trakcie produkcji zdecydowano się porzucić autorski silnik Cyllista na rzecz Unreal Engine 5.
I znowu twórcy, którzy wywalili swój silnik, bo łyknęli bajkę o cudownym UE.
Aktualnie jest to silnik do filmów, a nie do gier.
Nawet twórcy nie potrafią pomóc innym, żeby zoptymalizować ich gry.
Mało które studio umie ogarnąć ten silnik, bo dokumentacja — jak się okazuje — ssie.
Ci, którzy tworzyli od początku na UE, mają mniejszy problem, jeśli mają te same osoby w zespole, które znają ten silnik na pamięć.
Sporo ułatwia optymalizację. Tylko że czy to pod naciskiem wydawców czy z lenistwa się zwyczajnie optymalizację olewa stawiając wszystko na "ułatwiacze" a resztę doklei DLSS i będzie git. Wiec gra wyjdzie pół roku wcześniej. Profit.
Rzecz która mnie bardziej wkurza to spłaszczenie wyglądu.
Wszystko na tym silniku wygląda IDENTYCZNIE.
ta, ludzie to sami sobie zgotowali, bo chcieli jeszcze lepszą grafikę, ciągle było im mało. To co mieli zrobić, skoro widzieli, że ludzie w zasadzie lecieli głównie na najładniejsze gry? Myślicie, że czemu ludzie nieraz dostawali trailery prezentujące grę na niespotykanym graficznym poziomie, którego finalnie w grze nie było? Stąd desperacki wyścig graficzny i bajerowanie ludzi grafiką. Skutki są jakie są, tak to jest jak się forsuje postęp graficzny, a olewa się resztę, dzięki której gry bawiły i miały to coś. Teraz ludzie będą dostawać gry wyglądające realistycznie, ale identycznie i nijako.
Cygames prawie zawiera w sobie słowo cygan. Niech zgadnę, pewnie ciągle jadą na Kickstarterze?
Jeszcze trochę i będą już tworzyć gry co 20 lat, a potem może co 100 lat. To już absurdalne się robi.
Ale czasami mam wrażenie że oni zapowiadają grę kiedy ona jest jedynie w fazie głęboko koncepcyjnej.
TES VI od Skyrima będzie dzielić 18 lat(i to przy odrobinie szczęścia) bo ważniejsze było wydać Skyrima na lodówkę