
Najciekawsze rasy z gier
Kroganie. A tu sam WREX. I szczerzy ząbki.
No i odpalasz tę grę z 12 różnymi fantastycznymi rasami i z tą samą ilością klas postaci i na końcu wybierasz:
Biały człowiek wojownik
A co w nich takiego wyjątkowego? Ot kolejna wariacja na temat orków.
To już orkowie z Warhammera 40k są chyba dużo ciekawsi (w sumie ze względu na swoją absurdalność są moją ulubioną rasą w W40K ze względu na lore, gameplayowo mi niestety nie leżą).
Z innych ciekawszych to mamy kultowych już zergów, którzy dzisiaj nie wydają się nimczym nadzwyczajnym, ale w 1999 roku to było coś, i tak wiem, że są wzorowani na Tyranidach, ale spopularyzowali ten trop w świecie gamingu.
Natomiast w światach D&D mamy sporo ciekawych ras, modronów czy githzerai (obie widoczne w PT).
A co w nich takiego wyjątkowego? Ot kolejna wariacja na temat orków.
Na drugie masz genofagium
Tyranidzi chyba byli wzorowani na Pyrrusanach z "Planety Śmierci" Harry'ego Harrisona.
To juz z Mass Effecta ciekawsi byl zniwiarze ale tylko w pierwszych dwoch czesciach jak ich motywacje byly nieznane, a organicy nie byli w stanie pojac ich dzialan. Troche czar prysl w trojce, moim zdaniem nie powinni nigdy wyjasniac ich przeszlosci ani motywacji.
https://youtu.be/R_NAoNd4YyY?si=YDDYDshqjvdThOLH
"There is a realm of existence so far beyond your own, you cannot even imagine it. I am beyond your comprehension. I am Sovereign!"
"We impose order on the chaos of organic evolution. You exist because we allow it - and you will end because we demand it."
Drowy z baldura 2, cały podmrok w bg2 to istna perełka, a co do ras w mass effect to są kiepsko napisane, ciekawsze rasy były w kotorach (Star wars universum)
Ludzie, ludzie są zawsze najbardziej wszechstronni i przez to najciekawsi.
Pani Bólu i Wykwit z obu tormentów
Kroganie z racji Genofagium i Drowy też spoko, zgadzam się z przedmówcami
Dobrze napisani byli mimo wszystko Gethowie
Żniwiarze też ofc
Githyanki też ciekawa rasa
W PoE 2 wyróżniali się Huana, choć to nie do końca rasa, ale ciekawie to było zrobione
jeśli chodzi o elfy, to zawsze najbardziej lubilem nocne elfy z WoW, to ich lokum na drzewie, cos pieknego

Z kotowatych jeszcze Kilrathi z Wing Commander.
Jesli chodzi o historie/lore plus nietypowy klimacik, itd... to przykladowo...
Dreanei z World of Warcraft.
Necroni z Warhammera 40k.
Rasa Vex z Destiny/Destiny2.
Qunari z Dragon Age. Cała ta ich filozofia, system społeczny, czy rola jaką pełnili w trylogii DA były bardzo ciekawe.
No i odpalasz tę grę z 12 różnymi fantastycznymi rasami i z tą samą ilością klas postaci i na końcu wybierasz:
Biały człowiek wojownik
Ale będziesz w końcu grał ofensywnym magiem, a nie łucznikiem z ukrycia, prawda? PRAWDA?
A w jakiej grze występuje rasa" WHITE human"? Ja spotkałem tylko "human" i zawsze omijam.
Jakbym się tak miał zastanowić, to najciekawszą są Dwemerzy z TES, Bethseda to umiała wokół nich zbudować fajną, pełną tajemnic historię.
Krasnoludy, tzn Dwarfy, szczegolnie z Dwarf Fortress. Mogą nie jeść, za to muszą się naj*bać winem, bo bez tego robota nie idzie, mieszkają w ziemi i nienawidzą deszczu (i elfów).
Zamiłowanie mi pozostalo z Warcrafta 3, WoWa, modów do M&B Warband, gdzie nieźle kosili, po prostu ciekawa rasa, do tego przypomina mi się zawsze kolega z technikum, co byl prze dzikiem 170 wzrostu i brał każdego na rękę. :D
Ja tutaj podbiję swoją, pod względem lore to orkowie z W40K
Są po prostu absurdalnie genialni, rasa świadomych grzybów o niewiarygodnych zdolnościach psionicznych zdolnych niemal dowolnie zmieniać rzeczywistość z tak genialnie prostolinijnym podejściem do wszystkiego, że to aż urocze.