CoD - 4 godzinny tasiemiec, maszynowo klepany co roku vs gra od topowych deweloperów, wychodząca co kilkanaście lat z dopieszczonymi szczegółami, których nikt nie powtórzy przez wiele lat. Co jest większym wydarzeniem?
Tak, tak. Gry są odpowiedzialne za całe zło.
W sumie dziwne, bo od małego smarka grałem już w pierwsze GTA, Wolfensteina, czy Diablo i jakoś nie rozjeżdżam ludzi na ulicach, nie strzelam do nazistów i zombie i nie siekam nożami ludzi na chodniku. Czy to znaczy, że jestem po*****y, czy normalny?
A tak w ogóle Panie Tfusk, to gdzie paliwo po 5.19, że odpalamy zasłonę dymną w postaci gier? Był Pan Premierem, zna Pan mechanizmy, jedna prosta decyzja i tyle.
Szczerze? To po tym jak od dłuższego czasu Sony pluje graczom w twarz na każdym kroku. Czy to rezygnacją z płyt, czy ubiciem programu Stars. Brakiem exów, a to co wychodzi i co pokazali na najbliższą przyszłość, jest łagodnie mówiąc przeciętne.
Mam nadzieję, że Xbox się odbije i jak jeszcze ich nowa konsola pozwoli mi odpalać gry ze Steama, to pokazuję $ony środkowy palec, nie oglądam się i nawet nie będzie mi szkoda gier, które przez tyle lat zebrałem na ich platformie. Bo Xbox zaoferuje mi dodatkowo bibliotekę z PC'ta i co najważniejsze TAŃSZĄ.
Zrozumcie, że ten silnik już teraz jest lata świetlne w tyle, a co dopiero w 2028, czy 2029 roku, bo wtedy TES 6 najprawdopodobniej dopiero wyjdzie.
Jedynym naciąganym plusem tego silnika, którego na szybko mogę się doszukać jest otwartość na mody. Ale pod tym względem można znaleźć inne silniki na podobnym poziomie.
Jakby Bethesda zaoferowała TES'a ze szczegółowością i otwartością na poziomie RDR2, GTA 6, czy Crimson Desert na innym silniku, to jak dla mnie modów można się w takim wypadku całkowicie pozbyć.
Myślę, że naturalnym wyborem są łodzie, a potencjalnie nawet walka morska
I co? Wejście na łódź - ekran wczytywania. Wypłynięcie na morze - ekran wczytywania? To ja podziękuję za takie rewolucję.
Już pinokio Todd pokazał swoje rewolucje przy Starfieldzie.
Prawidziwą rewolucją to będzie pozbycie się tego antycznego silnika i wszechobecnych loadingów.
Po co Sony takie słabe gry od Kojimy, skoro mają rozbudowane hity jak Wolverine.
Po tym co Sony pokazuję od dłuższego czasu w następnej generacji opuszczam ich pokład. Playstation pokazuję, że nie ma nic wspólnego z dbaniem o klienta i byciem prokonsumenckim. Poronione pomysły jak brak zwrotu cyfrowej wersji gry, drogi abonament, albo blokowanie wersji Demo za najdroższą subskrypcją xD.
Jeśli plotki się potwierdzą i Microsoft zrobi "konsolę" odpalającą gry ze Steama to wybór jak dla mnie jest oczywisty. Wtedy pa pa Sony i nawet nie będzie mi szkoda bilbioteki gier, które uzbierałem na PS od premiery PS4.
A jak Microsoft nic nie zmieni, to zbieramy ponownie kasę na PC i w ogólne będzie bajka.
Respawn przeciwników to dalej padaka. Wybijesz cały posterunek wojskowy, pozbierasz loot, sprawdzisz budynek i nagle okazuję się, że oni już znowu wrócili.
Gra w kilku miejscach błyszczy, w innych woła o pomstę do nieba.
Fabuła po 10h wciąga. Swojski, brudny, ponury klimat wylewa się z ekranu. Zalatuje kopią Wiedźmina i to bardzo, ale to akurat nic złego. Walka mimo opinii na plus i po kilku godzinach da się fajnie wczuć w rytm i nawet kilku przeciwników na raz nie stanowi problemu. Fajniej się gra Coenem jako wrakirem, dlatego szkoda, że gra nie ma płynnego systemu dnia i nocy z możliwością samodzielnej zmiany pory dnia. Dubbing ogólnie okej. Miejscami kuleje jakby aktorzy nie wiedzieli jak wygląda dana scena. Pod tym względem wydaje mi się, że Wiedźmin w każdej części był lepiej dopracowany. Grafika nierówna i swoim poziomem nie tłumaczy tego jak słabo ta produkcja działa.
Czas. Tu będzie ściana tekstu, a i tak mało wyjaśnię, bo tu wiele poszło nie tak. A twórcy zamiast go narzucać, powinni w menu dodać opcję czy grać z jego presją czy nie.
Mechanika z czasem więcej utrudnia niż pomaga i argumenty typu "zmusza do myślenia, które rzeczy zrobić, a których nie " są błędne. Gra nijak nie mówi wcześniej, czy dany quest pochłaniający czas wyjaśnia coś więcej z fabuły, lub jest dla niej ważny. Na koniec okazuję się, że marnujemy pasek albo kilka czasu tylko, aby okazało się, że ojciec bije syna i to tyle.
Cała ta mechanika po prostu wkurza, bo właśnie przez tak nijakie questy później trzeba wczytywać poprzednie zapisy, bo dochodzimy do wniosku, że marnujemy czas.
Kolejna sprawa to głupota tego systemu. Pal licho, że zadania zabierają czas. Ale nauka umiejętność, odbudowa kapliczek szybciej podróży i schowków, odkopywanie skarbów i otwieranie skrzyń też go pochłania? Kto tam uważał, że to super pomysł?
Opowieści twórców o eksploracji bez presji czasu można włozyć między bajki, bo w otwartym świecie prócz zbierania ziół i grzybów, zabijania przeciwników i wchodzenia w nocy na wieże nie zrobimy nic wartościowego bez poświęcenia czasu. Tu żałuję, że grę ogrywam na PS5, bo PCty ratują chociaż mody na zablokowanie tej mechaniki. Może twórcy jednak w którymś patchu dodadzą opcję zatrzymania licznika.
Wiadomo. To dopiero debiut deweloperów, a i tak uważam grę mimo wszystko za udaną. Myślę, że z Coenem będzie to samo co z Geraltem i dopiero trzecia część pokażę pełen rozmach i potencjał studia.
9/10 od IGN brzmi co najmniej podejrzanie.
A ja tam kupiłem w wersji na PS5 Pro i mam gdzieś, czy będzie 60 klatek czy 40. Mając do wyboru lepszą grafikę w 40 klatkach wolę lepszą grafikę. Tym bardziej, że to nie FPS czy gra multiplayer. Jeśli tryb 40 klatek będzie działał tak dobrze, jak w AC Shadows albo Days Gone Remastered, to nie ma co narzekać.
Nie wiem co jest gorszym znakiem na przyszłość. To, że korporacja wpadła na pomysł wypuszczenia trailera w płatnej subskrypcji, czy to, że o zgrozo znajdą się ludzie, którzy specjalnie za to zapłacą żeby być kilka godzin przed innymi.
Człowiek czekał na jakąś bombę w stylu remake'u Wildlands chociaż na poziomie Breakpoint, a tu taka bieda.
Przez chwilę myślałem, że pomyliłem portale. A wy dalej widzę dążycie, aby z poziomem dojść niżej dna.
Jestem przekonany, że w 2.0 nadal nie poprawią rzucania przedmiotami i strzelania przez ściany. Bo od prawię 2 lat nadal nie rozkminili jak to zrobić.
Wildlands od Breakpoint technicznie już sporo odstaję. Jeśli będzie to tylko 60 klatek, podbicie rozdzielczość, RT i aż nowa misja za 400 zł, to sukcesu Black Flag nie będzie.
Jakby zrobili Wildlands na fundamentach Breakpoint, to już bym się zastanowił nad zakupem, lecz nadal nie za cenę 400 zł.
Studio Vantage oświadczyło, że nie otrzyma już żadnych kolejnych zleceń, mimo iż zespół proponował nowe projekty związane z [serią] AC.
- Tworzysz studio specjalnie do zrobienia remake'u Black Flag
- Studio pokazuję, że wie co robi i Remake okazuję się sukcesem większym, niż główna część serii, bijąc poprzednie rekordy
- Studio ma dalej zapał i proponuję dalsze projekty (remake AC2?) z serii AC
- Bądź Ubisoftem i praktycznie zamknij studio po JEDNYM i to UDANYM projekcie.
Jak widać Ubikacja nadal w formie. 🤣
...wersja cyfrowa jest dla graczy bardziej atrakcyjna niż ogólne zalety wydania fizycznego
Atrakcyjna dla mnie jako gracza, bo? Jak już się papla takie głupoty, to chociaż niech poda przykład w jaki sposób cyfra ma w moich oczach być atrakcyjniejsza.
trakcie produkcji zdecydowano się porzucić autorski silnik Cyllista na rzecz Unreal Engine 5.
