Z tych gier tylko Krew i wino, RDR 2 i BG 3 dostały u mnie 10 :D Nie grałem jeszcze w FF VII.
Dla mnie w tych ocenach (poza Zeldą) ładnie widać "epokę UVła" i miłości do Rockstara.
Nie dałbym RDR2 10/10 głównie dlatego, że uważam, że to dwie gry w jednej, które są twardo oddzielone. Gra "misje" z twardym mission fail jak nie robisz tego co przewidziano nie wchodzi w specjalne interakcje z grą "otwarty świat".
Już wolałem GTA 5 za heisty.
W sumie ciekawostka, na liście w ogóle nie ma starszych gier, pewnie to wynik zmiany systemu oceniania. Ale brak (cofając się tylko do przełomu wieków) takich gie jak Planscape Torment, Baldur Gate 2, Qake3 Arena, Starcraft, Untreal Tournament itd. trochę kuje po oczach.
Co do samych gier:
Skyrim - tej oceny naprawdę nie rozumiem. Grałem w 2-3 miesiące po premierze, więc w miarę na świeżo i choc gra robiła pierwsze dobre wrażenia już tak po 20h wychodziła z niej gra dobra, ale w żadnym aspekcie nie wybitna. Nie dałbym 10 za nic.
GTA V - z jednej strony gra fenomen, z drugiej pierwsza pełnoprawna odsłona, której nie skończyłem. Jak na moment premiery gra robiła olbrzymie wrażenie i to doceniam. Powiedzmy, ze to gra z której oceną się nie kłócę, choć sam bym 10 nie dał. Chyba najbardziej bolało to liniowe podejście do wielu misji fabularnych, tyle dobrze, że heisty miały chociaż odrobinę minimalnej swobody.
W3:KiW - zasłużona.
Zelda - w sumie może być ta 10. Gdyby gra wyszła na PC nie dałbym, ale jako gra na handhelda z jego ograniczeniami to na tle konkurencyjnych produkcji robi mega wrażenie no i daje dużo frajdy.
RDR2 - za kwestie dopracowania i jakości wykonania bezwzględnie 10 na 10, jednak za wciąż strukturę misji pamiętającą poprzednie tysiąclecie odjąłbym pól oczka i zostawił 9,5. Czemu brutalnie niż przy GTA V? Bo jednak kilka kolejnych lat minęło.
TLOU2 - mam problem z gameplay loopem od ND, pod koniec pierwszej sekcji gry (tak około 2/3 rozgrywki przez wiecie jaką zmianą) byłem już znudzony. Gra jak na grę liniową ma skopany totalnie pace. Jedynka robiła to dużo lepiej, temu pierwsza część to u mnie było 10 na 10 a druga, za skopany pace i walącą po oczach deus ex machine (w grze której główną zaletą ma być historia jest to szczególnie widoczne, w grze nastawionej na akcję czy mechanikę pewnie nie przyczepiłbym się tego elementu) maks. 9, może 8,5.
BG3 - zasłużona dycha
W nowe FF7 nie grałem ani w pierwszą ani drugą część. Oryginalne FF7 to gra 10 na 10 o ile komuś nie przeszkadza grind i powtarzalne starcia typowe dla jRPG, jak tak to odjąć -1 od oceny.
Tak, więcej gier miało 10/10 ale gdzieś w okolicach 2010-2015 (nie pamiętam dokładnie kiedy) było przejście z systemu 100 and 10 i były przeliczane oceny. Wtedy np. taki Dark Age of Camelot stracił swoje 10/10.
Grałem w 2, nie ukończyłem żadnej (Skyrim i Krew i Wino), teraz gram trochę w BG3 ale już wiem, że 10 bym nie dał :)
Z mojej personalnej listy, dla mnie grą na 10 jest np. Grim Dawn, Fallout New Vegas, Alien Isolation, Thief 1 i 2, Deus Ex, Batman Arkham Asylum... to tak szybko, pewnie byłoby tego więcej. Z tej listy zaprezentowanej tutaj w większość nie grałem ale dlatego, że to po prostu nie moja bajka, nie oceniam ich negatywnie.
