Cyberpunk 2077, po wyjsciu z prologu gra jest technicznie skopana, niedorobiona i nigdy gorzej wypuszczonej gry nie widzialem. Plus po ilus godzinach skorumpowalo mi wszystkie save'y wiec jedyna opcja to bylo zaczecie gry jeszcze raz. Przeszedlem ja dopiero kilka lat pozniej. I nie, nie tylko wersje konsolowe byly skopane, bo ja gralem na PC i gra byla technicznie tak samo skopana, jedyna roznica to ze bylo mniej problemow z wydajnoscia gry. Jak ja przeszedlem po latach to dalej bugi byly czeste. Mysle ze nawet przebili Bethesde pod tym wzgledem.
Wydaje mi sie ze narracja polityczna, mieszkam w Holandii prawie 5 lat i jakos tego nie widze. Co do niebezpiecznych sytuacji to w moim odczuciu to raczej zdecydowanie latwiej jest w Polsce natrafic w nocy na jakiegos pijanego napinacza ktory tylko szuka zaczepki z byle kim.
Mam nadzieje, ze nie oznacza to regionow takich jak New Austin w Red Dead Redemption 2 które nie mialy w ogole contentu i byly niedokonczone.
Diablo 3 Reaper of Souls
Mimo ze to bylo 12 lat temu to juz wtedy w pudelkach malo co poza plyta bylo, nawet wtedy pudelka juz stracily swoj urok.
Teraz nawet plyt nie ma tylko sam kod wiec kupowanie pudelek jest tylko drozsze bez zadnego dodatkowego benefitu.
Paczkomaty, ich powszechnosc nawet na najwoekszych zadupiach i jak sprawnie to dziala, mieszkam w Holandii i nawet nie ma porownania.
To nie jest kwestia zadnej specyficznej gry tylko problem mentalnosci obecnego pokolenia graczy ktore zawsze poswieci fun z odkrywania gry samemu na rzeczy min maxowania kierujac sie tak zwana meta.
Nie ma znaczenia jak zaprokektuja gre, dzisiaj gracze i tak musza miec powiedziane przez kogos innego jak maja grac.
Oceńcie sami, ponieważ jest nim dziesięcioprocentowe przyspieszenie dla naszego wierzchowca na 15 następnych dni od jego aktywacji.
Ehh, beznadzieja, czasowe buffy. Oby to tylko nie bylo budowanie fundamentow na sprzedawanie golda.
Odpalilem na godzine jakos, pare miesiecy temu zaczalem grac na nowym save, ale przestalem jak zapowiedzieli remaster. No i niestety jest sporo problemow.
Nowe drzewko umiejetnosci jest dosyc gowniane. Gralem na alchemie, skillow jest mniej, czesc zostala przeniesiona do kategorii ogolne. Teraz jest wiecej skilli w tej kategorii, ale mutageny dalej z nimi nie dzialaja! Dlaczego chcialbym miec jakiekolwiek punkty z tej kategorii????
Nowe skilli sa dosyc glupie, wszystkie sa typu "uzyj szybkiego ataku zeby silny atak byl silniejszy" albo "uzyj yrden zeby aard byl mocniejszy". Jak chce grac na aard to powinienem miec opcje zainwestowania w ten znak. Jedyny plus ze nie trzeba az tylu punktow ladowac w skille w ktore sie nie chce, ale ogolnie rework jest na minus.
Kolejna rzecz, bugi. Jak zwykle, nic sie nie nauczyli. Brakuje mi skillpointow z miejsc mocy, mam tylko te z leveli.
Cos jest zwalone z oswietleniem, NPC uderza kilofem w skale co powoduje iskry ktore rozswietlaja jaskinie jak pochodnia. Przeciez to nie ma sensu.
Zepsuto cos z dzwiekiem. Glosy sa prawie nieslyszalne, reszta jest bardzo glosno. Ustawienie dzwieku nie zdaja sie poprawiac tego problemu. Gram na glosnikach z telewizora.
Podobno dodano nowe finishery, z jakiegos powodu non stop powtarza mi sie jeden i ten sam. 12 razy pod rzad ten sam finisher to raczej nie przypadek.
Dodali jako base najpopularniejszy mod do gry, to jest zeby wszystkie aktywne questy byly widoczne od razu na mapie swiata. Niestety nie pokazuja poziomu questa. Facepalm. I tak sie trzeba wracac do dziennika z zadaniami :/
Bez tego moda gra dla mnie jest niegrywalna wiec czekam az zrobia update moda, bo to co dodali do gry to jest biedna wersja tego moda. Nie rozumiem jak moderzy 3 dni po premierze zrobili to lepiej, a oni po ponad 10 latach nie mogli nawet dobrze skopiowac tego rozwiazania.
Cos czuje ze Wiedzmin 4 to bedzie powtorka z rozrywki z katastrofalnej premiery Cyberpunka, no oni po prostu za kazdym razem wypuszczaja niedopracowane gowno ktore trzeba miesiacami po premierze poprawiac.

Mam wrazenie ze przestalem ostatnio dostawac powiadomienia na stronie. Niektore dostaje, a niektorych nie. Przyklad na obrazku, nie dostalem powiadomienia ze ktos odpowiedzial na moj post (post uzytkownika szatan).
W ustawieniach nic nie zmienialem i dalej mam zaznaczona opcje z prosba o powiadomienie kiedy ktos odpowie na moj post.
Ktos tez ma ostatnio problemy?
Kolego, ja za dzieciaka trollowalem na grupkach facebookowych wykorzystujac wylacznie GIMPa, nie potrzeba mi bylo do tego AI.
Nic sie nie zmienilo, jedynie dostepne narzedzia. Boomerzy zawsze mieli problem z odroznianiem trollingu od rzeczywistosci
Ragebaiting to sprytny i tani sposob na marketing szczegolnie biorac pod uwage ze gracze oburzaja sie o byle gowno :D
Rockstar jest mistrzem w trollowaniu ich wlasnych konsumentow :D
Super wyglada, blizej poczatkowej wizji na temat wygladu gry zanim jeszcze wpakowali w nia niepotrzebnie duza ilosc jaskrawych kolorow.
https://youtu.be/By701w8Y-2k?si=aphLoayfODitOpXv
A nie sa tansze? Wzgledem zarobkow? Albo pod wzgledem przegietych promocji? Mnostwo gier AAA mozna kupic za grosze.
Przeciez gry nigdy nie byly bardziej przystepne cenowo niz teraz, gdyby nosniki fizyczne dalej bylyby jedyna opcja to sytuacja moglaby inaczej wygladac.
Nie place nikomu, ale mam pare sposobow dzieki ktorym mam wiecej czasu:
Praca part time, 32 godziny, 4 dni w tygodniu. Skoro masz mozliwosc komus placic to czemu po prostu nie pracowac mniej?
Gotowanie na pare dni, zdecydowanie nie spedzam 15 godzin w tygodniu na to.
Odkurzacz typu Roomba, czasu pewnie duzo nie oszczedza ale ja nie lubie odkurzac
Suszarka elektryczna, nie trzeba wieszac prania
Zeby
Bylem u dentysty pare tygodniu temu, przygotowuje sie zalozenia aparatu tylko musze najpierw wyleczyc wszystko co trzeba. I slysze ostatnio ze mam wybor albo wyrywamy i pozniej jak juz zdejme aparat to moge sobie zrobic implant za 3 tysiace euro, albo leczymy teraz, koszt leczenia 2 tysiace euro.
To akurat ekstremalna sytuacja ale chodze od maja i na kazdej wizycie zostawiam kilkaset euro.
Niestety ubezpieczenie prawie niczego nie pokrywa jezeli chodzi o zeby.
Wyglada spoko, ale mam dwa problemy z ta gra.
Po pierwsze jest za latwa. Wyzwanie pojawia sie w pinnacle bossach i w high corruption, ale to zajmuje za duzo czasu zeby tam dojsc. Pierwsze 30 godzin na postaci to jest po prostu bezmyslne pushowanie przez content bez zadnych wyzwan po drodze. Szybko sie nudzi.
Po drugie, item filter jest zbyt skomplikowany. Nie chce sie uczyc jak mam ustawic filter, ja chce grac. Skoro jestem nowy to skad mam wiedziec jakie itemy sa dla mnie najlepsze? Nie ma zadnych ogolnych filtrow ktore sie nadaja do kazdego builda bo gear jest zbyt specyficzny i nie da sie grac bez specjalnego filtra specjalnie dostosowanego do buildu ktorym grasz, bo inaczej dostajesz po prostu zdecydowanie za duzo lootu. Jedyne wyjscie to granie czyims buildem i czyims item filterem, ale to zabiera glowny fun z tej gry czyli robienie swojego buildu.
Mocno mnie dziwi ze tak bardzo jest chwalony item filter w tej grze, dla mnie to jest najgorsza implementacja tego typu rozwiazania ze wszystkich dostepnych gier. Tworcy zwalaja odpowiedzialnosc za balansowanie lootu na graczy. Jak i tak kazdy musi odfiltrowac 99% przedmiotow to nie musza sobie zadnych granic wyznaczac co do ilosci dropow.
Z ostatniego telefonu jaki kupilem korzystalem przez 4 lata. Myslalem ze ekran sie dosyc mocno zuzyl, byly dziwne znieksztalcenia w rogach, myslalem ze to dlatego ze nosze go razem z kluczami, a okazalo sie ze zapomnialem po wyciagnieciu z pudelka zdjac folii ochronnej :D
Jak ja zdjalem calkiem to telefon po 4 latach uzytkowania wygladal jak nowy :D
Na tym korzyści wynikające z Xbox Play Anywhere się nie kończą. Program Microsoftu umożliwia korzystanie ze wspólnych zapisów stanu gry, dzięki czemu zabawę rozpoczętą na Xbox Series X/S będzie można kontynuować na PC, i odwrotnie.
To akurat nie ma zadnego zwiazku z Xbox Play Anywhere. Crossave jest wspierany na kazdej platformie. Ja mam kupiona gre na Steamie, ale jak Wiedzmin 3 byl w Gamepassie to jak go odpalilem na Xboxie to save'y mialem te same. Wystarczy miec zalozone konto CDP.
Kupilem w tym roku konsole i wygodny fotel. Zgadnijcie ktory zakup uwazam za najlepiej wydane pieniadze od kilku lat.
Mrozenie wlasnego jezdzenia to inna sprawa, ale zakladam ze autor mowi o mrozonkach typu gotowe danie z supermarketu, a to jest akurat w wiekszosci smieciowe jedzenie.
Mrozenie swojego jedzenia to jest dobry pomysl jezeli chodzi o oszczednosc na czasie i pieniadzach. Jakbym mial wiecej miejsca u siebie w mieszkaniu to pierwsza rzecza jaka bym kupil to pewnie duzy zamrazalnik.
Zupa pomidorowa z ryzem. Zrob bulion ze 2 litry z kostki, wlej butelke passaty pomidorowej, mala puszke koncentratu pomidorowego, wrzuc jakies przyprawy i gotuj przez jakies 30min. Wyjdzie ci z tego garnek i starczy na 3-4 dni, codziennie tylko ryz sobie dogotowujesz.
Generalnie to najlepiej jest gotowac na kilka dni, wtedy mozesz przygotowac wlasciwie cokolwiek i potem sobie tylko odgrzac.
To jest dobry nawyk do wyuczenia sie, zamawianie jezdzenia, mrozonki i mocno przetworzone jedzenie sa niezdrowe i bardzo drogie. Za to gotowanie samemu jest znacznie tansze.
Rob cos innego. Jak nie chce ci sie juz grac to znaczy ze grasz do porzygu i grasz dalej tylko i wylacznie z przyzwyczajenia nawet jak ci to nie daje zadnej przyjemnosci. Znajdz sobie jakies innne hobby, zrob sobie przerwe, a przyjemnosc z grania po jakims czasie wrocic. Granie w jeszcze wiecej gier tylko pogorszy problem.
Ostatnio sie zdecydowalem na upgrade internetu do 2 Gbit/s, bardziej oplacalne niz kupowanie nowych dyskow.
Ta treść jest widoczna tylko dla posiadaczy konta MAX
Poznaj konto MAX
Racja, drobne naginanie przepisow na kazdym kroku to kultura jazdy w Polsce. Musialem sie tego wyzbyc za granica, bo zbyt kosztowne, kontrole i radary sa bardziej powszechne.
Jak wracam do Polski i z kims jezdze autem to czesto dostaje uwagi ze jezdze jak emeryt albo cos w tym stylu.
