World of Warcraft - WOW TOKEN
Witam, Panowie chciałbym rozpocząć swoją przygodę z WOWem. Nie chcę płacić co miesięcznego haraczu ale też nie chcę grać na privach. Ktoś mi wspomniał o WOW token czyli granie w WOWa "za darmo" tylko za to że zdobędziemy złoto w grze i wydamy na tokena.
Ktoś z was gra w ten sposób? dużo trzeba się nagrindować czy jak to wygląda ?
WoWa bardzo polecam, na przestrzeni 2007 - 2015 zostawiłem w Azeroth z kwartał życia i nie żałuję ani minuty, ale stary, z tym tokenem to daj sobie siana, przynajmniej przez pierwsze X miesięcy.
Po pierwsze, jako początkujący nie znasz ekonomii, nie znasz mechanik zarabiania kasy, nie wiesz jakie są profesje, jak ich używać pod kątem trzepania kasiory.
Token się skaluje z inflacją (teraz kosztuje 10x więcej niż 10 lat temu), nigdy nie będzie taniutki, jak masz sporo dedykacji i już znasz grę jak własną kieszeń to da się "zarobić" na granie za friko, ale wtedy zawsze będziesz do tyłu (bo gold który powinien pójść na normalne wydatki zostanie wydany na gametime), po drugie sporo czasu będziesz marnował na grindowanie które umówmy się, raczej nie jest wybitnie fascynującym sposobem spędzania czasu.
Dlatego nie myśl o tym jak o haraczu, bo jak przeliczysz godziny gry na złotówki to wyjdzie 5x taniej niż w dowolnej grze AAA.
Time is money, friend.
Niestety, by skorzystać z tokena, musisz najpierw kupić 30 dni czasu gry. No chyba, że założysz darmowe konto do 20 lvl i ktoś Ci go prześle, bo to zdaje się też jest możliwe. A potem rozwijasz postacie i grasz (obecnie dojście do 80 lvl, to ledwie kilka dni, więc ze zrobieniem 5 postaci na 80 lvl zejdzie Ci jakiś miesiąc). Token w zależności od serwera kosztuje jakieś 350-450 tys. golda, ale ceny mocno się wahają i jednego dnia na danym serwerze może kosztować 370, a drugiego 440 tys. golda. Trzeba po prostu śledzić ceny i dobrze trafić.
W obecnym dodatku zdobycie takiej gotówki było banalnie proste, przy 5 postaciach z samych tylko misji daily, dało się spokojnie wyciągnąć tygodniowo jakieś 50 tys. golda (plus parę dungeonów oraz delves i masz już 80 tys.). Ponadto podczas wykonywania misji zbierzesz trochę skałek oraz roślin i masz tokena. I wcale nie trzeba poświęcać mnóstwa godzin na farmienie. Choć jak ktoś chciał to można, bo ze zbieractwa zysk był bardzo dobry, aczkolwiek trzeba je mieć maksymalnie rozwinięte. Na początku będziesz jednak musiał trochę pofarmić, zanim zdobędziesz lepszy sprzęt do robienia zadań daily.
Krótko mówiąc, tokenami można bez problemu opłacać czas gry, a nawet kupować kolejne dodatki do WoW'a, bo są wymienialne na gotówkę (jeden to bodajże 56 zł).
Tak jak kolega
Zarabiać w WoWie trzeba umieć, czy to na profesjach, czy to wykorzystując hyperspawning, czy nawet boostując innych graczy.
Osobiście biorę abonament na 6/12 miesięcy i mam z głowy.
Tak jak wyżej.
Od siebie tylko dodam, że w tym momencie gra staje się drugą pracą (no bo trzeba to robić systematycznie by zarobić na kolejny miesiąc) - a chyba nie po to chciałbyś odpalać WoWa, by myśleć gównie grindzie :P
https://www.youtube.com/watch?v=r5RTdn9s6Bw&list=PLsa4cWx4KT8lLAcy4a1pVwLe3UMJltTNj
Sprawdź czy podobny do tego styl gry ci odpowiada
Ale glupota. Policz sobie ile godzin "pracy w grze" zajmie ci opłacenie abonamentu, a potem policz sobie ile godzin pracy w prawdziwym życiu będzie cie kosztować miesięczny abonament.
