
Macie w domu AirFryer?
Ostatni zapanowała moda na to urządzenie, ale jeżeli mam dobry piekarnik to czy jest sens?
Poza szybkim zrobieniem frytek czy mięsa, nadaje się to do czegoś więcej?
Może skoro jest taki szybki i robi tak dobre potrawy, to dla osób nieprzekonanych do diety pudełkowej będzie to jakaś alternatywa?
Primo: nie jest to zadna alternatywa, bo pytasz czy maszyna zastapi ci jedzenie. To tak, jakby pytac czy bidon jest lepszy niz sok owocowy.
Secundo: mam ok piekarnik, ale od kiedy mam air fryera (2-komorowy ninja) to piekarnika uzywam tylko do pieczenia ciast i duzych zapiekanek makaronowych, ktore do air fryera sie po prostu nie zmieszcza. A poza tym? Czas pieczenia wszystkiego jest o 1/3 krotszy, nie trzeba nagrzewac, czyszczenie jest szybsze. No i na dluzsza mete wychodzi... taniej.
Jedzenie? Kolega robi gulasze, ja robie regularnie shawarme, zapieksy, mieso panierowane i bez panierki (przy okazji nie nasiaka tona oleju), ziemniaki, frytki, warzywa. Fakt, ze moge wrzucic frytki w jedna komore, piers z kurczaka w przyprawach w druga, ustawic calosc na 12 minut (12 jedna komora 9min druga), zostawic i wrocic na gotowe przebija wszystko jesli chodzi o szybkosc przygotowywania obiadow.
Zreszta sporo ludzi, ktorzy zarzekali sie ze "tylko piekarnik" po sprobowaniu air fryera do piekarnika juz nie wraca (poza wyjatkowymi sytuacjami).
robi tak dobre potrawy
Sam ci nie zorbi dobrego jedzenia. Jesli jestes dupa nie kucharz to bedziesz jadl kijowe jedzenie niezaleznie czy uzyjesz piekarnika, patelni czy air fryera. Dla totalnych laikow lepszy jest chyba termomix.
Zas jesli chodzi o sugestie jakiego air fryera kupic to warto patrzec na:
- mozliwosc reczngo ustawiania temperatury
- mozliwosc regulowania obrotow wentylatora (chociaz czesciowo)
- przynajmniej 2 komory
- jak najwieksze komory
Mialem kiedys 1 komorowego ale przejscie na "dwojke" to niebo a ziemia.
Teraz mam to:
https://ninjakitchen.co.uk/product/ninja-foodi-max-dual-zone-air-fryer-with-smart-cook-system-af451uk-zidAF451UK
Nie zaprzeczam. Zalezy tez od... wielkosci ciasta :)
U mnie jak robie ciasto to jest to jednak spora blacha i po prostu fizycznie nie wejdzie. Jak robisz babeczki, brownie czy mniejsze kawalki to nie widze problemu.
A jaki masz model? Widziałem Ninje z taka duża komora którą można podzielić na 2 i to do mnie przemawia, ale nie wiem jakie są wady. Zaletą na pewno duża jest duża przestrzeń całości.
Wyzej wkleilem w edycji. Czasami brakuje mi duzej przestrzeni, wiec to tez pewnie bylaby opcja jakbym go kiedys zmienial na inny model. Ale mimo wszystko konieczna dla mnie jest opcja uzywania dwoch komor ze wzgledu na to jak przygotowuje jedzenie.
Mam chyba z 3+ lata plus. Najlepszy sprzet co kupilem do kuchni. Piekarnika w gazowce tez elektryczny przestalem uzywac. Swietna sprawa. Nawet potrawy przygrzewane smakuja lepiej niz z mikrofali. Swietne do wszystkich potraw z kurczaka, roladki, czesto robie schab w rekawie, brokuly , frytki , losos w foli z maslem i cebulka pycha i inne rybki.......generalnie do wszystkiego co wrzucilbys do piekarnika. Polecam taki wiekszy, aby szlo wrzucic calego kurczaka 2 kg.
ps. Tez glos na Ninja. Swietne sprzety.
O, brokulow jeszcze nie probowalem. Ale brukselka, wymyta, przecieta, wymieszana z oliwa, czosnkiem, papryka, sola i parmezanem z air fryera? Jest ge-nial-na!
