Przecież pisaliście już z miesiąc temu wszystko miało być super i śmigać. A tu takie kłamstwa wychodzą na jaw.
Akcje poszły w dół i zaczęło się włażenie w d... inwestorom. Jaką to trzeba ostatnią szmatą być, by przerzucać winę na deweloperów i na GRACZY. Deweloperzy chcieli wydać pólprodukt. Ta jasne. A gracze chcieli kupić niedorobione g... Na pewno. Widzicie, to Wasza wina, że gra była zj*bana na premierę.
Już widzę jaka byłaby afera jakby analogiczna sytuacja wydarzyła się w Ubi.
Ale to CDP Red. Obetrzecie i powiecie, że deszcz pada. Albo w ogóle uznacie, że nic się nie stało. 😉
Zawiść to okropna cecha. Wiedzą, że oni nie mają takich możliwości, bo Rockstar jest kilka klas wyżej.
Co tam tak bardzo nie zagrało, że pomimo "w porządku" gameplayu nie chciało ci się grać? Że sam gameplay nie wystarczył?
Czyli tak jak pisałem. Historia wychwalana pod niebiosa, żeby naciągnąć ocenę... i tyle plusów. Do tego powtarzalna walka i mapa upstrzona rozwadniaczami.
Edit: Doczytałem całość i widzę, że gameplay i mechaniki muszą leżeć po całości skoro po prologu recenzentowi nie chciało się grać. W tym siła Gothica, Kingdom Come czy AC, że tam sam gameplay, rozwój postaci sprawiają ogromną frajdę a tu widać męczarnia, żeby dojść do kolejnego questa. Gra typowo youtubowa.
Bardzo dobrze. W grach fabularnych lepiej mieć 20h dobrej historii niż 100h rozmytej szukaniem znajdziek i czyszczeniem obozów.
Recenzenci pewnie przymkną oko na większość wad. Skupią się na na niezłej historii, która będzie pewnie wychwalana pod niebiosa i "pozytywie", że można grę rozegrać na różne sposoby. Graficznie wygląda jak sprzed 20 lat, mechanicznie jak sprzed 15. Zobaczymy czy jest coś, co sprawia, że jest ponadprzeciętna.
Takie moje wróżenie. Zobaczymy jak będzie.
Na kolekcjonerkach robi się ogromne hajsy. Wiadomo, że one będą. To zarobki 10x większe niż na jakichś DLC-kach.
A tak serio to widać było, że koleś ogrywał ten wątek setki razy, celował do przeciwników nim się pojawili. To jak na tych gameplayach gdzie ktoś zna rozstawienie przeciwników, rzuca nóż przez pół mapy, biegnie strzelając praktycznie na ślepo a na koniec nóż trafia ostatniego przeciwnika. Nie ma taktyki jeśli przeciwnicy nie mają okazji ruszyć się z miejsca. 😉
Tego właśnie oczekują gracze, tańca! WIECEJ TAŃCA!
Ale dobrze, że chociaż po tylu latach zabrali się za naprawianie osła, bo tak zachowywała się Płotka.
Dyletanci, którzy wieszczyli porażkę powinni zapaść się pod ziemię. Ale z ignorantami jest tak, że pewnie nie przyjmą do wiadomości w jakim byli błędzie. ^^
Na MC 86/100 Gdyby to był kolejny samograj Sony albo soulslike to byście wieszczyli grę roku. A tak to marudzenie.
W dodatek wliczona jest cena remasrerowania podstawki. Za darmo nikt tego nie zrobi. Tylko pod publiczkę jest "za darmo". I dzieci łykają jak pelikany. 😉
Czyżby po tylu latach udało im się naprawić cześć bolączek Wieśka? Płotka przestanie być osłem i w końcu będzie koniem? Gut. Dobrze, że mają te wszystkie assety poprawione pod nowy dodatek to mogą i do starych części wrzucić. Odkupują winy jak przy CP. 😉
Mistrzostwo marketingu. Rozdaj za darmo coś, co większość ma, żeby nowy dodatek lepiej się sprzedał. Nie okłamujmy się, 95% z was już ma te dodatki a i tak sikacie po nogach jak na promkę 8+8 w biedrze. 😉
To nie ci na samej górze a my kupując gry sprawiamy, że tam gdzie cytryzacja tam są pieniądze. 😉
Członkostwo w Unii Europejskiej i wielkim rynku pozwoliło nam awansować społecznie o kilka klas. Gospodarkę mamy mocarną co widać po tym wykwicie działalności gospodarczych, studiów, developerów. Fajnie, że się rozwijają. Obyśmy nigdy nie zostali wypchnięci z europejskiego dobrobytu.