I znowu twórcy, którzy wywalili swój silnik, bo łyknęli bajkę o cudownym UE.
Wszystko niech najlepiej wychodzi na UE. Zaorajmy wszystkie silniki i niech cały gejming trzyma się na gównie jakim jest UE.
Czyli po ESO nie ma co się już spodziewać dużego rozwoju i pewnie cały roadmap zostanie zmieniony. A szkoda, bo lubiłem do gry wracać.
Mam nadzieję, że skoro Dawnwalker ma być trylogią, to okaże się hitem na miarę Wiedźmina i dopiero trzecia część odkryję pełen potencjał jak trójeczka Geralta.
...Bethesda mocno odczują restrukturyzację
Todd. Kiedy studio opuścić Todd "It just works"? Bo to dla Bethesdy będzie najlepsze co może się wydarzyć.

Nie są.
Pierwszy lepszy temat sprzed miesiąca. Tu akurat na przykładzie Brazylii, Turcji i dalej w komentarzach Kanady. W UE też się takie rzeczy dzieją. Na całą cenę składa się na wiele rzeczy, ale to co Sony może w tej sprawie zrobić w swoim sklepie, olewa i dalej goli frajerów. O tym się powinno głośno mówić, a nie twierdzić, że wszystko jest okej, a ceny są jak w każdymi innym sklepie, bo nie są.
Ale spoko, broń dalej swojego Sony i akceptuj politykę robienia w wała.
Kogoś to dziwi? Sony czeszę frajerów aż miło od dawna i nic się w tej kwestii nie zmienia. Mają najwyższe ceny i najbardziej antykonsumenckie podejście do klienta ze wszystkich platform. Nawet sklepy stacjonarne opłacając lokal i pracowników sprzedają pudełka na premierę taniej, niż $ony cyfry w swoim śmiesznym sklepiku.
Przecież nawet polityka zwrotów to u nich jakiś kabaret.
Grę możesz zwrócić ale nie możesz zacząć jej pobierać. Serio Sony? Mając za przykład takiego Steama, który bez pierdnięcia oddaje kasę, nawet jak pogram godzinę odwalacie takie coś? Szczególnie, że sprzedają chłam pokroju Starfielda, który na PS5 nadal ma bugi uniemożliwiające zapis gry.
Najciekawsze jest jednak to, że część graczy zaczęła doszukiwać się w liczbie „60” ukrytego przekazu. Sam autor teorii zastanawiał się, czy nie jest to celowa wskazówka pozostawiona przez Rockstar Games. Według fanów mogłaby ona odnosić się m.in. do kolejnych materiałów promocyjnych.
A ja policzyłem pióra u flaminga i wyszło mi 69 i wiecie co? Liczba 69 to na bank ukryty przekaz.
A czy z Bethesdy zostanie w końcu wywalony na pysk Todd "it just works"? Dodatkowo powinni za nim puścić resztę partaczy, bo to co wysrywają pod względem technicznym, to tragiczny żart.
Starfield od premiery na PS5 nadal ma problemy z zapisywaniem gry, a autosave potrafi zbugować plik tak, że trzeba grę zaczynać od nowa po kilkudziesięciu godzinach, bo wywala błąd o zbyt dużym pliku i braku miejsca. Dodam tylko, że ten problem jest im znany od czasów Fallout 4 - tylko 11 lat. Także śmiało mogą partaczy zamykać.
Trailery to oni potrafią robić, gorzej z grą. Moją kasę dostaną jedynie, gdy patch 2.0 będzie tym, na co każdy ma nadzieję. Już raz dałem się nabrać.
O panie w mordę jeża, to dowalili. I ponownie mam usłyszeć Pana Jacka w roli Geralta? Cudownie. Dawać mi to raz dwa.
Tak, tak. Podnoście ceny to może będzie powtórka z 1983 roku, nowy krach na rynku growym i będziecie błagać żeby ktoś kupił jakieś gry, bo 90% deweloperów pójdzie z torbami.
Jeśli coś ma usprawiedliwić tak chore pomysły jak 100$ za grę, to oczekuję gry kompletnej z masą zawartości, nie samograjem na 5h i co najważniejsze i całkowicie nierealne przy dzisiejszym standardzie większości deweloperów gry DZIAŁAJĄCEJ bez najmniejszego pierdnięcia. Nie lepionej na kolanie i ledwo działającej jak Stalker 2, nie gry "tegowanej" latami jak ów Stalker i dalej działającej jako tako. Nie crashującego chłamu jak Starfield, w którym każde wczytywanie lokacji to loteria, czy zaraz gra się nie wysypie i w którym na PS5 przez pierwszy tydzień nawet zapisywanie gry nie działało (jakikolwiek najtańszy hinduski tester w ogóle w to grał przed wydaniem?).
Szkoda, że ci "analitycy" z bożej łaski nie spojrzą, w drugą stronę i nie widzą jak cały growy przemysł od lat schodzi na psy próbując wciskać co raz gorsze jakościowo produkty za pełną kwotę. Ładowanie kasy w grafikę i nowe technologię typu PT czy RT, które w pełni zobaczy garstka osób z najgłębszymi kieszeniami to nie wszystko. Ale niestety większość wydawców sądzi, że to właśnie przepis na sukces. A jak gra usługa to już w ogóle ho ho kokosy i tylko liczyć mamonę.
Diablo IV potrzebuje „ambitnej zawartości”
I żeby dojść do takich wniosków potrzebował kilku lat i 2 dodatków? Dobry ma zapłon. Przecież to już było widać po premierze podstawki.
Podobno Ubisoft obecnie pracuje nad jeszcze jednym remakiem serii Assassin’s Creed
Remake AC2 przygarnę nawet szybciej, niż Black Flag.
A miał być taki powrót prawdziwego Battlefielda dla starych weteranów... śmiechu warte.
Poszedł się poskarżyć xd
Nie zrobiłem nic poza odpisaniem na twój komentarz, więc oby ci nie poleciało po nogawce. Widać GOL sam sobie usuwa co chce.
Płonie to twoja jedna komórka w mózgu
Nie zrozumieliśmy żartu i od razu robimy personalny podjazd. Także co my tu chłopie z tobą będziemy dyskutować o jedynej komórce mózgu. Dobrze, że GOL usunął minusy to Ci chociaż smutno nie będzie.
Ja to się zawsze zastanawiam, co będzie jak pozwalniają ludzi aby zrobić miejsce dla AI, a aktualny boom na AI minie, bo się okaże, że człowiek jest znowu potrzebny, gdyż AI brakuje tego "ludzkiego czegoś". Albo za X lat koszt wprowadzenia i utrzymania AI będzie zbyt duży.
Potem gdy ma się bardziej rozwinięte drzewko i podpatrzone ruchy sprawia przyjemność. Blokowanie tarczą nie jest losowe. Wystarczy w odpowiednim momencie przytrzymać i puścić L1 tyle, że gra nie sygnalizuje kiedy masz to zrobić, bo w trakcie walki nie ma żadnej podpowiedzi. Komuś to minus, komuś plus.
Im dalej gram tym ciekawiej mi się walczy. Brakuje tylko większej ilości finisherów, bo mam niemiłe wspomnienia z AC Shadows, gdzie oglądało się ciągle te same 2 animacje.
Ich kasa, ich sprawa ile chcą przeznaczyć na grę.
Inną sprawą jest jednak to, kto dostaję te pieniądze, bo odpowiedni ludzie potrafią za dużo mniej stworzyć perełkę, a inni mając do dyspozycji nawet miliard stworzą chłam, który zostaje ubity po kilku miesiącach.
Chłop po prostu ma PS5 edycję Sony Corporation, a nie edycję Spider Man 2. Dlatego jego Crimson Desert jest brzydkie.
Cudem to jest fakt, że ta gra z mechanikami lepionymi na ślinę i taśmę jakoś działa. Poza tym nie ma w niej nic cudownego, nie to co w Shadow of Chernobyl.
a mam to ?? od 1997 roku wiec mnie nudzi to ??
A skąd ja mam wiedzieć co masz i co Cię nudzi?
marnuj tutaj mojego cennego czasu bo jestem zajęty grając w Death Stranding 2
Dziwne, że masz czas grać, jak odpisujesz na forum w ciągu kilku minut.
Gry usługi... Jak ja ich nienawidzę. Niech Sony dalej próbuje w to gówno i topi w tym pieniądze. Życzę im żeby obudzili się po czasie z ręką w nocniku z bardzo uszczuplonym kontem i bez sukcesu w tej kategorii.
Tam sytuację może już uratować jedynie masowy bunt pracowników, który zakończy się odejściem ze stołków całej tej chorej rodzinki Guillemota. Albo solidne trzęsienie ziemi, całkowite bankructwo i powstanie czegoś nowego na zgliszczach Ubikacji. To już nawet nie jest tonący okręt. Oni już utonęli i są na dnie.
Akcje Ubisoftu znowu po tym spotkaniu poleciały poniżej 4 euro. Tak to tylko oni potrafią.
