Wielkie brawa dla Sony. Płyty to taki sam przeżytek jak dyskietki. Ktoś musiał zrobić pierwszy krok i teraz inni pójdą w ślady Sony.
Wiadomo że na początku będzie gównoburza tzw jak to media określają internautów.
Niektórzy pokrzyczą w social mediach, niektórzy zrobią focha i się obrażą na Sony ale przyjdzie nowe pokolenie graczy którzy za kilka lat nawet nie będą wiedzieć jak wyglądają płyty.

Jaki Pan z Blizzarda zrobił się ludzki, przecież to oni są w grupie najbardziej pazernych firm na rynku gier. Na konsolach niestety znacznie trudniej o archiwizację ze względu na ułatwienie piractwa, ale skoro zabierają pudełka to niech dadzą graczom możliwość archiwizacji na nośnikach zewnętrznych zakupionych gier. Choćby z jakimś lokalnym kluczem deszyfrującym przykładowo na nowej konsoli gdyby przykładowo starą zjadł pies, a gra nie byłaby już dostępna w cyfrowym sklepie.
Najpierw Rockstar, teraz $ony. Kurde, myślałem, że aktualna generacja jest jakaś przeklęta i że następna już musi być lepsza, a tu taki ch*j. Konsole drogie, gier mało i słabe, studia zamykają, nośniki ubijają... Korporacje traktują graczy jak uzależnionych - byle tylko wyciągnąć od nich jak najwięcej hajsu jak najmniejszym wysiłkiem. A gracze dają dowód na to uzależnienie przynosząc grzecznie pieniążki. Gram już prawie 40 lat na różnych sprzętach. Konsole Sony mam wszystkie. Granie w gry jest częścią mojej tożsamości. Ale to co widzę aktualnie to ja nie wiem. Albo przerzucę się na PC czy inne steam machine albo w ogóle przestanę grać i zajmę się w końcu czymś poważnym.
Reakcja zrozumiała, acz w tym kontekście mocno spóźniona. Płyty już dawno przestały być "gwarantem" dostępu do czegokolwiek, bo w najlepszym razie trzeba dziś pobrać D1 patcha, ważącego dziesiątki czy setki giga, bez którego gra jest ledwie grywalna z powodu błędów i skopanej optymalizacji. W nagorszym trzeba pobrać z sieci pakiety danych, bez których gra w ogóle nie odpali, nie ważne czy online czy offline. I to nie abominacja zrodzona na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy, tylko model ustandaryzowany dobrą dekadę temu. Płyta już od dawna jest tylko "kawałkiem plastiku" (w kontekście dostępu do treści, nie obrotu), a gracze są na łasce serwerów, które z dnia na dzień mogą zostać wyłączone.
Kolejny raz korporacja próbuje wmówić graczom, że 'cyfrowy wymóg' to postęp, podczas gdy to czysta chciwość i kontrola.