Nic nie pamiętam w zasadzie z tej gry poza jakimś ogólnym wrażeniem. Ani fabuły ani towarzyszy.
Larian w pigulce.
Choc ja np. pamietam Fane. Tutaj plot twist, nie napisal go Larian, tylko Chris Avellone. :)
Dopiero Baldurs Gate 3 ma jakies sensowne i wyraziste postacie. Nawet bym powiedzial ze bardzo dobre.
D:OS 2 fabularnie jest bardzo kiepski, a nie błyszczy też pod względem questów pobocznych
Aż przypomniały mi się kłótnie na forum, że Diablo to nie cRPG. W sumie nie tylko Diablo jest tutaj kontrowersyjne.
Za to Shadow Vault to unikalna sprawa. Mało kto tę grę zna a jeszcze mniej przeszło. Gra jest bardzo źle zbalansowana, bug i złe decyzje blokują ludziom przejscie jej do końca.
Za to sama koncówka wydaje się tak dziwna i specyficzna, że aż musiałem przejść drugi raz by upewnić się czy dokonałem złych wyborów.
Ostatnio miałem na Steam trochę polemiki z ludżmi odnośnie tej gry i jej końcówki. NIkt nie chce uwierzyć, że taka właśnie jest :)
Dupa tam, a nie kontrowersyjne.
RPG to nie (tylko) lazenie, gadanie i ogladanie "glembokiej" fabuly.
Roleplaying moze sie odbywac w warstwie merytorycznej (fabula, dialogi, relacje interpersonalne) i/lub mechanicznej. Wazna jest sprawczosc gracza (player agency), podejmowanie decyzji (najlepiej majacych pernanentne skutki) oraz rozwoj odgrywanej postaci.
Diablo i inne hack and slashe posiadaje wszystkie trzy elementy.
Tak samo jak w tabletop, z ktorych cRPG sie wywodza. Mozesz miec mistrza gry, ktory zanudzi cie na smierc opisami, dialogami i decyzjami czy kogos zabic czy tez moze wyche....zyc. Mozesz tez miec sesje polegajaca na serii walk, zbieraniu lootu i rzucaniem koscmi na trafienie.
W obu przypadkach grasz w Dungeons and Dragons.
Ludzie ktorzy twierdza ze Diablo i HnSy to nie RPGi powinni sie doedukowac czym tak naprawde ten gatunek jest. Tak samo z soulslikami od From Soft. 100% aRPG.

Ta gra ma świetny klimat i fajny pomysł, ale jej budżetowość....Położyła ją po całości, szkoda.
Ja powiem, że Diablo 2 (w jedynkę nie grałem) jest bardziej RPG niż Skyrim.
A czemu? Bo RPG oznacza decyzje, mogą być to decyzje fabularne, związane z rozwojem postaci, związane z kreowanie ja postaci (czyli takie nie mające realnego wpływu na fabułę, ale określające nas charakter jak podejście paragon/renegate w Mass effekcie czy zwykle różne opcje dialogowe zmieniające trochę dialog też po stronie NPC ale niekoniecznie niosące dalsze skutki).
W skrócie, wszystko to co sprawia, że nasza gra jest unikatowa nasza postać jest unikatowa. A to wymaga niestety konsekwencji decyzji. I tutaj leży problem Skyrima, w Skyrimie nasza postać może być mago/wojowniko/złodziejo/zabójcą i być we wszystkich tych elementach dobra. W zasadzie jedyne realne decyzje wprowadził Dawnguard. W Diablo choć nie ma decyzji fabularnych tak decyzje gracze w kontekście rozwoju postaci mają istotny wpływ na rozgrywkę.
I tak, ja najbardziej lubię gry RPG które dają jak najszersze możliwości wyrażenia się gracza poprzez mechanikę, decyzje fabularne i kreację charakteru bohatera, ale takie jak diablo 2, które koncentrują się na jednym z tych aspektów ale robią to dobrze jak najbardziej też lubią i są to RPG.
Ja powiem, że Diablo 2 (w jedynkę nie grałem) jest bardziej RPG niż Skyrim.
Ciekawe spojrzenie ale nie mogę się do niego odnieść bo nie ograłem gier Elder Scrolls. Jeśliby założyć, że te gry Bethy są tak samo 'złożone' jak Fallout 3 i 4 to jednak jest tam dość sporo skilli i jakichś zależności. Dalej jednak nie oceniam, która z tych gier to lepszy RPG.
Bo prawda jest taka, że Diablo to w pierwszej kolejności przedstawiciel HnS ale też aRPG, action RPG - określenie bardzo często dziś używane przy wielu grach z namiastką cech RPG. 30 lat temu nikt nie rozkminiał by dawać więcej określeń i cech grom. Diablo to była sieczka z elementami RPG co dziś właśnie nazywamy aRPG. Gothic też jest taką grą. Jest tam po równo akcji jak i RPG. Dziś można w wielu grach doszukać się takich cech. Stąd ta 'kontrowersyjność' i nie ma w tym nic złego :)
Dungeon Siege jedynka, nie dwojka? Dla mnie dwojeczka lepsza, wieksza, itd...