To teraz pojawia się pytanie: Nie mogli, nie chcieli czy nie umieli zoptymalizować gry?
Wygląda mega średnio, chodzi mega średnio tylko cenę ma po prostu mega. Dojenie frajerów czas zacząć. 😉
Średnio im to wyszło. Starsze części Gothica zrobiły to o wiele lepiej.
"Ludzie wolą zabugowanego CP..." i masz swoją odpowiedź na to dlaczego branża stacza się na dno. Bo ludzie łykają zabugowane gnioty jak pelikany i nie widzą, że producenci plują im w twarz. ;)
Dlatego szanuję Ubi, że opóźnili swoje dwie ostatnie premiery dzięki czemu gry wyszły na premierę dopracowane, piękne, zoptymalizowane i bardzo grywalne. Skrajnie odmiennym przykładem jest CP2077, który wyszedł niegrywalny, bo balonik był napompowany i developer, REDzi musieli zarobić kosztem oszukanych dzieciaków. Przez kilka lat dostajemy newsy o okupowaniu win. A wystarczyło wydać dobrą grę na premierę.
Od początku było wiadomo, że nic nie ugrają. Naciągają tylko naiwne dzieciaki na zbiórki. 😉
Ależ te informacje muszą uwierać głośną ostatnio grupkę hejterów. 🙃
Ja wiem, że Polska dogania świat, zachód ale nie aż tak. Jeśli ktoś zarabia ponad 4tys euro to co to dla niego 20 euro na grę dekady?
Szczerze? Dla tej zachodniej połowy świata te 20 dolarów to jak dla nas 20 zł. Ludzie biorą urlopy z pracy, specjalnie kupują używane PS5, żeby zagrać w grę to naprawdę spodziewacie się, że przyżydzą "20 zł"?
Może gdyby skupili się na postaciach czy innych elementach żyjącego świata to by im się udało. Niestety wyszła pusta, martwa atrapa, która nie miała nic do zaoferowania. Następnym razem niech się uczą od Gothica czy Red Deada jak się to robi. 😉
To oczywiste z ich perspektywy. Kupujcie, zbierajcie. Kolekcjonujcie. 😉 Nie wystarcza, że coś obejrzycie. Kupujcie, kupujcie, kupujcie! To nic, że później to hula na streamingach i w tv. Kupcie kolekcjonerskie wydanie 4k. 😉 Ratujcie kulturę! Wcale nie chodzi o konsumpcjonizm.
Jeśli chcesz zapłacić to zapłać. Jak nie to nie. Nikt cię nie zmusza, nie okrada. Co ma z tym kradzież kieszonkowa wspólnego?
To oni robią marketing, jeśli przestanie im zależeć, żeby dotrzeć do graczy to wiesz jak to się skończy?
Ależ próbujecie za wszelką cenę obrzydzić ludziom GTA. Jak widać po komentarzach, z powodzeniem.
Oni to mają przeliczone. Odejdzie 5% graczy. Ale tych którzy pozostaną wydoją o 25% bardziej. Jeśli wczesniej jedna gra sprzedawała się raz a potem trafiała do 4 innych graczy nie odprowadzając nic do Sony tak teraz niech 1/4 tych graczy z drogiej ręki kupi grę w PS Store to już są bardzo do przodu.
Bardzo bezpieczna wypowiedź. To smutne a nie dobre albo złe. Widać widzą biznesową okazję, żeby nową grę na PS6 sprzedawać bez rynku wtórnego.
Dlaczego na każdym kroku deprecjonujecie GTA6? Czy to się dobrze klika? Czy jak umniejszycie GTA to macie nadzieję, że uda się inne gry postawić w lepszym świetle? Im bardziej obsracie i wychwalicie Dawnwalkera to ludzie łykną, że taka jest prawda?
