Ciekawe czy śmieszne PPE da 11/10 w recenzji na ps5.
Aż musiałem sprawdzić - no nie wierzę, oni naprawdę dali 10/10 XD
Dziwne, bo inne tytuły przedstawiają się tak: Dragon Woke 7/10, Star Wars Outlaws 8/10, Clair Obscur 8,5/10 (podwójne iks de). Czyli zupełnie w normie - oczywiście mówimy tu o "branżowej" normie, która polega na włażeniu w cztery litery wydawcom i tęczowym środowiskom.
Zawartość pakietu spoko, kierunek dobry. Tylko, że to chyba za mało:
Zamiast reworku budowy planet i dodania większej ilości ręcznych fragmentów map, ponoć lepszy generator z bardziej zróżnicowaną pulą PoI na mapie.
Dobrze, że mogę w miarę swobodnie polatać w obrębie systemów (układów), ale zabrakło znów animacji maskującej loading screen przy starcie i lądowaniu na planecie.
Dodatek Terran Armada nie zapowiada się na urywający dupę fabularnie... choć może to za wcześnie by oceniać. Dobrze gdyby można było odwiedzić choć jedno dobrze zrobione miasto większe niż Atlantis czy Akila. Albo rozbudować te miasta jakimiś przedmieściami z farmami... ale tego chyba też niestety zabraknie.
No i do wyrzucenia z gry pozostały absurdalne zadania, jak przynoszenie kubka kawy albo ciastka z innej planety czy ten koszmarny klub na Neonie z tymi dziwnymi gośćmi ubranymi jak ryby. Od Starfielda oczekiwałem, że będzie wreszcie grą bardziej dla dorosłych, jak Cyberpunk... ale tego nie dowiózł.
Na szczęście z wywiadu z Toddem na Mortismalu, czy tego wcześniejszego nie wynika, że na tym koniec zmian. ESO uratowali, ulepszyli też Fallouta 76, więc może i tu się uda.
https://youtu.be/at1pzeEI708?si=9gvpWz9TbbSoXy4B
Spoko, wiem. ESO to byli też inni ludzie, już niestety niepracujący Matt Firor i Rich Lambert.
Ale z punktu widzenia grupy Zenimax, w ktorej jest też Becia, polityka nieporzucania nawet średnio udanych gier bardzo mi się podoba. Choć oczywiście są i od tego wyjątki - Redfalla od Arkane jednak porzucili.
Trochę "dick move", że nowe części statków (czyli to, na co wielu czekało od premiery) są w płatnym DLC. W tym darmowym, jeżeli dobrze rozumiem, są tylko nowe moduły taktyczne, ale nie kosmetyczne, jak kokpity czy huby mieszkalne. Niemniej zaciekawili mnie tym nowym domem na asteroidzie (w newsie nie ma o nim wzmianki, ale jest na Steamie). To jedno z moich "kosmicznych marzeń", więc chętnie sprawdzę ;).
Takie rzeczy jak ciekawe domki na asteroidzie i inne tego typu dodatki to akurat można pewnie by lepsze znaleźć w modach.
Mi zależało, żeby przede wszystkim wyczyścili grę z bzdur i dodali warstwe szpachli na te loading screeny.
Wszystko bym przeżył w tej grze, zacofane w hu, ale fabuła była strasznie nudna. Szczerze już nie pamiętam co tam do końca było. Musiałby wyjść dodatek z 8/10
Do świata Starfielda dobrze pasuje do niego okreslenie, ktore uslyszalem akurat w odniesieniu do innej gry o kosmicznej eksploracji: Elite Dangerous.
Ktoś powiedział, że Elite ma wszechświat rozlegly jak morze, ale płytki jak kałuża.
I do Starfielda pasuje to nawet bardziej.
Natomiast fabularnie pamietam jak zwykle w grach Bethesdy pewne niezłe momenty z fabuly głownej i pobocznych: misja zaginionego w czasie statku z ziemi, przygoda z terrormorfem, zwiedzanie muzeum wojny na New Atlantis, kluczowy moment glownej fabuly, ktory wyjasnia co stalo sie z ziemia... no i koncowka, ktora jest fajnym diegetycznym pomyslem na new game plus. Ale pamietam tez zenujaco plytkie dialogi i sytuacje.
Moim zdaniem ta gra jest nie do odratowania przez strasznie nudny świat który wykreowali. Mocno ograniczona technologia, mało elementów fantasy, wszystkie postacie biegają w tak samo wyglądających kombinezonach, nie ma żadnych inteligentnych obcych ras. Zdecydowali się na bardziej przyziemne i pewnie trochę bardziej realistyczne odwzorowanie kosmosu, ale to zaskutkowało mega nudnym światem. Dodaj do tego jeszcze typowo Bethesdową nijakość NPCów i napisanych historii i questów i wychodzi właśnie taki mierny Starfield. Pograłem w to może z 10 godzin i nic mnie nie przekona do powrotu.
Czekałem na tą grę z wypiekami na twarzy, uwielbiam takie gry, szczególnie gdy Todd powiedział, że to gra next-gen.... No nie jest, a ja się dałem oszukać... Gdyby na takim silniku wydali Fallouta 5 nic bym nie mówił, ale tutaj to całe nowe IP miało być nową generacją, a to gniot jakich mało, miasto Nowa Antlantyda wygląda jak lokalizacja z gier z lat 90-tych.... Można tu dużo wymieniać. Generalnie najgorzej wydane pieniądze. Ostatni raz coś kupiłem od Bugthesdy ^^