Zawartość pakietu spoko, kierunek dobry. Tylko że chyba za mało:
zamiast reworku budowy planet i dodanie wiekszej ilosci recznych map, lepszy generator z bardziej roznicowaną pulą PoI na mapie.
Dobrze, że mogę w miarę swobodnie polatać w obrębie systemów (układów), ale zabrakło znów animacji maskującej loading screen przy starcie i lądowaniu na planecie.
Dodatek Terran Armada nie zapowiada się na urywający dupę fabularnie... choć może to za wcześnie by oceniać. Dobrze gdyby można było odwiedzić choć jedno dobrze zrobione miasto większe niż Atalntis czy Akila. Albo rozbudować te miasta jakimiś przedmieściami z farmami... ale tego chyba zabraknie.
No i do wyrzucenia z gry pozostały absurdalne zadania, jak przynoszenie kubka kawy albo ciastka z innej planety. Od Starfielda oczekiwałem, że będzie grą dla dorosłych, jak Cyberpunk... a tego nie dowiózł.
Na szczęście z wywiadu z Toddem na Mortismalu, czy tego wcześniejszego nie wynika, że na tym koniec zmian. ESO uratowali, ulepszyli też Fallouta 76, więc może i tu się uda.
https://youtu.be/at1pzeEI708?si=9gvpWz9TbbSoXy4B
Trochę "dick move", że nowe części statków (czyli to, na co wielu czekało od premiery) są w płatnym DLC. W tym darmowym, jeżeli dobrze rozumiem, są tylko nowe moduły taktyczne, ale nie kosmetyczne, jak kokpity czy huby mieszkalne. Niemniej zaciekawili mnie tym nowym domem na asteroidzie (w newsie nie ma o nim wzmianki, ale jest na Steamie). To jedno z moich "kosmicznych marzeń", więc chętnie sprawdzę ;).