
Czy korzystamy z telefonu czy telefony korzystaja z nas?
Dopiero niedawno zdalem sobie sprawie jak duzo czasu marnuje sie na telefonie. Jak sobie popatrzylem na statystyki to az sie przerazilem. Duzo osob mowi ze jest odporne na algorytmy i reklamy ale to nieprawda. Wszyscy jestesmy podatni na sztuczki psychologiczne ktore maja na celu utrzymac nas przy ekranach. Na pewno bede wprowadzal ograniczenie co do uzycia telefonu.
A jak z wami? Apka sie nazywa StayFree i od razu sprawdzi wasze statystyki z ostatniego tygodnia.
Apki instalował nie będę, ale mogę Ci w miarę dokładnie przedstawić ile czasu dziś spędziłem na telefonie, bo jedyne do czego używałem, to konwersacje na komunikatorach, sprawdzenie tekstów oraz mail - więc nie marnowałem tego czasu :P
Summa summarum prawie 18m.
Nie wiem co miałbym robić przez 4h na telefonie. Kiedyś czytywałem komiksy na telefonie, ale to i tak aż tyle czasu nie zajmowało.
Szkoda, ze nikt nie mierzyl ile przecietny czlowiek spedzal w latach 90. przed telewizorem
Jeszcze zabawniejsze jest że takie osoby często mówią ile można siedzieć przed komputerem lub telefonem, gdy same dziennie minimum 12 godzin przed TV spędzają.
Mam w Xiaomi fabrycznie ustawioną apkę do zliczania godzin, ale jakoś nie przejmuję się tymi liczbami tak bardzo. Bo część aplikacji, na przykład nawigacja czy apka do zliczania punktów w darcie, nie działa tak, że jestem cały czas skupiony na ekraniku, tylko w trakcie robię inne pożyteczne rzeczy, a telefon jest tylko dodatkiem, tymczasem czas do statystyk jednak się zlicza. I odwrotna sytuacja, zerknę na telefon parę razy na dzień i niby wykres wygląda w porządku, ale przecież mam świadomość, że większość czasu tego dnia spożytkowałem na siedzeniu przed ekranem telewizora/komputra.
To bardziej internet i social media korzystają z nas, a nie telefony. To jest największe uzależniające gówno obecnych czasów. To dlatego ten temat związany z niedawnym zakazem telefonów w szkołach uważam za lekko kontrowersyjny, no bo jednak same telefony nie uzależniają. Jak sobie przypomnę moją podstawówkę w czasie gdy pojawiały się pierwsze smartfony, to też co drugą przerwę siedzieliśmy zapatrzeni w tych klockach. Różnica jest taka, że dla nas była to wówczas nowoczesna forma przenośnej konsoli, nikt normalny nie myślał wtedy o przeglądaniu pierdół mędrkujących mędrców na tiktokach i fejsie, co najwyżej top gierki w sklepie play jeśli ktoś w ogóle miał neta w telefonie.
Tylko wtedy nawet telefon z bajerami powodował to że szybko się nudził, bo po pierwsze internet mobilny nie był tak rozbudowany i dostępny. Do tego był drogi i w wielu standardowych pakietach miało się 100 mega do wykorzystania. Sam pamiętam jak użytkowałem przeglądarki z wyłączoną grafiką, bo często potrzebowałem podgląd do poczty i żeby nie tracić transferu na pierdoły.
Potrzebny jest do pracy ;) Telefon służy mi głównie do telefonowania. Tak, wiem, dziwne :P
Facebook i YouTube. Te dwa tylko I przez nich staję się niewolnikiem telefonu. Kiedyś jeszcze był gol i forum ale już nudno tam jest.
Cieszę się, że nie cierpię Instagram, twitter itp.
W domu w czasie wolnym w ogóle nie używam telefonu. Na telefonie nie mam gównianych apek typu twarzoksiazka, piptok.
Byłem swiadkiem jak w robocie gosciu przyuczal innych (nowi pracowali, a on podszedl tylko jak cos sie wysypało), wiec sam nic nie robił i jakies 7h+ scrollował gówna w telefonie dzien w dzien.
Te firmy walczą o ogłupienie ludzi, jeszcze niedawno była dostępna appka messenger na pc, zeby miec sam czat i móc odpisać ludziom, teraz został już tylko facebook, zeby sie czlowiek zlapal i kliknął w jakieś głupoty. :)
Mój srajfon pokazuje średnią dzienną na poziomie półtorej godziny, a cały tydzień wyliczył około dziesięć godzin. Ale ja wiecznie dostaje opierz że nie mam telefonu przy dupie nawet siedząc na kiblu, więc ja chyba jednak jestem odporny. Jasne że czasem sobie lubię coś obejrzeć na telefonie, ale jednak służy mi głównie do konkretnych rzeczy jak wiadomości, dzwonienie, płacenie i tak dalej.
Pytanie czy liczy czas jeśli ustawiam chromecastera na telewizor żeby sobie leciał a ja gasze telefon i nie korzystam
Średnia 5h, 52 min na dobę. Szczerze? Nie jest źle, spodziewałem się dużo wyższych liczb
Nigdy nie rozumiałem, jak można godzinami siedzieć przed telefonem- w sensie- kto, z własnej woli, czyni telefon głównym urządzeniem do konsumowania treści? Przecież to kompletnie bez sensu... Telefon to mały ekran, konieczność poruszania się po mobilnych wersjach stron, utrudnienia w nawigacji, problematyczny multitasking i pisanie znacznie mniej wygodne niż na fizycznej klawiaturze...
Telefon służy mi do komunikacji. Jako, że jest zawsze na wierzchu i zawsze włączony, szybciej mi na nim sprawdzić pocztę, komunikator, czy popatrzeć na przypięty do ekranu głównego widżet z np pogodą, czy notowaniami giełdowymi. Ale przecież wszystko inne znacznie wygodniej zrobić na tablecie/komputerze. Średnio telefonu używam mniej niż godzinę dziennie, a są dni gdzie jest to bliżej 0,5 h.
Ktoś tak jak na górze napisze, że kilka minut ale już kilka godzin na komputerze lub laptopie, a dzisiaj w sumie to jedno i to samo.
Po pierwsze to nie z telefonu tylko smartfonu.
To urządzenie już dawno przestało spełniać jedną funkcję a stało się mobilnym centrum zarządzania czasem i uwagą użytkownika.
Wiecie czym się różnią smartfony od ekranów permanentnej inwigilacji z książki Orwella "Rok 1984"?
Tym, że u Orwella montowano je ludziom w domach. W naszej rzeczywistości, ludzie sami je sobie kupują i nie chcą się z nimi rozstawać.