Samo to, że twórcy muszą sięgać po remastery bo współczesne odsłony serii to takie dno wiele mówi...
W drugim akapicie trafiła się literówka - "Podczas produkcji Inkwizycji zdecydowano się już jednak na Forstbite 3, podobnie jak w Dragon Age: Veilguard, choć tutaj technologia ta została dość mocno zmodyfikowana."
Samo to, że twórcy muszą sięgać po remastery bo współczesne odsłony serii to takie dno wiele mówi...
Problemem jest przede wszystkim światotwórstwo, jakość historii, dialogów i zadań, które za tymi tematami stoją, spójność tych elementów, a także dostępne mechaniki.
Gdyby dane tematy projektowane i rozpisane były z rozmysłem, wyczuciem i zrozumieniem oraz później dobrze poprowadzone to nie sądzę aby stanowiły jakiś problem. To żałość formy oraz treści w jakiej są podawane najbardziej je obciąża.
Jeśli coś nie pasuje do stworzonego świata i jest dodane "bo tak", bo "musi być" to jest to nieakceptowalne złe projektowanie więc albo należy skorygować świat aby element ten do niego pasował albo odrzucić ów elemet.
Co do komentowania w sieci, nie licząc głupich ludzi i hejterów, to z powodów złych decyzji i projektów w jednych dziełach (m.in. wpychania czegoś na siłę) doszliśmy niestety do stanu, w którym nawet dobrze dodane elementy lub potraktowane tematy w innych produkcjach, wywołują w ludziach negatywne reakcje.
Na ten przykład, niektórzy na obecność kobiecej postaci krzyczą: feminizm, woke, nie zastanawiając się w ogóle nad tym czy była to naturalna chęć twórcy do stworzenia gry z taką postacią albo czy jej obecność nie jest podyktowana pomysłem na fabułę czy wynikiem kreacji świata.
Polityka i polityczne tematy to nieodłączny element cywilizacji więc kiedy gry rozgrywają się w obrębie jakiegoś wirtualnego społeczeństwa to, zwłaszcza w RPG, nie powinna dziwić ich obecność w grze i znowu, chodzi przede wszystkim o to jak są w niej podane.
To, że często zdarza się to w formie "walenia gracza po głowie wirtualnym cepem" albo traktowania go jak idioty nie oznacza, że to wina politycznego tematu tylko tego jak kiepsko został przez twórców potraktowany.
No tak lepiej zrobić szybki skok na kase, robiąc leniwy remaster na przestarzałym silniku Aurora, niż wziąć się za porządny remake na nowym silniku. To że nawet o tym nie wspomnieli wiele mówi.
Remaster jest banalnie prosty, a przy AI to już czasami zadanie dosłownie dla kilku osób.
Przykładowo - takie Final Fantasy 8 Remaster ma ostre modele postaci i żałosne słabe tła... które samemu na swoim komputerze można upscalować za pomocą kilku narzędzi - trwa to może z 30minut i jak nie jest idealne w każdym miejscu, tak gra wygląda milion razy lepiej... a mówimy o modyfikacji którą można zrobić starymi programami na własnym PC - studio z dobrym algorytmem AI może zrobić takiego Remastera w tydzień przy użyciu jednej osoby i potem ten miesiąc czy dwa weryfikować i poprawiać co ewentualnie AI zawaliło.
Są w ogóle jakieś fajne mody graficzne do dragon age origins? ;o
https://www.youtube.com/watch?v=YADSP6etZcU
https://screenrant.com/dragon-age-origins-essential-mods/
https://krolestwograczy.pl/dragon-age-poczatek-najlepsze-mody/
https://www.reddit.com/r/dragonage/comments/xrc444/dao_recommended_or_favourite_mods_no_spoilers/
https://www.reddit.com/r/dragonage/comments/o67fug/graphics_improvement_mods_for_dragon_age_origins/?show=original
https://steamcommunity.com/app/47810/discussions/0/4629230582747998982/
https://steamcommunity.com/sharedfiles/filedetails/?l=polish&id=2959773774
https://www.reddit.com/r/DragonageOrigins/comments/1dzeo46/recomended_graphics_qol_mods/
https://docs.google.com/document/d/1yhRPgyOlpdXIZbkWUeaCJUsmqzlCbha4U-rLZEPkq-M/edit?tab=t.0#heading=h.df2aiylituji
https://steamcommunity.com/sharedfiles/filedetails/?id=3279785773&preview=true
wybierz jakie potrzebujesz.
