[OT] Gdybys mogl zapomniec jakas gre i zagrac ponownie. Jaka to bylaby gra?
Zagrajmy w gre co byloby gdyby. Powiedzmy budzimy sie w rzeczywistosci jak film Zakochany bez pamieci . Mozemy manipulowac naszymi wspomnieniami. Jakie gry byscie wymazali, aby zagrac w nie ponownie jak byloby to pierwszy raz ?
Zakładając że grając w grę "zapomniałbym" też doświadczenia z przyszłych części (no bo bądźmy szczerzy, grając w Dark Souls 1 "pamietając" Elden Ringa byłbym zawiedziony):
Klasyki:
- Morrowind,
- Might and Magic VI: The Mandate of Heaven,
Super gry, gdzie naprawdę masz uczucie jakbyś zabrał plecak i wyszedł z domu na wielką przygodę. Zarazem z pięknych czasów kiedy gracz nie był trzymany za rączkę i mógł podejmować np. złe wybory, albo błądzić (bez pierdyliona znaczników "TERAZ IDŹ TU").
Gry nowsze ale już też lekko podstarzałe:
- Dark Souls 1,
- Path of Exile,
Od Dark Souls odbiłem się po 3h i odłożyłem na 3 tygodnie. Po czym wróciłem (po obejrzeniu krótkiego filmiku jak zarządzać staminą) i nastukałem pewnie z 300h, na różnych buildach, w coopie, w PVP itp itd. Gra która zmieniła branżę.
A PoE to moje oczko w głowie, ale po nastukaniu pewnie z 1500h czuję często zmęczenie materiału. Jakbym mógł teraz wejść jako świeżak, to jest jakiś kosmos, wielka gra i skomplikowana, ale dokładnie w taki sposób w jaki HnS powinien być.
Świeżaki:
- Baldurs Gate 3,
- KCD:2,
To są takie gry, gdzie poza "obowiązkami dorosłego" (trzeba czasem popracować, poświęcić czas żonie albo pojechać na zakupy) nie myślałem o niczym innym. Świetne historie, genialna immersja, bardzo dopracowane i wciągające.
Wiedźmin 3 zapomnieć całe DLC Serca z kamienia. W sumie podstawkę też. Pierwsze trafienie na Skellige to złoto.
Via Tenor
Ja bym chyba chciał moc wyzerować wszystkie wspomnienia dot.gier. I znów poczuć ta bezkrytyczna fascynacje która się miało za dzieciaka.
Oj fajny wątek. Często w tym kontekście myślę głównie o jednej grze - Elden Ring. Niesamowita przygoda, piękny świat. Walczę ze sobą, czy dać tej grze top1 w moim rankingu wszechczasów, jeśli chodzi o gry singlowe.
Ta gra to jedna z najlepiej zaimplementowanych piaskownic w dziejach. From software'owe podejście do fabuły, jak zazwyczaj mnie grzało w Soulsach, to tutaj sprawdza się idealnie, bo w zasadzie możesz grę przechodzić, jak chcesz. Nie chce ci się robić obecnej lokacji? Idź do drugiej, trzeciej, czy nawet czwartej. Mnogość dróg którymi można podążać, to coś niesamowitego. Boss jest za silny? Idź poexpić gdzie indziej.
Do tego malowniczość krain, a także ich złożoność. Pierwsza wizyta w Siofra River to jedno z najlepszych doświadczeń mojego growego życia. A to dopiero początek podziemnej przygody w Eldenie, która ma rozmach oddzielnej gry.
Jeśli szukacie świetnej piaskownicy w której tak naprawdę możecie robić co chcecie, bo nikt nie rzuca na was żadnego taska - polecam z całego serca, nawet jeśli odbiliście się od np. Dark Soulsów. Tutaj tworzysz swój timeline, sam odkrywasz świat na swoich warunkach. Top ever gra. Nie sądziłem, że jeszcze któraś z nowych gier będzie w stanie mi zapewnić tyle wrażeń, a nawet wyprzedzić klasyki.
mysle, ze Cyberpunk 2077, bo jest to na tyle nowa gra, za na pewno bym sie zakochal w niej od nowa, a ma niska replayability
bo np. takie Disco Elysium mozna przejsc 3-4 razy i nijak nie przeszkadza, ze znamy juz fabule, bo ta fabula sie zmienia, a w CP2077 zmieniaja sie ostatnie 2h gry
takze tak, na pewno CP2077, bo to wybitna gra byla
Przede wszystkim Gothic 1-2 i Mafia 1-2, ewentualnie Wiedźminy. W dalszej kolejności trylogia Prince of Persia, RDR2, GTA IV i Max Payne.
Genialny temat, więcej takich :P Ja największe emocje miałem chyba przy pierwszym Gothicu. Ale pewnie gdybym dostał zamiast niego wtedy Skyrima, to szczenopad by mnie nie opuszczał ;)
Pierwsza Mafia przede wszystkim, poza tym Gothic 1-3, Twierdza, Return to Castle Wofenstein, Warcraft 3.
Mass Effect. Bardzo bym chciał znów "po raz pierwszy"
spoiler start
porozmawiać z Suwerenem na Virmirze, odkryć że Archanioł to tak naprawdę Garrus, przejść misję samobójczą i zobaczyć czy i/lub ilu członków mojej załogi nie przeżyło, być świadkiem poświęcenia Mordina podczas próby uleczenia genofagium. Że nie wspomnę o finałowej cutscence, przy akompaniamencie An End, Once And For All
spoiler stop