Jeden bogaty dzieciak, albo grajacy przez 2h lacznie w weekendy ojciec rodziny po 40tce z dobrze platnym zawodem/wlasna firma (czyli ludzie ktorzy przejada karta i maja wywalone czy tam wieloryby inne) = 10-30stu narzekajacych.
Fajnie sobie ponarzekac, ale mozna tez ogarnac ze to nie jest rzecz targetowana we mnie (oraz uswiadomic sobie, ze gdyby nie mogli tego sprzedac to by tego wogole do gry nie dodali. Bo gracze z 5 dolcami w kieszeni maja dziwne przeswiedczenie ze te itemki i tak by powstaly i dodali by je do gry w patchach jako normalny kontent. No nie bardzo. I dotyczy to kazdej drogiej mikrotransakcji, a takze wiekszosci tanich).
Kazda firma dodajaca takie drogie rzeczy, jest swiadoma ze celuje moze w 1-2% playerbase jako potencjalnych nabywcow. Reszta sobie moze ponarzekac. ;)
I grac sobie dalej, bo samej gry to nie zmienia ani troche.
Co kto lubi.
Pomijając cenę, takie crossovery pasują do Diablo jak pięść do nosa. Ale przypuszczam, że współczesny konsument ma to gdzieś. Dla korpo historia świata jest kulą u nogi, bo jakiż byłby to potencjał, gdyby robić wydarzenia związane z avengersami albo hello kitty.
Jak mieli crossover z Berserkiem, to była podobna sytuacja z wyceną. Ogólnie wątpię, że tak naprawdę im się to opłaca, bo tak, bogacze się znajdą, ale przy bardziej racjonalnej cenie wzięłoby na logikę więcej osób (a fanów marki tu chyba nie brakuje) i przy tym lepszy PR - a to by im się raczej przydało.