Drobne przekrety, chociaz w sumie teraz to i ogromne przekrety w polityce, wszelakich radach i instytucjach panstwowych. Defraudacja srodkow publicznych jest powszechnie akceptowalnym zachowaniem, wszelkie afery tego typu nie maja zadnego wplywu na poparcie partii albo politykow.
To jest zreszta nie tylko w polityce. Cwaniakowanie, przekrety, radziecka mentalnosc dalej sa gleboko zakorzenione w spoleczenstwie polakow. Bawi mnie zawsze jak slysze gadanie ze ukraina sie musi pozbyc tej samej mentalnosci zanim dolaczy do UE. Dlaczego pytam, skoro w Polsce to nie problem a jestesmy w EU od ponad 20 lat?
Fajnie ze pomaga botom, pewnie czuja sie przepracowane wysylajac odpowiedzi wygenerowane przez AI.
Jest cos odswiezajacego w tego typu promocji. Malo szczegolow na temat gry to wiecej odkrywania na wlasna reke. Brakuje tego aspektu w grach dzisiaj, bo standardem jest wysypanie wszystkich informacji o grze jeszcze przed jej premiera, a potem jak juz sami zagramy to ciezko byc zaskoczonym przez cokolowiek.
W ogole dla mnie crossovery to jest troche rak dzisiejszych czasow. Geralt biegajacy po swiecie sanktuarium? Przeciez to nie ma sensu i rujnuje spojnosc uniwersum.
Zamierzam grac. Classic mi nie podszedl bo wydawal sie bezcelowy i bez planu na przyszlosc. Co w ogole zrobia teraz z takim Mists of Pandaria Classic? Pojdzie dalej? Zostanie w tym dodatku juz na stale? Dalsze dodatki to juz wcale nie classic. W Forever sie juz zobowiazali do rozwijania gry i wytycza dla gry nowa sciezke bez powtarzania bledow dodatkow. Najbardziej mnie pociaga aspekt horyzontalnej progresji, brak nowych level capow i resetow gearu.
Z GW2 sie zgadzam, mechanicznie swietna gra, ale nie cierpie azjatyckiego wygladu gry. Graficznie gra jest brzydsza niz WoW Classic. Wow sie dobrze zestarzal ze wzgledu na unikalny styl graficzny. Nie podoba mi sie swiat, lore ani sposob w jaki napisane sa questy i postacie w GW2.
W Classicu akurat mozna czesciej spotkac graczy choc tez nie jest idealnie, w Retail masz racje, gracze sa tylko w contencie z ostatniego patcha. Ale przed chwila na panelu oglosili jeden globalny realm w Forever i usprawnienia w serwerach. No i system campingu tez w tym pomoze. Ale racja, jak sie pogra w Guild Wars 2 to jest mocne zdziwienie jak swiat wydaje sie znacznie bardziej zywy mimo o wiele mniejsze bazy graczy.
Ogladalem oba panele i wyjatkowo widac, ze maja tam ludzi ktorzy wiedza co robia. Mysle ze jak ktos jestem fanem MMO w stylu Guild Wars 2 to Forever bedzie wlasnie dla nich.
Tez mnie mocno dziwi wybor rasy, mogli dac po prostu High Elves w Alliance i Blood Elves w Horde i to by mialo sens w ustanowionym juz lore zamiast wymyslac jakis nowy rodzaj elfow.
Ogrow by nie dali, na 100% wybor nowej rasy byl podyktowany tym ze w Classicu brakuje ladnej wizualnie zenskiej klasy w hordzie :P
Tak, w retailu level nic nie znaczy, masz racje, ale w Classicu level boost po prostu nie ma miejsca, a zwlaszcza day1. Przeciez to daje nieuczciwa przewage miedzy innymi w ekonomii przeciwko graczom ktorzy musza wylevelowac postac. Przypominam, ze wylevelowanie postaci w Classic zajmuje duzo czasu wiec jest to dosyc spore osiagniecie, dodawanie platnego boosta mocno splyca takie osiagniecie.
Damn, zawsze marzylem o MMO w stylu Guild Wars 2 ale w swiecie World of Warcraft.
Mega hype na WoW Forever. Najwazniesjza informacja to ze level cap bedzie zawsze 60, a nowy content nie bedzie uniewaznial starego. Swiat gry jako glowny bohater, nastawienie na leveling i socjalne interakcje, ulepszenia graficzne, rebalans klas, brak mountow latajacych. To moze sie stac najlepszym MMO na rynku. Ludzie ktorzy przedstawiali gre na panelu dyskusyjnym wydaja sie wiedziec co robia, co rzadko sie zdarza w Blizzardzie.
Jedyne co mi sie nie podoba to neutralna rasa, moim zdaniem rasy powinny byc zawsze ekskluzywne dla frakcji. No i ktory to juz rodzaj elfow ktory trafia do gry?
Na pewno angielski, pamiętam, że w szkole moi rówieśnicy i nauczyciele byli zawsze bardzo zdziwieni, że znam o wiele bardziej zaawansowane słownictwo spoza materiału książkowego i często pytali skąd, ale jak odpowiadałem, że z gier komputerowych to mało kto mi wierzył.
Wolałbym domyślnie wyłączone, obniżają wartość gwiazdek które mają wartość bo nie da się ich zdobyć od dłuższego czasu, a plakietkę można sobie zawsze kupić.
Mass Effect Andromeda przez to ze ta gra to wieczne loadingi, a gra wymusza przynajmniej w ciagu pierwszych kilkunastu godzin ciagla rotacje lokacji.
Przemierzanie swiata w tej grze to katorga. Wymieklem i nie dokonczylem, czego nigdy bym sie nie spodziewal jako ogromny fan tej serii.
Social media
Zabijaja irl relacje, ludzie wola utrzymywac powierzchowny malo znaczacy kontakt poprzez instagrama albo jakas inna durna platforme
Najlepsze rozwiazanie to szybki internet minimum 1-2 Gbit/s zeby nowe gry sie szybko sciagaly. Miejsce na dysku sie w pewnym momencie wyczerpuje, niewazne jak duzy.
No dla mnie na przykład sterowanie jest ważniejsze. To jest podstawa właściwie, a cały interfejs jest przeniesiony z konsol.
Jak mam i tak grać na padzie to równie dobrze mogę to robić na konsoli.
Możesz sprzedać dalej płytę. Po włożeniu płyty do innego xboxa licencja zostaje automatycznie przeniesiona na nowe konto.
Bawi mnie to gadanie o uber wersji PC. Gram teraz w Red Dead Redemption 2 i ten gówniany konsolowy interfejs przeniesiony 1:1 z konsol jest niegrywalny na myszcze i klawiaturze. Po 20 godzinach grania musiałem się przełączyć na pada.
I nic nie wskazuje na to, że z GTA VI będzie inaczej
Czytaj, komponenty są obecnie za drogie a konsole są sprzedawane ze stratą więc sprzedajemy głównie to co zostało już wyprodukowane.
Radzę sie obkupić z elektroniką w tym roku, spodziewam się braków albo zaporowych cen i to nie tylko w sektorze konsol i pc.

Te detale są niewidoczne większość czasu albo przy przerywnikach filmowych, ale jak gracz zaczyna eksplorować to takie rzeczy szybko wychodzą. Prosty przykład, idziesz sobie na rynek w Novigradzie i wszystko wygląda pięknie, ale jak się już przyjrzysz co właściwie kupcy sprzedają na straganach to widzisz takie coś --->
I tu właśnie DLSS 5 by błyszczał żeby takie mniej istotne detale poprawić.
Ogladalem pare porownan i moim zdaniem kiepsko zastosowali ta technologie. Zamiast skupiac sie na modelach postaci ktore zawsze w grach sa najbardziej szczegolowe to powinni sie skupic na detalach w tle. Wiekszosc gier w takie detale widoczne na drugim planie laduje kiepskiej tekstury. DLSS 5 to bylby dobry sposob zeby ulepszyc te elementy ktore zwykle sa poswiecane dla ogolnej wydajnosci.
Oczywiście, że istniało, GTA V w dniu premiery na PC, i to na dodatek z grafiką znacznie ulepszoną względem wersji PS3/X360. W przypadku GTA 6 mogłoby być tak samo, ale nie, korporacyjna chciwość musiała wziąć górę.
Przecież V na PC wyszła później, czyli dokładnie tak samo jak będzie z GTA VI.
Pierwszy raz czytasz komentarze? Przecież tak samo to wygląda w komentarzach pod innymi tematami, debilne wypowiedzi to standard, a nie wyjątek.
Załóż wątek o GTA VI na forum jak chcesz poczytać opinie od zrównoważonych ludzi.
Chłop ma racje. Ludzie też mają rację porównując do Wiedzmina 3. Tylko, że jak Wiedźmin 4 skopiuje walkę z trójki to twórcy sobie zagwarantują komerycjną porażkę. W3 wyszedł 11 lat temu, a i nawet wtedy ta walka jakoś super dobrze oceniana nie była. Brak jej jakiejkolwiek głębi, jest siermiężna, Geralt jest ociężały w ruchu, jest łatwa, rozwój postaci nie ma sensu (w pewnym momencie nie ma w co pakować punktów bo się kończą sloty na umiejętności).
Czekam bardzo na Fable, ale walka wydaje się być po prostu słaba.
Brzmi jak fajny build, nigdy nie grałem Animate Weapon. Które Ascendancy grałeś? Grasz swoimi buildami czy kierujesz się guidami?
Przedmioty które niedawno były chase itemami są tak śmiesznie tanie (za mniej niż łącznie 100c kupi się ashes of the stars, amanamu's gaze, darkness enthroned 98%+) że w ogóle to rozwala mózg.
Wolisz jak itemki tego typu są tanie? Mnie szczerze mówiąc to w sumie też mnie irytuje obecnie w trade. Często się łapie na tym, że dostaje jakiś cenny drop, a się okazuje, że dzisiaj ma on niewielką wartość. Unikaty jak dla mnie są zbyt powszechne i nawet rzadkie itemki są niewiele warte teraz. Taki Ralakesh Impatience to T1 drop który ma mocne buildy w każdej lidze, a jest warty grosze.
Spoko jak się chce szybko build złożyć i wypróbować, ale poczucie progresji trochę zabija.
https://youtu.be/BwYNNQJO-AE?si=Kq_mi4-5Ky_uWWZ4
Parę przemyśleń z ostatnich miesięcy.
Pograłem trochę w 3.29 i szczerze mówiąc ciężko jest mi teraz wrócić do PoE1 po zagraniu w PoE2 patch 0.5. Zrobiłem postać, doszedłem do endgame, doszedłem do czerwonych mapek i się znudziłem. Usprawnienia z PoE2 mocno obnażają problemy w PoE1.
- To już trwa od dłuższego czasu ale dopóki się nie zrobi atlasu ani nie zacznie robić map ze scarabami to w mapach po prostu nic nie wypada. Większość map podczas robienia atlasu wracam do h/o z prawie pustym ekwipunkiem. Strasznie mnie to gryzie teraz bo Path of Exile 2 ma genialny loot w tym momencie. Wypada mnóstwo rzeczy które mają jakąś wartość. Wszystkie ligi mają unikatowe, dobre nagrody które mają znaczenie od początku endgame od kiedy tylko je robimy nawet w tier 1 mapach.
- Mocno wychodzi budżetowość i ograniczony team w PoE1. Zwłaszcza 3.29 ma na przykład brzydkie assety i widać, że tu jakieś ochłapy dostali. Przy takim Keepers of the Flame assety były pierwsza klasa, no ale w sumie to dlatego, że rework Breach był zrobiony głównie dla PoE2. Abyss też według mnie mega brzydko wygląda. To połączenie starych i nowych assetów połączonych często drewnianymi animacjami po prostu mocno się gryzie ze sobą.
- Ligi w PoE1 po prostu ssą w porównianiu do tego co jest teraz w PoE2 i bardzo dobrze to widać po na przykład reworku Abyss. Sam gameplay jest lepszy, ale ta liga nie ma dobrych nagród. Jeden pas i jewele to za mało. W dwójce to moja ulubiona mechanika między innymi dlatego, że wyrzuca interesujące przedmioty do craftingu. Przykładów jest więcej, niby coś dodali do Legiona, ale dalej wydaje się, że mechanika ma dosyć kiepskie nagrody. Beyond ma unikalne przedmioty do craftu corrupted items, ale one są zbyt niszowe. Ritual nie ma właściwie niczego unikalnego. Jedyną kompletną mechaniką wydaje się być Breach.
