
Słabe gry, które cieszą się przesadzonym uznaniem
Może przesadziłem z tym „słabe”, bo słabej gry nic nie uratuje, ale zdarzają się sytuacje kiedy wychwalana zarówno przez recenzentów, jak i społeczność jest produkcja, której fenomenu nie rozumiem. Gram w taką sądząc, że na razie jest średnio ale już za chwilę nadejdzie ten moment, ten epicki przełom i wreszcie zacznę czerpać przyjemność z obcowania z tym unikatem – aż tu nagle pojawiają się napisy końcowe a ja nie wiem co mnie ominęło.
- Wiedźmin 3 – zaczynam z grubej rury. Ja wiem że Geralt wielkim wiedźminem był, ale on mnie tak jakoś nie za bardzo wciągnął. Klimat, bohaterowie, no ja to rozumiem, ale czegoś tej grze brakowało, bo nigdy nie straciłem przy niej poczucia czasu.
- GTA 5 – słaby model jazdy, nudne misje, bohaterowie których nienawidziłem i życzyłem im śmierci. Nie wiem co można robić w tej grze przez kilkaset godzin.
- AC Black Flag – ma fajne momenty, szanty, żeglowanie w sztormie, ale jest chyba najnudniejszym dla mnie assasynem (które i tak bywają nudnawe), a brakuje tego co w assasynach najlepsze, czyli ładnie odwzorowanych miast z pięknymi zabytkowymi budynkami po których można się wspinać.
- Splinter Cell Blacklist – kiczowata, uproszczona, okrojona z flagowych elementów, za to powciskane na siłę elementy nie pasujące.
-Dark Souls – upierdliwa, bezsensownie utrudniona i enigmatyczna. Zabierzcie możliwość savów z Gothica i macie Dark Soulsa (gameplayowo).
- NieR Automata – nudna, pusta, ze słabymi przeciwnikami, bezsensownie zmuszająca do wielokrotnego przechodzenia.
Jest jeszcze parę tytułów, takich jak Bioshock, Borderlands, Arma 2 i 3, Fear itp. których też nigdy nie polubiłem, ale rozumiem że po prostu nie jestem docelowym targetem, więc nie chcę ich krzywdzić.
nie chce mi sie, mecz ogladam, a gothic imo nie jest warty mojego argumentowania i rozpisywania sie
W tę stronę to akurat wątków na forum było dużo, ale oczywiście zawsze i chętnie się powtórzę, że Red Dead Redemption 2 i Baldur's Gate 3 to nie sa aż tak wybitne gry.
Nie grałem w RDR 2 ale BG 3 NIE JEST słabą grą. To nie jest arcydzieło ale to wciąż bardzo dobra gra. Nierówna w wielu aspektach ( Karlach, Astarion i Posępna vs reszta towarzyszy; klimat Forgotten Realms vs klockowate, niewielkie plansze).
Będę brutalny, ale dla mnie taką gra jest Skyrim. Jedyna gra gdzie możesz być każdym jednocześnie.
Dużo jest takich gier; Dishonored, Prey 2017, Wiedźmin 3, GTA V, Skyrim, Fallout 3, Baldurs Gate 3. Nie są to może słabe gry ale zdecydowanie przecenione. Drugie Dishonored jest dużo lepsze niż jedynka, Prey to zwykle nudziarstwo, Wiedźmin 3 jest "tylko" 8,5/10, GTA V to jednak zawód po świetnej czwórce, dużo gorsza gra niż RDR2, Skyrim to totalna nuda bez fabuły, Fallout 3 to nie Fallout, BG3 jest sporo gorszy niż Wasteland 3 czy Pillars of Eternity 2.
- NieR Automata – nudna, pusta, ze słabymi przeciwnikami, bezsensownie zmuszająca do wielokrotnego przechodzenia.
Oj nie, Automata to arcydzieło. Nie jest ani nudna, ani pusta, walki są super dobre a i nie ma nic bezsensownego w przechodzeniu różnych ścieżek różniących się od siebie.
Via Tenor
Fajny wątek zrobił damianek. Każdy teraz wypisze swoje subiektywnie wybrane gry a inni będą mu tłumaczyć, że jest inaczej.
W sumie tyle samo w nim sensu co w wątku mohera tylko tam bardziej idzie się poklepywać po plecach a tutaj może dojść do wojny.
Ogółem wynik z tego taki, że można wypisać wszystko w każdym z tych wątków a sprawę wyjaśnił nieco Bezi.
Spoko, od tego w sumie powinno być to forum przecież. Polemika o grach.
Ja tutaj mógłbym podać Half-Life 2 ale wtedy mnie znienawidzicie.
O kurde...