przykładowe mody:
unofficial remaster - https://www.nexusmods.com/dragonage/mods/5728
zamiana najgorszych tekstur na lepsze - https://www.nexusmods.com/dragonage/mods/3869
oświetlenie - https://www.nexusmods.com/dragonage/mods/4869
improved atmosphere - https://www.nexusmods.com/dragonage/mods/577#:~:text=Greatly improves ambient NPC behavior%3B adds hundreds of,dozens of new color tints... and much more.
redesigned - https://www.nexusmods.com/dragonage/mods/686
retexturing - https://www.nexusmods.com/dragonage/mods/3973
reshade - https://www.nexusmods.com/dragonage/mods/5251
Przecież ta trylogia jest bardzo niespójna:
Dragon Age Początek - pseudo Dark Fantasy z przestarzałą oprawą graficzną i z walką turową
Dragon Age II - Znacznie mniejsza gra, skupiona na jednym mieście i okolicach, walka jest, chyba w czasie rzeczywistym
Dragon Age Inkwizycja - MMO pod płaszczykiem gry dla jednego gracza
Fabuła mnie nie zajmuje, nie śledziłem jej od początku, dla mnie, jeśli idzie o czysty gameplay najlepsza jest hejtowana przez wszystkich Straż Zasłony - jedyne co mogliby zrobić to kompletny remaster pierwszej części.
A ten veilguards to wcale taki dobry nie był. Nawet może mieć lepszy gameplay, ale wiele to nie da jak cała reszta leży i kwiczy. Ot dość średni rpg w świecie dragon age.
Ciekawe kryterium oceniania, muszę przyznać, że "uczciwie".
Za to jakiś czas temu miałem problem również z grą bioware, ale zdecydowanie starszą na dużo nowszym sprzęcie, grałem w KOTOR. Problem polegał też na crashowaniu w pewnych momentach. Nie rozumiałem skąd to się bierze, jakieś takie nieregularne i randomowe, więc nie mogłem ustalić źródła crashu, ale często było ok i długo dało się grać bez crashu, więc radziłem sobie i w pewnym momencie w końcu mnie olśniło skąd crashe się biorą gdy zniszczyłem zwłoki rancora. Znalazłem rozwiązanie problemu i więcej crashów już nie miałem, nawet pomimo dużo starszej gry i dużo nowszego sprzętu, bo to tylko zanikanie zwłok czasami crashowało grę (to było nieoczywiste, dlatego, że zanikanie zwłok jakieś patologicznie zrobione było, raz szybko, raz wolno, więc nieraz zdarzało się, że już miałem dialog kiedy dopiero któreś z zwłok w końcu zniknęło i scrashowało albo crashowało chwilę po walce albo już w trakcie walki. Dodatkowo wczytywanie zapisu/nowego obszaru zapobiegalo crashowi. Ta nieprzewidywalność utrudniła ustalenia źródła crashu).
A remaster i tak by nie pomógłby, u ciebie byłyby dalej crashe, skoro nic nie pomagało. W końcu remaster to wciąż ta sama gra, ten sam kod. Remake nie miałby problemu z działaniem.
Co do gta sa, to ja trochę się męczyłem z tym. Ale nie crashe, one były bardzo sproadyczne, może parę razy. Jednak problem pojawiał się gdy trzeba było przejść misję z tańcem pojazdu. I to polegało na tym, że strzałek tańca nie było widać i klikanie strzałek na chybił trafił nigdy nie dawało odpowiednich rezultatów. No to się miotałem tamto i tamto, aż w końcu te strzałki się pojawiły. Nawet nie pamiętam co dokładnie mi pomogło, tyle tego było, pamiętam, że ustawiałem coś z rozdzielczością i jeszcze coś tam coś tam, chyba było nawet odpalanie w oknie. Jeszcze miałem też problem z szkołą jazdy, w pewnym momencie w końcu uznałem, że to niemożliwe, że przecież perfekcyjnie robię, a nie da się. Później odkryłem, że zbyt dużo fpsów baaardzo wpływa na jazdę, a ja myślałem, że gra ma zablokowane do 60, a jednak nie i po prostu zakładałem, że synchronizacja działa. Po zablokowaniu fpsów już bez problemu zaliczyłem tę szkołę.