#teamNinja :)
Mam dwukomorową w pionie. Używana praktycznie codziennie, nie wyobrażam sobie działania w kuchni bez tego sprzęciwa. I to już drugi egzemplarz w moim domu - wcześniej był Xiaomi, ale okazał się po prostu za mały :) Niemniej nadal śmiga w rodzinie.
Mylą się ludzie, którym wydaje się, że airfryer to taki "szybszy piekarnik". Mylą się również ci (i to bardzo) którym się wydaje, że airfryer zrobi za nich jedzenie... do takich rzeczy, jak Asmodeus napisał, prędzej się sprawdzi thermomix. Choć nie oszukujmy się, nawet thermomix nie zrobi "przepiórze fusion z jarmużem", jak kucharz dupa :P
Paradoksalnie, raczej rzadko używamy do klasycznej opcji wynikającej z nazwy (frytkownica beztłuszczowa), szybciej pieczone warzywa, mięso (schabowe z airfryera FTW), zapiekanki, czy ogólnie pojęte podgrzewanie (mikrofalę trzymam już tylko dla zasady praktycznie, w starciu z airfryerem przegrywa totalnie).
A jeszcze jak się okazało, że do aira można dokupić pierdyliard akcesoriów i duperelek (od idealnie wymierzonych papierów do pieczenia, przez formy silikonowe, na naczynkach żaroodpornych kończąc) tak gotowanie stało się bajką, plus zmywanie ograniczone do minimum.
Kto nie zaznał dobroci airfryera, ten nie zna życia ;P
Natomiast w opiniach przeczytałem że ten DoubleStack że względu na położenie grzałek nie dopieka tak dobrze jak inne frytkownice.
Nie miałaś z tym problemów?
Prawda, mnie też zależało na miejscu - mam małą kuchnię, gdybym wstawiła coś podobnego jak Asmodeus pisał - nie miałabym praktycznie blatu roboczego. Dlatego bardzo chwalę rozwiązanie w pionie - ofc to też jest spory sprzęt, ale zabiera szerokość, a nie długość :)
Nigdy nie miałam problemów z niedopieczonym jedzeniem.. ale może za mało się znam ;) Dla mnie osobiście niesamowitym skokiem technologicznym było przejście ze wspomnianego Xiaomi (gdzie była po prostu grzałka) na Ninję, która w szufladach ma "siatkę", więc pracuje jak termoobieg. To też może tłumaczyć, dlaczego mając Xiaomi co 8 minut padało hasło "wyciągnij szufladę, wstrząśnij, włóż ponownie" - moja aktualna ninja nie ma takiej funkcji ;) A jak coś się nie dopiecze, to po prostu nastawiam ze dwie minuty bardziej, i jest idealnie ;)
Tak, warto mieć airfryera. Ja kupiłem i tylko żałuje, że nie mam większego, na pewno będę wymieniał.
Ostatnio? AirFryer w Polsce jest popularny już jakoś od 10 lat. Czy warto, to zależy od ciebie bo np. fajnie się w nim robi frytki, ale zajmuje dużo miejsca i ciężko się czyści. Druga sprawa co będziesz w nim robił bo np. nie nadaje się do ciast, pizzy, ogólnie rzeczy zajmujących większą powierzchnie. Sam korzystam bardzo sporadycznie bo mięso w tego wychodzi ZNACZNIE mniej soczyste, niż na patelni z olejem mimo że tak z pewnością zdrowiej. Odnośnie pytania czy ci zastąpi diete pudełkową to nie wiem o co chodzi. Pytasz, czy mini piekarnik jest lepszy od cateringu? Co ma piernik do wiatraka.
fajnie się w nim robi frytki, ale zajmuje dużo miejsca i ciężko się czyści.
Czysciles kiedys frytownicę? :) Ja tak. Za drugim razem jak mialem ja czyscic to wypieprzylem calosc wpizdu i kupilem airfryera na probe. Od tamtego czasu minelo juz z 5 lat :)
Sam korzystam bardzo sporadycznie bo mięso w tego wychodzi ZNACZNIE mniej soczyste, niż na patelni z olejem mimo że tak z pewnością zdrowiej.