Serio ludzie tak nisko cenią własny czas?
W obecnym dodatku zdobycie takiej gotówki było banalnie proste, przy 5 postaciach z samych tylko misji daily, dało się spokojnie wyciągnąć tygodniowo jakieś 50 tys. golda (plus parę dungeonów oraz delves i masz już 80 tys.). Ponadto podczas wykonywania misji zbierzesz trochę skałek oraz roślin i masz tokena.
Jesus :D
Albo zostań raz w miesiącu godzinę albo dwie dłużej w pracy i po prostu zapłać abonament. Szalone, co? :D
Albo zostań raz w miesiącu godzinę albo dwie dłużej w pracy i po prostu zapłać abonament. Szalone, co? :D
Jak się mieszka z rodzicami, ma darmowy wikt i opierunek, dzięki czemu jest się całkowicie oderwanym od realiów, to łatwo dawać takie głupie rady, prawda? Jak się ma rodzinę na utrzymaniu i nie żyje w Warszawie, tylko w mniejszym mieście, gdzie bezrobocie jest spore i nie zarabia się kokosów, to wówczas nawet 60 zł miesięcznie robi różnicę.
Na Burning Legionie, wielu członków polskich gildii właśnie tak opłaca abonament i nie widzi w tym nic niezwykłego. Zresztą z tego co widzę, to jest to całkiem popularna metoda opłacania abonamentu, bo w 2024 roku schodziło dziennie około 20 tys. tokenów. Poza tym nikt tu nie mówi o samodzielnym farmieniu po kilkanaście godzin dziennie, bo tym się zajmują boty.
Masz rodzine na utrzymaniu i bardziej ci sie oplaca farmic na pol etatu niz oplacic abonament? Bezrobocie? Zamiast siedziec tyle czasu przed komputerem lepiej jest poswiecic ten czas spedzony na farmienu golda na wysylanie cv.
Bredzisz jak potluczony. To chyba bardziej ludzie ktorzy zyja na utrzymaniu rodzicow beda w ten sposob oplacac abonament niz ludzie ktorzy maja jakies prawdziwe obowiazki w zyciu.
Jak się ma rodzinę na utrzymaniu i nie żyje w Warszawie, tylko w mniejszym mieście, gdzie bezrobocie jest spore i nie zarabia się kokosów, to wówczas nawet 60 zł miesięcznie robi różnicę.
Jak ktoś ma rodzinę na utrzymaniu i jest w sytuacji, gdzie 60 zł miesięcznie robi różnicę, ale napieprza w wowa i to tyle, żeby mieć na token, to nie wiem, czy to dobra rzecz. Ale nie znam całego kontekstu, więc nie będę się wymądrzał i zgrywał ignoranta.
Miesiąc gry w WOWa kosztuje obecnie mniej więcej tyle samo co na początku w 2005 roku.
Przy obecnych zarobkach nie widzę sensu farmienia golda tylko po to, żeby sobie kupić token.
Jak chce się jeszcze potanić to można poszukać ofert na różnych aukcjach. Niektórzy gracze sprzedają czas gry w formie giftów
np za 70% wartości.
No dobra, kupie normalnie bez tokena, tylko którą wersje, każdy "jutuber" gada coś innego...