Jest nawet mod, ktory laczy obie gry i dodatki w jeden swiat i pozwala przejsc jedynke na technologii i grafice z dwojki.
A to musze spróbować, bo klimatycznie bardziej podobała mi się jedynka, ale mechanicznie dwójka.
Kurde zerknalem na moje archiwum modow ;) i nie wiem czy cie nie wprowadzilem w blad i nie wymyslilem sobie tego moda.
Nie moge tego znalezc jakos.
Za to znalazlem moda, ktory przenosi Ultime 5 i 6 na silnik Dungeon Siege.
Calkiem mozliwe ze wlasnie o to mi chdzilo, i pamiec splatala mi figla.
Towarzyszu. Pozwól że wyjaśnię.
Ja kocham drugie Pillarsy. Ale pierwsze mają pewne elementy, które sprawiają że....cenię je minimalnie wyżej:
- White March kojarzy mi się z moim ukochanym Icewind Dale
- fabuła jest wg mnie CIEKAWSZA w jedynce
- towarzysze! Wiesz że ja z dwójki nie pamiętam nikogo, może trochę Xoti ? A w jedynce? Kocham Sagani, to jest u mnie top 10 (dokładnie nr 2) postaci damskich w cRPG ever; Eder też fajny, Niezłomny mega napisany, Aloth mnie wkur....ale napisany dobrze.
- zarządzanie twierdzą ciekawsze od zarządzania statkiem
- Bezkresne Ścieżki Od Nuy są MEGA KLIMATYCZNE. To chyba moja ulubiona miejscówka w cRPG. Dwójka nie ma jakiejś takiej swojej klimatycznej zapamiętywalnej mega miejscówki
Aż mi się łezka w oku zakręciła na wspomnienie Might and Magic VII. Chyba nigdy potem żaden turowy RPG nie wywarł na mnie takiego wrażenia...
Co tak mało gier na tej liście? Nie dało się więcej tytułów wrzucić na listę?
poka lepiej swoją:P
Ja tak obeznany z crpg nie jestem, grałem tylko w te popularne ;d
Brak Gothica w co najmniej A klasie dyskwalifikuje te listę wśród prawdziwych klasycznych wyjadaczy RPG.
Jak Gothic wyszedł miałem w zestawie Baldury, dwie części Diablo, Morrowinda, Icewinda, Neverwinter Nights, Dungeon Siege, kilka części Might and Magic wciąż nie było starych....No chyba jaja że Gothic miałby z nimi wygrać ?
Chłopie, o Gothiku to poza Polską prawie nikt nie pamięta a ty tu jakieś smuty o erpegowych wyjadaczach prezentujesz xD
Ej, ale przecież gothic 2 nk był fantastyczny, jedynka średnio się prezentowała, ale dwójka to już klasa sama w sobie
Diablo 1, neverwinter nights 1,czy baldur gate też nie były też jakimiś wybitnymi gierkami
Baldur's Gate 1 wybitny nie był. Ale Diablo ? Przepraszam, ale w szeroko pojętym cRPG nie wiem czy był tytuł bardziej klimatyczny. No i ta muzyka! W zasadzie Diablo to jest dungeon crawler w rzucie izometrycznym. No i lore, które odeszło od typowego tolkienowskiego a poszło w stronę gotyckiego koszmaru wykorzystującego po swojemu mitologię chrześcijańską. Szkoda że lore Blizzard olał mocno; ja kocham Zakon Sióstr Niewidzącego Oka, kocham Łotrzyce, Diablo wpłynęło na mój styl grania nawet w turowych erpegach jak Pathfinder, Diablo sprawiło że pewnie niedługo wydam książkę xd Tak, to prywata ale żadnej innej grze, oprócz Heroes of Might and Magic III (bo to jest tytuł który wpłynął na moje życie inaczej) nie zawdzięczam tyle co Diablo 1 i 2, żadnej nie kocham jak Diablo 1 i 2.
Ale Diablo ?
Nie dawno przechodziłem diablo 1, i na tle dwójeczka wypada cienko, ma fajna muzykę i klimat, ale to w sumie tyle, gra jest krótka, ma ubogi system czarów i rozwój postaci
W tamtym czasie mogła robić wrażenie, ale dzisiaj już nie, takie jest moje zdanie
A dla mnie g2 nk jest dużo ciekawszym i bardziej wciagajacym cprg od skyrima, który też ma smoki w fabule
Taki morrowind był 3 grą bethesdy, i pewnie z dużo większym budżetem od gothica 2, więc nic dziwnego że prezentuje się dużo lepiej od niego
Ej, ale przecież gothic 2 nk był fantastyczny, jedynka średnio się prezentowała, ale dwójka to już klasa sama w sobie
Eee... niby w czym? Mechaniki, rozwoj postaci biedny jak mysz kościelna, kilka atrybutów na krzyż, praktycznie nic tam nie zależało od skillów postaci. Fabuła mocno średnia, bezsensownie ciągnięty wątek podróbki z Tormenta. Sterowanie i patrz dalej -> eksploracja i walka strasznie drętwe. W porównaniu do Morrowinda czy Obliviona świat gry mikroskopijnie wręcz mały, a jednocześnie nawalone tam przeciwników, biomów, lokacji od cholery przez co sprawiało to wrażenie jakiejś dioramy a nie rzeczywistego świata. Brakuje też tego całkiem fajnego klimatu z jedynki.