Najgorzej to było z strzałkami, chyba nie tylko misja z tańcem auta uniemożliwiała, ale też randki z laskami gdzie czasem trzeba było tańczyć i tam też strzałki się pojawiały.
Osadzają innych na podstawie własnych umiejętności i działań chyba. Zreszta robienie remasterow i remakeow o czymś świadczy. Chyba wyczerpały się pomysły, oczywiście nie wszystkim.
Remake to trochę trudniejsza sprawa, ale dalej - fabuła już jest, wystarczy jeden czy dwóch ludzi (z niższej półki) od scenariusza co by dopisać kilka pobocznych zadań, ewentualnie poprawić jakieś nieścisłości, główna rzecz jaką robi wtedy studio to grafika czy mechaniki (jeżeli nie da się już zapożyczyć tych działających). Mimo to dalej proces produkcji jest pewnie połowę tańszy niż stworzenie całkiem nowej gry.
No i dochodzi jeszcze jedna sprawa - sentyment graczy, którzy grali i kochali daną grę - połowa z nich pewnie kupi bez zastanowienia w okolicach premiery, a przy dużych tytułach (typu Dragon Age) w zasadzie gwarantuje to zwrot kasy w pierwszym tygodniu.
Tak czy inaczej - sam bardzo chętnie zobaczyłbym wysokobudżetowy remake tej gry zrobiony z pasją... ale po prostu widzę w czyich to jest łapach i nie wierzę, że wyjdzie to dobrze😑
Niby fajnie, niby chętnie pograłbym jeszcze raz... ale kurde, Origins mogą tylko zepsuć (nie wierzę, że zrobi to dobre studio), dwójkę w sumie mogą tylko poprawić (jeżeli nie zmienią fabuły, a mechaniki i grafikę)... a Inkwizycja w zasadzie nie specjalnie potrzebuje czy to remastera czy remake.
Niedawno kupiłem Inkwizycje w promocji i nie widzę, żeby ta gra wymagała remastera. Mimo, że gra stara to grafika nadal jest na przyzwoitym poziomie.
Wielka szkoda i bardzo nad tym ubolewam, pierwsza część Dragon Age mimo kilku bolączek, była i jest dla mnie świetnym tytułem, a nawet bardzo świetnym.
Ło panie, grałbym. Jedna z moich ulubionych growych trylogii, więc liczę, że kiedyś się jednak uda.😍
Bardzo lubię serię Dragon Age ale obecnie pierwsza część to musiałaby dostać kompletny remake, a nie remaster. Ja ogólnie jestem fanem w jakim kierunku poszedł gameplay tych gier. Średnio lubię te taktycznie walki w Origins ale w Inkwizycji, a tym bardziej w Veilguard walczyło mi się wybornie. Inkwizycja niby w założeniach ma podobny system co Origins ale dużo bardziej dynamiczny i gra mocno na tym zyskuje. Nie jest nudnym resident-sleeperem. Veilguard to już inna para kaloszy bo system walki poszedł w totalną akcję ak'a Wiedźmin 3. Dla mnie bomba bo przez blisko 80h bawiłem się wyśmienicie. Chciałbym taki remake DA:O na silniku i mechanikach z Veilguarda mimo iż fani mnie zjedzą xD
Ale bym grał :)
Zalezy kto czego oczekuje, ja np oczekiwałem walki zbliżonej do origins gdzie gracz może pobawić się w taktyka i rozgrywki zbliżonej do klasycznych crpg jak baldur gate czy neverwinter nights 2
A dostałem zwykłą, spłyconą względem origins, konsolową napierdzielankę, gdzie nie liczy się już taktyka, a głównie level postaci i ekwipunek
Walka w inkwizycji to duży regres, porównując do origins i dwójki 🤷