Żeby ponowne dodanie współczesnego wątku w AC miało jakiś sens, Ubikacja musiałaby zrobić reset serii. Bo to co teraz jest narobione pod względem całej linii fabularnej, to podkręcenie z poplątaniem. Skończył sie Desmond, skończyły im się chęci do napisania czegoś z sensem.
A wystarczyło ruszyć trochę mózgownicą za biurkiem i zgrabnie połączyć Watch Dogs ze współczesnym AC. Widząc wzmiankę o Aidenie z WD1 w Black Flag myślałem, że Ubisoft ma taki zamiar. Niestety wszystko koncertowo spieprzyli sequelami WD.
Póki co podam kilka przykładów, bo więcej jest ale już mi się nie chce przytaczać tego samego kolejny raz.
1. Atrybuty (bonusy, które dają ich wysokie wartości), swoboda w rozwoju postaci i sam jej rozwój. W Morrowindzie jest zdecydowanie lepiej i bardziej czuć "od zera do bohatera".
2. System magii i czarów. Kolejne części to po prostu kastracja, a nie rozwój.
3. Sam świat i opowiadanie nim historii. Ciekawostki, smaczki, zapiski, które można tam znaleźć to wyższy poziom, niż pokazują kontynuację.
4. Muzyka.
5. Muzyka.
Zmiana silnika dla nich wiąże się z pracą nad grą, jej dopieszczaniem, poprawą mechanik i odrobaczaniem gry. Czyli czymś, co zrobią za darmo moderzy, więc nie ma się co dziwić, że rękami i nogami upierają się przy tym śmierdzącym trupie. Kasa w kieszeni zostaje, a i roboty mniej. Tu nie ma przypadku.
Na ekranie i tak już gówno widać przez to masakrowanie hord potworów i teraz mówicie, że ma być jeszcze gorzej? Ta gra już dawno powinna się skończyć.
Jak to jak? Normalnie. Wymagasz myślenia od krawaciarza, który nie ma pojęcia o grach i zna jedynie Excela? Dla niego gra online + skiny + dużo pew pew, boom, boom = $$$. A spróbuj takiemu przetłumaczyć, że w większości tak to nie działa.
Jak to będzie remaster na poziomie Obliviona, to podziękuję. Sorry ale nałożenie tylko nowej skórki za pełną cenę, na drętwe mechaniki i animacje nie wystarczy. Oblivion mimo nostalgii mnie nie przekonał.
Akurat Shadows, wedle dostępnych danych, osiągnął bardzo dobre wyniki finansowe
Tak, tak. Trzymajmy się nadal wymyślonej wersji. Shadows zrobiło tak dobre wyniki, że peak pogrążania się Ubikacji i innych problemów zaczął się właśnie od tej części. Już sam marketing i wtopy w nim związane to była kpina. Zawartość tej gry i projekt, to również kpina.
Mapa wypełniona nawet jeszcze większym gównem, niż flagi i pióra z AC1 i 2? Tylko Ubisoft to potrafi.
Ahh dzień bez dramy z Ubi, to dzień stracony. I od razu popołudnie stało się piękniejsze. Szkoda jedynie ludzi, którzy przez debili na wysokich stołkach, niemających pojęcia o branży gier zostaną teraz bez pracy. Błędem Ubikacji było to, że otwierali swoje kible na całym świecie, zatrudniając tysiące osób (internet mówi nawet o 20k w 2022 roku), aby robili gówno gry. Tak się to właśnie kończy. Kolos na glinianych nogach.
I niczego to nie zmieni
Już samo pozbycie się zasranego czarnego ekranu podczas wchodzenia gdziekolwiek, to byłby duży progres. O lotach kosmicznych na miarę NMS nie ma co marzyć, bo to wymaga już gigantycznych nakładów pracy, a jak wiemy Bethesda z pracą jest na bakier i czeka aż ktoś "zateguję" wszystko modami.
WD1 zdecydowanie tak i seria powinna utrzymać ten sam klimat. Niestety Ubisoft jak zwykle odleciało z kolejnymi grami i już WD2 było takie sobie jeśli chodzi o fabułę i luzackie, nastoletnie podejście do tematu. Cała reszta z miastem na czele to duży progres. Legion nie wspominam, bo to w ogóle nie powinno się ukazać.
Firma skupia się na wielkich grach z otwartym światem i grach-usługach. W rezultacie mniejsze produkcje dla pojedynczego gracza, a taką było Prince of Persia: The Sands of Time Remake, mają duże problemy z przebiciem się i zdobyciem potrzebnego wsparcia w strukturach wydawcy.
Jak wszyscy wiemy Ubikacja potrafi w rynek gier i wie co robi, bo zna graczy. Mniejsze gry singleplayer umierają i dlatego Expedition 33 zebrało tylko kilka marnych nagród na koniec roku. Nie to co Shadows, które zarobiło miliardy i ludzie wyrywali sobie z rąk pudełka w sklepach.
Ubikacja to jednak stan umysłu i tu już pomóc może jedynie twardy reset. Czy oni myślą, że w problemy finansowe to ich wpuścili ci wszyscy pracownicy? Wywalić tęczowe głowy, zerwać umowy ze Sweet Baby, przestać wciskać do gier ideologiczny szajs i wywalić z gier SP mikrotransakcje, a nie mydlić ludziom oczy, że dzięki nim opłacają patche do gier xD i zacząć robić dobre gry. Czyli takie, jak kiedyś potrafili.
Akurat Failguard czy Shadows to żadna konkurencja i te popierdółki to mogą KCD co najwyżej lizać pięty. Każdy element gry Warhorse zrobiło lepiej.
To jedyne co im się nadal udaje. Tworzenie pięknych światów to u nich nadal pierwsza liga. Niestety postacie, dialogi, wypełnienie świata, questy, to wszystko poziom gier, które kiedyś mogłeś kupić w kiosku.
wygenerowane przez AI elementy będą widoczne dla graczy podczas rozgrywki.
Jak to już widać. W takim Shadows dialogi pisało chyba AI. To samo ze zlepekiem niegrających ze sobą pomysłów i mechanik.
Firma chwali się również, że zamierza przeobrazić Far Cry, Rainbow Six oraz Assassin’s Creed w „coroczne miliardowe marki”. Nie uściślono co to dokładnie oznacza
Pewnie chodzi o miliardowe straty, bo jak widać Ubikacja nigdy się nie nauczy. Pora spuścić wodę i zamknąć ten chlew. Po akcjach z zeszłego roku myślałem, że Ubikacja jest tak głupia na jaką wygląda. Teraz wiem, że się pomyliłem. Jest nawet głupsza.
Ale jak to tak? Kasa się nie zgadza? Przecież Shadows to był hit. Twierdził tak sam Ubisoft i wiele branżowych sprzedajnych portali.
Strona artystyczna gry stoi na bardzo wysokim, światowym poziomie. To trzeba im przyznać i projektanci na prawdę mieli fantazję i odwalili kawał dobrej roboty. Niestety Unity i nie ogarnianie tego silnika psuję odbiór całości. Na PS5 działa to... no jakoś tam działa. W wielu miejscach widać niski budżet i sporo małych pierdół się powtarza i widać kopiuj/wklej, ale jeśli ogarną stronę techniczną to może grę ukończe, bo póki co przez to mnie męczy.
Aha. A jak tam ich sprzedażowy hit Shadows, albo megaprodukcja AAAA Skull&Bones?
Rockstar robi świetne gry, ale ich podejście do takich fanowskich projektów jest żenujące. Moderzy zacznął coś robić i momentalnie zostają zalani falą prawników. Ale jak fani domagają się czegoś od Rockstara (remake RDR1, a nie łatwy remaster, remake MP, remake GTA IV, czy uwaga, bo tu już się robi jeszcze trudniej - dodanie czegoś nowego do RDO, a nie olewanie gry od 8 lat albo nawet dodanie do gry opcji 60 fpsów) to "nie i mamy was w dupie. Łapcie raz na 10 lat jakąś grę i nara". Z takim podejściem to na GTA 7 za swojego życia nawet nie liczę. Tak samo z RDR3, bo po premierze GTA VI tryb online będzie dojony przez następnę 16 lat.
Na pewno nie powinni TES 6 upraszczać, jak to robili od Morrowinda do Skyrima. Ten drugi, względem TES 3 był tak wykastrowany, że szok. Ale to jest niestety nieuniknione jeśli chcą trafić do każdego grona odbiorców. Dlatego nie powinni celować w gusta każdego odbiorcy, bo jest to niemożliwe i zrobić praktycznie kopiuj/wklej tego co jest w Morrowindzie oczywiście odpowiednio podrasowane i dopasowane do aktualnej technologii.
Szczerze to już przy tak nudnych gameplayowo tytułach jak The Last of Us sam bym tego używał. Part 2 wymęczyłem na siłę. Mało tam grania, a więcej oglądania.
Gra dalej jest w EA i nawet nie ma wszystkich aktów, więc takie narzekania dopóki nie wyjdzie wersja 1.0 są po prostu śmieszne.
konkurencja albo oferuje podobne doświadczenia, albo mocniejszą konfigurację za znacznie niższą cenę.
