Via Tenor
D2 Resurrected dostanie kernel lvl antycheata...
A na serio to podobno ma to byc "major update". Coz... dla mnie takim czyms bylby drugi dodatek z nowym aktem, nowa klasa i jeszcze jakims bajerkiem do itemizacji (albo moze jakis passive skill tree ala PoE/Grim Dawn).
Bylaby petarda.
No ale to jest chyba myslenie zyczeniowe.
Jak by dodali devotions z Grim Dawn albo coś podobnego to by była bajka, i jakiś prawdziwy endgame. Mogą też dodać nowy poziom trudności z systemem podobnym do paragonów i mapami generowanymi losowo. Ale coś czuję, że skończy się na jakimś kosmetycznym badziewiu albo kompletem beznadziejnych setów dla nowych graczy za $$$.
i przez takie posty mamy potem stan D4 jaki mamy :)
Tutaj problem leży u trzonu rozgrywki, endgame'u a właściwie jego braku. Na co komu kolejny akt i kolejne lokacje skoro i tak wszyscy latają Helltides a potem bezsensownie farmią bossów. Tutaj nie ma nic - drzewka umiejętności to porażka, plansze z paragonami... no cóż, kolejny powercreep, a sama itemizacja to już wisienka na torcie. Jakieś tam popłuczyny udające crafting i próba wprowadzenia mechaniki Vaal orbów z PoE w formie sanktyfikacji. Z czym do ludzi...
krokiem milowym byłoby wymuszanie przechodzenia kampanii z jakimś sezonowym twistem, bo wskakiwanie w endgame od 1lvl to jakaś parodia.
Half-life 3 wreszcie! Nie no żarcik, mogliby pierwszą część odnowić na wzór resurrected
Już się nie mogę doczekać!
Może będzie śmiesznie, np skiny zrobione przez AI
Też czekam na Diablo 2 Resurrected żeby dali na steam, wtedy papa Diablo IV definitywnie, ale raczej nie ma co liczyć jak już tyle czasu się tego wzbraniają.
dodatek z postacią i nowym final bossem i pełne wsparcie dla moddingu w D2R (online) i nie chcę już nic więcej.
Zniszczyli to uniwersum od Diablo III....Resurrected musieli by dać na goga żebym im wybaczył.
Czym konkretnie zniszczyli uniwersum? Przed Diablo 3 lore było budowane bardzo oszczędnie. Mam wrażenie, że Sanktuarium stało się pełnowartościowym światem dopiero dzięki worldbuildingowi z trójki i czwórki. Wcześniej funkcjonowało bardziej w wąskim zakresie niezbędnym dla historii opowiedzianej w D1 i D2.
Grałeś w trójkę i czwórkę?
Via Tenor
Jesli chodzi o samo lore, fabule i progres swiata, to pomijajac tragiczny sposob prezentacji tegoz w trojce to jest spoko.
Do tych akurat elementow nie ma sie co przyczepiac.
Trójka fabularnie to poszła w stronę, jakiej się spodziewali fani, tutaj to raczej był problem samej rozgrywki, a nie fabuły.

Silvaren, lubię cię i szanuje najbardziej ze wszystkich tutaj na tym forum więc odpowiem wyjątkowo spokojnie. Gram w Diablo od premiery w 1996,kocham te gry, Tristram, Zakon Sióstr Niewidzącego Oka, Lut Gholein...
1. Przejście z Gothic Horroru do High Fantasy
W Diablo I i II klimat opierał się na poczuciu beznadziei, brudzie i mroku. Byłeś tylko śmiertelnikiem, który ledwo wiązał koniec z końcem w walce z demonami.
2. "Zepsucie" antagonistów. W D1 i D2 demony były tajemnicze, przerażające i rzadko się odzywały. Butchera czy Duriela po prostu się bałeś.
W Diablo III: Azmodan i Diablo zachowywali się jak złoczyńcy z kreskówek. Co pięć minut pojawiali się jako hologramy, by powiedzieć Ci: "Ha! Nie uda ci się zniszczyć moich katapult!", a potem "Nieważne, że zniszczyłeś katapulty, i tak cię pokonam!". To zabiło grozę i powagę tych postaci.
3. Koncepcja "Nefalema" (Power Creep)
Wprowadzenie idei, że gracz jest półbogiem (Nefalemem), który jest silniejszy od aniołów i demonów razem wziętych, zniszczyło balans sił w lore.
W D2 bohaterowie wygrywali dzięki determinacji, wsparciu Tyraela i szczęściu.
W D3 wygrywasz, bo jesteś "wybrańcem". To sprawia, że świat przestaje być niebezpieczny – skoro jesteś wszechpotężny, to dlaczego w ogóle mamy się przejmować losem Sanktuarium.
4. Śmierć Deckarda Caina
Dla wielu fanów to był "gwóźdź do trumny". Deckard Cain, symbol całej serii, zginął w przerywniku filmowym od ataku... magicznych motyli wiedźmy Maghdy.
