Brak addonów w dotychczasowej formie to najlepsze co mogło spotkać tę grę. Jak się czasem oglądało streamy z WoWa, to nie dało się poznać gry - typ miał na ekranie same tabelki i okienka oraz kilka skillbarów, w które klikał jak się mu podświetlało.
Addony osiągnęły poziom patologii, gdzie ludzie bez m.in weakauras nie potrafili grać, a jak któryś addon nie podświetlił i jasno nie zakomunikował, to się jeden z drugim nie zorientował, że trzeba się przesunąć gdy w danym obszarze coś wybucha. Tak samo PvP od dłuższego czasu to jest nieśmieszny żart. Wchodzisz na arenę, a tam typ z excelem na ekranie widzący dosłownie każdy parametr przeciwnika wraz z timerem każdego efektu/cd skilla.
Ludzie beda na to narzekac, ich target raczej woli taka bezmyslna gre. Ciekawe ile potrwa zanim wycofaja sie z tego podejscia i tych pomyslow.
Twoj wieczny bol dupy o WoWa jest komiczny. Zapraszam do gry na raidy i Mythici. Pokazesz jak myslisz.
No jedyna osoba jaka ma bol dupy jestes ty :D
Ja wiem ze jestes bezkrytyczny we wszystkim co z wowem zwiazane, ale nie kazdy taki jest :D
Ja sie z tymi zmianami zgadzam, ale nie spotkaja sie z pozytywnym odbiorem spolecznosci. Zreszta z czesci zmian w addonach juz sie wycofali zanim w ogole gra wyszla.
Zreszta z czesci zmian w addonach juz sie wycofali zanim w ogole gra wyszla.
Ludzie narzekali, bo pierwsze propozycje kastracji addonów były bezsensowne. Usuniętych miało być dużo więcej addonów QoL, gdzie Blizzard nie oferował żadnej alteratywy. Z kolei ich obecność nie wpływała na sposób w jaki optymalizuje się grę i mechaniki. I to nie tak, że Blizzard spotkał się z absolutnym negatywizmem, ludzie przyjęli pomysł świetnie, ale w konstruktywny sposób, w wielu kanałach wyrażali zdanie, że radykalne ucięcie wszystkich, w obecnej sytuacji jest bez sensu.
Ludzie beda na to narzekac, ich target raczej woli taka bezmyslna gre. Ciekawe ile potrwa zanim wycofaja sie z tego podejscia i tych pomyslow.
Pozbycie się competitive addonów przez wykastrowanie danych z API, jednocześnie zmieniając core walk PvE, aby optymalizować je pod grę bez addonów, a nie pod grę z nimi, to coś o co społeczność wowa prosiła od dawna. I wiadomo, że piłka teraz po stronie Blizzarda, aby zrobić to dobrze - jeśli tego nie zrobią w odpowiedni sposób, to właśnie wtedy ludzie będą narzekać. I tego się ludzie boją, że jeśli walki miałyby być takie, jak dotychczas, to wówczas pozbywanie się addonów jest bez sensu.
To nie jest tak, że te walki są trudne, bo ludziom się myśleć nie chce. Na niskich poziomach możesz sobie nawet grać i bez addonów, klepać głową w klawiaturę, ale w rajdach od HC w górę (i na określonych poziomach dungeonów mythic+) nie da się grać bez addonów, bo walki skonstruowane były tak, aby były trudne z addonami. Bez addonów tych walk często nie dało się ukończyć w ogóle.
Idealnym przykładem, jak przyszłe walki powinny wyglądać jest ta z Kyvezą na poziomie "??" w boss delvie. Target niby lubi bezmyślną grę, a jednak ta walka podobała się chyba większości osób. Jedyne o co ludzie mieli problem, to o kolorystykę niektórych mechanik, co by były bardziej czytelne.
Kwisatz często, aż za bardzo się odpala w obronie wowa, ale też mu się trochę nie dziwie, bo ta gra jest owiana w mediach tak złą sławą, że aż smutne. Każdy kto nie gra w tę grę, żyje w jakimś przeświadczeniu, że ta gra upadła, że to jeden wielki syf. Ale co się dziwić skoro ragebaity robią większe zasięgi i wyświetlenia, niż news o pozytywnym feedbacku ostatnich dwóch dodatków. Selekcja GOLa w tej materii też jest świetna, bo reddit wowa przeżywa swój najlepsza czas od dawna, pozytywizm wręcz wylewa się z ekranu, a redakcja staje na głowie, dokonując cherry pickingu, z gracją Waltera White'a w laboratorium, wynajdując jeden negatywny post z dziesięciu wpisów w kompletnie innym tonie.
Gra ma swoje wady, niektóre większe, niektóre mniejsze, ale obecnie jest chyba w swoim peaku gameplayowym.
Zamysł słuszny, natomiast nie wiadomo jak pójdzie z wykonaniem. Nie znam się na programowaniu addonów, ale na pewno będą próby stworzenia takich korzystających z zasobów innych niż dotychczas i zacznie się taka przepychanka pomiędzy Blizzem a modderami. Na pewno konstrukcja raidów powinna promować sprawną komunikację, a nie algorytmy tworzone w WeakAurach, ale to od Blizza zależy czy gra będzie jasno komunikować co się na ekranie dzieje.
Kierunek bardzo słuszny, od dawna pierwsze co robiłem, jak wracałem to gry to sprawdzałem, jakie addony teraz się wykorzystuje, bo inaczej praktycznie nie dało się grać. Dobrze zaprojektowana gra powinna jednak sama odpowiednio informować graczy o wszystkim i nie powinno być sytuacji, w której jak nie mamy jednego z addonów, to praktycznie nie ma szans, żebyśmy osiągnęli jakiś sukces.
Zobaczymy jak to wyjdzie w praktyce :)