Oświadczenie i... przeprosiny :)
Dzień dobry Państwu!
Chciałbym odnieść się do świeżej sytuacji i otwarcie przyznać, że pisałem kontrowersyjne i prowokacyjne treści.
Już się tłumaczę.
Jestem studentem kierunku humanistycznego/psychologicznego i przygotowuję pracę naukową (w co ja się wpakowałem ;/) dotyczącą mechanizmów komunikacji w internecie. Konkretnie, to badam, w jaki sposób kontrowersyjne komunikaty wpływają na dynamikę dyskusji, eskalację konfliktu oraz polaryzację opinii i tu nacisk na różne np światopoglądowo społeczności (internetowe i nie tylko). Użycie do tego celu mojego konta na forach i publikowanie prowokacyjnych wpisów, a nawet wideo, były częścią przyjętej metodologii badawczej, blablabla.
Dużą inspiracją był Stanley Milgram, który w latach 60 przeprowadził na Uniwersytecie Yale serię dość ciekawych eksperymentów. Polecam się zaznajomić ;) Również Philip Zimbardo czy badania terenowe w socjologii interakcji (np. Erving Goffman).
Jako, że zostałem już zdekonspirowany XD, to mówię prosto z mostu. Nie było to działanie wymierzone personalnie w kogokolwiek ani próba ośmieszenia kogokolwiek. Moim celem była obserwacja reakcji, analiza mechanizmów społecznych, a nie wywoływanie realnych napięć. Rozumiem jednak, że z Waszej perspektywy mogło to wyglądać jak zwykła przeginka, no bo skąd ktoś ma to wiedzieć. Empatycznie to rozumiem w 100 %.
Bardzo każdego przepraszam.
Niezależnie od motywacji "naukowej", biorę odpowiedzialność za skutki. Jeśli ktoś poczuł się urażony lub wprowadzony w błąd, biorę to na klatę.
Proszę, wpisujcie się do wątku, to osobiście Was jeszcze raz przeproszę, wyprzytulam ;)
Miłego wieczoru!
BENDEM PIERSZA BENDEM PIERSZA :P
No, bardzo fajnie się nam pan przedstawił.. tylko że to chyba nie do końca prawda :) Ale fajnie, że AI działa.
Być może są szkoły, gdzie robienie z siebie pajaca i ostatniego frajera to metoda badawcza, ale w takim razie ja chcę poznać efekty badań - ilu z nas dało się "zrobić", o czym to świadczy i do czego to zmierza.
Plus bukiet róż, chociaż kwiatków nie lubię :)
hyhy. no tak, zwykła przeginka :)
A ja cię chyba widzę pierwszy raz w życiu na oczy, więc nie jestem pewien czy możesz uznać wyniki tego badania, bo chyba nie były to dostatecznie prowokacyjne treści…
wow xD w tym momencie to sam już nie wiem, czy to nie jest jakaś dalsza część prowokacji. Ale jeśli to prawda, to chapeau bas.
Czyli jednym słowem robisz doktorat z trollowania?
Widzisz, trollowanie to jest dar, z tym się trzeba urodzić. Trollować trzeba powoli i spokojnie, moim daniem twoje wypowiedzi są zbyt natarczywe, jak byś sam nie mógł znieść tego co piszesz. Ale to tylko moja opinia.
Nie masz za co przepraszać.
A gdzie pisałeś konkretnie te kontrowersyjne rzeczy? Bo nick w ogóle nie wygląda znajomo.
W wątku o feminizmie. Gość powołał się na dane GUS których nie było, kilka osób wykryło w nim niewłaściwą opcję polityczną, zaczęli po nim jeździć, on się odgryzał, wynikła gównoburza, potem zleciały się sępy, ogólnie nieprzyjemna sytuacja.
Ale gdzie konkretnie te treści były? może z PPE coś Ci się pomyliło i tam coś pisałeś?