Podobne jak konsola od MSI - tak. Ale nie mocniejsze. Czekam aż autor podeślę mocniejszą konsolę poniżej 5k.
mają zamiar uwinąć się w 4 lata lub krócej (co raczej źle wróżyłoby nowoczesnej grze RPG AAA)
DA Veilguard podobno robiono około 9-10 lat. Wyszło bardzo nowoczesne RPG AAA, prawda?
To ja podziękuję za takie nowoczesności i wolę takie Expedition 33 z budżetem poniżej 10 milionów $ i około 40 osobami na pokładzie. Zrobione na mniejszą skalę.
Fani nie mają też większych nadziei na to, że deweloperzy pracujący w studiach należących do Activision faktycznie wysłuchają uwag społeczności. Aczkolwiek to samo mówiono o Battlefieldzie 6…
A to DICE też posłuchało graczy przy BF6? Bo ta gra nadal w wielu miejscach jest gorsza niż 3, czy 4 i nie zapowiada się na poprawę.
Cóż GAMMA sprawiła, że Stalker 2 wygląda po prostu biednie. Brakuje wiele mechanik i rzeczy, które moderzy zrobili lepiej. Pomijam już kwestie nieistniejącego A-life, ale wybrakowany PDA, brak rankingu Stalkerów, brak wiadomości wysyłanych między Stalkerami nie mają nic wspólnego z "żyjącym światem".
Szkoda, że GAMMA 2 raczej nigdy nie powstanie, bo GSC zamiast zapożyczyć fajne pomysły z moda i ewentualnie je bardziej rozwinąć, jedynie cofa się w rozwoju.
Przecież Shadows to taki hit sprzedażowy, a oni nie chcą kuć żelaza póki gorące i kończą DLC?
GTA 5 to jest taka brama rekrutacyjna do organizacji przestępczych.
A CoD i BF mogą być punktem poborowym do wojska.
Zakazać GTA to kartele w Meksyku też zacznął się zwijać.
Człowiek niby wiedział, ale jednak się łudził. Todd jak zwykle w formie sprzedając koleiny raz tego samego kotleta, tylko tym razem z modami. Już chociaż przyklepałby remaster z nakładką z UE5, niż taki chłam.
Podobno szykują remake filmu. Byłoby fajnie jakby i grę spotkało to samo, bo swego czasu grało się calkiem przyjemnie.
Dysk tysionc!!! Wydajny procesor!!! Niesamowita wydajność!!!
A wyjdzie jak zwykle - gry jak mydło, rozmyte, skalowane do 4K ze śmiesznych rozdzielczości, aby tylko utrzymać 60 klatek. Odpalenie RT znowu będzie powodowało zejście do max 40 klatek, a większe bajery dadzą "płynne" 30. UE5 będzie nadal działał jak gówno, no ale przecież na ratunek wleci generator FPSów.
10h za mną i jeśli chodzi o klimat Japonii i samurajów, to Shadows może czyścić buty Yotei. Na mapie dzieje się więcej, niż w AC i aż chce się zaglądać w każdy zakątek. Obie gry są śliczne na swój własny sposób i każda ma odmienny styl graficzny. Osobiście minimalnie na tym polu jestem za Shadows, ale całą resztą ACS się do Yotei niestety nie umywa.
wygląda tak samo jak jedynka sprzed 5 lat (którą pokochałem)
Wygląda jak gra, którą pokochał, a i tak odradza xDD. Skąd tacy wypełzają. Wcale nie jest to DLC do GoT, bo wygląda dużo lepiej i gra się jeszcze lepiej, niż w Tsushimę.
A jakby się jeszcze okazało, że pierwszy Henryczek będzie na silniku drugiego to już w ogóle petarda i pozamiatane. Oczywiście to się nie wydarzy, ale samo dodanie 60 klatek dużo zmieni, bo ostatnio próbowałem w to ponownie grać i płynność KCD2 mnie za bardzo rozpieściła, więc już jest ciężko, a na wersję PC póki co nie mogę sobie pozwolić.
Czy dla graczy będzie lepiej? Czy to oznacza powrót zapomnianych i lubianych IP? Wątpie i wątpie. Jedno jest pewne - kolorowo za to już raczej nie będzie. Zawsze to jakiś plus.
Możliwe że:
- dadzą ps plus na rok za darmo
- dodadzą god of war trilogy remake do ps premium
- zapowiedzą kandydaturę kojimy na prezydenta świata
To Sony. Możliwa jest jedynie druga lub trzecia opcja.
Bo jest to trochę zlewanie rodzimych graczy. Polacy robią w Polsce grę, ale dubbingu już nie. To samo Tainted Grail. Myślisz, że jakby Ubisoft albo twórcy Clair Obscur olali francuski dubbing to nikt by nic nie mówił? Albo Pirania Gothica bez niemieckiego?
Szybciej ogram GTA 6 i doczekam się GTA 7, niż SC zostanie kiedykolwiek wydane w finalnej formie.
W końcu będzie gdzie przewalać kasę o ile odbudowa będzie ją pochłaniać, bo dopiero kilkanaście godzin spędziłem na drugiej mapie, groszy mam 30k+, a wydawać nie ma na co.
Origins moim zdaniem wypada lepiej pod względem fabuły. Świat miało też ciekawszy, ale tylko dlatego, że osobiście wolę Egipt, niż Grecję i mało jest go w grach.
Odyssey za to robiło wszystko inne lepiej. Klimat sielanki i gorącej Grecji aż było czuć z ekranu. Nawet pomimo gigantycznej mapy nie wynudziło mnie tak jak Valhalla, którą musiałem rozbić na kilka części zanim ukończyłem, a i to ze sporym przymusem.
Zrobiony dobrze remake pierwszego DA, jak i KOTOR to przepis na zarobienie kupy $. Ale co ja tam wiem. Nie znam się tak dobrze na grach, jak Pan w krawacie uzupełniający tabelki w Excelu wieszczący ogromny sukces Veilguard czy Anthem.
Pisałem wcześniej, że zwiastun obudził nadzieję na powrót BF3 i 4. Niestety nie. Wyżej koledzy juz napisali z grubsza jak to wygląda. To COD, a nie BF. Klaustrofobia na mapach większa, niż na Bazarze w BF3, jedynie Metro było ciaśniejsze. Tempo gry za bardzo w stronę CoD. Wystarczyło kilka godzin i wiem, że nie będzie zakupu na premierę, bo nie czuć tu jednak tego co wcześniej. Nawet BF1 miał lepszy feeling dosłownie wszystkiego. Oni to nazywają powrotem do korzeni? Śmiechu warte.
Ale zdajesz sobie sprawę, że ty lub Twoi rodzice też inwestujecie w 11BIT? Poprzez OFE lub PPK
Cśśś nie mów mu tego głośno. On pewnie też z tych co myślą, że państwo ma swoje pieniądze, z których mu daje w socjalu i z których opłaca instytucję.
Dokładnie. Najlepsze rozwiązanie jakie jest. W czasach BF3 miałem 2 ulubione serwery na których zawsze był admin i jak pojawiał sie ktoś nabijający w kilka minut k/d 50/2, wiadomo było co z tym robić.
Kiepski pomysł, mogłoby skończyć się tak, że admini banowaliby bez powodu.
A system jest nieomylny, tak?
Właśnie z tego powodu nie kupiłem "dwójki". A pod koniec roku moim nowym handheldem zostanie chyba Lenovo Go 2.
Jak Nintento i inne firmy traktują Polskę tak samo jak inne kraje w kwestii ceny, to może pora traktować równo też pod względem napisów? Jakoś znienawidzone przez Nintendo Palworld potrafiło dodać polskie napisy. W dobie AI zrobienie lokalizacji w danym języku to nie jest już jakiś gigantyczny koszt jak lata temu, ani nie wymaga gigantycznej logistyki. Nintendo ma nas w dupie, ale nie ma w dupie naszych pieniążków za sprzęt i gry.
Tak, tak. Już PS5 miało odpalać gry w 8k, a "leakerzy" przy PRO twierdzili, że gry będą działały w 4k i 60 klatkach. Jak jest na prawdę, każdy wie.
No powiem szczerze, że czuję to "coś" co czułem przy BF3 lata temu. Nie odpalam jeszcze maksimum hajpu, bo to nadal EA. Ale betę na pewno sprawdzę.
Ceniona realistyczna strzelanka z wielkimi mapami otrzyma coś, czego Electronic Arts nie dam nam w Battlefieldzie 6. Siły Zbrojne Ukrainy
A po co mi to w BF?
Nijaka główna bohaterka, tragiczny wręcz stan AI na premierę (później nie wiele lepiej), durne, zacofane i robionę przez niekompetentynych ludzi rozwiązania gameplayowe jak ogłuszanie szturmowca w hełmie gołą pięścią nie pomogły i gra się nie sprzedała? No kto by się tego spodziewał? Garniturki od Excela jak zwykle w szoku i kompletnie nie widzą w tym swoich błędów. No ale tak, przecież mają wytłumaczenie - cała marka Star Wars była w dołku dlatego się nie sprzedało.
