Kiedy się skończy moda na azjatyckie soulslike'i? Łyknąłbym jakieś fajne sci-fi w otwartym świecie.
3 plusy i 3 minusy i ocena 9? coraz bardziej leniwi Ci "recenzenci".
Wiec tak bardzo..... "Bardzo dobra biznesowa decyzja firmy"
Nie zapominajmy oczywiście o języku Arabskim ktorego dodali a ktory stanowi szałowe 0.00%, czyli jest poniżej skali, oni to na pewno kupują miliony sztuk. :)
3 plusy i 3 minusy i ocena 9? coraz bardziej leniwi Ci "recenzenci".
Dzięki za tekst, bardzo chętnie ogram!
Jak się daje tak wysoką ocenę, to plusów powinno być zdecydowanie więcej w rubryce. Na tym polega również recenzja.
I tak nie przeżywaj, bo Ci żyłka pęknie - "czytelniku" roku.
Jak się daje tak wysoką ocenę, to plusów powinno być zdecydowanie więcej w rubryce
Uwaga, może być więcej minusów w rubryce, a ocena i tak będzie 9/10. Dlatego że plusy i minusy mają skalę. Kilka małych minusów nie przeważa nad jednym dużym plusem.
Dlatego plusiki i minusiki są głupim systemem oceniania.
Tu nie chodzi o lenistwo, ale recenzent też od czegoś jest i może się czasami bardziej postarać.
Zawsze możesz przeczytać potem, gdy będziesz mieć chwilę.
Tak, jak Krzycztow napisał - takie wyliczanki plusów i minusów jest trochę złym koniecznym. I to nie jest tak, że są jakieś wytyczne ile plusów i minusów musi mieć gra na 8/10, a ile 9/10. Trzeba zastanowić się jaką wagę przykuwamy do konkretnych elementów wymienionych tam.
Grałem w demo i dla mnie to jakieś takie strasznie chaotyczne. Denerwuje mnie ta maniera walki w tej grze i w dużej mierze efekty występujące podczas walk, które zaburzają mi widoczność pola walki i ruchów przeciwnika. Nie wspominając o grafice, które pamięta czasy wczesnego PS4. Może dam jeszcze szanse ale jak na razie gra nie przypadła mi do gustu.
Już nie wspominając o plusach/minusach. Jest ich po 3 i ocena 9 - dosyć wysoko, widzę znów zaburzony system ocen. Wiadomo całość wrażeń jest w tekście ale nadal słabo. Pamiętajcie że plusy/minusy też są pewnego rodzaju sposobem oceny gry nie tylko sama wartość liczbowa.
Rozumiem, że gdyby graficznie spełniało standardy, gra była po polsku, czy choćby dowiozła fabularnie to co gra 10/10? xD
Pograłem więcej w demo i zauważyłem kilka wad, które mi osobiście przeszkadzają na tyle, że nie zakupię tytułu. Oprócz rzeczy wymienionych wyżej największy minus to chyba hitboxy, których czasami całkowicie brak. Nic tak nie frustruje w momencie gdy atakuję i widzę że cięcie które wykonuje przechodzi przez przeciwnika nie odbierając mu życia. Oczywiście w drugą stronę też się to zdarza - dla mnie jest to nie do przyjęcia.
Mówi się również o eksploracji że jest satysfakcjonująca itd. Niestety gra zalewa nas przeróżnego rodzaju elementami do zbierania. W takich momentach cała zabawa ze zbieraniem nowego sprzętu, eksploracją w poszukiwaniu nowych przedmiotów się rozmywa i nie jest ani trochę ciekawa. Sprawę zaognia również wybrana paleta kolorów i brak charakterystycznych miejsc rzucających się w oczy - wszystko takie nijakie. Kolory w tej grze sprawiają, że wszystko jest "na jedno kopyto", jest takie samo, co czyni eksplorację nudną i chaotyczną (przez dominujące ciemne kolory łatwo coś przeoczyć).
W trakcie ogrywania dema nie czułem ekscytacji, że odkrywam nowe rzeczy, również z prozaicznego powodu jakim jest odchaczanie wykonanych czynności na mapie. W pewnym momencie przyłapałem się na tym, że bigałem z punktu do punktu tylko po to aby coś "odchaczyć" - nie było tej ekscytacji którą miałem ogrywając np. Wuchang czy Elden Ringa.
Może to domena tego dema, ale z reguły takie demo powinno zachęcić gracza do gry i jej kupna - niestety w moim przypadku się to nie udało
Kiedy się skończy moda na azjatyckie soulslike'i? Łyknąłbym jakieś fajne sci-fi w otwartym świecie.