To było upokarzające dla postaci, która przetrwała rzeź Tristram i trzy inwazje piekieł. Blizzard potraktował lore instrumentalnie, byle tylko popchnąć fabułę do przodu, tracąc przy tym szacunek do dziedzictwa serii.
5. Marginalizacja Zakonu Sióstr i lokalnego lore. Zakon Sióstr Niewidzącego Oka miał głęboką historię, tragiczny wątek Moreiny (Krwawej Orlicy) i specyficzną kulturę.
W D3 i D4 te lokalne, "ludzkie" frakcje zostały zepchnięte na daleki plan na rzecz wielkich, kosmicznych wojen między Niebem a Piekłem. Uniwersum stało się "za duże", przez co straciło swoją kameralną, mroczną tożsamość.
6. . Gry przestały opowiadać o walce ludzi o przetrwanie w świecie pełnym demonów, a zaczęły opowiadać o superbohaterach bijących się z gadatliwymi potworami.
Diablo IV? Choć wizualnie wrócili do mroku, to mechaniki gry (sklep, mikrotransakcje, MMO) i tak rozmywają to poczucie osamotnienia, które było kluczowe w oryginale.
rok 1996 -totalna magia. Siedziałem u kumpla i bez namysłu wybrałem łuczniczkę -męczyłem go pytaniami czy ten łuk z pierwszego czy drugiego lvl z + 2 do dexterity jest dobry..
On grę miał już z parę dni i mówi zajebisty -ja mam laskę + 5 do magi i dodatkowo fire bolta .. ja zafascynowany -pierdolisz… ;))) a on, no skończ to ci pokaże maga..
potem mówię, przyjechałem do ciebie -jestem twoim gościem . Teraz ja gram!!!
jak butcher na mnie wyskoczył to zamknąłem mu drzwi przed nosem w ostatnim momencie. Serce miałem w gardle..
D3 zrozumiałem że albo wydoroślałem albo.. ech, nieważne
Pozdrawiam
Jeden o zupie, drugi o dupie.
Grałeś w trójkę i czwórkę?
Szczerze watpie. Przynajmniej te bulletpointy o tym swiadcza. Taki post "AI style".
Kwisatz_Haderach - starzeje się :) Bardzo zmieniło mi się podejście do gier, do fantasy.... Albo się nie zmieniło tylko gry i w dużej mierze fantasy poszły w stronę której ja nie akceptuję. Te gry za bardzo poszły w stronę MMO, stały się jeszcze bardziej zręcznościowe, pierwsze Diablo to była wręcz gra taktyczna przy tym co zrobili w trójce. W ogóle w trójce to ja nie mam kim grać, tam żadna klasa nie pasuje do mojego stylu rozgrywki. No i ja jestem bardzo przywiązany do pewnych kwestii, to że w Diablo IV można grać łotrem - facetem to jest aberracja, Zakon jest stowarzyszeniem kobiet - łuczniczek a nie jakichś losowych ludzi o klasie Rogue z D&D....
Gdyby Blizzard podmienił modele transów z Amazonką na czele w Diablo 2 Resurrected to zrobiłby sobie lepszy pijar niż zapowiedź nowego dodatku do Diablo 4 ale to są miękiszony i tam pewnie nawet nikt o tym nie pomyślał aby zrobić coś takiego.
Diablo 2 resurrected to moja ulubiona część diablo i ulubiony hack n slash. Wszystko jest tam super. Najlepsze walki (nie ma absurdów typu potwory zalewają cały ekran - walczymy z grupami przeciwników naraz). Najlepsza grafika i animacje - bardzo dystyngowane, realistyczne. Nie ma głupot w stylu, postać biega z toporem 2x większym od niej. System lootu jest super, a skilli nie za dużo, nie za mało. To wszystko tworzy realistyczny, gotycki klimat, który uzupełnia też świetna muzyka.
Jedyne na co gra cierpi w tej chwili, to brak różnorodności. Przydałoby się coś, co wprowadziłoby powiew świeżości. Gra jest świetna, ale ile można grać tę samą płytę?
Blizzardem kierują de8ile. Mają najlepszego H&S w historii i to do tego w uwspółcześnionej wersji - każdy fan gatunku jest gotów natychmiast odstawić POE2 i wrócić do Diablo 2 Resurrected jeśli tylko w tym pojawią się nowości. Więc jedyne co pozostało Blizzardowi, to ruszyć cztery litery i rozwinąć D2R. Ale nie, lepiej brnąć w zaparte, że Diablo IV jest tym, czego chcą gracze XD
Lol? Blizzard? To oni jeszcze istnieją?
Jedyne co mogli by zrobić, żeby odzyskać twarz, to ogłosić,
że przekazują D2: Ressurected gościowi odpowiedzialnemu za Project Diablo 2 (PD2).
Do D2R dodadzą 2 nowe słowa runiczne i tyle.
Na tych dziadów z Blizza to już nigdy nie dam złamanego centa.
Myśli ktoś czy plany będą dalekie tzn czy powiedzą coś o Diablo V czy czekać na blizzcon we wrześniu czy też nie ?