Wersji, niestety, Blizzard nasrał tyle, że rzeczywiście ciężko się połapać, jako nowy gracz. W zasadzie to obecnie idą trzy timeline'y równolegle:
- retail (The War Within, od piątku [w droższej wersji] nowy dodatek Midnight, normalnie od bodajże poniedziałku) - Do grania będzie potrzebny zakup dodatku Midnight, poza samym abonamentem. Zwykła wersja gry, główny WoW, który dostaje najnowsze zmiany, gra w nią najwięcej ludzi, pcha najnowsze story fabularne. Gameplayowo dużo rzeczy zostało uproszczonych względem starszych wersji (jednak niech cię to nie zmyli, bo contentu i tak od cholery) i doprowadzone do formy godnej 2026 roku. Early game kuleje, czyli expienie. Główny content dzieje się w endgame, czyli na maksymalnym poziomie - spędzisz tam XXX% więcej godzin, niż podczas levelowania. Polecam, jeśli chcesz gry świeżej i nie przeszkadza Ci, że grasz głównie na maksymalnym levelu robiąc PVP, PVE. Polecam.
- classic Mists of Pandaria - Można grać na samym abonamencie. Równoległa linia, powstała w 2019, nowe serwery lecące od początku z contentem od podstawki, dla graczy którzy chcą przeżyć starszy experience ponownie. Patche i dodatki (te które już wyszły) lecą w zwiększonym tempie. Brak znaczących różnic w grze względem oryginałów sprzed paru lat. Jako, że jest już dodatek Mists of Pandaria, to gameplay względem retaila, nie różni się na tyle, aby jako nowy gracz od tego zaczynać - nie radzę jak zaczynasz.
- classic podstawka (stoi w miejscu) - Można grać na samym abonamencie. Większość serwerów z 2019 poszła do przodu (do obecnego Mists of Pandaria), a część zostało na podstawce. "Dla koneserów" jest też dodatkowa wersja, gdzie można grać w trybie hardcore - śmierć i postać do śmieci. Serwery mogą świecić pustkami, expienie i wbijanie poziomu to główny content, gra może być archaiczna i męcząca, jeśli nigdy nie ruszałeś wowa, ale daje przygodę w expieniu, jakiej nie daje retail (też odradzam), jednak...
- Burning Crusade Anniversary - Można grać na samym abonamencie. Rok temu odpalili trzeci równoległy timeline znowu zaczynając od podstawki (na XX-lecie wowa whatever). W przeciwieństwie do poprzedniego classica, w tej wersji wprowadzone zostały rzeczy quality of life, ale dalej jest to typowy classic experience, mimo że levelowanie w dodatku Burning Crusade jest lekko przyspieszone. Jeśli chcesz, aby to exp był większą przygodą, a nie sam endgame to polecam te wersję. Endgame w Burning Crusade już istnieje w formie lepszej, niż podstawce, sporo ludzi uwielbia, jednak no dalej jest to ułamek tego co oferuje endgame na retailu. Polecam.
Więc no na twoim miejscu albo retail, albo BC Anniversary. Jeśli chcesz miło poexpić, przeżyć przygodę, ogarnąć nad czym ludzie się spuszczali 20 lat temu, mieć więcej interakcji z ludźmi w otwartym świecie - polecam BC Anniversary. Jeśli chcesz być z grą na bieżąco, dopchać levelowanie do max levelu i zacząć zabawę na max levelu, grać fajne PVE i mniej fajne PVP, znaleźć gildię, gdzie ludzie na bieżąco rozgryzają taktykę na bossy, jarać się nowym lore - polecam retail.
Oplacasz suba i masz dostep do kazdej wersji gry, nie musisz wybierac. W przypadku retaila trzeba kupic najnowszy dodatek jesli chcesz robic najnowszy kontent i raidowac. I tyle. Lecz nawet jak go nie kupisz to sam abonament daje ci dostep do wszystkiego z wyjatkiem wlasnie najnowszego dodatku.
Pograj w stara i nowa i sam zdecyduj. Tyle z retailem poczekalbym na premiere dodatku (2 marca) i zaczal tak gdzies pare dni po premierze. Ominia cie poczatkowe bledy ktore moga zachwiac gra przez pare dni i ewentualne uczenie sie klasy na nowo ze wzgledu na zmiany w talentach. Plus aktualny dodatek dostaniesz "za free", obojetnie czy zakupisz Midnight, czy nie.