Nie ma ani jednego aspektu w którym Gothic byłby lepszy od BG, IWD, Morrowinda, Neverwinter Nights. Typowy średniak, który szybko zaginął w tłumie innych RPG.
Dość powiedzieć, że w wątku poświęconym RPG nie kojarzę żeby ktokolwiek w ostatnim czasie Gothika przywołał, ani żeby jakaś dyskusja o nim się rozwinęła.
Mechaniki, rozwoj postaci biedny jak mysz kościelna, kilka atrybutów na krzyż, praktycznie nic tam nie zależało od skillów postaci.
Masz statystyki takie jak siła, zrecznosc, mana, punty życia, i poziom kręgów, dodatkowo masz umiejętności które wpływają na gameplay, czego jeszcze bys chciał? :v
Co do buildów, możesz grać wojownikiem jednorecznym i dwurecznym, łucznikiem, kusznikiem, i magiem, czego jeszcze byś chciał?
Sterowanie i patrz dalej -> eksploracja i walka strasznie drętwe.
Chyba żartujesz, walka w gothicu 2 jest sporo poprawiona względem jedynki i nie jest już drewniana, a eksploracja w gothicu jest bardzo dobra, zaraz obok baldura 2
W porównaniu do Morrowinda czy Obliviona świat gry mikroskopijnie wręcz mały, a jednocześnie nawalone tam przeciwników, biomów, lokacji od cholery przez co sprawiało to wrażenie jakiejś dioramy a nie rzeczywistego świata. Brakuje też tego całkiem fajnego klimatu z jedynki
Lepszy taki świat niż monotonny świat obliviona i morrowinda, gdzie lokacje poboczne w TES to kopiuj wklej
Ogólnie twoje zarzuty do gothica uważam za bezpodstawne, jedyne do czego można się przyczepić w g2 to słaba fabuła, ale za to questy poboczne i wątki są bardzo fajnie napisane
gdzie lokacje poboczne w TES to kopiuj wklej
Ale moze nie pisz jak piles. ;) ;)
W Morrowindzie, kazda, KAZDA jaskinka i nawet kazdy malutki dwupokojowy grobowiec sa unikalne. Tak samo wlasciwie kazdy domek, karczma, itd...
Ba! Nawet wraki statkow, ktorych jest sporo wokol wyspy, mimo ze tak samo zbudowane sa unikalne.
Tam nawet niektore kamienie sa unikalne, zeby robic jako punkty orientacyjne. ;)
Jedyne co jest "wygenerowane" to tzw "heightmapa" wyspy. Tej samiutkiej zreszta uzylo lata pozniej ESO w dodatku Morrowind.
Morrowind to szczyt handcraftingu w grach open world. Szczyt przez dlugie lata niedoscigniony. Jedyna gra 3D open world, ktora sie do tego rozmachu (a przy tym zachowujac handcrafting, brak uzycia losowej generacji i poziom eksploracji. Tutaj z kolei przesadzono z rozmachem i potem trzeba bylo latac sporo powtarzalnoscia w koncowce - niestety. Mimo wszystko nadal jest to handcrafted.) zblizyla jest po latach Elden Ring. Ktory ma podobny "vibe".
Oblivion tez jest jeszcze w miare nieskazony lokacjami budowanymi z klockow, choc juz sa widoczne (aleydzkie czy jakto tam sie pisalo ruiny sa mega powtarzalne, z wyjatkiem chyba jednej lokacji uzywanej w main quescie) i Imperial City daje rade jako wielkie miasto (lepsze niz Vivec imho).
Prawdziwy downfall handcraftingu i wyprucie z gry jakichkolwiek skomplikowanych elementow nastapil dopiero w Skyrimie.
Masz statystyki takie jak siła, zrecznosc, mana, punty życia, i poziom kręgów, dodatkowo masz umiejętności które wpływają na gameplay, czego jeszcze bys chciał?
Te poziomy umiejętności praktycznie w ogóle nie wpływają na gameplay, sukces akcji w największym stopniu nie opiera się na skillach postaci ale na akcjach gracza. Porównaj to do listy skillów Morrowinda, listy zaklęć i umiejętności w Baldur's Gate/2 i Icewind Dale, zestawu featów w Neverwinter Nights/2 czy Icewind Dale 2...
Co do buildów, możesz grać wojownikiem jednorecznym i dwurecznym, łucznikiem, kusznikiem, i magiem
...i porównaj ile różnych buildów, kombinacji klas, zaklęć i umiejętności możesz stworzyć w takim NWN, a ile w Gothiku. Ile masz zaklęć i jak wpływają na gameplay w Morrowindzie, a ile w Gothiku.
