Klasycznie jeden patch w poe2 wprowadza więcej niż d4 miało przez 30 sezonów. O konkurencji tutaj nie ma mowy, między tymi grami jest ogromna przepaść.
Najlepsze ze typ gra też w POE 1 i nie wiem jak on tam funkcjonuje
Pozamiatane
Content dodatku Lord of Hatred do Diablo 4 wygląda mega biednie w porównaniu.
Gra jest przepotężna. Żeby tak jeszcze dodali na premierę polski język... Jak widzę że ruskim jakoś mogli zrobić gdzie jest dodatkowy przecież problem z czcionką to mi się nóż w kieszeni otwiera.
No i bardzo fajnie, trochę szkoda, że nie dali tego Duelisty/Gladiatora i upragnionych przez wielu mieczy, ale i tak to jest mnóstwo kontentu i zmian, o które masa ludzi prosiła. Cieszy mnie nowe ascendency dla Monka, bo bardzo lubię, a i jeszcze Druida niezbyt sprawdzałem :)
Też się ciesze ale jednak boli że POE2 z trudnej gry staje się mainstream casual bo po prostu firma ma wiecej hajsu z tego. POE1 po latach patchy miliona dodatkowych mechanik ktora kazda dodawala jakąś forme ułatwien i różnorodności POE2 był znowu brutalna grą w 0.1 czy 0.2. Teraz po premierze na koniec tego roku POE2 1.0 nie widze sensu istnieja POE1 bo te gry staja się po prostu zbyt podobne zoom zoom
Jak wyjdzie w 1.0 to się zagra, ale i tak co się pograło to się pograło, nie ma już tego efektu wow, no ale zobaczymy.
Nie dzięki za to drewno- do diablo nie ma podjazdu dla mnie i kropka.