Jako nowy gracz nie radzę zabawy w farmę, aby opłacać token. Jest to może i okej, jak już wiesz co z czym się je, wiesz co jest po co, gdzie czego szukać. Jak nie grałeś to będzie w tobie rosła tylko frustracja, bo zamiast odkrywać grę po swojemu, to będziesz walił godziny fikołów. Zmuszony będziesz, aby robić coś czego możesz nie chcieć, aby w ogóle dalej grać. Imo jest to bez sensu, szybko wpadniesz w rutynę i grać ci się odechce.
Jako gracz doświadczony to w sumie też odradzam. xD Chyba, że boostujesz ludzi na raidach i masz z tego fun, a nawet coś sobie zarobisz z tej zabawy, ale no tobie do tego daleko. Lepiej Ci czasowo wyjdzie zarobienie tego w robocie i to o krocie.
Dzięki, no to zostaje RETAIL w takim razie, następne pytanie, są jakieś promocje na ten abonament? warto szukać po innych stronach czy najbezpieczniej na stronie oficjalnej kupować ?
Jak już będziesz miał abo, to możesz pograć w to i w to, i zobaczyć co ci bardziej siedzi, tak jak Kwisatz wspomniał. :) midnight potrzebny ci w zasadzie będzie dopiero jak będziesz zbliżał się do 80 poziomu na retailu. Chyba że chciałbyś wcześniej działać z housingiem to nie wiem, czy on tylko dla posiadaczy midnight, czy z premierą dodatku będzie dostępny dla każdego - tu musiałbyś się utwierdzić.
Co do cen abo to nie pomogę. Ja kupuję w zasadzie tylko na stronie blizza. Jest u nich promka, jesli kupujesz abo na 6 msc, bądź 12, ale no to jest spore zobowiązanie, szczególnie jak niewiadomo czy gra siądzie. XD Ja osobiście unikam bo wracam do wowa cyklicznie i dopiero wtedy kupuje abo. Wychodzi taniej niż kupić na rok, a potem pół roku nie grać. x)
Jak będziesz niedługo startował to mogę ci podrzucić mój blizztag i discord, to jakbyś miał jakieś na bieżąco pytania to się postaram pomóc, albo przekierować gdzieś linkiem.
Swoją drogą, jeśli jest parę osób co gra na golu, to możnaby wowowe community zrobić. Jest oddzielny obiekt socjalny, który nie jest gildią i można ingame pisać na czacie danej społeczności. Zawsze to byłby jakiś spoko krok jeśli chodzi i szybsza pomoc i pytania ingame. Może po robocie ogarnę coś takiego, jakby bylo chętni. Nie jest to takie zobowiązanie jak gildia, więc nawet jak to padnie po chwili, to się nic nie stanie. XDD
Promocje sa chyba na dluzsze okresy - 6-12mcy.
Mozna tez kupic prepaidy w Empikach i innych MediaMarkt. One tez tam cos moze taniej wychodza.
Z "dziwnych" stron typu emeba/G2A nie korzystalem. Pewnie sprzedaja prepaidy dyszka taniej, ale jest tez ryzyko.
Najlepiej chyba ustawic abonament na koncie za pomoca karty i tyle. Jak sciagna za 1 miesiac, to mozesz dac od razu anuluj suba zeby potem nie zapomniec.
DOdatkowa porada, bo nawet malo osob o tym wie - WoW retail do 20lvlu jest darmowy (ze sporymi ograniczeniami ale to ma na tym etapie male znaczenie). Mozesz sobie pograc i sprawdzic.