A ja coś w stylu Elexa. Brakuje mi takich gier, szkoda że dwójka to była klapa sprzedażowa.
Ale się czepiacie... Przeczytajcie tekst który jest tutaj najważniejszy, a nie ocena czy tabelka z plusami i minusami, która swoją drogą jest pseudo streszczeniem dla leniwych którym nie chce się czytać.
Seria Nioh jest miodna, system walki który tworzy team ninja zjada na śniadanie ten z soulsow, mam nadzieję, że będą powstawać kolejne części tej gry. :) A from software mogłoby się bardziej postarać i rozwinąć system walki w kolejnych grach bo aktualnie wieje nudą pod tym względem. Jedynie Bloodborne i Sekiro to był powiew świeżości.
Co do Nioh 3 to pograłem chwilę w demo więc ciężko mi cokolwiek powiedzieć o tej grze. Jestem ciekaw czy system walki w Nioh 3 podzielony na dwa style faktycznie realnie coś zmienia? Czy jest to jednak wycięcie pewnych buildow z Nioh 2 i przypisanie ich do konkretnych stylów w Nioh 3?
No bo jakby nie patrzeć to w Nioh 2 też można było grać ninja, ninjutsu + niska postawa, lub samurajem. Tutaj niby mamy parę nowych mechanik jak kontra po zmianie stylu czy trochę inne działanie staminy w obu stylach, ale na papierze to jakoś średnio mnie to przekonuje.
Wiem, że w tekście były opisane te mechaniki, ale przydałby się jakiś realny przykład jak to się przekłada na gameplay.
O jedynce czytałem dokładnie to samo, na GOLu też 9/10 a do poziomu Soulsów nie było nawet blisko.
Widziałem filmy, widziałem inne recenzje. O tej grze można wiele powiedzieć, ale nie to że wygląda i działa bardzo dobrze.
Nie będę grał w żadne chińskie gry a tym bardziej soulslike. Gdzie się podziały stare dobre przygodówki w stylu point and click takie jak np Książę i tchórz, albo porządne gry z otwartym światem typu GTA?
Recenzja typu, cześć chatgpt napisz mi recenzje nowego soulslike ktory ma ocene 9/10.
Poprzednie części nie miały startu ani do Sekiro, ani Bloodborne, ani Elden Ring. Jestem giga fanem tego gatunku, więc zagram na pewno, ale nie napalam się na żadne rewelacje
Czytaj "kolejny klon soulsów. +3 do oceny za bycie soulslikiem". ;)
Z tego co wiem gra nie ma poziomów trudności więc podziękuję. Zmęczony już jestem tego typu grami, dzięki Dark Souls wróciłem do grania, DS3 też bardzo mi się podobał, cała reszta gier z gatunku głównie mnie frustrowała, a ukończenie przynosiło raczej ulgę niż satysfakcję.
Co polecilibyście na początek dla kogoś chcącego spróbować tego gatunku? Załóżmy, że setting nie ma większego znaczenia, chodzi o coś w duchu, jednak nie wymagającego 1000 podejść.
Wukong też jest całkiem łatwy, tam tylko końcowe bossy są naprawdę wymagające. W sumie Wukong to bardziej akcyjniak, a nie souls-like. Khazan jest za trudny dla początkującego gracza, pomimo że ma 2 poziomy trudności. Jeszcze ewentualnie możesz spróbować Steelrising - nie jest to przesadnie trudna gra. Po wielu zmianach naprawdę nieźle wygląda Lords of the Fallen (ten z 2023 roku), ale poleciłbym go graczom, którzy już trochę się z tego typu grami otrzaskali.
Od "jedynki" odbiłem się przez system walki. Postawy to dla mnie najgorszy z możliwych pomysłów. Niby nie trzeba ich wcale zmieniać, ale wtedy gra robi się znacząco trudniejsza i w ten sposób tylko podkładasz sobie kłody pod nogi. Zdecydowanie bardziej wolę podejście, w którym zmiana stylu jest związana ze zmianą broni, ubioru, zbroi. Poza tym we wszystkich grach Team Ninja jakoś nie czuję tej siły ataków, wagi postaci, wagi przedmiotów itp. Soulsy, Sekiro i Elden Ring przemawiają do mnie przez to znacznie bardziej. Nawet Lies of P dużo bardziej mi pasuje.
Dlatego w Nioha 3 zagram tylko jeśli pojawi się w jakimś abonamencie. I mam nadzieję, że wtedy zmienię zdanie na temat Niohów.