Przecież te restrukturyzację i zmiany nic nie dają i to już widać. Rodzinka jest dalej na stołkach, więc firma nadal będzie odklejona. Czekam na kolejny sezon wpadek, błędnych decyzji i plucia na graczy w wykonaniu Ubikacji.
Ciekawe czy DLC też od razu wypuszczą pod koniec roku, skoro już chcą wydać finalną wersję tego tworu.
Kolejne always online/pvpve /mmo gówno? Przecież tego typu gry wyrastają od kilku lat jak grzyby po deszczu i równie szybko po premierze zdychają, o ile w ogóle wyjdą z bety albo Early Access. Ile bym dał za dobrą militarną grę w stylu Wildlands z trochę bardziej rozwiniętą symulacją żołnierza.
Jedyne co w tej grze jest na plus to łatanie i cala koncepcja Javelinów. Oczywiście zawsze mnie wkurza taka praktyka ze strony wydawcy, że woli wyłączyć serwery, niż przerobić grę na tryb offline, bo klient jednak za grę zapłacił, a dożywotnio straci do niej dostęp i zostanie mu na półce zbędny kawałek plastiku.
Powodem tego miało być anulowanie dwóch projektów.
A powodem anulowania było przejęcie przez Chińczyków, którzy je anulowali.
Krótko mówiąc sami zauważyli jakim błędem było DL2 oraz jak daleko i niepotrzebnie odeszli od "jedynki". Jedynie rozwinięty i ulepszony parkour był plusem. Cała reszta w mojej opinii to regres. No może jeszcze ulepszone po kilku patchach siekanie zarażonych uznam za plus - szczególnie poźniejsze dodanie widocznych obrażeń, chociaż "feeling" samych uderzeń jednak nadal w DL1 był lepszy.
Prezentuję się trochę drewniane i graficznie tyłka nie urywa, ale sam gameplay całościowo mnie przekonał i na pewno zagram na premierę. Mam nadzieję, że skoro planują tytuł jako trylogię, to zacznie się tak samo jak Wiedźmin. W1 był rownież drewniany, ale z każdą kolejną grą bardziej wszystko dopracowywali.
Dobra, dobra. Wszystkie te tech dema można wsadzić sobie wiadomo gdzie, bo gra NIGDY nie będzie tak wyglądać. W3 też wyglądał gorzej, niż pierwsze pokazy z E3. CP2077 też był wykastrowany i nie przypominał tego co pokazali w pierwszym długim gameplayu.
Im bliżej premiery tym bardziej zacznął się graficzne i optymalizacyjne cięcia, wycinanie mechanik, animacji itp. Dwie wspomniane gry (demo vs finalny produkt) pokazują to dobitnie, że różnica bedzie znaczna.
Oszukańcze dema nadal są praktykowane i (nie)sławne Watch Dogs albo Division od Ubisoftu mało kogo w tej branży nauczyło. Albo nowszy przykład - Stalker 2.
Jeśli GSC nie jest w stanie opracować czegoś takiego, to oznacza że UE5 jest dużo mocniej ograniczony i problematyczny niż myślałem - albo po prostu developerzy są amatorami z łapanki i nie dają sobie rady.
Obstawiam jedno i drugie.
Nie ma potrzeby przedstawiać tego fizycznie ani symulować z dużą dokładnością skoro odbywa się to poza naszym polem widzenia
Właśnie chcą to rozwiązać w podobny sposób. Po przekroczeniu przez gracza bariery 100-150 metrów, walczące grupy mają znikać, a konflikt ma być rozwiązany z "automatu". Ma wygrać silniejsza grupa. Gracz po powrocie ma widzieć jedynie efekt końcowy w postaci zwłok tych słabszych. Niby chcą wprowadzić "żyjących" NPC offline. Że niby gra ma symulować po każdym włączeniu żyjącą Zonę - stalkerzy/mutanty mają być za każdym razem w innym miejscu, gdzieś mają być randomowe zwłoki po bitwie itp. żeby nie rżnąć sprzętu. Ale w sumie będzie to też na pewno jakiś ochłap działający w "bańce" na +- 150m.
Jak dobrze pamiętam chyba na Discordzie sami przyznali się do tego, że póki co Alife 2.0 będzie możliwe jedynie w promieniu 100, może 150 metrów od gracza. Więc na lornetki nie ma co liczyć, bo nadal będą nieprzydatne. W przyszłości planują rozszerzenie do 250 metrów, ale to zależy czy UE5 to wytrzyma i potrzeba dużo więcej testów. Samo AI NPCtów też raczej nie bedzie tak dopracowane jak w SoC, bo tu póki co przeciwnicy to nadal debile i patche wcale nic nie poprawiły. To samo z ich nieludzką celnością.
Noktowizory też mimo, że są w plikach, będą dostępne dopiero w późniejszych patchach, bo podobno są jakieś problemy z Lumen. Pisali jeszcze więcej w tej kwestii ale już nie pamiętam.
To pokazuje jak bardzo skopany i problematyczny jest UE5. Zamiast zejść na niższe wersję, które nie sprawiały takich problemów, albo wybrać inny silnik wpadli w szambo, z którego raczej nie wyjdą przynajmniej do wersji 2.0, bo widać, że łatanie i wprowadzanie brakujących mechanik idzie im opornie. Podobno wyższe wersję UE5 poprawiają wspomniane elementy, lecz wątpię, że ktoś potem bedzie przenosił całą grę na wyższe, stabilniejsze wersję jeśli okaże się, że nie wszystko działa jak powinno na niższych numeracjach. Szybciej wydadzą dodatki dla odczepnego i porzucą projekt zostawiając go moderom.
O pięknej, lecz pustej Zonie i śmiesznej ilości zadań pobocznych, np. u ikonicznego Sidorowicza już nie wspomnę. Może zmieni to nadchodzące DLC, bo stworzyć tak klimatyczny Prypeć i nic tam nie dodać to po prostu zbrodnia.
Czekam również na poprawę PDA, bo w oryginalnych grach mieliśmy chociaż namiastkę żyjącej Zony w postaci wiadomości i rankingów Stalkerów. W Gammie w ogóle rozwinięto to jeszcze bardziej i Stalkerzy gawędzili sobie przez PDA o pogodzie, czy trwających w Zonie walkach. Tu oprócz wyświetlania mapy PDA jest gówno wartym gadżetem.
I tu dochodzę do momentu, w którym stwierdzam, że aktualni deweloperzy (starych od oryginalnej trylogii już dawno nie ma, bo poszli robić Metro, które jest lepszym Stalkerem, niż sam Stalker 2) nie grali w stare gry, nie wiedzą dzięki czemu ludzie tak je polubili i nie grali w żadne mody, które jak Gamma były dla nich gotowcami na kontynuację i wystarczyło skopiować, rozwinąć i dostosować do aktualnego roku wiele pomysłów i je troszkę uprościć, żeby nie były tak hardcorowe jak przykładowo mechanika naprawy broni w Gammie.
EDIT:
Przypomniało mi się jeszcze, że wspominali coś jakoby pełne działanie A-Life 2.0 blokowała wielkość świata i jego sandboxowość, bo UE5 już nie da rady stabilnie tego ciągnąć na dzień dzisiejszy.
W S2 Zona ma chyba ~67km kwadratowych, SoC miało ~7km i było podzielone na oddzielne rejony loadingami.
Podobno gdyby Zonę w S2 rozdzielili na regiony oddzielone loadingami problem mógłby być zdecydowanie łatwiejszy do przeskoczenia. Niestety chcieli iść w sandboxa, bo taka teraz moda i wyszedł im problematyczny klon ubikacyjnego Far Cry w skórce Stalkera.
Depp za to jak Disney go traktował i nie wierzył w jego niewinność i jak większość od razu przykleił mu łatkę żonobijcy, powinien odrzucić propozycję, przez co Myszka Miki utopi grube miliony, bo wyjdzie hit jak czarna Arielka.
I to powinien być pełnoprawny sequel, a nie to coś co nazwali DL2. Jedyne co "dwójka" robiła lepiej to parkour i po wielu łatkach walka, bo ta na początku była gorsza od DL1.
Ja to bym którąś z 2 ostatnich części GoW jeszcze zremasterował. Może zapowiedzą i dadzą atrakcyjną cenę $40+.
Z restrykcyjną polityką Sony co do modów nie ma sensu nastawiać się na więcej, niż zmiany wyglądu przedmiotów. Trylogia Stalkera jest tak samo okrojona, a na mod.io jest kilka lipnych modów na krzyż.
Po kłamstwach odnośnie Stalkera 2 i mydleniu oczu sądziliście, że coś od nich się uda?
Mają najgorszą apkę ze wszystkich streamingów, a oni bawią się w zmienianie nazwy co kilka miesięcy.
Niedługo zapowiedzą Stalkera 3 żeby skończyć ten pokaz żenady, a S2 zostawią moderom. Niech oni się męczą.