Lepszy taki świat niż monotonny świat obliviona i morrowinda, gdzie lokacje poboczne w TES to kopiuj wklej
Monotonny? W sensie, że jednolity? Jeszcze w Oblivionie JAKOŚ by można było dyskutować, jako że dzieje się to w konkretnej prowincji, to MONOTONIA w Morrowindzie? Gdzie masz różniące się od siebie stylistyką miasta - cesarskie, dunmerskie, plemienne albo norskie? Porównaj Balmorę, Ebonheart, Tel Aruhn i Mournhold. Dungeony? Proszę bardzo - od zwykłych jaskiń, przez dunmerskie grobowce, imperialne lochy, infrastrukturę miejską aż po cholernie klimatyczne twierdze Szóstego Rodu i daedryczne świątynie. Biomy? Zielone wybrzeża i łąki na południowym zachodzie, burze piaskowe przy Czerwonej Górze, popielne pustkowia na północy, bagna, grzybowe zagajniki, wzgórza, lodowe Solstheim i co tylko.
Ogólnie twoje zarzuty do gothica uważam za bezpodstawne,
Można podyskutować, ale to obroń stanowisko. Bo podawanie 5 buildów w Gothiku jako zalety przy kilkudziesięciu w takim NWN czy (spokojnie) ponad 100 w Morrowindzie to jest trochę strzał w kolano.
Czyli jedyny zarzut odnośnie gothica przez was jest taki, że gothic 2 nk jest ubogi pod względem świata i mechanik
Niby tak, ale całościowo prezentuje się sama gra po prostu... dobrze i tyle
A takie popularniejsze i większe crpg jak skyrim czy dragon age inkwizycja są po prostu koszmarnie nudne i tyle
Morrowinda nie grałem Magiem więc nie mam pojęcia jak on się prezentuje tam
Prawda jest taka że żadne studio robiące crpg action nie udało się osiągnąć sukces gothica, jedynie fable 1 było dobrym cprg, no a jak znacie jakieś lepsze crpg action to zapodajcie, bo nie mam co grać :P
spoiler start
Pomijając wiedźmina i kindom Come
spoiler stop
Czyli jedyny zarzut odnośnie gothica przez was jest taki, że gothic 2 nk jest ubogi pod względem świata i mechanik
Świata, mechanik i systemu gry. Rzeczy cholernie istotne dla RPG w Gothiku po prostu leżą, to nie jest "jedynie".
Niby tak, ale całościowo prezentuje się sama gra po prostu... dobrze i tyle
Nikt nie twierdzi, że Gothic to niegrywalny crap, ale stawianie go na równi z prawdziwymi legendami gatunku jest co najmniej niestosowne.
A takie popularniejsze i większe crpg jak skyrim czy dragon age inkwizycja są po prostu koszmarnie nudne i tyle
Inkwizycja? Raczej tak. Skyrim? To już zależy czego szukasz w nim szukasz. Oczywiście to półka, albo nawet dwie, niżej niż Morrowind... ale z drugiej strony Morrowind to absolutny top gatunku. Z resztą TES to niejako oddzielny pod-gatunek RPG, bo nie chyba drugiej takiej serii, która stawiałaby na lore i eksplorację kosztem rozbudowanych mechanik. Przynajmniej ja bym nie wskazał substytutu dla Skyrima na ten moment.
Prawda jest taka że żadne studio robiące crpg action nie udało się osiągnąć sukces gothica,
Tylko że Gothic żadnego oszałamiającego sukcesu właśnie nie odniósł. Ot, w Polsce i Niemczech darzony jest sentymentem, ale cała reszta graczy poszła do przodu i grę (wraz z konceptem) zostawiła z tyłu, o czym świadczy niezbyt wysoka popularność Risenów i tego kosmicznego-gothica, zapomniałem nawet nazwy.
Morrowinda nie grałem Magiem więc nie mam pojęcia jak on się prezentuje tam
Żałuj i zagraj, bo oprócz kilku dostępnych szkół magii i kilkuset zaklęć masz możliwość tworzenia nowych zaklęć z tych dostępnych w grze.
Tylko że Gothic żadnego oszałamiającego sukcesu właśnie nie odniósł
Planespace torment w sumie też, a to była dobra gra ;d
Zresztą do gothica powstało mnóstwo modów, mniejszych i większych, to też pokazuje że gothic byl dość popularny w Europie
Prawda jest taka że żadne studio robiące crpg action nie udało się osiągnąć sukces gothica
"Sukces gothica" = dwie pierwsze czesci pozwolily studiu przetrwac jako tako (od gry do gry) na obecnym poziomie bez praktycznie zadnego rozwoju.
jedynie fable 1 było dobrym cprg, no a jak znacie jakieś lepsze crpg action to zapodajcie, bo nie mam co grać :P
Nie wiem czy lepsze (dla mnie tak ale juz odpuscmy), ale jesli kryterium to bycie dobrym action crpg, to gier ktore sa "poprostu dobre" jest masa.