Pieczesz za dlugo i tyle. Piers z kurczaka, przecieta na pol, nacieta i nasmarowana oliwa (koniecznie) + przyprawami to zaledwie 8 minut (200C) aby byla w srodku nadal soczysta. Wieksza to okolo 9-10 minut. Wszystko kwestia poeksperymentowania i znalezienia "zlotego srodka".
A powod dla ktorego odchodze od oleju to nawet nie "zdrowiej" a po prostu moj zoladek dostaje jobla jak wsuwam cos z glebokiego/sredniego (?) oleju.
Jak ktoś mi pisze, że mięso z airfryera jest porównywalnie soczyte do takiego z patelni to już wiem, że nie wypowiada się o airfryerze obiektywnie. To już nawet nie chodzi o opinie, tu prawa fizyki tak nie działają.
Odnośnie czyszczenia, pisałem ogólnie. Ogromne pojemniki niewygodnie się czyści, a trzeba doczyszczać zarówno "sitko" jak i cały pojemnik czyli podwójna robota, a im bardziej pojemny airfryer tym gorzej.
Przeciez i w jednym i w drugim miejscu uzywa sie oleju jako nosnika ciepla. Roznia jest taka, ze w air fryerze olej jest na powierzchni (i w nacieciach, ew zalamaniach miesa) a na patelni wszystko jest umoczone w nim. Ponownie: kwestia umiejetnosci, bo na patelni tez mozna zrobic "suchego" kurczaka jak sie nie ma skilla.
Ogromne pojemniki niewygodnie się czyści, a trzeba doczyszczać zarówno "sitko" jak i cały pojemnik czyli podwójna robota.
Eh, zajmuje mi to 2x dluzej niz umycie patelni (czyli cale 2 minuty) i tylko dlatego ze sa 2 pojemniki. Ale whateva.
Nie bijcie się, dziewczyny xD
Hetrisiu, nie wiedzieć czemu jak przeczytałam twojego posta, to przed oczami stanęła mi Magda G krzycząca SCHABOWE TYLKO NA SMALCU :D no i dobra, ja to rozumiem, sama czasem smażę schabowe na smalcu (a potem się czuję jak brudna :P), fakt faktem, tłuszcz jest głównym nośnikiem smaku. Dla przeciętnego człowieka wszystko "z głębokiego tłuszczu" będzie smaczniejsze niż frajery, no nie ma bata, tak działa biologia.
A kurczaka we frajerze da się zrobić, żeby był miękki i soczysty. Tyle że po prostu nie będzie utopiony w tłuszczu :)
Zdarza się, że robię jedzenie w maszynie parowej tkzw parowarze. Można w nim zrobić mięsa, ryby, warzywa różnej maści ale gdzie tkwi haczyk, że po kilku razach mam dosyć takiego jedzenia. Jedzenie wychodzi bardzo zdrowe ale jej totalnie bez smaku. Jak się to trochę posoli to już lepiej ale np mięso czy ryba bez panierki mnie brzydzi. Kurczaka surowego ładnie obcinamy czyli te wszystkie tłuszcze, błonki itp ale po zrobieniu jak widzę te glutki, błonki których nie zauważyłem przy wycinaniu to porażka. Z rybą analogicznie jest podobnie. Śmierdzi to jeszcze dodatkowo niemiłosiernie.
Coś za coś bo jak zrobimy kotlecika w panierce usmażymy na oleju lub smalcu to jest to zupełnie inny smak, mizeria ze śmietaną, ziemniaki polane masłem itd vs jedzenie zdrowe to walka z własną psychiką. Może się to wydawać śmieszne ale wiele razy miałem tak, że chciałem jeść zdrowo, a po kilku dniach takiego miałkiego żarcia człowiek tracił siły i rozum.
Można w nim zrobić mięsa, ryby, warzywa różnej maści ale gdzie tkwi haczyk, że po kilku razach mam dosyć takiego jedzenia.
Dwie rozne metody podgrzewania jedzenia: parowar robi na parze (gdzie czasteczki wody przenosza cieplo) a piekarnik/air fryer nie, stad tez czesto trzeba dodatkowy przenosnik (np. oliwe).
Jedzenie wychodzi bardzo zdrowe ale jej totalnie bez smaku. Jak się to trochę posoli to już lepiej ale np mięso czy ryba bez panierki mnie brzydzi.