- Atlas jest lepszy w PoE2. Obecnie respec jest łatwy i tani. To po co w ogóle mieć takie drzewko skoro w każdej chwili można je zmienić? Nie ma tutaj żadnego elementu wyboru ostatecznie. Jak robisz breach to ładujesz wszystkie punkty w breach, wielkiej filozofii tu nie ma. Atlas działał jak wybór był bardziej permamentny. Każdy punkt miał wagę, bo trudno go było potem zmienić, Orbs of Unmaking były dosyć rzadkie. Zmienianie drzewek za każdym razem jak chce zmienić strategię również jest irytujące. 3 presety drzewka to za mało. Ja zazwyczaj lubię żonglować typem contentu który gram, jak powtarzam jedną czynność to się szybko nudzę.
- Nie lubię scarabów. Przejadły mi się. O wiele bardziej wole tablety z dwójki. Jeden tablet działa na 10 map więc nie muszę się aż tak angażować z tym. Niektórzy mówią że tablety są gorsze bo są bardziej irytujące do tradu. Ja się z tym niezgadzam, bo nie trzeba min maxować żeby mieć dobre nagrody. Ja szczerze mówiąc grałem tylko swoimi tabletami z dropu na które rzucałem exalty.
- Granie trade nie jest fajne. Instant trade i napływ ogromnej ilości graczy za bardzo zwiększył podaż przedmiotów. Przedmioty które byłyby cenne w SSF, w trade są nic nie warte. To dotyczy obu gier, chociaż w PoE2 jest gorzej, bo tam jeszcze dochodzi problem dużej inflacji.
- Lubię walkę w PoE2. Lubię progresję postaci. Personalnie uważam, że nawet w dwójce znacznie za szybko dochodzi się do momentu w którym zaczyna się czyścić ekrany w błyskawicznym tempie. W jedynce no to właściwie postać w drugim akcie jest szybsza niż endgame postać z PoE2. Moim zdaniem postać musi być w pewnym stopniu słaba podczas kampanii, duża moc i szybkość musi być zasłużona, inaczej brakuje tej satysfakcji z rozwoju postaci.
- Crafting - Tutaj znów wygrywa PoE2. Uwielbiam exalt orby, uwielbiam greater i perfect currency. Uwielbiam strukturę craftu jeżeli chodzi o dystrybucje nagród w endgame. Abyss ma veiled modifiers plus parę omenów. Delirium ma anointing. Breach ma crafting unikalnych modów z drzewa plus crafting generycznego gearu, ale tylko jewellry. Ritual pozwala farmić unikaty i omeny do craftingu rare itemków. Ekspedycja ma runy i Aldur's Legacy który pozwala zmienić unikatowy mod w runę.
- Build making - Jezeli chodzi o swobodę i personalizację buildów to dalej wygrywa PoE1 i jest to jedyny aspekt który w tym momencie jest lepszy, chociaż to też nie potrwa długo biorąc pod uwagę w jakim tempie PoE2 dostaje content.
- Przy premierze 0.1 przewidywałem, że twórcom zajmie ze dwa lata żeby gra była lepsza od jedynki. Moim zdaniem już teraz jest. Elementy które odstają myślę, że zostaną usprawnione do premiery 1.0.
Generalnie w tym momencie jestem bardziej podekscytowany 0.5.5 który będzie głównie resetem z niewielkią ilością contentu niż dokończenie gry w 3.29. Sam jestem zaskoczony, że jeden patch mógł aż tak zmienić moje nastawienie do obu gier. Dzisiaj będą ogłaszać co dokładnie będzie w patchu.
https://www.twitch.tv/pathofexile
Kiedys bralem duzo, ale jakis czasu temu zmienilem podejscie, bardzo wazne w pracy jest dla mnie to zeby sobie wypracowac takie procedury zeby nadgodziny nigdy konieczne nie byly. Nauczylem sie tez odmawiac, inaczej jest latwo sobie dac wejsc na glowe. Wiec od ponad roku zadnych nadgodzin, a pare miesiecy temu poszedlem nawet krok dalej i zrezygnowalem z czesci etatu i pracuje teraz 32 godziny w tygodniu.
Dysk ci kazdy moze pasc niezaleznie od rozmiaru i jest to problem zawsze jezeli nie jestes zabezpieczony.Slowo klucz to backup w chmurze waznych danych. OneDrive albo Google Drive czy jakakolwiek Inna usluga tego typu. Wiadomo ze 3TB gier nie jest ci potrzebny backup bo mozesz je po prostu sciagnac jeszcze raz, wiec w chmurze trzymasz tylko to co ci jest potrzebne.
Rozumiem ze jak ci padnie dysk nastepny to bedzie ok bo tylko 2Tb?
Ale oba przyklady co wrzuciles nic nie blokuja no i mozesz je zamknac. To jest chyba przyklad dosyc malo inwazyjnej reklamy jak na standardy stron mobilnych.
Ale oni nie chcą zaszkodzić Rockstarowi tylko sprzedać swoją kryptowalutę. Nie będzie żadnych spoilerów, bo ludzie się wkurzą i przestaną kupować. Ktoś naprawdę myśli, że oni tu walczą o prawa konsumenta?
Mam nadzieję, że te gnojki będą złapane i surowo ukarane, chyba nic mnie nie denerwuje bardziej niż chciwość maskowana jakimś fałszywym szczytnym celem.
Wszystkie romanse w tej grze są opcjonalne i gracz sam podejmuje decyzje z kim chce mieć romans, co ten mod niby robił???
Ja lubię takie detale, świat się wydaje żywszy i bardziej autentyczny. W RDR2 tego typu rzeczy mi nie przeszkadzały.
4 dni wolnego w zamian za dwuletni kontrakt to wyjatkowa hojnosc jak na standardy USA😁
Mam durny nick, którego nie używam nigdzie indziej, zakładałem go jak miałem 11 lat, no ale głupio go teraz zmieniać skoro na tym konkretnym forum jestem znany właśnie na tej ksywce.
Czy te twoje dziwne posty to jest jakiś rodzaj wołania o pomoc? Jak pijesz wódkę codziennie to jesteś alkoholikiem, powinieneś się zgłosić do specjalisty, niemożność przytycia to jest w tym momencie twój najmniejszy problem.
Chyba ani razu nie spędziłem na bieżni więcej niż 45 minut. 90% sukcesu to dieta, wysiłek fizyczny spala mniej kalorii niż byś się spodziewał.
Większość czasu robie krótki, mało intensywny około 15 minutowy trening w Les Mills Body Combat w VR. Próbowałem bardziej intensywnych treningów, ale to często oznaczało, że musiałem potem odpocząć parę dni przed kolejnym treningiem. Zauważyłem, że robienie mniej, ale konsekwentnie przynosi lepsze efekty.
Napisałem update w wątku o diecie więc i tutaj się dopiszę. W końcu się zdecydowałem i od kwietnia pracuje part time, 32 godziny w tygodniu, od poniedziałku do czwartku. No i w sumie jedyne co żałuje to nie zdecydowałem się na to wcześniej. Pare luźnych przemyśleń:
- Jeżeli chodzi o pensję to nie straciłem nawet tych jakby się wydawało 20% tylko bardziej coś pomiędzy 10-15% ze względu na to jak podatki działają w Holandii, a zyskałem masę dodatkowego czasu. Jak dla mnie dobry tradeoff za dodatkowe 52 dni wolnego w roku.
- Przybyło trochę mniej bezpośrednich oszczędności. Mieliście kiedyś dzień kiedy po pracy nie mieliście już nawet na nic siły więc pomineliście gotowanie i zjedliście na mieście albo kupiliście fastfood? Coż, mi się zdarzało, ale odkąd pracuje part time to konsekwentnie gotuje sam za każdym razem co jest oczywiście najtańsze. Podobne oszczędności na rzeczy typu taksówki, ubery albo inne wydatki "na wygodę ze względu na brak czasu/energii". Jest mi to po prostu mniej potrzebne teraz.
- Lepiej odpoczywam po dłuższym weekendzie. Diametralna różnica. Nigdy nie lubiłem niedziel, bo oznaczały one powrót do pracy następnego dnia, ale teraz mi się odmieniło, takiego odczucia już nie mam, bo po prostu czuję się wypoczęty i gotowy do powrotu do roboty. Oprócz tego generalnie mniej irytacji w pracy, więcej energi po pracy.
- Często po pracy nie miałem ochoty już nic robić i reszta dnia była raczej mało produktywna, teraz robię więcej rzeczy nawet w ciągu tygodnia po pracy.
- Załatwianie wszelkich spraw jest o wiele prostsze jak sie ma jeden dzień wolnego w tygodniu. Nie mam nigdy problemu żeby wyjść z pracy żeby coś załatwić, ale no prościej jest jednak robić wszystko we własnym wolnym czasie. No i wszędzie jest luźniej w dniu roboczym w ciągu dnia, to znaczy jeżeli chodzi o ilość ludzi albo kolejki albo możliwość umówienia spotkania gdzieś. Chodzę też na basen i w piątki w okolicach porannych prawie nikogo nie ma. Wcześniej jak chodziłem w weekendy to prawie zawsze pełno ludzi.
- Szczerze mówiąc to czuje, że jestem bardziej produktywny w pracy i wydaje mi się, że to głównie zasługa tego, że mam po prostu więcej odpoczynku. W międzyczasie trafił się awans i podwyżka, też ludzie w pracy zauważają, że coś się u mnie zmieniło na lepsze.
Średnio pomocne, jak żywność się psuje to również zmienia kolor, nie trzeba patrzeć na opakowanie :D
Może kogoś zainteresuje mały update. Na ten moment schudłem 34 kilo, więc obecnie ważę 107kg. Od końca czerwca zluzowałem trochę z dietą bo byłem na wakacjach i miałem urodziny. Więc miałem sporo średnio zdrowych posiłkow i 3 razy piłem alkohol. Trochę się też rozleniwiłem i mniej się ruszałem. Efekt? Od konca czerwca do konca lipca waga stanela w miejscu, progres był minimalny. Więc jakoś od końcówki lipca wróciłem do swojego restrykcyjnego maks 2000 kalorii na dzień plus więcej ruchu i znów zacząłem tracić na wadze. Parę luźnych spostrzeżeń:
- Jeżeli chodzi o picie alkoholu łatwiej jest w ogóle nie pić niż pić z umiarem. To znaczy moim planem było zrobić wyjątek jeden raz, ale po jednym razie sięgniecie po alkohol drugi i trzeci raz przyszło mi o wiele łatwiej. A podejście typu "piję tylko w specjalne okazje" jest średnio pomocne, bo specjalne okazje to ja sobie mogę co weekend praktycznie znaleźć :D
Ciężko dokładnie wyznaczyć co oznacza specjalna okazja.
- Picie alkoholu nawet nie było tak fajne jak zapamiętałem. Nie mówię już nawet o kacu, ale jaki wpływ ma na ogólną mentalność. Gorszy humor, irytacja, to zostaje na dłuższy czas. Dopiero sobie to uświadomiłem jak miałem 5 miesięczna przerwe od picia jaki beznadziejny wpływ alkohol ma na zwykłe, dzienne funkcjonowanie. Każdorazowe picie kończyło się też jakimś fast foodem w tą samą noc albo na następny dzień, bo nie chciało mi się przygotowywać jedzenia na kacu. Jakoś też miałem wrażenie, że powoli wracam do starych, niezdrowych nawyków. Więc wracam do zero alkoholu, już nawet nie ze względu na dietę.
- Zacząłem bardziej eksperymentować z jedzeniem, a zwłaszcza z zamiennikami mięsa. Wczesniej dla mnie obiad bez mięsa to nie był obiad. Próbówałem różnych rzeczy, tofu, soczewica, różne rodzaje fasoli itd. Naprawdę bardzo polubiłem ciecierzycę. Oprócz tego oszczędzam na tym kupę pieniędzy. Ciecierzyca jest jakoś 5-6 razy tańsza od mięsa, jak się ograniczy mięso do obiadu do 1 raza w tygodniu to w ciągu miesiąca się odkłada spora suma. Jak ktoś ma jakieś fajne niskokaloryczne przepisy to chętnie przyjme!