Nier Automata i Replicant, Amalur, Dragons Dogma 1/2, Soulsy i Elden, Outer Worlds 1/2, New Vegas (nawet F3 tbh... dopiero czworka zkapcaniala)
Jak troche otworzymy umysly to nowe Assasins Creedy, a nawet Horizony. Final Fantasy 12 ma open world i rozbudowana eksploracje - tez sie tutaj nada.
Najsmieszniejsza w calym uwielbieniu Gothica w PL jest nawet nie jego przecenianie, to jego zestawianie z Morrowindem jako konkurentem i podobna gra. To jak postawic kolo siebie starego Zuka/Nyse i 18kolowca. To i to to ciezarowka do przewozu towarow, i na tym sie podobienstwo i porownanie skali konczy.
Elex jest blizej TESow niz Gothici.
Nie wiem czy lepsze (dla mnie tak ale juz odpuscmy), ale jesli kryterium to bycie dobrym action crpg, to gier ktore sa "poprostu dobre" jest masa.
Nier Automata i Replicant, Amalur, Dragons Dogma 1/2, Soulsy i Elden, Outer Worlds 1/2, New Vegas (nawet F3 tbh... dopiero czworka zkapcaniala)
Jak troche otworzymy umysly to nowe Assasins Creedy, a nawet Horizony. Final Fantasy 12 ma open world i rozbudowana eksploracje - tez sie tutaj nada.
Bardziej się pytałem o cprg action fantasy w stylu właśnie gothica ;d
Widzę, że masz dość wysoko Mass Effect 1 i 2, a 3 w ogóle nie dałeś. Ta część nie przypadła Ci do gustu?
Nie grałem bo wersja na PC wymaga zakładania jakichs kont czy coś typu Steam a ja tego nie uznaję....Mam wersję na PS 3 od lat ale nie mam weny by odpalić.
Ze swojej strony zachęcam Cię by zagrać, bo to świetnie dopełnienie historii i zamknięcie trylogii. Obecnie właśnie sam pykam w Legendarkę (tam są wszystkie 3 części wraz ze wszystkim DLC) i jestem na 2 części. Według mnie to jedna z najlepszych serii jeżeli chodzi o fabułę, narrację i towarzyszy. Akurat stare BioWare świetnie potrafiło kreować postacie.
Iselor, nawet lepiej bo w edycji Legendary masz możliwość grania z napisami i oryginalnym dubbingiem. W reszcie koniec z masakrą Sheparda przez Nowickiego!
Szkoda tylko, że napisy w ME1 w Legendary Edition pochodzą z polskiego dubbingu a nie z polskiej wersji kinowej, bo to były dwa całkowicie inne tłumaczenia i to dubbingowe mocno wypaczyło wydźwięk dialogów a nawet niektórych postaci, jak Wrex.
To kolejny plus tej części,że można sobie samemu dopasować z jakim dubbingiem i napisami chcemy grać. Akurat według mnie polska wersja językowa szczególnie w 2 części była koszmarna.
Pamiętam że za drugim razem grałem kobietą....Postanowiłem olać romanse...I co? W drugiej części moja Shepard....Wylądowała w łóżku z niebieską Liarą, mimo że kompletnie ją olałem w jedynce (nie lubię tej postaci). Tak jakby twórcy uznali że gracz MUSI romansować.
Nie trzeba romansować. Można było wybrać opcję dialogową w stylu "nie jestem zainteresowany" czy może bardziej opryskliwą krytykującą pomysł zbliżenia międzygatunkowego.
Raz grając femshep z nikim nie romansowałem w jedynce.
Z tego co pamietam to byly jakies problemy z importowanymi saveami, to znaczy w niektorych przypadkach gra zle zapamietywala wybor z 1 czesci.
Ja nigdy nie romansowałem w ME, bo wszystkie postacie kobiecie prezentowały się słabo po prostu w serii xd
Tali jest fajnie napisana
Typowa przedstawicielka swojej rasy, tak samo jak liara, niczym się nie wyróżniająca
Mi jedynie miranda z dwójki się jako tako spodobała, bo ma nawet ciekawe back story, ale jakoś nie miałem ochoty z ją romansować
Winne chyba jest przede wszystkim to debilne kółko dialogowe, bo w DA 1 fajnie mi się romansowało z lielaną i morrigan :p
Ej! Ashley fajna dupa, lubie ją! Do tego stopnia że nawet jak grałem kobietą to ratowałem ją a nie Alenko xd xd (Bogowie, Kaidan Alenko to jest tak miałka postać....)
Szkoda tylko, że napisy w ME1 w Legendary Edition pochodzą z polskiego dubbingu a nie z polskiej wersji kinowej, bo to były dwa całkowicie inne tłumaczenia i to dubbingowe mocno wypaczyło wydźwięk dialogów a nawet niektórych postaci, jak Wrex.