Kazde jedzenie powinno sie solic (nawet szczypta soli), bo aktywuje i wzmacnia ona inne smaki. Wiec zdrowe jedzenie "bez soli" to nie znaczy, ze w ogole jej nie uzywasz, tylko ze uzywasz minimalnie ilosci. Wiec nie dziw sie, ze jedzenie bez soli jest "bez smaku".
Kurczaka surowego ładnie obcinamy czyli te wszystkie tłuszcze, błonki itp ale po zrobieniu jak widzę te glutki, błonki których nie zauważyłem przy wycinaniu to porażka.
Kwestia temperatury. W parowarze masz okolo 100-110C wiec nie zawsze te blonki sie rozpadna. W piekarniku masz 170+ (ja robie w 190-200 zazwyczaj) i wiekszosc "nitek" po prostu sie rozpada, nawet sciegna po prostu sie pieka i sa zjadliwe (chociaz tez je zazwyczaj wycinam).
Rumcykcyk
z ciekawości i bez złośliwości, ile masz lat?
Zaprezentowany przez ciebie przykładowy obiad - tzn. schabowy na smalcu, mizeria ze śmietaną i ziemniaki polane masłem - brzmi oczywiście pysznie, ale np. ja już wiem, że po takim pysznym obiadku mocno bym cierpiała, a trzustka sama by wołała o przeszczep.
Zmierzam do tego, że w pewnym wieku to już nie chodzi o bycie modnym i fancy i eko, tylko po prostu budzisz się pewnego dnia i rozumiesz, że już nie możesz się ulewać tłuszczem, bo (w najmniej brutalnym przypadku) boli brzuch.
Chciałbym mieć, ale już nie mam miejsca na blacie w kuchni. Sorry, przestrzeń robocza jest dla mnie ważniejsza, ale bardzo ubolewam nad tym.
Nie lepiej rozpalić ognisko i upiec?
Mi zalezalo na garnku cisnieniowym i jakos w 2020 kupilem duo crispa z instant pota, dosc szybko sie okazalo, ze air fryer jest uzywany czesciej niz cisnieniowy, jako ze bylismy bardzo zadowoleni kupilem tesciom ninje, ktora sie dosc szybko okazala podstawowym narzedziem do robienia szybkiego zarcia.
Z ninja niestety mam dosc ambiwalentne odczucia, troche hit and miss, moj instant pot chodzi juz 6 rok bez najmniejszego problemu. zeby go troche odciazyc, a przede wszystkim moc zrobic cos wiekszego kupilem sobie duzego instant pota jedna komora z dwoma strefami - to juz dedykowany air fryer, miala byc ninja ale przewazyl drobiazg ktory u tesciow doprowadzal mnie do szalu.
Ninja nie pamieta ustawien, za kazdym razem trzeba klikac, W instant pocie mam 10 presetow, ktore moge zmienic i mam ustawione wszystko pod siebie, w instant pocie dwa klikniecia i grzeje. Dlugo tez chcialem wymienic cisnieniowke instant pota na ninje, ale znajomi ktorzy kupili wlasnie ten model po poltorej roku musieli wymieniac, (moj chodzi szosty rok)
Co do miesa z air fryera, jest moze troche mniej soczyste, ale to dla mnie nie jest jakis duzy problem, bo ogolnie jest wygodniej i roznice sa marginalne, jedno z podstawoweych akcesoriow to olej w sprayu, ktory zalatwia wiekszosc problemow. Ostatnio nawet robilem hamburgery i byly swietne, i raczej odejde juz od klasycznego robienia na patelni, tak robilem na grillu ale musial zrobic miejsce dla drugiego air fryera.
Dla samotnych, dla par jak najbardziej dobra rzecz. Dla rodzin z dziećmi już za małe.
Dla rodzin z dziećmi już za małe.
Zgoda w przypadku thermomixa, air fryer raczej nie zastapi piekarnika, ale sam majac dwojke, widze jak ogromnym ulatwieniem jest wlasnie dla rodzicow, odgrzanie miesa - jezeli ktos raz sprobowal zrobic to w air fryerze nigdy wiecej nie pomysli nawet o mikrofalowce. frytki + nuggetsy - danie awaryjne kiedy rodzicow nie ma w domu moi sobie odgrzewaja sami, corka (13 lat) siedzi na youtubie i szuka przepisow na wypieki, a jej cinammon rollsy z air fryera to u nas juz tradycja.