Żeby się tylko nie okazało, że niezależnie od konsoli będzie jedynie 30 fpsów, a "cudownie" Rockstar ogarnie 60 dopiero przy premierze na PC, ale jednak będzie to płatny "ficzer", bo pojawi się nowa edycja gry.
Zdecydowanie lepszy od pierwszego trailera i na pewno lepszy, niż to co pokazywali przy GTA V. O wiele lepiej podoba mi się atmosfera VC. Pod względem detali miasta i interakcji NPC Rockstar ponownie podniesie poprzeczkę, której chyba nikt długo nie przeskoczy.
weźmiemy udział w takich aktywnościach, jak szukanie zaginionych notatek
Faktycznie, bo szukanie kilku notatek w każdej świątyni w grze to stanowczo za mało. Dodajmy więcej.
Gram na RTX2060 w zablokowanych 60k/s i jest miodzio
UE5, RTX2060 i 60 fpsów = komfort? Ewidentnie coś tu nie pasuje. Nawet przy suwakach ustawionych na low. Nawet przedpotopowy Oblivion z graficzną nakładką w formie tego szrotu na lepszym sprzęcie ma problemy.
Że też takie CDP Red porzuciło swój silnik na rzecz tego szrotu. CP2077 na RedEngine ze wszystkimi bajerami wyglądał o niebo lepiej, niż to co do tej pory wyszło na UE5 i nie żarł tyle zasobów. Jak już to mogli chociaż wybrać np. Decime z Horizon albo nawet CryEngine, który jak pokazali ludzie z Warhorse da się ładnie ogarnąć i zrobić na nim dobrego RPG'a, który nie zabija sprzętów.
Jeżeli faktycznie Rockstar poszedł w niemy marketing, to będzie to jeszcze trudniejsze zadanie do wykonania niż, gdyby mieli pokazać cokolwiek.
Akurat Rockstar jest jednym z niewielu deweloperów, którzy mogliby sobie na to pozwolić, a i tak zarobią miliony. Ich gry nigdy nie zawiodły. Co prawda moim zdaniem zdarzały się lekkie spadki formy jak GTA V, które uważam za najsłabsze, ale petardą którą było RDR2 winy odkupili.
Dużo ciekawych projektów Disney utopił, za to zielone światło dostają hity pokroju Outlaws.
Widzę nadal garniturki Sony to debile i wciskają ludziom remastery kilkuletnich gier. Remaster pierwszych Killzonów, czy Resistance to bym zrozumiał i nawet słowem sprzeciwu nie pisnął. Ale to? Kpina i dojenie graczy, a DG2 jak nie było tak nigdy nie będzie.
Obejrzałem Chaos i o matko. Jak po The Raid można było nakręcić coś takiego? Montaż koszmarny. Oczy póki co nadal mnie bolą, jak i po wszechobecnym CGI.
W końcu poczucie nostalgii bywa bezcenne
Nie. Poczucie nostalgii nie usprawiedliwia jawnego dymania nas graczy kosmiczną ceną gry. I nie próbujcie tego jakkolwiek usprawiedliwiać, bo jesteśmy traktowani kolejny raz najgorzej na świecie.
O Boże! O Matko! 463626171 osób na Steam! Dostajecie orgazmu sprawdzając ile osób w to gra aktualnie? A ile z tej liczby grę odda po wyjściu z kanałów?
Jakbyś oglądał to mowił, że gra na zwyklaku, bo nie ma na razie PRO.
Się okaże pewnie, że wersja na PS zaliczy opóźnienie albo to Sony coś blokuje, bo wszędzie prócz PS Store gra już jest.
Pojawią się inne „trwałe” ulepszenia A-Life 2.0.
Dlatego tak istotne jest słowo "trwałe". To co jest czasem działa czasem nie. Zależy od dnia i widzi mi się skryptu czym akurat cię zaskoczy. Teraz "trwale" spróbują to ulepszyć tak, żeby UE się nie wykrzaczał co kilkanaście minut i jakoś to będzie.
turową grą
No i nie podobasz mi się.
Ehh a wystarczyło nawet niższym kosztem odświeżyć i trochę rozbudować Empire at War.
Brak klimatu poprzedników, w kółko te same miejscówki, pokonujesz mega długie, nudne dystanse,
Właśnie to najbardziej boli. Bo w starych Stalkerach też system ekwipunku/ ciężaru rewelacyjny nie był, chodziło się długo i często także w te same miejsca, ale każda wyprawa była inna niż poprzednia. Zawsze coś się działo i był ten element "fajnej" losowości, że coś się wydarzy lub coś się ciekawego znajdzie. Tu tego nie ma. Zawsze jest to samo. Przejdziesz od A do B jeden raz, to już wiesz, że za drugim spacerem będzie to samo. Ten świat nie żyje. Nawet takiej głupie rzeczy nie dodali jak wiadomości od innych Stalkerów w PDA. Już nawet taka pierdoła połączona z resztą mechanik sprawiała, że Zona żyła.
Mi to było szkoda wydanej kasy na miesiąc GP, żeby spróbować Stalkera 2, bo po tym jak się okazało jaką jest wydmuszką nie miałem po co odpalać XSX'a. A co dopiero jakbym zapłacił za to pełną cenę. Jednak ktoś nademną czuwał i w ostatniej chwili odłożyłem pudełko na półkę.
Ludzie w walkach staną się mądrzejsi – mają lepiej wykorzystywać osłony czy flankować gracza.
Przecież już flankują gracza. Są filmy, które pokazują, że NPC widzą pozycję gracza natychmiastowo po tym jak go zobaczą i gdziekolwiek by się nie udał i jak ukrył to go znajdą. Tam wszystkie systemy trzymają się kupy na ślinę i "słowo honoru".
Przekazał on, że otrzymał informacje na temat kolejnej gry z serii Prototype
Nowy Prototype... marzenie.
Jeśli Mercer jest znowu główną postacią to od razu wiadomo, że będzie to restart serii. Chociaż bardziej obawiam się, że będzie to po prostu remaster i to robiony po kosztach, a nie reboot robiony od podstaw na innym silniku.
Nie sądzę, że odważą się zrobić w dzisiejszych czasach tak brutalną grę jaką był pierwszy Prototype.
Zastanawia mnie tylko jedno. Dlaczego po każdym newsem jest wysryw nowych kont z zerową rangą, którzy usilnie próbują przekonać wszystkich dookoła, że gra to utopiona kasa.
Poszlo tak wspaniale, ze przed chwila Ubisoft sprzedal 25% akcji Tencentowi. Firmy uratowac sie nie dalo. I bardzo dobrze :D
Ale nie z nazwijmy to "głównego" Ubisoftu tylko z podstawionej spółki na 3 IP i w gruncie rzeczy nadal "rodzinka" będzie miała większą władzę. Dla nas graczy nic to nie zmienia, bo rewolucji nie będzie. Dla nich to zastrzyk kasy.
Gwoździem do trumny nie będzie, ale zbawcą też nie. Gra nie jest tak gówniana na jaką próbuje ją kreować większość internetów, ale do hitów pokroju RDR2, W3, czy KCD2 nie ma to nawet startu. Coś tam zarobią ale nie tyle, żeby uratowało to im akcje i nie zmusiło do restrukturyzacji i cięć w studiach.
W ich przypadku jestem w stanie uwierzyć, że pospieszne wypuszczenie gry w złym stanie było koniecznością, a nie kwestią premii dla kolejnego smutnego pana od Excela
Nie, nie było koniecznością. Gra była tworzona już od wielu lat jeszcze przed inwazją ruskich. Problemy z organizacja pracy i zespołem mieli podobno już na starcie, przecież to nawet widać po rozwiązaniach znajdujących się w grze, że osób, które miały pojęcie czym był dawny Stalker zostało niewiele. Potem jak się przenieśli do Czech, to jedynym powodem wypuszczenia czegoś takiego było ukrócenie finansów przez MS. Pewnie kupka się skończyła i albo wypuszczają, albo zostają bez środków.
Piszesz recenzję, starając sie w miarę dobierać słowa, a jak tylko ktoś sie z tobą nie zgadza to atakujesz wyzwiskami, to świadczy tylko o tym ze nie potrafisz w sposób racjonalny obronić swoich argumentów i zniżasz sie do poziomu gruntu, bo tam ci sie łatwiej poruszać. Może tam zostań jednak, po co udawać kogoś kim sie nie jest:)
A przed czym mam bronić argumentów? Przed prowokatorskim tekstem o zajmowaniu miejsca? I nie ma tam wyzwiska, tylko określenie stylu zachowania, bo jak widać po całym wątku, gra nie ma prawa się podobać i jak ktoś ma odmienne zdanie to lecą minusy i cały arsenał jadu.
nie które mają pudełka z kodem aktywacyjnym w środku. Mi wygodniej jest zamówić pudełko.
Jaka jest logika zamawiania pudełka z kodem aktywacyjnym i czekać na nie, skoro można kupić kod w każdym prawie miejscu i mieć grę od razu, a nie czekać na wysyłkę? Puste pudełko można zawsze dokupić za grosze w każdej chwili. Po co ten płacz?
