Brak addonów w dotychczasowej formie to najlepsze co mogło spotkać tę grę. Jak się czasem oglądało streamy z WoWa, to nie dało się poznać gry - typ miał na ekranie same tabelki i okienka oraz kilka skillbarów, w które klikał jak się mu podświetlało.
Addony osiągnęły poziom patologii, gdzie ludzie bez m.in weakauras nie potrafili grać, a jak któryś addon nie podświetlił i jasno nie zakomunikował, to się jeden z drugim nie zorientował, że trzeba się przesunąć gdy w danym obszarze coś wybucha. Tak samo PvP od dłuższego czasu to jest nieśmieszny żart. Wchodzisz na arenę, a tam typ z excelem na ekranie widzący dosłownie każdy parametr przeciwnika wraz z timerem każdego efektu/cd skilla.
Ludzie beda na to narzekac, ich target raczej woli taka bezmyslna gre. Ciekawe ile potrwa zanim wycofaja sie z tego podejscia i tych pomyslow.
Zamysł słuszny, natomiast nie wiadomo jak pójdzie z wykonaniem. Nie znam się na programowaniu addonów, ale na pewno będą próby stworzenia takich korzystających z zasobów innych niż dotychczas i zacznie się taka przepychanka pomiędzy Blizzem a modderami. Na pewno konstrukcja raidów powinna promować sprawną komunikację, a nie algorytmy tworzone w WeakAurach, ale to od Blizza zależy czy gra będzie jasno komunikować co się na ekranie dzieje.
Kierunek bardzo słuszny, od dawna pierwsze co robiłem, jak wracałem to gry to sprawdzałem, jakie addony teraz się wykorzystuje, bo inaczej praktycznie nie dało się grać. Dobrze zaprojektowana gra powinna jednak sama odpowiednio informować graczy o wszystkim i nie powinno być sytuacji, w której jak nie mamy jednego z addonów, to praktycznie nie ma szans, żebyśmy osiągnęli jakiś sukces.
Zobaczymy jak to wyjdzie w praktyce :)