Racja, coś z tym tłumaczeniem było nie tak, ale jak grał na premierę na XSX to głównie zwracałem uwagę na tragiczny dubbing. W Legendary jest ta wersja z ugrzecznionym Wrexem czy normalnym?
Ugrzeczniony to ten normalny :P W dubbingu PL zmienili cynicznego najemnika w głupiego dresa - i te napisy są wykorzystywane w LE.
Ugrzeczniony to ten normalny :P W dubbingu PL zmienili cynicznego najemnika w głupiego dresa - i te napisy są wykorzystywane w LE.
W 1 niestety to boli jak zmieniony jest tekst względem dubbingu. W 2 na szczęście lepiej już to zrobili, przynajmniej jak do tej pory nie uświadczyłem większych błędów z tym związanych. na szczęście w 3 nie ma z tym problemu, bo nie było i nie ma polskiej wersji językowej. :P
Ugrzeczniony to ten normalny :P
A, to w tą stronę było :D Już nie pamiętam tekstów a dałbym sobie rękę uciąć że właśnie z zawodowego rębajły zrobili lalusia. Może z innym pomyliłem.
Ma ktos jakies doswiadczenie z modami do trojki zmieniajacymi zakonczenie, albo cos takiego? Wiem ze istnieja.
To co jest ingame normalnie... blergh... Jedno z najbardziej niesatysfakcjonujacych zakonczen (nie tylko samej historii Sheparda ale takze world states) jakie mialem (nie)przyjemnosc ogladac w RPG.
O ile cala gra jeszcze daje rade (choc juz nawet nie probuje udawac RPGa, dwojka jestcze czasami probuje), tak pod koniec zmiana glownego scenarzysty i wyrzucenie tego "co mialo byc" do kosza wali w pysk ze sporym efektem masy... niestety. :/
PS. Wrex w PL jest zmieniony z "zawodowego rebajly" (cynicznego i z duza iloscia blizn, ale wciaz honorowego i oddajacego ducha calego gatunku), w cos ala polski dresiarz. Wczesniej juz tak czasem mialem, ale od tego czasu jestem bardzo mocno zrazony do "peelek", bo WIEM ze kalecza gre (mniej lub bardziej, ale zawsze).
Czysty sentyment i nic poza tym, mało kto, a może w ogóle nikt nie potrafiłby stworzyć prawdziwej profesjonalnej listy opartej bez żadnego sentymentu i własnych upodobań.
Jaki kurwa czysty sentyment? Gram od 30 lat w ten gatunek, staram się oceniać obiektywnie choć wiadomo że każda lista jest subiektywna. Sentyment nie ma nic do rzeczy.
Każdy człowiek ma upodobania, o czym ty pieprzysz? Jeżeli zaś uważasz że jakiś tytuł wstawiłem za wysoko bo sentyment to zapraszam do polemiki.
Wstawiłeś kilkadziesiąt tytułów więc raczej nie ograłeś tego wszystkiego w ostatnim czasie (jest to nawet niemożliwe) tylko opierałeś tą listę na swoich wspomnieniach które mają kilkadziesiąt lat, a tutaj zawsze w mniejszym lub większym stopniu wejdzie też sentyment.
Bzdura na resorach. Wracam do wielu tytułów co rok, co dwa, bo ja już NIE GRAM w inne gry niż cRPG więc w miarę mam.... Czas. Taką Sagę Icewind Dale to skończyłem z 5 czy 6 razy. Jak coś jest dobre to wracam często, czemu nie? A jak przeczytałem Władcę Pierścieni 20 lat temu to też muszę go czytać co rok?
Przecież gość stworzył listę rpg, które akurat jemu przypadły do gustu. To raczej nie jest sentyment, a ocena - jak sam zauważył subiektywna.
Nie wiem co oznaczają litery S, a później A,B,C, etc.
Niemniej na liście brak wielu najlepszych rpg w historii, np. PSTorment (niemożliwe żebyś nie grał) czy Fallout 2 oraz ME3 czy dobrej ME Andromeda. Także brak starszych dobrych lub bardzo dobrych tytułów z gatunku - np. Betrayal at Krondor, FF7 i 8, TES Arena i Daggerfall, serii Ultima czy Eye of the Beholder czy Ishar, Chrono Trigger, Star Control (choć to nie do końca rpg), Deus Ex, SS 1 i 2, i dziesiątek innych gier z tego okresu. Sam dodałbym też ostatnie gry z serii AC (Origins, Odyssey, Valhalla, Shadows) gdyż to są także bardzo dobre rpg.
BTW, Deadfire imo dużo lepsze od części pierwszej (technicznie, nie fabularnie ofc), także jeśli te litery dotyczą oceny, a nie wyliczenia alfabetycznego, to DOS2 powinien być w top (pomimo swoich ograniczeń fabuły i przestrzeni, w której się rozgrywa - za to mechaniki, a głównie walka taktyczna jak w f1 czy f2 czy ft - jedna z najlepszych jakie powstały w turowym systemie).
Zagraj też w Drakensang the Dark Eye, nie gorsze od dwójki (choć zbyt łatwa walka jest w tej części).