Nie dość, że chwalisz ten syf to jeszcze zajmujesz tyle miejsca.
Oho. Odpaliło się podejście Januszka z ciemnogrodu i zabolało, że ktoś ma inne zdanie, niż ty?
7h dopiero na liczniku i powiem tylko tyle, że bawię się lepiej, niż z Valhallą. Pewnie dlatego, że klimat Japonii jest ciekawszy i bardziej pasuje do koncepcji AC. ACV musiałem co prawda odstawić na 2-3 miesiące zanim skończyłem, bo wielkość mapy mnie dobiła i nie miałem chęci na więcej. Ale tu jednak mapa jest trochę mniejsza i bardziej korytarzowa. Ciężko mi porównać, który świat jest ładniejszy - Shadows, czy GoT, bo oba są ładne, ale może jednak minimalnie GoT.
Walka zdecydowanie na plus i jest najlepiej rozwiązana od czasu Origins, chociaż dałoby się lepiej i Ghost of Tsushima to pokazał.
Skradanie najlepsze od czasu Unity. Widać, że ktoś kto za nie odpowiadał przypomniał sobie o najlepszej skradance jaką zrobił Ubisoft (Chaos Theory) i chociaż minimum minimum próbował przepchnąć do Shadows. Światłocień co prawda działa czasem dość dziwnie, ale na najwyższym poziomie całość razem z przeciwnikami działa całkiem przyjemnie, chociaż gaszenie świateł często okazuje się niepotrzebne i bezsensowne, a osobiście dodałbym jeszcze kilka innych mechanik. Głupotą jeszcze jest to, że po włączeniu opcji gwarantowanego zabójstwa ukrytym ostrzem, prawie połowa drzewka rozwoju Asasyna jest bezużyteczna, a bez tej opcji ciężko jest grać.
Całościowo nie jest to produkt poziomu RDR2, czy KCD2 ale póki co na pewno nie zasługuje na taki hejt jaki dostaje, zapominając oczywiście o istnieniu w grze czarnego samuraja i wątku miłosnego, jak i tego kto za grę odpowiada.
Wczoraj widziałem, że ludzie spamują atak linką i przeciwnik nie może podejść. Zajebisty system walki
W każdym systemie walki można znaleźć jakiś "myk", który ogłupia przeciwników. Czy to Elden Ring, czy Wiedźmin. O dziwo na prawdę Shadows ze wszystkich "rpgowych" części ma najlepszą walkę. Skradanie na ekspercie jest przyjemne i trzeba czasem trochę popatrzeć na swoją sytuację i pomyśleć, bo przeciwnicy szybko nas zauważą. Za to też daje plusa.
Ale za zamknięcie świata i zrobienie go tunelowym należą im się baty.
Najśmieszniejsze jest to, że ktoś nie grał, a wystawia grze ocenę 0. I nie musisz wcale utopić 300 zł, żeby zagrać ale po co to tłumaczyć.
W rzeczywistości to DEI jest tylko na stronie i we wnioskach o dofinansowanie do projektów...
Tak. Na pewno taki Ubisoft wpisał to sobie tylko na stronę.
Tak opinie po dwóch godzinach gry faktycznie mają sens
W sumie to tak samo można podsumować opinie "znafców" z YouTube'a. Wolę poczytać opinie na Steam lub jakimś forum, niż słuchać ludzi pokroju Kiszaka, czy Nrgeek'a, który recenzował Shadows mówiąc wprost, że nie lubi formuły AC od czasu Origins. To po co było robić recenzje? Jakbym nie lubił, to by mi się nawet nie chciało tego recenzować.
Szkoda tylko, że o AC w Japonii fani prosili od lat. Spodziewałem się, że jak już w końcu po latach nastąpił ten moment i się doczekaliśmy, to Ubisoft odwali coś spektakularnego, a jest bezpiecznie i w wielu kwestiach średnio. Chociaż sporo osób twierdzi, że Shadows bliżej do Origins, niż Odyssey i Valhalli, a Origins wspominam najlepiej.
Na YT oficjalny kanał Ubi robi live'a i już wyłączyli komentarze, tacy są pewni swojej gry. Oj będzie grubo po 20 kwietnia.
Biedny Alex. Co ja teraz zrobię bez podniecania się jego screenami z HDR i kto teraz będzie ustalał nowe GOTY co miesiąc. Może w końcu znalazł pracę i nie ma czasu na granie 25h/dobę.
Większa część to pewnie marketing plus Sweet Baby Inc. lub coś podobnego i utrzymanie niepotrzebnych pracowników, którzy wkład mieli znikomy, a kasę płacić trzeba było.
Podobno koszt produkcji RDR2 zamknął się pomiędzy 300-600 baniek. A poziom RDR jest tu nieosiągalny. Skoro nawet animacje i zachowanie konia od Origins się nie zmieniły. Nadal jest takim samym drewnem, AI NPCów nie istnieje, bo większość stoi jako kołki z tego co udało się zobaczyć na filmach.
Szkoda, że True Crime/Sleeping Dogs odeszły w zapomnienie. SD przeszedłem niezliczoną ilość razy. System walki był świetny. Hong Kong powalał klimatem, a fabuła była na prawdę sensownie napisana. Niestety szybko pewnie nikt nie podejmie się stworzenia sequela.
Też myślałem, że powrót Zbawiennego Sznapsa z KCD1 to błąd, ale w KCD2 zapisywanie jest znacznie łatwiejsze. Grę można zapisać w każdej chwili wychodząc do menu, a zebranie składników na Sznapsa i stworzenie go jest tak łatwe, że po kilku godzinach levelując sobie alchemię miałem ich z 70.
IP Ubisoftu w rękach MS albo EA, to jak wybierać pomiędzy sraczką, a biegunką. To samo tylko pod inną nazwą. Jedni zrobią grę na szybko niskim kosztem i zacofaną o co najmniej kilka lat, aby tylko dodać do Game Passa. Drudzy wrzucą do ciemnej szuflady w zapomnienie tak jak to mają w zwyczaju ze swoimi IP, bo liczą się tylko gry usługi i takie, z których można wyciskać co miesiąc kasę na skórkach.
Wojna zaczęła się w 2022. Stalker 2 podobno był tworzony od 2018 albo i wcześniej (już pomijam pierwsze zapowiedzi 14 lat temu). Co oni robili tyle lat? Kilka zakończeń fabuły, a o reszcie nie myśleli? Tyle kasy od MS i pewnie jakiś mniejszy deal z Epiciem za używanie UE5, a tu taka żenada?
Nigdy przy zakupie gry nie byłem z siebie tak dumny, jak po premierze Stalkerze. Coś mnie tknęło, żeby nie zamawiać pudełka tylko wykupić GP i sprawdzić. No i po kilkunastu godzinach gra poleciała z dysku, a GP nie był zbytnio potrzebny.
Stan tej gry, jak i zawartość to plucie w twarz. Archaiczne mechaniki rodem z wczesnych lat 2000, które tylko utrudniają rozrywkę niektórzy nazywają klimatem. Nie. Są to po prostu bieda rozwiązania deweloperów, którzy zatrzymali się w czasie 20 lat temu.
Brak wielu rzeczy, które były już w pierwszym Stalkerze. Brak rozwiązań godnych aktualnych czasów. Głupie utrudnienia podróży, mechaniki psucia się broni, postać nonstop proszącą o żarcie po 3 minutach, skopana ekonomia, NPC to zwykłe manekiny jak w Avowed. Na prawdę patrząc na to jakie żywe i ciekawe światy tworzono już kilkanaście lat temu, ktoś ma czelność mówić, że taki Stalker ma tylko trochę technicznych niedociągnięć? A gdzie tu są dociągnięcia?
Żeby świeczka świeciła mocniej, niż latarka? Kto to zatwierdził? Noktowizor, bo latarka jest do kitu? Zapomnij. Lornetka? Sorry ale nie, bo na co chcesz patrzeć? Świat jest całkowicie zdechły i nic nigdzie nie biega, bo A-life działa w odległości 10 metrów.
Ja też płakałem 4h ale za wydanymi pieniędzmi i czasem zmarnowanym w kinie, bo Avatar 2 był straszliwie nudny. Wrzucicie newsa?
Ściągasz program Minion, który zdecydowanie to ułatwia i nic nie trzeba się bawić. Miałem tak zmodowane praktycznie wszystko co się dało w ESO. Od notatek, ekwipunku po UI i dodatkowe opisy wyświetlane na bieżąco.
czy był kiedykolwiek czarnoskóry samuraj
Otóż odpowiedź brzmi - nie. Nie było czarnego samuraja. Kręcił się obok nikt taki czarny, ale robił za maskotkę i nigdy nie zostałby dopuszczony do pełnienia takiej funkcji.
Raczej chodzi o to, że jest upscalowane do 4K ze 2160p, a nie 1080p.
Jak na moje to Yasuke jest tu kompletnie niepotrzebny. Mamy Naoe, która wszystko robi lepiej? Skrada się lepiej. Wspina się lepiej. Robi mniej hałasu. Nie sądzę, żeby ktoś miał problemy z pokonaniem kogoś, bo gra Naoe, a nie czołgiem w zbroi.