- W lipcu u mnie w mieście był kermis (takie wesołe miasteczko przez 10 dni w Holandii). Poszedłem na jakąś ruletkę i wygrałem 2 kilogramy batonów marki Toblerone. Nie planowałem nawet wygrywać, poszedłem zagrać raz, interesował mnie tylko aspekt hazardowy, no ale niestety wygrałem :D
Szansa na wygraną była jakieś 1 do 70. Rozdałem batony w pracy, sąsiadom, znajomym ile się dało, no ale niestety sam też sporo zjadłem :D
- Randomowa rzecz, ale ostatnio odkryłem, że Cola Zero ma zero kalorii. Całe życie myślałem, że to taki trochę chwyt marketingowy i że to głównie o cukier chodzi, ale rzeczywiście każda butelka ma prawie zero kalorii :D
Jakimś ultra fanem coli nie jestem, do domu raczej nie kupuje bo niedobra na zeby, ale dobrze wiedzieć, czasami jak jestem na mieście to wybieram właśnie cole zero.
- W sumie z tym "umiarem" to w jedzeniu podobnie jest jak z alkoholem. Niby tu od czasu do czasu jakiś torcik, deser albo przekąska, ale potem po paru tygodniach wychodzi, że progres w diecie niewielki, a wyjątki coraz łatwiej przychodzi robić. O wiele prościej jest narzucić sobie restrykcyjne zasady od których nigdy się nie robi wyjątku. Po jakimś czasie człowiek się przyzwyczaja i nie ma żadnych wątpliwości. Jak próbujemy wprowadzić "umiar" to co chwilę musisz się bić sam ze sobą żeby podjąc decyzje czy coś zjeść możesz czy nie, co jest również psychicznie męczące.
GOL dojrzał, zdziadział, skapcaniał. Mamy tu poważną dyskusję, każdy wygłosił kulturalnie swój hot take, nikt nikogo nie obraża, nikt nawet nie napisał nic szczególnie głupiego albo odklejonego, każdy wymienił się swoim zdaniem, a reszta zaakceptowała.
Gdyby podobny wątek był stworzony 10-15 lat temu to pewnie skończyłoby się mocną gównoburzą, kilkoma banami, skasowaniem wątku, pojechaniem po rankingu, zakończeniem przyjaźni, być może ktoś poniósłby jakieś straty materialne w prawdziwym życiu.
A dzisiaj? Człowiek czyta cały wątek dyskusji i ani razu nie zastanawia się nad wejściem na czyjść profil żeby sprawdzić czy od zawsze był odklejeńcem czy tylko ostatnio. Smutne co czas robi z ludźmi :D
Problem z wszelkimi wydaniami fizycznymi jest taki, że to tylko kwestia czasu aż nośnik fizyczny będzie niekompatybilny z nowym sprzętem. I tak, będziesz miał płyty na własność, ale żeby je odpalić będziesz musiał wyciągać z piwnicy jakiś antyczny sprzęt który w ogóle ma nośnik do odczytywania płyt DVD. Płyty DVD właściwie niczym się nie różnią od płyt winylowych, kaset albo dyskietek, wszystkie te nośniki są dzisiaj dosyć bezużyteczne.
Tymczasem cyfra wbrew pozorom zapewni lepszą długowieczność niż pudełka. Zbieram swoją cyfrową kolekcję gier na Steam od jakiś 15 lat i nigdy nie było obawy, że sprzęt się przedawni. PC to otwarta architektura, co jakiś czas tylko bebechy się poprawiają, ale dalej mogę zagrać w każdą jedną grę z moich +-450 gier.
Kolejny problem to składowanie wydań fizycznych, no 450 gier w pudełkach zajmuje po prostu ogromną ilość miejsca.
House of the Dragon sezon 3
Coś słabo z marketingkiem u HBO, bo dopiero tydzień temu się dowiedziałem, że trzeci sezon w ogóle wyszedł i to z newsa na GOLu, więc większość sezonu obejrzałem w dwa dni. Jak dla mnie jest to dalej kapitalny serial. Szczęgólnie imponuje mi production value. Dobrze wiedzieć, że gdzieś w kinematografii dalej stawia się na efekty praktyczne, dobrą scenografię i kostumografię, a nie tanie i tandente CGI albo AI slop. Pod tym względem HotD zawstydza produkcje kinowe, po prostu ogląda się to mega dobrze. Oczywiście CGI jest, ale używane jest tam gdzie jest niezbędne i z umiarem. Tam gdzie jest mus użycia tej technologii to jest ona na najwyższym poziomie. Każdy smok jest unikalny i ma własny charakter.
Jeżeli chodzi o historię to dla mnie jest dalej wciągająca. Szczerze mówiąc cieszę się, że tym razem w przeciwieństwie do GoT nie znam materiału źródłowego, z tego co widzę to negatywne opinie się pojawiają przy każdej najmniejszej zmianie, ale z tego co wiem sama struktura książki zostawia dużo przestrzeni dla twórców serialu do wypełnienia, bo książka jest napisana jak kronika i często pomija ważne szczegóły i kontekst. No i fajnie znowu być zaskakiwanym przez plot twisty i niespodziewane śmierci różnych ważnych postaci.
Zastrzeżeniem by było, że znowu niektóre postacie nie mają za bardzo co robić pomiędzy 1 a ostatnim odcinkiem i tak na przykład Aemond został wciśnięty do Harrenhall do lodówki na cały sezon podobnie jak Daemon w poprzednim sezonie. Cały jego arc z tego sezonu mógłby zostać zamknięty w 1 maks 2 odcinkach. W kolejnych sezonach muszą się upewnić, że każda postać ma co robić, jest to trochę zmarnowany potencjał. Aż dziwne, że poboczne postacie wypadają pod tym względem lepiej, bo właściwie w każdym sezonie poboczne postacie mają konkretną drogę do przejścia od początku do końca sezonu.
Jak dla mnie HotD to jest taka trochę ekranizacja jakiejś losowej kampani z Crusader Kings 2. Intrygi, spiski, zasady dziedziczenia prowadzące do konfliktów, pozornie najmniej ważne postacie potrafią nagle całkowicie zmienić bieg wydarzeń. Za każdym razem jak oglądam ten serial to pojawia się ochota na rozegranie nowej kampani w CK.
Wisienką na torcie są mega utalentowani aktorzy. W GoT była duża mieszanka, dużo świetnych ról i dużo drewnianych (Sansa albo Dany), w tym przypadku ciężko mi wskazać jakąś naprawde źle zagraną rolę. W tym sezonie najbardziej mi sie podobał Aegon.
Trochę dziwne momenty wybierają na kończenie sezonów, ale zakładam, że przez to dostaniemy mocny 1 odcinek w kolejnym sezonie, podobnie jak sezon 2 skończył się na sporym cliff hangerze który został od razu rozwiązany w mocnym 1 odcinku 3 sezonu.
Mógłbym wymienić więcej problemów, ale wybaczam, bo po prostu świetnie się bawiłem oglądając ten serial, a zwłaszcza pierwszy i ostatni odcinek.
No naprawde??? milliony innych ludzi tez tak mowi
Na Playstation rzeczywiście nie ma sensu, sklep jest bardzo drogi, a przeceny rzadkie i skromne. Na Steamie za to to inna bajka.
Raczej nie bardzo, twój wątek nie wywołał większej reakcji. To, że cyfra wypiera pudełka nie jest raczej zaskoczeniem dla użytkowników forum. Frustraci których szukasz częściej się udzielają w komentarzach pod newsami, a nie na forum.
Wybieram cyfre ale nie na konsoli, a na PC. Postawiłem na Steama lata temu i myślę, że to był dobry wybór. Steam będzie trwał i trwał, co do Xboxa i Playstation to już aż takiej pewności nie mam, do tego to są ekosystemy zamknięte, nie wiadomo nawet do końca na czym będę mógł a na czym nie będę mógł odpalić produktów zakupionych z ich sklepów w przyszłości. No, a ze Steam jest prosta sprawa, jest to PC, ta sama platforma od samego początku tylko z lepszymi bebechami co jakiś czas, a nie nowe urządzenie co kilka lat.
Chociaz? Tego typu pro konsumeckie przepisy powstaja non stop, ale eurosceptycy udaja ze tego nie widza.
Obstawiam, że oni dopiero co zaczęli ten dodatek robić, bo hype się robił za duży na podstawie plotek. Pewnie chcieli wypuścić coś małego, ale teraz muszą zrobić pełnoprawny dodatek na poziomie minimum Serc z Kamienia dlatego premiera dopiero w 2027.
Oglądałem sobie dzisiaj ten materiał koroluka i jestem mocno striggerowany tym jakie w Polsce panuje przyzwolenie złodziejstwo, kombinatorstwo i oszustwa o ile się je jakoś uargumentuje, przy czym argumentacja jest debilna typu:
"Kradną, ale się dzielą"
"Kradną, ale przynajmniej mniej niż poprzedni"
Najbardziej boli brak jakichkolwiek konsekwencji, co najwyżej wywalenie z partii i powrót po paru miesiącach jak sprawa ucichnie. Dlaczego dalej mamy problem oszustw związanych z kilometrówkami i pobieraniem dodatków przez posłów? Przecież to jest banalny problem do rozwiązania, wystarczy wprowadzenie jakiejkolwiek weryfikacji. Dlaczego głosujecie na krętaczy?
Może zagłosujcie następnym razem na jakąś partię która nie jest umoczona tego typu aferkami? Wiem, ciężko znaleźć, ale chyba startują też kandydaci poza 5 najbardziej popularnymi partiami w Polsce?złodziejstwo, kombinatorstwo i oszustwa.
https://youtu.be/v9WBKjOEqBQ?si=6bWuthmvrmdPxt5u
Nazwijcie mnie symetrystą, ale mnie wcale nie pociesza, że oszustwa są na mniejszą skale niż za PiSu, mnie oburza fakt, że dla ludzi którzy wrzucają głosy do urny to brzmi jak rozsądny powód żeby zagłosować. Kradną, ale mniej? Boli mnie fakt, że stronnictwo uważane za najbardziej "zachodowe" i "proeurepejskie" ma tak naprawdę raczej wschodnie standardy.
Crashy nie miałem, ale mega długie ładowanie mapy świata i atlasu jest mega irytujące, mam nadzieję, że te fixy również to poprawiają.

Mieszkam w Holandii, tutaj jest to samo, wycofanie się Xboxa z Polski nie wiele ma do rzeczy. Pare sklepów ma, ale również sprzedaje to co zostało w absurdalnie wysokich cenach.
Co do playstation to wszedłem na mediaexpert (jak mieszkałem w Polsce to zawsze tam kupowałem elektronikę) i pierwsze co widzę --->
Dostępne są tylko podstawowe wersje digital bez napędu, ale to raczej niespodzianka nie jest, ludzie raczej nie chcą tego kupować. Widzę w paru sklepach, ale absurdalnie drogo, najtaniej pro widzę za 4500zł, to jest drożej niż w Holandii.
Nie mówię, że się nie da, ale podaż jest mocno ograniczona, a i same sklepy dołączają do grona scalperów i wyznaczają ceny wyższe niż sugerowane przez producenta.

Jakie konsole? Wszedzie wszystko wyprzedane, ciężko nawet coś zamówić bez pośrednictwa scalperów. Wydaje mi się, że ani Microsoft ani Sony nie jest w tym momencie zainteresowane sprzedawaniem konsol kiedy koszty podzespołów są tak wysokie.
Zamówiłem Xboxa w zeszłym tygodniu bo Microsoft już zapowiedział podwyżki cen i musiałem się serio naszukać żeby coś znaleźć, a w końcu i tak kupiłem nie ten model który chciałem bo po prostu nie było innej opcji. Nawet na oficjalnej stronie Microsoftu nie kupicie w tym momencie xboxa.
Tak wygląda na ten moment kultura pracy w polskich firmach, pewnie lepiej ci będzie wrócić do jakiejś zachodniej firmy
Ostatnio grałem z siostrzenicami w Keep Talking and Nobody Explodes i chyba była to najlepsza gra w jaką graliśmy razem. To było na VR, ale na PC i konsole też jest.
No i tyle zachodu zeby miec obraz gorszy niz telewizor? Nie rozumiem w jakiej sytuacji ten produkt jest lepszy niz zwykly ekran. Fajna ciekawostka, ale do uzytku na codzien lepiej kupic po prostu dobra TV.
W podobnym watku ostatnio polecalem 9 Kings ale i tutaj pasuje. Jest teraz promka 50% na Steamie. Jedna gra trwa moze 15-20 minut.
https://store.steampowered.com/app/2784470/9_Kings/
Co tu mozna o wynikach gadac jak wszystko wyprzedane do 2027 roku?
Sam chcialem kupic ale nawet nie ma jak bez doplacania scalperom.
Gdzie go kupiles? Zapisalem sie na liste na steam ostatnio, ale mi pokazuje ze najwczesniej go dostane w 2027. I w jakiej cenie?
Kupilbym tego Steam Controllera ale na pewno nie bede zadnemu scalperowi doplacal.
