą mnie obróciło... No ale ok, za drugim razem się udało. Wtedy też mnie obróciło na tym samym zakręcie na ostatnim kółku ale miałem wtedy już możliwość cofnięcia.
Ja zawsze gram w 2-4 gry naraz. Zawsze jakieś urozmaicenie się przydaje. Szczególnie, ze są gry które są idealne na godzinną sesję a w inne może grać i 7 godzin dziennie. A granie w jedną mniejszą i krótszą grę zaraz oznaczałoby szybką zmianę. Zazwyczaj staram się unikać dwóch wielkich gier ale czasami się nie udaje, chociaż granie w dwie te same gry przez miesiąc czy dwa też ma swój urok.
Patreon został przez to zniszczony do tego stopnia, ze trzeba gry cenzurować, niekiedy w trakcie produkcji przepisywać na nowo a dla niektórych to jedyne źródło dochodu. Strach, ze dowalą się do jednej linijki dialogowej i zablokują stronę. Dochodziło przez do absurdów gdzie jeżeli poza Patreonem twórca umieszczał grę bez cenzury (czy samą łatkę zdejmującą cenzurę) to miał przez to problemy. A Steam był od tego wolny...