Taaaa bo oni to robią charytatywnie i im na zyskach nie zależy. Jaaaaasne. 😉 Jest mnóstwo dobrych gier, które nie sprzedały się na tyle by zarobić na siebie czy na kontynuację.
Świetna gra. Tak powinien być poprowadzony Wiedźmin. Czysta historia, zero zapychaczy.
Ma rację. Tylko, że na PC kupisz na płycie, na Steamie, kod na stronie... Takiego wyboru SONY nie daje. Tylko u nich i w cenach jakie sobie zakrzykną.
Tylko z tego co on powiedział nie wynika tytuł newsa. To już interpretacja pismaka, którą jak widać ludzie łykają bo bije w Ubi. 😉
Taaaaa wydadzą fizycznie w momencie, gdy nie ma z tym problemu. Ale bohaterstwo. Niech zagrożą Sony, że nie wydadzą na PS6 jeśli nie będzie opcji fizycznej. To dopiero będzie przejaw odwagi i walki o graczy. 😎
Z liczbą ludzi to kwestia niejednoznaczna. Polaków jest coraz mniej (jak i innych nacji żyjących w dostatku), więc musi posiłkować się migrantami, tak jak w Europie posiłkują się pracownikami z Polski. To naturalna kolej rzeczy. Połowy tej pracy, którą robią migranci Polacy, Anglicy czy Niemcy u siebie w kraju by nie ruszyli. A ktoś to musi zrobić.
Odnośnie tempa to jest naturalne, że za te lepsze, cudze pieniądze pracuje się bardziej ochoczo, ciężej. Dlatego Ukraińcy pracują ciężko i nas a my na Zachodzie. Cały problem sprowadza się do tego, że nie ma szacunku dla pracowników. Nie ma godnych, wysokich płac. Ludzie pracują za 5tys netto i płacą za masło 5 zł. Na Zachodzie zarabiają 5tys euro i płacą za masło czy cokolwiek innego podobną kwotę. Jak to możliwe? Producentowi trzeba zapłacić w nie to co u nas a i tak wychodzi 4x taniej. Nawet niech będzie 2x na innych produktach. Pracownikom płacą w euro, producentom w euro, podatki w euro a są w stanie sprzedać produkt w podobnej cenie jak Polacy. Czy to u nas taki wyzysk? 3 pośredników musi się dorobić? Rolnik dostaje grosze za mleko, mleczarnia sprzedaje dalej wytwórcy serów czy masła, ten musi zarobić, potem dystrybutor i w ostateczności sklep. Gdzie płacisz za produkt 10x jego wartości. Moim zdaniem najlepiej w tej sytuacji pompować płace. Żeby ludzie mieli więcej. 4x więcej, jak na Zachodzie. Oczywiście ktoś powie, że z placami wzrosną ceny. Jeśli przebiją niemieckie to będzie nas stać od nich sprowadzać, skoro oni umieją wyprodukować coś taniej.
Google podpowiada, że Wiedźmin był najtaniej po 10 zł a Skyrim po 20 zł. Dlatego takie liczby sprzedanych egzemplarzy wyglądają ładnie ale nie oddają skali wydanych przez graczy pieniędzy.
Tak naprawdę wszystko zmieniło się przez Wieśka 3. Sandboxy Ubi przemieszały się z RPG z dwóch powodów. Po pierwsze Wiesiek potrzebował wypełniaczy, bo twórcy zrobili wielką pustą mapę, więc rozmydlił fabułę fedexowymi questami a Ubi podłapało fabularyzowane misji od CDP i też zrobiło to byle było, bo tego chcą gracze. Drugi powód to dzieci jutuba, które nie grają w gry, oglądają je jak seriale. Z tym że na jutubie nie ma emocji z gameplayu. Musi być zamiennik - fabuła, historia a najlepiej przekładana przekleństwami. Bo to dzieci lubią oglądać w telefonie.
Na mnie nie działa to, że jak postać w grze poprosi o zabicie wilków czy ludzi to nagle ta czynność nabiera sensu. Albo samo zabijanie sprawia mi frajdę albo nie. I w Assassinach sprawia nieziemską, w szczególności w Shadows, gdzie mam kilka różnych styli rozgrywki pomnożone przez rodzaje broni. Nie potrzebuję pretekstu, by kogoś zabić. Ba, w Ghost od Tsushima po pewnym czasie gry nie chciało mi się robić fedexowych misji pobocznych, bo nie dało się przewinąć podziękowań, które 20 raz brzmiały tak samo i nic nie wnosiły.