Ostatnio 9 Kings, mocno polecam, jest teraz promka 50% na Steamie.
https://store.steampowered.com/app/2784470/9_Kings/

Nie wiem kto to jest Pisarki, ale dla mnie ktos kto pisze, ze material nie jest reklama, a zaraz pod spodem daje link afilicajny do produktu omawianego na filmie ma zerowa wiarygodnosc. Zreszta 99% "tech" kanalow na YT w ten sposob dziala.
Ale po co ktoś chciałby iść w tych okularach do biedronki?
Szczerze mówiąc to zastosowanie wydaje się bardzo wąskie. Fizyczny porządny ekran będzie zawsze lepszy. Mobilność nie jest zbyt przydatna poza bardzo rzadkimi wypadkami. Jak gram w gry to jestem w domu, to samo z oglądaniem filmów więc po co mi okulary jak mam lepszy fizyczny ekran? Może przydatne jak jesteś w samolocie żeby obejrzeć film? No ale jak często lata się samolotem.
I mówię to jako posiadacz Questa 3. Virtual Desktop był fajnym gadżetem, ale teraz z tego nie korzystam w ogóle. Oczy się męczą, musisz być pod kablem przy dłuższych sesjach i tak, bo nawet z dodatkową baterią nie trzyma długo. Z tego co widzę to te okulary nie rozwiązują żadnych z tych problemów poza tym że pewnie są wygodniejsze.
Nie wiedziałem nawet, że takie coś istnieje. Ciężko jest w sieci znaleźć jakieś niesponsorowane materiały, ale szczerze mówiąc to nie zachęca:
https://youtu.be/t6WO8I6ryPA?si=ybENJ8rT9LCrj43y

Rzeczywiście :D
Nie tylko ostrzega, ale i całkowicie zablokował możliwość pobrania moda. Poszperałem jeszcze chwilę i zauważyłem, że gościu wrzucał to samo kilka razy pod inną nazwą już kilka miesięcy temu, ale screenshoty te same używał :D
Nie byłem ministrantem, ale chodziłem co tydzień do kościoła jako osoba do czytania z biblii. Robiłem to, bo dawało mi to 6 z religii. Religia liczyła się do średniej. A średnia liczyła się do stypendium. Po skończeniu szkoły byłem w kościele już tylko kilka razy.
Czy ten idiotyzm dalej istnieje, to jest czy religia liczy się do średniej?
To jest nawet ciekawy temat ale pewnie sie skonczy na zmianie regulaminu albo opisu uslugi.
Warto dodac ze jest opcja pominiecia fragmentow sponsorowanych na filmiku z YT premium. Na telewizorze jak wcisne klawisz na pilocie o przewiniecie do przodu to przy fragmencie sponsorowanym zamiast przewiniecia o domyslne 10 sekund to przewinie caly fragment sponsorowany nawet jak jest kilkominutowy. Maja jakis algorytm ktory liczy najczesciej pomijane fragmenty video.
Ciekawy pomysł, chociaż patrząc na listę tytułów można zacząć się zastanawiać czy głosy oddane 20 lat temu mają w ogóle jakąś wartość dzisiaj. Przykładowo Need for Speed Porsche 2000 na pewno nie jest dla mnie tytułem który znalazałby się na jakiejkolwiek top liście, jest to przykład gry która się zestarzała bardzo kiepsko i nie sądze żeby nawet granie w nią dzisiaj dawało jakąkolwiek przyjemność jeżeli się ograło jakiekolwiek bardziej współczesne gry, no ale na liście wylądowała, bo w momencie debiutu nie miała zbyt silnej konkurencji i zebrała dobre oceny.
Jak dla mnie mogliby co najwyżej usunąć loadingi i ujednolicić świat w jednej lokacji bez zmieniania jego struktury.
Mieszkam w Holandii i korzystam z systemu kaucyjnego. Z tego co czytam pobieznie na ten temat w Polsce, tutejsze problemy to jest kwestia kiepskiej implementacji i technologii. Tutaj chodze moze raz w miesiacu (nie kupuje zbyt duzo rzeczy butelkowanych albo w puszkach) i wrzucenie wszystkiego do automatu zajmuje mi jakies 30 sekund. Moge dostac zwrot w gotowce albo bon do wykorzystania w sklepie. Biore zawsze bon bo butelki biore po drodze na zakupy. Jezelk chodzi o sam butelkomat to butelke sie kladzie na takiej tasmie, a skanery sa z kazdej strony wiec nie ma znaczenia w jakiej pozycji i ulozeniu sie wlozy butelke/puszke. Albo jak sie na przyklad ma karate butelke po piwie to mozna wrzucic cala krate i zeskanuje na raz.
Z tego co czytam w Polsce obecnie te butelkomaty sa czesto wadliwe, caly proces zajmuje za duzo czasu, a w niektorych miejscach zajmuje sie tym kasjer. A w mniejszych miejscowosciach jest ich za malo. Wydaje mi sie ze jak sie wyeliminuje te problemy to ludziom bedzie latwiej sie do tego przyzwyczaic. Ale to musieliby sie tym jacys specjalisci od UX zajac, a nie ktos kto wygral panstwowy przetarg po znajomosci :D
Moze nauczyciele powinni czytac wiecej ksiazek, a mniej twittera. Jak moga uczyc kolejne pokolenia czytania ze zrozumieniem i krytycznego myslenia skoro sami zatracaja te zdolnosci???👹

Szansa na to jest ekstremalnie niska. Sam dostalem lustro dopiero pierwszy raz w tym roku po 13 latach grania.
W PoE1 jest div karta Emperors Luck ktora robi to samo, to jest daje 5x random currency i nigdy nie widzialem zeby bylo gdzies potwierdzone ze komus z tego 5 mirrorow wypadlo.
Wiec jezeli jest to legitne, to tak, gosciu ma ekstremalnego farta.
W sensie bezstronne algorytmy AI analizujace dowody w sekunde ktore sie biora z wygranego przetargu na rzadowy AI przez na przyklad takiego Elona Muska i jego Groka?
Szczerze mówiąc to nie widziałem gorszej kampanii niż w Diablo 4 i w jej dodatkach. Większość kampanii to bieganie od punktu do punktu, fabuła jest idiotyczna, ciągłe czekanie na NPCów, kiepsko napisane dialogi, milion dźwigni, otwierania drzwi, czekania na animacje, wrogowie spawnujący się z nikąd, poza pierwszymi 10 minutami zero klimatu.
Nie dziwię się, że od razu dodali campaign skip. Nikt by w tą grę nie zagrał więcej niż raz jakby trzeba było tę kampanię powtarzać.
Obejrzałem cały filmik i w tej części są obecne wszystkie elementy z poprzednich części, ale mam nadzieję, że to będzie bardziej rozbudowane. Nic mnie w sumie w tym gameplayu nie zaskoczyło. Mam nadzieję, że mają też jakieś nowe pomysły, na razie to wygląda na bardzo bezpieczny sequel.
Na pewno czekam, bo bardzo lubię tę serię, ale wydaje mi się, że ten pomysł na grę ma potencjał na coś więcej.

No, ale to głównie zazdroszczą normiki co właśnie przeszły od Diablo 4, a nie wszyszy gracze. Swoją drogą ja zawsze słyszę pochwały typu Diablo 4 ma najlepszą kampanię w grach tego typu podczas gdy prawda jest taka, że ta kampania jest tak słaba, że ludzie dziękuję za opcje całkowitego jej pominięcia, bo absolutnie nikt nie chcę w nią grać więcej niż 1 raz.
Kampania w PoE2 jest ważnym elementem progresji postaci i nie wyobrażam sobie opcji pominięcia jej. Na ten moment jeżeli chodzi o powtarzalność kampani dalej wolę PoE1, ale w dwójce wystarczy, że rozwiążą problemy które spowalniają kampanię i dadzą więcej wariacji. To się poprawia w każdym patchu, ale dalej jest sporo do usprawnienia. Głównie chodzi o elementy które są immersyjne, ale przy 3-4 i dalszych podejściach nudzą.
- Ładowanie mapy świata. Mnie to ogromnie denerwuje jak za każdym razem jak używam waypointa to muszę czekać aż się mapa wczyta. Czasami się ładuje dłużej niż sama lokacja. To jest problem od 0.1 i koniecznie muszą to naprawić przed 1.0.
- Elementy w kampani typu idź do Halani Gates żeby porozmawiać z NPCem i dopiero potem idź do Quarry żeby kontynuować kampanie. Ten konkretny przykład został poprawiony w patchu 0.5, ale moim zdaniem powinni coś zrobić z tym całym podróżowaniem karawanem. Animacja docierania na miejsce jest fajna pierwsze kilka razy, ale później już bardziej męczy. To samo z dźwigniami w akcie 3. W tym patchu też poprawione, ale muszą stale poprawiać tego typu rzeczy. Jest sporo tego typu rzeczy. Plusem kampanii w PoE1 jest to, że prawie nigdy nie trzeba gadać z żadnymi NPCami ani nic cię nie zatrzymuje. Jak wiesz co robić to po prostu idziesz przed siebie. W PoE2 jest więcej cut scenek i elementów fabularnych które przerywają grę. One są fajne i bardzo potrzebne, ale musi być jakaś lepsza opcja pominięcia tych elementów.
- Kolejna rzecz to mało przedmiotów unikatowych w kampanii. Większość fajnych przedmiotów jest w endgame. Pomiędzy 0.5 a 1.0 mają dodać wszystkie brakujące unikaty więc to też będzie poprawione.
I w sumie tyle. Alty się leveluje szybko, bo się ma mnóstwo currency, przedmiotów do craftingu i run. Jedyne co tutaj bym widział do poprawy do dodanie rzadkich unikatów które są typowo do levelingu jak na przykład Seven League Step z PoE1 na których jedyny stat to 50% movement speed i można je założyć na 1 levelu.

Powinni jeszcze dodać przywrócić banery konkurs +5GOLi i nigdzie tego nie ogłaszać.
Gralem caly weekend, ale jestem dopiero na ostatnio interlude akcie. W PoE2 mam w sumie 300 godzin wiec niewiele w porownaniu do jedynki, kampanii az tak dobrze nie znam, do tego eksploruje duzo i nie rushuje. Mimo wszystko bylem dosc zaskoczony ze az tak wolno mi poszlo. Na pewno bedzie szybciej jak sie naucze skrotow w kampanii.
Pierwszy wrazenia? Jest pare usprawnien w kampanii, zwlaszcza akt 3 jest o wiele przyjemniejszy do przejscia, ale wiekszosc nowych rzeczy jest w endgame wiec sie wiecej bede mogl wypowiedziec jak pogram wiecej.
Zaczalem Hollow Palm monkiem w SSF. Wzialem nowa klase Martial Artist. Wzialem node na dodatkowe runy i ulepszone gloves. Na leveling dosyc srednie, w kampanii dostaje sie slabe runy nawet pomimo ligowej mechaniki w kazdej zonie, rekawice tez takie srednie ciagle mialem. Te punkty beda lepsze z lepszym gearem. Jak ktos zaczal ta klasa to pewnie bym sugerowal pierwsze punkty gdzies indziej wrzucic.
Aha, musialem pozniej wywalic Hollow Palm bo zaczalem robic zerowy damage, a dowolna zolta bron miala lepsze obrazenia. Wydaje mi sie ze Hollow Palm chce duzo flat damage, a nie dostalem nic takiego na ringach. Na ulepszonych gloves nie ma flat damage tylko damage as extra element wiec wydaje mi sie ze to jest troche antysynergia z HP.

Ja grałem w każdej lidze najemnikiem, jakoś zawsze mi się mega dobrze gra kuszami i wygląda na to, że i w tej lidze będzie mocny.
Zastanawiam się nad Gemling Legionaire. Ten rework otworzy masę nowych buildów, nie tylko dla kusz. Jako, że będę grał SSF to klasa z pewną dozą uniwersalności wydaje się mocnym wyborem. No i jestem pełen podziwu dla GGG. Zrobili jeden node do drzewka Ascendancy i teraz muszą na zawsze projektować każdy nowy skill z dodatkowym efektem quality dla gemling. Dużo takich rzeczy ostatnio dodają, tak samo gloves dla Monka i alternatywne mody dla każdego affixa i każdego unique itema w grze.
https://www.youtube.com/watch?v=JfyoJYCRNMo
Im bliżej premiery tym bardziej mam wrażenie, że dla mnie PoE2 może w końcu prześcignąć PoE1 w ogólnej ocenie. Jako, że liga była trochę dłuższa to zrobiłem postać na SSF w Mirage i mimo, że się dobrze bawiłem to mocno rzuciły mi się w oczy problemy obecnego (świetnego mimo wszystko) endgejmu.