*ach PSTorment jest na liście, sorry nie zoczylem wcześniej.
Przecież gość stworzył listę rpg, które akurat jemu przypadły do gustu.
No gratuluje dedukcji, skad sie tego domysliles, z tytulu?
1. Wyjaśnilem wyże mohenjodaroj czemu wolę Pillarsy jedynkę od dwójki.
2. Niezbyt gram w gry bez polskiej wersji językowej.
3. Nie trawie większości dungeon crawlerow, TESów poza Morrowindem też nie lubię więc nie byłbym uczciwy w ocenie.
4. Nienawidzę grafiki mangowej ani pixel art w cRPG.
5. Z cyfrowej dystrybucji uznaje tylko Goga ale dla Mass Effect 3 i Andromeda może założę konto na Steam.
6. Deus Ex, Fallout 2 i Dark eye to kupka wstydu ale ja nie trawie ani post apo ani cyberpunk więc nie wiem czy je kiedyś ruszę
Wolę nie oceniać niż być bardzo niesprawiedliwy.
Dzięki za gratulacje. To miała być odpowiedź do powyższego posta by Darek1785 (o sentymencie), ale błędnie nie wpisałem jej do odpowiedniej nitki dialogowej. Sorry.
Z cyfrowej dystrybucji uznaje tylko Goga ale dla Mass Effect 3 i Andromeda może założę konto na Steam.
Piekło zamarzło...
Wiem, że bardzo lubisz Pathfindera WotR więc jak założysz konto na Steam to aż dam ci kluczyk do gry, mam zbędny z jakiejś paczki humble ;)
Ember to nie pamietam (a mam na Steam hehe), chyba mocno budzetowe.
Ale Tower of Time super sprawa. Spore zaskoczenie dla mnie to bylo.
Niedawno przeszedłem Dark Envoy tego samego studia, bawiłem się całkiem nieźle ale produkcja jednak odstaje od Tower of Time.
Ember natomiast jest bardzo sympatycznym indykiem, zagraj w wolnej chwili żeby się przekonać.

Wzmianka o Tower of Time powyzej przypomniala mi o innej gierce, ktora mi sie nawet podobala, a ktora jest mega rzadko wspominana.
Nie moglem sobie przypomniec nazwy, ale poratowal mnie kolega GPT.
Sterowanie potrafi zdenerwowac, ale pamietam ze nawet fajne, glownie ze wzgledu na setting (jak wlasnie ToT, tam wiekszosc robi setting i tajemniczosc. Choc combat tez jest fajny.).
Seven: The Days Long Gone
Jest na GoG jakby co, ale drogie. Tak za 50-60 dyszek to sie oplaca. ;)
Drugie Pillarsy awansowałem z A do S. No jednak ta gra na to zasługuje. Zwłaszcza że długo uznawałem ją za najlepszy cRPG.
Zwłaszcza że długo uznawałem ją za najlepszy cRPG.
Ja dalej uznaję, chociaż z Pathfinderem długo się biła o pierwsze miejsce.
Wielki szacun za umieszczenie Pathfinder: Wrath of the Righteous tak wysoko. Niestety gra spotkała się z niesłusznym hejtem wiadomo z jakiego powodu. Według mnie to RPG arcydzieło i sam dałem jej dyszkę.
O, fellow Age of Decadence enjoyer, thumbs up! Polecę jeszcze Colony Ship oraz Dungeon Rats od tego samego developera.
Tak teraz patrzę na tą listę, i widzę że gothic jest niżej niż two worlds i divinity 2, no bez jaj xD TW i Divinity 2 są tak zajebiste, że nie dałem rady ukończyć kek >_< nuuuda w opór :V
Czemu tak nisko gothica oceniasz?
Z Gothiciem mam problem bo niby nie gra się w niego źle i ma pewne rzeczy którym bije brawo (ma niektóre fajne pomysły), ale:
- ja nie wybaczę tego jak drewniana jest ta gra
- ja mam alergię na głównego bohatera i na wszystkie postacie (zwłaszcza na Bezimiennego) którzy wyglądają jak debile z zaawansowanym upośledzeniem a ich dialogi brzmią jak spod budki z piwem
- mechanika jest meh
- ja z automatu gorzej oceniam gry gdzie nie tworzę własnej postaci, ja lubie mięso gdzie siedze nad tabelką rodem z eksela i pół godziny tworzę jedną postać
- wolę drużynówki choć to akurat nie jest jakaś wada
- Gothic jest przeciwieństwem tego co ja w cRPG i fantastyce pod wzgledem fabuły, immersji, klimatu lubię, no niestety
- pewnie patrzyłbym na tą grę inaczej ale wiele złego zrobili...fani tej gry, którzy przez lata zachowywali się jak kibole drużyn piłkarskich: nie ma lepszego erpega, Gothic to wybitne arcydzieło, gęba Bezimiennego jest piękna i drewno tej gry jest piękne. Bardzo mnie to mierziło, potem się okazywało że kłócę się z gościem, mówię mu o erpegach, on po namowach odpala Might and Magic VII i przyznaje: no, Might and Magic lepszy, ale ja go nie znałem, Gothic był w szkołach popularny. I wuj.