Jaki jest sens wybierać tą postać skoro gra nią sprawia wrażenie nieprzyjemnej, mniej komfortowej i nie pasuje do koncepcji AC szczególnie tego osadzonego w Japonii?
Zamiast kombinować mogli dać tylko wybór jak w Valhalli pomiędzy kobietą, a mężczyzną. Albo zostawić Naoe i przeznaczyć czas i środki na dopracowanie całej reszty, a nie tworzenie postaci, którą zagra ułamek graczy.
sceneria zimowa tragiczna niczym makieta gdzie postać biega po pomalowanym na biało terenie.
Czyli jak Valhalla.
Graficznie nie zachwyca jak na 2025 r. Miejscami lepiej wyglądała Valhalla.
Akurat tu trzeba zapomnieć o hejcie i że to Ubikacja. Ale graficznie jest bardzo dobrze, szczególnie deszcz wygląda bardzo ładnie. Na tym polu akurat Ubikacja potrafi.
Nie bronie Shadows, bo sam twierdzę, że gra będzie klapą. Ale czy wy serio nie wiecie, że żadna zmiana czapki żeby zabić przeciwnika z ukrycia nie będzie potrzebna? Przecież będzie możliwość zmiany tego w opcjach. Takie hejtowanie w owczym pędzie, aby hejtować, bo inni tak robią bez ułamka informacji i sprawdzenia pewnych rzeczy jest trochę załamujące. Już pal licho GOL, które nie ma autorów newsów, którym chce się coś sprawdzić i ewentualnie coś sprostować/poprawić dodając jakąś informację od siebie inną, niż podaje translator. Ale reszta powinna używać myślenia częściej.
Drugą sprawą jest AI. Podobno wszystkie pokazy były na najniższym poziomie trudności lub oczko wyższym. Grając na bardzo trudnym, ekspercie czy jak tam się będzie to nazywać, przeciwnicy mają mieć dużo większe pole widzenia nawet do góry. Nie wiem ile w tym prawdy ale tylko tyle udało mi się wygrzebać. Osobiście wątpię, bo Ubikacja nigdy nie błyszczała w kwestii myślących przeciwników.
Niech oni lepiej wstrzymają oddech i czekają czy w ogóle będzie jak wydać zaplanowane DLC. Shadows jest dla nich być albo nie być. Jak ludzie naprawdę dotrzymają słowa i zbojkotują grę, a sprzedaż siądzie, to nikt o dodatkach nawet nie będzie myślał tylko o tym, że trzeba opuszczać biura.
Błagam niech ktoś potwierdzi, że to ich celowa strategia marketingowa. Każda informacja o Shadows to nowa wtopa Ubisoftu. Nie istnieją aż takie przypadki.
Jeszcze niech z rok to połatają i można będzie ograć na PS5.
12 lat słuchania o GTA V. Ile można. Jeszcze żeby Online było normalne, a to wszędzie latające, strzelające gówno i wszechobecny chaos. Ciągłymi głupimi dodatkami zrobili z tej gry parodię dla nastolatków, których podnieca ciągłe strzelanie i psucie rozgrywki innym na mapie. Dużo lepsze RDO było dla nich za nudne i za wolne, to Rockstar skutecznie grę zadusił.
Posiadacze PlayStation 5 Pro mogą liczyć na stosowne ulepszenia. Na tym sprzęcie gra powinna działać i wyglądać lepiej.
"Powinna"
Po wydaniu w 2017 roku Middle-earth: Shadow of War studio Monolith Productions nie było zainteresowane opracowaniem trzeciej gry osadzonej w tym uniwersum.
Cymbały. Znane, świetne uniwersum, mechaniki gry były całkiem zacne. Taki mix Batmana z AC w Śródziemiu, świetny system Nemesis, a oni odrzucili kolejną część. Przecież to miało cholerny potencjał na dalsze rozwinięcie.
Szkoda też, że nie mogli zająć się czymś z Marvela z oczywistych względów, ale FEAR im wyszedł miodnie, a jakby tak ktoś dał im zielone światło na zajęcie się czymś z Punisherem w roli głównej to mógłby być hit. Chociaż i w DC znajdzie się jego odpowiednik.
Jej odejście nic nie zmieni. Odejść to musiałby cały Disney, żeby coś zmieniło się w SW na lepsze, albo wrócić Lucas, który jednak czuł uniwersum lepiej, niż garnitury Myszki.
przeciętnie wypada również optymalizacja, która zdecydowanie wymaga usprawnienia
Przeciętnie? Mało powiedziane. Sprzęt, który ciągnie CP2077 na Ultra z PT, tu dobijał ledwo do 30 klatek. Uroki UE5?
Krótko mówiąc spodziewałem się więcej. Osobiście jakoś opadła mi ochota na dalszą grę. Wszechobecne drewno, drewniana walka i animacje. Wszystko to ukłon w stronę Piranii i starych fanów, ale mnie jako starego fana nadal to nie przekonuje. Tyle plotek, pokazywania gry, screenów, zapowiedzi, podkręcania napięcia i lekki zawód. Jedynie klimat starej kolonii jest. Reszta myślałem, że będzie dopasowana do 2025 roku.
I do tego system Nemesis, który to WB szybko i dokładnie opatentował niepozwalając nawet odpłatnie korzystać z niego innym deweloperom, a sam użył go jedynie w 2 swoich grach. Sami nie używają to i innym nie dadzą.
Znowu obiecanki na lata przed premierą, a potem wycofanie gry ze sklepu, bo nie działa?
Po pierwsze ta "gigantyczna fala zwolnień" to odejście 3 osób z kilkudziesięciu(?), chyba nie oznacza zamykania oddziału, co?
Po drugie przestańcie rozsiewać głupie informacje. Jako redakcja tak dużego serwisu branżowego nie wiecie czym zajmuje się oddział Sony Polska? To tylko PR, konkursy i prowadzenie YouTube'a i socjali. Nikt tam nic nie tłumaczy, a w decyzji na temat tłumaczenia danej gry nie mają do powiedzenia nawet pół słowa.
Avowed 8/10. KCD2 9/10. Takie rzeczy tylko na tej stronie.
Jak Avowed dostaje 8 ze swoim martwym światem i NPC nawet bez ruchu, to KCD2 powinno mieć minimum 15/10.
ale z Sony nie ma tak łatwo
A czy kiedyś było? Nie raz i nie pięć pokazali jak potrafią napluć na swoich klientów. Samo wydanie remastera, żeby zamknąć gęby i łatwo zarobić po olaniu próśb graczy o sequel i storpedowanie go po całości, jest strzałem w pysk.
KDC2 też pewnie nie mieli w planach tym bardziej, że "jedynka" zaczynała jako produkt finansowany ze zbiórek. Myślę, że skoro 2-ka zwróciła się w jeden dzień, to do powstania kolejnej części raczej pasuje pytanie "kiedy będzie", a nie "czy będzie".
Chociaż nie ukrywam, że jeśli zmienią setting i okres historyczny, to też nie będę miał nic przeciwko.
poboczne questy często nadające najważniejszym wydarzeniom dodatkowy kontekst;
Co? XD YT aż huczy od tego, że poboczne questy mają głębię na poziomie "przynieś, podaj, pozamiataj". A tu taki plus. Chyba nie trzeba mówić jakie wnioski same się nasuwają co do tej recenzji.
Bardzo dobrze. Niech sprzedaje się dalej. Już nie mogę się doczekać, jak nas zaskoczą przy większym budżecie robiąc KCD3.
Sony najpewniej nie chce, by Fairgames podzieliło los Concord
spoiler start
I tak podzieli.
spoiler stop
także umiejętniej dobierać swój ekwipunek oraz celniej strzelać
To da się jeszcze celniej? NPC potrafił trafić mi granatem prosto w krocze rzucając go pomiędzy gęste zarośla.
Nie piszcie o tym tak często, bo jeszcze EA podłapie pomysł od Warhorse na dobrą grę i zacznie takie robić.
-Gracze "Chcemy DG2"
-Sony "Łapcie remaster, bo dawno nie było i zamknąć gęby"
Sony nigdy się nie zmieni. Gra z 2019 roku, a ci już odwalają remaster. Szkoda tylko, że prawdziwe, dawno zapomniane perełki ich nie dostają. Jak Killzone, jak Resistance. Wymieniać można wiele.
Jeszcze nigdy mnie nie bolała kasa wydana na grę w pełnej cenie. Przy D4 miałem to pierwszy raz w życiu. PoE2 zupełnie inna liga. Wciąga już nawet w Early Access, mając tylko połowę dostępnych klas i połowę aktów. A co będzie za rok lub dwa, gdy dodadzą całą resztę i więcej.
Ja wiem, że Blizzard z D4 celował już w casualowych graczy i target tej gry był inny, niż konkurencji. Ale już nawet D2 pokazało, że można zrobić grę z duszą i głębią nie celując jedynie w hardcorowych graczy.