- Atlas tree - Jezeli chce grać Breach to po prostu wrzucam wszystkie punkty w Breach. Brak tutaj jakiegokolwiek wyboru, jedyna słuszna opcja to pójście all in. I tak jest z każdą ligą na drzewku. Czy więc tak naprawdę mamy jakikolwiek wybór w tym drzewku czy jest to raczej iluzja wyboru? Nie wspominam już o upierdliwym respecu. Teraz Orb of Unmaking są mega częste w dropie no i można też respec robić goldem, ale i tak jest to upierdliwie. 3 presety drzewka w atlasie to za mało jeżeli ktoś lubi różnorodność, a nie powtarzać tą samą aktywność w kółko. PoE2 próbuje to zaadresować, w endgamie możesz w końcu wygrindować wszyskie punkty. Chcesz robić coś innego? Po prostu rób coś innego, żadnego durnego szonglowania punktami na drzewku. Personalizacja dalej jest, node'y na drzewku są multichoice i no dochodzą jeszcze atlas masters.
- Crafting - Mocno się wkręciłem w crafting w Mirage w SSF. Ale dżisas, spamowanie orbów jest po prostu słabym doświadczeniem. Szukanie moda merciless na broni alteration orbami albo próba 6-linkowania itemka fusingami to jest trochę żałosne doświadczenie w tej grze, a na tym się opiera jakieś 95% craftingu. W PoE2 wszystkie sposoby do craftu są zaprojektowane tak żeby jakikolwiek spam był niemożliwy. Jest to o wiele lepsze doświadczenie.
Kolego tak, zgadza się, od czasu jak się striggerowałeś pod moim wątkiem:
To trolluje cię wrzutkami o World of Warcraft w losowych wątkach i dajesz się złapać jak dziecko za każdym razem. Ale jeżeli uważasz, że skopiujesz moją taktykę to muszę cie rozczarować, wyciąganie starych wątków i moich problemów z depresją nic ci nie da i nie dostaniesz takiej samej reakcji jaką ja dostaje od ciebie. Miałem problemy tak jak każdy inny człowiek ma i się tego nie wstydzę.
Na pocieszenie mogę ci powiedzieć, że już mi się znudziłeś i wrzutek o WoWie raczej więcej robić nie zamierzam.
A to nie wiedziałem tego. Mimo wszystko Soul nie miał już wtedy żadnego wpływu na moderację, a lifter bana mógł wyłapać za milion innych rzeczy, jak ktoś pamięta co wypisywał to raczej się nie dziwi.
Kwisatz_Haderach
Widzę, że cię dalej boli ten World of Warcraft, zaparz sobie melisę bo ci ciśnienie skoczy :D
Chwileczkę, ja tu widzę przekłamanie i oszczerstwo! Napisał, że znowu pokłócił się z Soulcatcherem i dostał drugi raz bana. Tylko, że za jego czasów jako "lifter" to Soulcatcher już od dawna się nie zajmował moderacją forum. Po drugie, konto jest dalej aktywne, normalnie w przypadku bana profil i ksywka jest usuwana, a posty na forum są otagowane jako [randomoweslowo]_NPC. W przypadku liftera profil i historia postów dalej są aktywne!
https://www.gry-online.pl/users/lifter/y4137b1f
Wszystkie 3 dziewczyny które się tu udzielają chyba nawet nie grają w gry, więc może być ciężko z odpowiedzią :D
Masz rację z fluuktuacją wagi, ale w skali tygodnia średnia waga jaką zapisujesz dziennie spada, więc widzisz progres. Ważne po prostu żeby wiedzieć, że nawet robiąc wszystko poprawnie waga na następny dzień może być wyższa. Ja sobie lubię czasem ten zeszyt przejrzeć i na przykład spojrzeć jaką wagę miałem w poprzednim miesiącu.
Na pewno masz dużo racji, ciężko docenić coś co się zrobiło samemu kiedy w przestrzeni internetowej jest widoczne aż tyle ponadprzeciętnych prac.
Próbowałem kilka miesięcy temu z gitarą elekryczną, ale jakoś granie prostych melodii mnie nie zadowala, a wiem, że na jakieś większe efekty jeszcze bym czekał bardzo długo. Ja wiem, że to głównie kwestia mojego podejścia. Muszę się nad tym więcej zastanowić, jak i czy w ogóle mogę zmienić moje nastawienie.
W zeszłym roku po prawie 10 latach palenia papierosów w końcu udało mi się rzucić. Pojawił się jednak mały problem, zacząłem więcej jeść, na wyjściach pić więcej alkoholu, a w efekcie szybko tyć (choć miałem nadwagę już wcześniej). Od 1 lutego jestem na diecie, nie piję też alkoholu od tamtego momentu w ogóle. Nie mam jakiejś konkretnej diety, po prostu liczę kalorię i jem to co lubie. Bardzo mi pomógł w tym ChatGPT, można bardzo szybko oszacować kalorie swojego posiłku. Pomógł mi też w łatwym znajdowaniu mniej kalorycznych zamienników jedzenia do którego jestem nawykły. Teraz rzadziej z niego korzystam, ale na początku diety praktycznie kilka razy dziennie wszystko sprawdzałem. Dzięki temu nabywałem wiedzy na temat zdrowszego odżywiania się na bieżąco. Zacząłem się więcej ruszać. Mam bieżnie na której chodzę (nie lubię biegać), mam parę fitness gier na goglach VR (najczęściej gram w Les Mills Bodycombat), zacząłem więcej spacerować. Oczywiście odstawiłem słodkie i rzeczy wysokokaloryczne, ale w większości jem to samo co wcześniej tylko w innych proporcjach (generalnie więcej warzyw, a reszty mniej). Trochę też eksperymentuje i próbuje jeść nowe rzeczy, ostatnio na przykład bardzo polubiłem szpinak.
Co mnie zaskoczyło to, że nawet nie okazało się to takie trudne. Jedyna zasada jaką miałem to nie przekraczać 2000 kalorii dziennie. Dosyć szybko się przyzwyczaiłem do takiej ilości. Codziennie rano pierwsza rzecz jaką robię to się wypróżniam, ważę się i zapisuje wagę w zeszycie. Dzieki temu widzę ciągły progres, więc motywacja do dalszego działania cały czas jest. Oczywiście po jakimś czasie widzi się też efekt wizualny. No i generalnie czuje się zdrowiej, lepiej sypiam itd.
Planuję zrzucić jeszcze przynajmniej 16 kilo, a potem zobaczymy. Zacząłem diete przy 141 kilogramach, obecnie mam 116 kilo. Progres idzie wolniej z czasem więc pewnie będę musiał się zacząć więcej ruszać. Pierwsze 10 kilo zajęło mi miesiąc, a drugie 10 kilo już dwa miesiące.
Czemu to piszę? Z jednej strony żeby się pochwalić, a z drugiej, może kogoś to zmotywuje to wprowadzenia zmian na lepsze w swoim życiu. Nie mówię też tutaj o samej diecie, ale rzucenie papierosów i alkoholu też mi dało dużo pozytywnych efektów, nie tylko zdrowotnych, ale też mentalnie o wiele lepiej się czuje, na codzień mam o wiele lepszy humor, relacje z przyjaciółmi lepsze, w pracy wszystko sprawniej idzie, generalnie widzę poprawę właściwie w każdym aspekcie życia.
Szukam obecnie nowego hobby. Mam ostatnio jakies takie silne pragnienie za stworzeniem czegos kreatywnego. Muzyka, malowanie, pisanie, modelowanie 3D? Wszystko to brzmi fajnie, ale potrzebowalbym lat praktyki zebym mogl stworzyc cos z czego jestem zadowolony, a nie wiem czy mam na tyle samozaparcia zeby sie takiej dlugotrwalej praktyki podjac. Zastanawiam sie czy jest jakis sposob kreatywnej ekspresji ktory nie wymagalby az tyle praktyki i dawal szybka satysfakcje, ale chyba ciezko takie cos znalezc.
Fajny wstawiles rysunek, wydaje mi sie ze masz talent. Wspomniales, ze rysowales duzo dawno temu, czemu przestales? Nie chcialbys znowu tego robic?
Serio tak wygladaly plakaty?
w sumie te plakaty oszukały trochę widownie, po nich można wnioskować że wojna miedzy chłopakami a supkami skończyła by się zniszczeniem połowy miasta jak w Avengers a tu dostaliśmy walkę miedzy Kimiko-Butcher-Homelander.
Ciezko to nawet bylo walka nazwac, bardziej przypominalo to bojke w barze
Poczekajcie tylko jak Filloni pokaże to swoje grafomaństwo, jeszcze zatęsknicie za tymi crapami od Kathleen Kennedy :D
Mi się nie podobał. Materiał na cały sezon wrzucili w jeden odcinek podczas gdy ostatnie 2 sezony błądziły i prowadziły do nikąd.
spoiler start
- Homelander traci moce - Fajny motyw, szkoda, że tylko na 2 minuty. A gdyby tak stracił na kilka odcinków i musiałby udawać przed wszystkimi, że je dalej ma? Musiałby polegać na mocy swojej reputacji. Mógłby je odzyskać tymczasowo na ostatnią walkę. Moze wieksza kara byloby zostawienie go przy zyciu bez mocy? Albo chociaz przez chwile?
- Homelander chyba nawet nikogo nie zabił w tym odcinku? Jak ktoś oglądał 1 sezon Invincible to chyba trochę się spodziewał bardziej apokaliptycznej walki, mnóstwo ofiar cywilnych, zniszczeń i tak dalej. Zamiast tego dostaliśmy coś co przypominało bardziej bójkę w barze.
- Homelander wziął V1 a wydawał się słabszy niż kiedykolwiek.
- Soldier Boy został z powrotem zamrożony i nawet nie pojawił się w finale. Sorry, ale oni pewnie już planują jakiś durny spin off. To soldier boy powinine pozbawić mocy Homelandera, a nie nagle z dupy wyciągneli, że Kimiko ma tą samą moc. Nie wspominam już nawet o tym, że MM nie dostał zakończenia, jego wątek został zignorowany. Przypominam, że Soldier Boy to dla niego to samo co Homelander dla Butchera.
- Butcher zly - ok to ma sens, ale dlaczego tylko na 5 minut? I tylko dlatego ze zdechl mu pies? Imo Homelander powinien umrzec w przedostatnim odcinku, a Butcher powinien dostac sam caly odcinek.
- Dwa pogrzeby w jednym odcinku? Nie wiem, jakos dziwnie po prostu.
- Serial byl zawsze pelen glupot, ale zakonczenie w stylu weszlismy do Bialego Domu bez zadnego planu i zabilismy Homelandera? Jesus, kto to pisal?
- Deep - Po co w ogole bylo go trzymac tak dlugo?
spoiler stop
Szczerze mowiac to w calym sezonie podobalo mi sie tylko zakonczenie dla A-traina. Cala reszta raczej slaba, ogladalem tylko dlatego ze bylem ciekaw jak to wszystko sie zakonczy. No i chyba ogladalnosc spadla, bo serial sie wydaje mocno budzetowy, to wszystko co wydali na finalowa walke?
Na 184 dni przed premiera GTA VI Rockstar zaraz wku@wi uzytkownika Bociek69 tak ze zobaczymy!
Gorsze sa te gry ktore maja dokladnie te problemy ktore wymieniles, ale nie sa f2p tylko i tak trzeba je kupic i potem jeszcze placic abonament zeby w ogole miec mozliwosc kupowania rzeczy w sklepiku. Podziekujmy wiadomo komu za popularyzacje, monetyzacje
Ty tak na powaznie czy glupiego udajesz? Chyba dosc oczywiste ze mial na mysli czyszczenie map ze wszelakich aktywnosci glownych jak i pobicznych a nie doslowne zabicie wszystkich przecienikow na mapie.
Przestawilem sie na 32 godzinny tydzien pracy, 4 dni w tygodniu od poczatku kwietnia i teraz tylko zaluje ze nie zdecydowalem sie na to wczesniej. Co prawda wiazalo sie to z okolo 10% spadkiem pensji, ale jest to zdecydowanie warte ekstra czasu jaki mam dla siebie. Szkoda mi tylko moich znajomych ktorzy pracuja normalnie i sa wiecznie zajeci albo zbyt zmeczeni zeby cos porobic razem, trzeba sie umawiac na pare tygodni do przodu, brak miejsca na spontanicznosc. Zdecydowanie kazdemu by sie przydal zdrowszy balans miedzy praca a zyciem.