- ja nie wybaczę tego jak drewniana jest ta gra
Udajesz eksperta, a mało się znasz.
To drewno to totalny wymysł znany tylko w Polsce i nigdzie indziej.
https://www.youtube.com/watch?v=1PcUQQOODv0
Zresztą tak jak napisałem na górze, lista czysto sentymentalna co zresztą pokazałeś w ostatnim artykule na temat gier Hack and slash opisując jakie masz wspomnienia z Diablo 2.
Gothic 1 i 2, a już zwłaszcza 1 miażdży klimatem 90% gier z twojej listy.
Żeby woleć np. takiego Morrowinda od Gothica to trzeba mieć tylko mocny sentyment i wspomnienia do tego pierwszego tytuły.
To drewno to totalny wymysł znany tylko w Polsce i nigdzie indziej.
Bo "wszędzie indziej" Gothic jest olewany ciepłym moczem i nikt tam o nim nie pamięta bo po co miałby ktoś pamiętać skoro na premiere konkurencja go zjadała?
Zresztą tak jak napisałem na górze, lista czysto sentymentalna co zresztą pokazałeś w ostatnim artykule na temat gier Hack and slash opisując jakie masz wspomnienia z Diablo 2
Chyba sobie jaja robisz. To że Diablo 2 wpłynęło w dużym stopniu na mój styl rozgrywki a nawet "twórczość prywatną" nie jest efektem sentymentu a właśnie tego jak wybitna jest ta gra. Bo JEST wybitna. Tam wszystko: od rozwoju postaci, przez fabułę, lore/lokacje, questy, loot, tryb multi, oprawę audiowizualną jest takie jak być powinno i to się wszystko spina. Tam nie ma słabego elementu. Wiadomo, sam po latach, gdybym był Absolutem, zrobiłbym pewne rzeczy inaczej, dał normalne dialogi, jakieś questy inne typu ratunek uwięzionych Łotrzyc z Klasztoru (ale to moje spaczenie na temat tej organizacji), ale to by był już erpeg pełną gębą a nie hack and slash. Sentymentalizm to bełkot. Każdą grę którą zaatakujesz z tej pozycji jestem w stanie wybronić.
Żeby woleć np. takiego Morrowinda od Gothica to trzeba mieć tylko mocny sentyment i wspomnienia do tego pierwszego tytuły.
Kolejna bzdura na resorach. Morrowinda poznałem relatywnie późno bo mój ówczesny PC nie był w stanie go udźwignąć. Grałem w inne rzeczy i wymienię z 50 tytułów gdzie jakiś sentyment mam większy. Powtarzam po raz enty: mam specyficzne podejście do fantasy, do cRPG, do immersji, nawet Chat GPT to rozumie ale ty nie rozumiesz. Morrowind to jest ciężkie ziemiste fantasy, z oryginalnym lore, bez prowadzenia za rękę, otwarte, pozwalające grać kim chcę (a dla mnie jest NAJWAŻNIEJSZE że mogę stworzyć np. kobietę Khajlita strzelającą z łuku w ciężkiej zbroi płytowej - to się nazywa wolność i immersja), z wygodnym trybem FPP, piękną grafiką, walką która może nie jest szczytem marzeń ale daje mi satysfakcję (moja Aliza - Bretonka - bardzo ładnie sobie strzelała z łuku na tej....popielatej pustyni do tych latających gówien i to było piękne), bez NPCów z mordami debili, bez level scalingu czy jak to się pisze, gdzie rozwijam postać jak chce i łażę gdzie chcę. I tak. to jest k***a arcydzieło. Arcydzieło, które dobrze rezonuje z moją wrażliwością i estetyką odbioru fantastyki, tak jak robią to stare Diablo, Might and Magici, Icewindy, Baldury, Pillarsy, Tyranny, Tormenty, Pathfindery, Drakensangi, Mass Effecty, Outer Worlds nawet, Wiedźminy, to jest dzieło które ma w sobie niedostrzegalnego ducha Le Guin, Jacka Vance'a, Gene'a Wolfe'a, Glena Cooka, Sapkowskiego, Kresa; gdzie mentalnie pasuje nie jakiś debil Bezimienny z Gothica tylko postacie, które mają specyficzny rys charakterologiczny jak Din Djarin, Ahsoka, moja Aliza (i każda inna Łotrzyca), Geralt, Karenira (z Grombelardzkiej Legendy), Varthlokkur i najemnicy z Czarnej Kompanii a nawet Brienne of Tarth. Musze się uspokoić, bo się wnerwiłem na maksa a to mi się rzadko zdarza chyba że trollujesz specjalnie. Żaden pajac nie będzie mi tu mówił co lubie i dlaczego, pieprzone 30 lat gram w ten gatunek i czytam ten gatunek więc nie ucz ojca dzieci robić.