Jak sciagniesz gre i odpalisz a nie masz oplaconego abo aktualnego, to sie odpali automatycznie wersja trial.
ok to mam następne pytania:
1. Do WOWa są Addony, jest ich cała masa, są jakieś nazwijmy to "obowiązkowe" dla każdego gracza który zaczyna?
2. Ok zrobię full level i dojdę do end game, co wtedy? level nie rośnie ale zdobywam lepszy gear?
3. Ciąg dalszy pytania o end game, co na tym end game się robi, gra prowadzi jakoś, wskazuje co trzeba robić czy samemu trzeba ogarnąć co i jak ?
1. Raczej nie. Teraz dużo najważniejszych rzeczy QoL z addonów jest częścią gry. Nie ma co kombinować na razie. Jak w jakimś queście się zgubisz, bo opis będzie lakoniczny, albo dziwny, to wyszukaj nazwę questa w google'u i zobacz na yt filmik, albo na wowhead (polecam stronkę, duża baza danych wowa) w sekcje komentarzy danego questa.
2. Po prostu odpal grę i baw się. Rób co chcesz w zasadzie, czerp z expa ile się da, odkrywaj grę na swój sposób i ze swoim tempem. O end game będziesz myślał potem i zobaczysz, czy chcesz grać pvp, czy pve. Solo, czy w grupkach.
3. W trakcie expa odkryjesz powoli główne tryby gry, trafisz na nie prędzej, czy później naturalną ciekawością, więc raczej do ogarnięcia z czasem. ;) Tryby to jeśli chodzi o typowe competitive to pvp: areny 2v2, 3v3, 5v5, battlegroundy (większe mapy z celami do wykonania) od 10v10 do 40v40, world pvp. Z pve to dungeony (team 5 osób i czyścisz loch z oponentów) o różnych poziomach trudności, skalujące się w nieskończoność, oraz raidy (od 10 do bodajże 25 osób?) podobnie jak dungeony, ale trudniejsze, wymagają często komunikacji z teamem na wyższych poziomach, taktyki i dużej ilości prób. Do tego w PVE są jeszcze delvy, czyli coś jak dungeony, ale z bardziej kreatywnymi celami i głównie do rozgrywki solo. W tych wszystkich trybach dostajesz nagrody i rozwijasz postać poprzez lepsze itemy i dobór buildu (talenty, staty) pod odpowiednie itemki.
Poza tym to piaskownica typu farmienie mountów, transmogów, nowy tryb housingu, który ma rozmach simsów (itemki do domu zdobywasz). Do tego są społeczności role playingowe, można się bawić też w profesje i craftować ludziom itemy, bądź bawić się w zbieractwo surowców. Jak siądzie ci gra, to potem będzie co robić i będzie tylko lepiej. Paradoksalnie esencja gry na retailu to endgame i content najnowszego dodatku - co nie zmienia faktu, że do max levelu gra też duuuużo oferuje. Po prostu nie ma takiego focusu na to.
Czyli teraz muszę kupić tą wersję BASE za 179zł i do tego abonament i będe miał wszystko najnowsze razem z housingiem ?
Dokladnie.
Dostep do domkow powinien byc od razu, ale pewnie z golym kontem sporo nie pobudujesz od razu. Reszta gry tez od razu. Dodatek 3 marca.
Od siebie jeszcze dodam ze nie warto sie spieszyc z uzyciem lvl 80 boosta. Jest szansa ze uzyjesz na klase, ktora ci nie siadzie.
To jeszcze jedno pytanie, czy na WOWa są jakieś promocje na wiosnę, wakacje itp, podobnie jak na steam? czy nie ma co czekać bo cena jest stała i raczej nie ma promocji ?
Jeśli chodzi o abonament to nie ma na to promocji, jest jak w każdym biznesie - bierzesz więcej na raz, wychodzi Ci taniej per miesiąc. Promocje na dodatek (obecnie midnight), są zwykle gdy minie połowa dodatku itp.
Są promocje tak jak na steamie, ale one tyczą się raczej mikrotransakcji (wierzchowce, wyglądy i ogółem kosmetyka), usług typu zmiana nicku lub frakcji, albo innych gier na battle.net