Sa gorsze od kiedy gry zaczely byc designowane przez krawaciarzy zamiast deweloperow. Najpierw sie buduje monetyzacje, a potem gre wokol tego. Bardzo malo gier dziaij wychodzi ktore po prostu sie kupuje i ma sie dostep do wszystkiego. Z ostatnich co pamietam to byl Baldur's Gate 3 i Cyberpunk.
Nie no to musi byc trolling :D
Co ty w tej grze widzisz takiego trudnego, ze nie mozesz sie przebic przez torment 1??? Jezus maria, ja myslalem ze ten mityczny casualowy gracz jest troche demonizowany, ale jak patrze na ten watek to zaczynam rozumiec czemu dzisiaj sie robi gry dla debili.
Polecam Diablo Immortal, tam masz zwykle P2W, nie bedziesz musial nikomu zadnych hasel udostepniac.
Pozamiatane
Content dodatku Lord of Hatred do Diablo 4 wygląda mega biednie w porównaniu.
https://pathofexile2.com/ancients
https://youtu.be/vxgYGGFNs98?si=0R5pO_-8ikNFb4SK
Damn, do tej pory uważałem, że PoE1 jest znacznie lepsze od PoE2, ale ten update może to zmienić. Jakimś cudem udało im się zrobić ciekawszy endgame niż w PoE1 który przecież całkiem niedawno dostał lifting. Po tym revealu całkowicie mi się odechciało grać w D4.
Też wolałem stałe staty na unikatach, ale brak możliwości zaklinania to akurat plus. W tej grze i tak o wiele za szybko się zdobywa gear, nie ma co przyśpieszać.
Ale Blizzard balansuje gry wokół reddita, więc zakładam, że to tylko kwestia czasu zanim to zmienią i zaraz będzie można je zaklinać i używać kostki.

zakladanie na mnie pulapek na forum
O nie, znowu ktos smial skrytykowac antykonsumenckie praktyki Blizzarda!
Pograłem trochę w Diablo 4, pierwszy raz od 2 albo 3 sezonu, nie pamiętam już dokładnie.
Więc generalnie tak. Gra jest lepsza niż to co zaserwowano na premierę. Ale to dużu nie mówi, bo Blizzard wypuścił ogromny crap wraz z premierą podstawki. Gra to teraz całkowite Diablo 3.5.
- Pit - Powrót riftów z Diablo 3. Dokładne kopiuj wklej, nieskończonie skalowany poziom trudności, na koniec levelujesz glyf (w trójce sie levelowało legendarne gemy).
- War plans - Bounties tylko ma ciekawsze aktywności i nagrody.
- Set items - Dają ci największą power spike zupełnie jak w Diablo 3. Bez setu twój build nie istnieje. Jedyna zmiana to że set bonusy nie są na itemach tylko na charmach. Rozwiązuje to dokładnie jeden problem z setami ale wszystkie pozostałe problemy z designem setów są nieruszone.
- Towarzysze - Mają trochę większy wybór w umiejętnościach ale nie mają gearu.
- Itemizacja - Bardzo podobna, te same staty są dobre do każdego buildu czyli chcesz main stat, crit, crit damage, resists, life itd.
To jest na pewno lepsze niż co było, ale endgame z Diablo 3 był fajny 12 lat temu, dzisiaj jest to trochę rozczarowujące.
Jeszcze co do innych rzeczy:
- Drzewko umięjętności - To była najgorsza rzecz z podstawki i jakimś cudem zrobili ją jeszcze gorszą. Usunięto pasywy, maks cap na umiejętność to teraz 15. W zamian mamy troszeczkę więcej wyboru w customizacji skilli. Jakimś cudem to jest biedniejsze niż Diablo 3 które również cierpiało na ten sam problem. W Diablo 3 były 5-6 run do wyboru do każdego skilla i wybór runy był ważniejszy niż wybór 1 z 3 ulepszeń skilla jakie mamy w D4. Usunięto tu większość podejmowania decyzji, większość czasu ładujesz punkt w levelowanie skilli i podejmujesz tylko kilka wyborów przez 70 leveli.
- Kampania - Dużo osób chwali, ale sorry, dla mnie to jest strasznie infantylne. Ciągłe udawanie, że inspirują się D2, ale tutaj nic nie przypomina D2. Porównajcie sobie te nudne dekadentne monologi z D4 do np:
https://youtu.be/V9v9oo6dkAM?si=WRKpYTOe-XmzPsme
No chyba jest znaczna różnica?
No i sama struktura kampanii jest mega nudna. Przyznam tylko, że dodatek ma ciekawszych bossów, którzy przynajmniej mają jakieś mechaniki. Potencjał bossów jest jednak zmarnowany przez dowolność wyboru poziomu trudności. Jak grałem na hard to poziom trudności przez jakiś czas był dobrze wyważony, na paru bossach kilka razy padłem, ale później szybko wszystko stało się za łatwe. Nie udało mi się w późniejszych etapach kampanii dobierać poziomu trudności tak żeby był dobrze wyważony, zawsze wszystko jest za łatwe, one shotujesz wszystko i face tankujesz bossów, albo wszystko jest za trudne i wszystko one shotuje ciebie i wrogowie mają tonę HP i walki trwają za długo. Taka customizacja poziomu trudności to jest zwykłe poddanie się w próbie balansu gry i zrzucenie odpowiedzialności za ten element na gracza. Doceniam jeszcze bardziej PoE które nie mają poziomów trudności i devsi przynajmniej próbują zbalansować grę.
- Generalnie usunięto z gry jak resztki jakiegokolwiek podejmowania decyzji. Buildy składają się same, moce legendarne bardzo często są uniwersalne w slotach, więc rzadko jest moment kiedy musimy z czegoś zrezygnować. Wolałbym szczerze mówiąc żeby legendarek nie było wcale i zostały tylko unique items.
To wszystko jest tak bezmyślne, proste i nudne. Grałem paladynem na judgement. Jak się składa taki build? No zakładasz każdy unikat i przedmiot legendarny pod judgement, kompletujesz set i gotowe. Później już tylko wymieniasz te same itemki na ancestral wersje, a jeszcze później na ancestral+ greater affix, farmisz paragony, levelujesz glyphy i postać powoli rośnie w siłe. Jak ktoś szuka tutaj elementu odkrywania jakiś interakcji, buildów, puzzli to w tej grze absolutnie tego nie znajdzie.
Endgame jest tak samo bezmyślny. Farmisz na tormencie na którym wszystko pada na strzała bo jest to jedyna efektywna metoda farmienia w tej grze. Robienie trudniejszego contentu na słabszej postaci nie ma sensu, w tym samym czasie zrobisz 4x tyle contentu na niższym poziomie trudności i zrobisz więcej progresu w EXP, dropniętych itemkach, progresja war plans. Nie zrozumcie mnie źle, taka bezmyślna naparzanka przy której nie musisz w ogóle myśleć jest nawet fajna przez jakieś 10 godzin, ale później się odechciewa grać.
To tak na szybko pierwsze co mi przyszło do głowy, szczerze mówiąc to nawet nie chce mi się więcej pisać o tej grze.
Jaki werdykt? Jak ktoś lubi Diablo 3 to polubi Diablo 4. Jak ktoś oczekuje czegoś więcej to w tej grze tego nie znajdzie. Jestem pewien, że jest mnóstwo ludzi którym ta gra się spodoba i będą w nią grać regularnie, ja się do tej grupy nie zaliczam.
6/10
Poczatkowy sceptycyzm byl, bo nie raz zapowiadano duze zmiany i nowe rozdanie, ale czesto niewiele z tego wychodzilo. Ale teraz raczej wszyscy pozytywnie patrza na zmiany i doceniaja.
Jaki mamy interes spoleczny zeby filmy Friza byly dubbingowane przez AI na angielski? Kto kuzwa te finansowania rozdaje???
Na razie ludzie krytykują, ale EA zawsze było pionierem w takich nowatorskich rozwiązaniach, ludzie zaczną kupować, a potem jeszcze bronić dobrze wydanych pieniędzy. Jeszcze rok, dwa i nie będzie można krytykować takich systemów monetyzacji przez psychofanów Blizzarda na przykład.
W niektórych ligach w Path of Exile zawsze robiłem kilkudniowy maraton grania na start nowej ligi w której przerwy miałem tylko na sen. Podczas snu często śniły mi się buildy, albo dalsze usprawnienia jakie planowałem robić, no granie się nie zatrzymywało we śnie. Miałem podobnie w pierwszych kilku sezonach Diablo 3 Reaper of Souls, niestety późniejsze patche zamiast usprawniać to popsuły grę.
Zdarzało mi się to też przy Wiedźminie 3 i może przy Mass Effect 3.
Teraz gram mniej hardcorowo i raczej mi się to już nie zdarza. Teraz też nie wychodzą gry które wzbudzają we mnie taż takie emocje.
Szansa ze bede przez 14 dni pod rzad bez dostepu do internetu jest mniej wiecej taka sama jak szansa na to ze meteoryt spadnie na serwery Steam i usunie cale moje konto.
Bardzo dobrze, niech sie biora za piratow.
To jest jak klikniesz strzalke ktory odsyla cie do ostatniego napisanego posta w watku.
powiadomienia wg czasu publikacji
Ale do tego służą powiadomienia, inny sposób sortowania nie ma sensu, nie wiem jak to sobie wyobrażasz. To o co pytasz już jest na stronie i możesz sobie sortować w jakiej kolejności chcesz:
https://www.gry-online.pl/users/kompo/gry/y011e27
No i skąd zaskoczenie? Wystarczyło kilka dni hurraoptymistycznych opinii o Black Flag Resynced i Ubisoft ogłosił, że będą robić więcej remakeów, oczywiście w cenie pełnej nowej gry AAA, zwalniają deweloperów i będą jeszcze bardziej niż zwykle robić recykling contentu :D
Najgorsze jest to, że ta strategia im się opłaci. Gracze zadecydowali portfelami, ale przynajmniej ode mnie ani grosza nie zobaczą.
U mnie jest domyślnie "moje", nie muszę nic przeklikiwać.
Radziłbym potestować przez tydzień i zobaczyć jakie powiadomienia przychodzą na bieżąco.
Bardzo fajnie to wygląda.
Sugestia. Możliwość użycia middle click button żeby otworzyć wątek z powiadomienia w nowej karcie, na ten moment nie da się tego zrobić.
I druga, że jak kliknę sobie żeby wyświetłało tylko nieprzeczytane powiadomienia to żeby to było domyślne ustawienie bez potrzeby zmieniania za każdym razem.
Uwaga, wbrew nazwie zbiórki, "Cancer Fighters", to tu nie chodzi o walke z postami autorstwa Kwisatza od ktorych mozna dostac raka, a o wsparcie osob faktycznie chorych na raka.
No i patrzcie co nadmierne granie w World of Warcraft robi z ludzmi, uwaznie dobierajcie gry!
Stay safe
Jak dla mnie Expanse ma o wiele gorsze i mniej ciekawe uniwersum od Mass Effecta. Sama gra wygląda jak gorsza wersja ME. Jakoś nie czuję hajpu.
Ja jeszcze dalej gram w Mirage wiec dla mnie spoko, nowe patche co dwa miesiace rotujac PoE1 i 2 to dla mnie raczej za malo czasu grajac bardziej casualowo. Mam nadzieje ze przemysla jeszcze system w jakim beda wydawac nowy content do obu gier.
Dla mnie dalej jedynka jest lepsza, mam nadzieje ze endgame patch zmieni moje zdanie. Na pewno szykuje sie cos duzego, chyba jakis nowy cinematic sie szykuje, nigdy nie mielismy teaserow w takiej jakosci.
Amerykanskie problemy. Duzo sie narzeka w przestrzeni internetowej na UE, ale w takiej sytuacji nikt nigdy nawet nie wspomni, ze mamy dzieki tej zlej UE przepisy chroniace nas przed takimi naduzyciami ze strony pracodawcow.
Ja jestem mega laikiem jezeli chodzi o planszowki ale jak dla mnie Carcassonne to najlepsza planszówka na swiecie. Podstawka jest prosta do ogarniecia i daje kupe funu. Jak chcesz wiecej glebi to jest duzo dodatkow, ale w to juz bym bardziej sie bawil jak masz jakas grupe z ktora grasz regularnie.
Ukladanie tych kafelkow i odkrywanie jak tym razem ulozy sie mapa podczas kazdej gry daje mi duzo satysfakcji. No i dobre na powtarzalnosc, nigdy nie zagrasz dwa razy takiej samej gry.