San Andreas
Ale to tylko mylnie w tamtym okresie bo dzisiaj to na tyle nie zasługuje.
Choćby z tego powodu, że jest kilka gier z tamtego okresu które są dzisiaj bardziej grywalne niż San Andreas, a na 10 nie zasługują jak choćby drugi Max Payne.
Definitywna edycja jest znakomita. Grało się świetnie. Strzelanie trochę lipne ale cała reszta daje radę.
Choćby z tego powodu, że jest kilka gier z tamtego okresu które są dzisiaj bardziej grywalne niż San Andreas
GTA SA jest właśnie jedną z bardziej grywalnych z tamtego okresu. Pozostałe części GTA z uniwersum 3D są właśnie bardziej problematyczne z różnych względów.
GTA SA jest właśnie jedną z bardziej grywalnych z tamtego okresu.
Ale to głównie przez te elementy typu siłownia, jedzenie itp. bo strzelania przez brak fizyki i jazda to się zestarzało w przeciwieństwie do takie GTA IV które pod tym względem to dosłownie nic się nie zestarzał.
Do IV oczywiście się nie umywa. Ale w San Andreas strzelanie jest po prostu okej, niczego nie urywa. Model jazdy pomimo wielu lat wciąż jest lepszy niż w serii Watch_Dogs lub w Cyberpunku 2077. Ta gra zestarzała się naprawdę dobrze, bo nie walczysz ze sterowaniem, nie masz upierdliwych misji czy elementów z innych części, jak chociażby mafii/gangów, które w przeciągu 5 sekund potrafią sprawić, że twój samochód płonie.
Coś troszkę za mało tych gier że nawet GTA V się znajduje. Może jak będzie remaster GTA IV o ile w ogóle powstanie bo nagle ucichło to też się znajdzie.
GTA IV pierwotnie dostało 9.8/10, ale po waloryzacji ocen obniżono do 9.5.
W polityce redakcyjnej masz również wyjaśnione dlaczego jest tak mało "dziesiątek".
https://www.gry-online.pl/polityka-redakcyjna/#pr5
Trudno powiedzieć co tak naprawdę zasługuje na 10, ja bym powiedział, że jakaś gra Valve lub starszy tytuł od BioWare i Blizzarda.
Wiedzmin 3 i każdy dodatek to dla mnie 10/10
Podobnie Gta VC i San andreas.
last of us 2 byl swietny ale to nie poziom tych gier powyżej
Nie jestem w stanie zrozumieć, dlaczego The Last of US znalazł się w tym zestawieniu. Gra posiada wręcz prostacki gameplay, który ogranicza się jedynie do zabijania hordy wrogów i nic ponadto. Ta gra jest najgorszym przykładem copy&paste, z jakim miałem kiedykolwiek do czynienia.
Skyrim 10? Gra wydaje się super przez pierwsze 2 godziny potem nuda i powtarzalność, i historia pisana na kolanie
GTA V i RDR2 ciężko nazwać grami. To interaktywne filmy bez żadnego wymagania dla gracza. Niewątpliwie ładne, ale z marnym pomysłem na gameplay.
Według Steam:
15% posiadających GTA V przeszło główny wątek fabularny.
20% posiadających RDR2 przeszło główny wątek fabularny.
Jakim cudem można tu mówić o wybitnych grach 10/10 ? Chyba że taki świetny jest multiplayer. Nie grałem.
Bardziej przereklamowanej gry od skyrima to chyba nigdy nie widziałem...
Ta gra zasługuje na 6 /10 ale nie 10, litości, bo sporo elementów jest wykonanych gorzej od morrowinda
Istnieją również takie gry, które są wręcz stworzone pod modyfikacje społeczności. Czy gry bez tej czy innej integralnej części można nazwać złymi? Niby można, ale nie ma to sensu.