Golec ale nie wiem czy ten prawdziwy czy ten drugi co go zawsze w CGI dorabiali.
Jak to jest, że przy premierze każdego sezonu i dodatku są zawsze dokładnie te same opinie?
Diablo 4 odratowane!
Blizzard w końcu wyciągnął wnioski!
Najlepszy sezon do tej pory!
Gra jest w końcu naprawiona!
Który to już raz Diablo 4 zostało naprawione? Założe się, że kolejny dodatek za rok albo dwa będzie dokładnie tak samo oceniany i ludzie zapłacą czwarty raz za naprawe źle działających mechanik.
A teraz inne pytanie. Kiedy ostatnio jedliście warzywa których nie lubicie? Gust smakowy zmienia się z wiekiem, innym powodem może też być to, że nigdy nie jedliście smacznie przygotowanych potraw zawierających warzywa których nie lubicie.
Dlatego proponuje wyzwanie. Otwieramy się na nowe doświadczenia, w tym tygodniu każdy zje posiłek ze swoim najmniej lubianym warzywem. Czy opinia się zmieni? A może nadal pozostanie ono nielubiane?
Brokuły. Wyglądają jak mózg, są bez smaku, nic nie wnoszą poza syfem w szparach międzyzębowych.
Jak jest bez smaku to znaczy ze był za długo gotowany. Polecam upiec w piekarniku albo usmażyć. Ja najbardziej lubie z piekarnika, wystarczy wymieszac z sola pieprzem i oliwa i z czosnkiem. Powininien wyjść smaczny i chrupiący. Lubie z kalafiorem.
Kalafior. Mam dwa powody. Wygląda jak mózg i jest bezsmakowy.
Właściwie to samo co wyżej, jak jest bez smaku to był za długo gotowany. Wszystko co wyżej napisałem jest prawdą też w przypadku kalafiora. Moim zdaniem kalafior jest nawet lepszy od brokuła. Polecam z piekarnika, jak wygląda na taki lekko przypieczony z brzegu to wtedy jest gotowy, jest mega smaczny.
Batat. Raz zrobiłem i niby ujdzie ale po co mam jeść ziemniaka o smaku marchewki jak można oba te warzywa osobno i jest smaczniej.
Jeśli gdzieś będą dobrze zrobione to nawet spróbuję ale normalnie go nie kupuję i nie robię. Niby szkoda, bo jest bardzo zdrowy.
Wydaje mi się, że największym błędem jest traktowanie go jako zamiennika ziemniaka. Batat jest słodki więc potrzebuje zupełnie innego "supportu". Dobrze jest zjeść z czymś ostrym albo kwaśnym. Albo na przykład z czymś z sosem czosnkowym.
Wyzywam cię na ponowne przygotowanie sałatki z pora. Może musi być odpowiedni balans innych warzyw? Daj więcej jabłka i marchewki.
A jaka forma buraków? Gotowane/ pieczone czy surówka na zimno ze słoika?
Proponuję tradycyjnie, ziemniaki, jakiegoś mielonego albo schabowego plus ćwikła z chrzanem.
Kolego, patrz wyżej jeżeli chodzi kalafiora i buraki.
Bakłażan to jedno z moich ulubionych warzyw. Polecam zapiekanego bakłażana. Łatwo go zrobić za tłustego, bo on łatwo wszystko wchłania więc trzeba no to uważać, jak jest za ciężki to jest dość nie przyjemny w jedzeniu. Zapiec z mięsem mielonym na wierzchu i z ulubionymi warzywami, jest sporo przepisów.
Wszystkie rodzaje pomidorów? A na przykład takie pomidorki koktajlowe? Kiedyś miałem awersje do pomidów jak za dzieciaka moja mama przygotowywała mi kanapki do szkoły z pomidorem. Tylko jak pomidor poleży parę godzin to on jest potem ochydny do zjedzenia. Tak samo jest jak się kupi jakąś kanapkę czy już jakieś gotowe danie. Pomidor zawsze musi być zjedzony od razu po skrojeniu.
Nie wiem, szczerze mówiąc nie jadam brukselki, pomoże ktoś inny???
Powodzenia, liczę na was!
Niech mnie ktoś przekona do kuskusu. Albo do watróbki, też nie lubię chociaż tak naprawdę to jej nie jadłem od lat i pewnie bym polubił jakbym ją odpowiednio przygotował. Albo tatar.
Myslalem ze arbuz to owoc ale wygooglalem i podobno botanicznie jest warzywem.
Z innych ciekawostek dowiedzialem sie kilka dni temu ze pomidor to jagoda.
Szczerze mowiac to zadne mi do glowy nie przychodzi, ale kiedys bardzo nie lubilem oliwek. Dzisiaj lubie wlasciwie wszystkie warzywa.
Nie jestem wybredny jezeli chodzi o jedzenie, jedyna rzecz jakiej nie znosze to kuskus, no po prostu piach w gebie.
To prawda, gram trochę w Hearthstone i w tym momencie jest chyba więcej botów niż prawdziwych graczy. Swoją drogą one są bardzo zaawansowane i dobrze imitują prawdziwego gracza, ale dalej można łatwo poznać kiedy gra się z botem. Poza tym jak już się to zauważy to trochę już się czuje, że nie ma żadnej satysfakcji z pokonania bota.
Zresztą to jest rak dzisiejszych gier online, ukryte rankingi ELO, jak ci idzie za dobrze to ci podstawią o wiele lepszych przeciwników, ale jak ci idzie kiepsko to nagle grasz z botem lol. Jakoś o wiele milej wspominam ręczne szukanie serwerów do Counter Strike 1.6 za dzieciakia niż padanie ofiarą dzisiejszych algorytmów mających farmić "engagement" w grach.

Ale się zesrałeś :D
Prawdziwy Robin Hood. Jakie community, taki Robin Hood. Jak sie czyta ich subreddit, to ma sie wrazenie ze srednia wieku to tak miedzy 10 a 12 lat. Cos jak Bezi "jochcemzadarmobomisiemnalezytylkozebynietczebabyloczytac" 2598 tutaj.
Ile razy jeszcze będziesz powtarzał to kłamstwo ----->
:D

To się mniej więcej zgadza, ale dalsza część to już były zmyślone informacje typu:
Filary działu „Rozmawiamy”: Bezi2598 jest niezwykle aktywny w wątkach pozagrowych. Regularnie uczestniczy w zabawach takich jak „Zgadnij, jaki to serial”, gdzie wykazuje się dużą wiedzą o popkulturze.
Ja nigdy nawet do tego watku sie nie wpisałem.
Dzięki udostępnionym danym dowiedzieliśmy się również, dlaczego Rockstar Games tak bardzo zwleka z wydaniem swoich gier na PC. Okazuje się, że stanowią one bardzo niewielki ułamek przychodów GTAO – niższy nawet niż konsole poprzedniej generacji.
To dlatego bo juz im nie zostaje zbyt duzo pieniedzy jak zaplaca wszystkie abonamenty i mikrotransakcje w World of Warcraft
Oby to była gra single player z opcjonalnym multi, ale znając realia rynku to pewnie będzie kolejna gra usługa pełna mikropłatności i P2W.
Czy limit znaków w tytule listy musi być aż tak niski?
I gdzie jest na stronie odnośnik do list bo musiałem znaleźć przez google?
Edit:
A dobra, teraz widze.
A gra ktoś w Last Epoch? Ta gra tu miała zawsze dużo pozytywnych opinii, ale jakoś nie widzę żeby ludzie wracali. Dopiero co ruszył 4 sezon, a tu cisza.
Dla mnie tę grę dyskwalifikują dwie rzeczy:
- Loot filter - To jest spychanie odpowiedzialności za system dropów na gracza. W zależności jaki masz filter wszystkiego wypada za dużo albo za mało. Do tego muszę wiedzieć czego szukam jeszcze zanim nauczę się gry albo postaci którą buduję. Błędem jest że wszystko wypada zidentyfikowane. Ja nie chcę żeby moja przyjemność z gry zależała od tego jak dobry jestem w budowaniu loot filtera. To powinien być obowiązek devów nie mój!
- Banalnie niski poziom trudności dopóki nie dojdziesz do głębokich corruption. Ja nawet nie jestem doświadczony w tej grze, tutaj po prostu pakując punkty w cokolwiek ciężko jest znaleźć jakieś trudniejsze momenty w tej grze. Nie ma znaczenia jaki gear znajdziesz po drodze, po prostu wszystko jest zawsze banalnie łatwe. Tylko zanim ja dojdę do momentu głębszych corruption to ja już jestem potwornie znudzony tą grą.
Z tego co widziałem nic z tych rzeczy nie zostało poprawionych. Jezeli chodzi o loot filter to wręcz przeciwnie, bo dodali jeszcze nowe opcje w budowaniu go.
Bardzo dobrze chociaż TFT i tak już straciło mocno na znaczeniu po wprowadzeniu instant trade plus zitemizowaniu paru rzeczy które wcześniej były sprzedawane jako usługi.
Oczywiście wygrywa World of Warcraft które ma:
- Miesięczny Abonament
- Płatne dodatki
- Item shop z elementami kosmetycznymi
- Wow Token - płatny gold
- Level boost
- Płatny Early Access do dodatku
- Płatne usługi typu zmiana rasy
- Hearthsteel - nowa płatna waluta do nowowprowadzonego housingu
Generalnie wszystko co się da już jest w jakiś sposób zmonetyzowane w tej grze.
Classic nie wymaga skilla, ale i tak jest 100 razy bardziej fun od retail.
A no i fajniejsi ludzie tam grają, w retail tylko tacy frustraci jak wyżej :D
No i tak bardzo prosiłeś o odpowiedź i to z dwóch kont i jedyne co napisałeś jak już ją w końcu dostałeś to "xd".
Zapomniałeś o wyzwiskach i pomówieniach, że nie grałem :D
A po co? Przekona cię to do zmiany zdania?
Hero talenty? Te które możesz wybrać wszystkie punkty? I gdzie tu wybór? Bierzesz wszystkie i już. Masz z góry narzucony "build". W normalnym drzewku jest minimum punktów które trzeba wydać żeby przejść dalej w drzewku więc duża część talentów jest obowiązkowa, a zmienia się tylko kolejność ich zdobywania. Apex talent każda klasa ma jeden, brak tu jakiejkolwiek opcji wyboru.
Dla ciebie jest wystarczająca ilość customizacji postaci, a dla mnie jest strasznie biedna, o czym tu dalej dyskutować?
Nie, itemizacja nie zawsze tak działała. Spoko, ludzie farmią stary content dla transmogów, no i co z tego?
btw. Ja niezrownowazony? Vaas by sie nie zgodzil. To nie ja pisze od lat o grze w ktora nie gram i ktorej (oraz jej tworcow) nienawidze. Ty to robisz lol.
Przecież grałem, dosłownie wkleiłem ci screena niecałą godzinę temu. Ty jesteś jakiś kompletnie odklejony :D
I nie, nie jestem fanem Gothica, kolejna rzecz którą sam sobie wymyśliłeś :D
Ale ja nie chcę z tobą dyskutować, bo jesteś niezrównoważonym człowiekiem :D
Pokazałeś to w tym w wątku i od tamtego momentu nie traktuje cie poważnie jako użytkownika na tym forum:
https://www.gry-online.pl/forum/jakie-grystudia-wplynely-negatywnie-na-rynek-gier-i-lepiej-by-byl/z7100c88c
A wszystko przez to, że nie możesz zaakceptować, że ktoś uważa, że WOW ma beznadziejną monetyzacje.
Pisanie z multikont, wyzwiska i zaklinanie rzeczywistości. Skoro ci się tak WoW podoba to idź i w niego graj, dlaczego aż tak ci zależy na tym, żebym ja go lubił? :D
Musiałeś aż zacząć popierać samego siebie z multikonta? :D
Nie mam ochoty dyskutowania z botem :D
Ja wyrażam swoją opinię, nie każdy musi się z nią zgadzać, w moich postach nie ma żadnych kłamstw. Dlaczego miałbym przepraszać za własne opinie XD
Ty personalnie atakujesz każdego kto odważy się skrytykować WOWa. I niejednokrotnie mnie oskarżasz, że oceniam bez grania. I jeszcze nie potrafisz nawet przeprosić kiedy zostałeś wyprowadzony z błędu. Jesteś żałosny.
Czyli nie przeprosisz? Wiedziałem, że nie masz ani odrobiny honoru na to :D
Od kiedy jest trial na dodatek?