No ale jak mówię ja jestem starej daty i pamiętam jak w grach chodziło o GRANIE a nie o fabułę.
Przecież to przygodowe gry akcji. Fabuła, historia to tylko pretekst by mordować kolejnych ludzi. To nie RPG pokroju KCD czy BG3. 😉
To trochę jak Doom. Cały czas robisz to samo, fabuła jest pretekstem i albo ci się to podoba, bo czerpiesz frajdę z rozgrywki albo siedzisz i się denerwujesz jak duxdaro.
Ale figurki, skina i boosta nie dostajesz za free, bo ktoś to tworzy dla korporacji, żeby na tym zarobiła. Mogliby dorzucić to wszystko za free? Wrzucić w koszta. Pewnie tak ale wolą zarobić. Na kimś kto nie radzi sobie na easy, na tym który chce skina i na tym który chce figurkę. Czego nie rozumiesz?
Ależ oczywiście, że możesz wyzywać kogoś, kto kupuje boosty od idiotów. Ale co mają skiny do tego? One nie ułatwiają gry. Czy kogoś kto kupi grę z figurka też wyzwiesz od idiotów?
No i dobrze. Zwalniać darmozjadów i nieudaczników. Zostawić same talenty. U nas w pracy też tak robią.
Ale tu nie ma niechęci. Jest zestawienie dwu bohaterek, gdzie jedna wypada o wiele lepiej niż druga. Tylko tyle i aż tyle. Zresztą tyle już napisano o paskudnej Cork, że nie ma sensu tego powtarzać. 😉
Potrafisz zrozumieć, że w jednym i drugim przypadku masz grę - podstawkę plus coś więcej. W jednym przypadku zapłacono komuś, żeby dorobił skiny na sprzedaż. W drugim przypadku zapłacono komuś by zaplanował i wyprodukował fizyczne gadżety. I jedno i drugie sprzedaje się za dodatkowe pieniądze. W jednym i drugim przypadku można powiedzieć, że te środki można by przeznaczyć na samą grę. Ale tak się nie robi. Każdy twórca chce sobie dorobić.
Czy to antykonsumenckim? Możliwe. Z drugiej strony jest popyt jest podaż. Jak ktoś chce coś takiego sobie kupić to czemu im bronisz?
Tylko Steam nie jest żadną wyrocznią. Ja np we wszystkie ich gry gram w Ubisoft+ i takich jak ja jest pewnie wiele więcej, bo jest po prostu taniej a i wszystko idzie do twórców a nie 30% do monopolisty. 😉
Trochę nie rozumiem. A zagracie w gry na Steamie jeśli Steam będzie miał awarię?
Dobrze, że czerpią pełnymi garściami z Ubisoftu i ich sposobu walki z For Honor, które było inspiracją dla Kingdom Come.
Pozostaje kwestia dowolności. Nikt nie zmusza cię do zakupu kolekcjonerki czy do zakupu wersji rozszerzonej. To, że ktoś inny kupi sobie wersję z figurkami czy skinami budzi w tobie negatywne emocje? Może graj jak chcesz i pozwól innym grać jak chcą?
Ale czym to się różni od edycji kolekcjonerskiej takiego Wieśka? Jak zapłacisz więcej to dostaniesz coś więcej ale nikt ci nie każe płacić. Możesz zagrać w podstawkę w normalnej cenie, bez gadżetów a jak chcesz wesprzeć dodatkowo dewelopera to możesz kupić bogatszą, droższą wersję.
Nigdy nie kupiłem w Ubi żadnego DLC czy skinów w sklepie. To nie moja bajka, nie potrzebuję tego. W podstawki gra mi się wyśmienicie i opcja możliwości zakupu dodatkowych pierdółek tego nie zmienia.
Gram od tygodnia. Miałem może jeden czy dwa pomniejsze bugi. Jest naprawdę dobrze.
CP2077 miał 8mln preorderów. Wszyscy wiemy jak to się skończyło. ;)
A tutaj to porażka z tymi wyborami. Żerowanie na FOMO. Wiadomo, że gracze i tak zagrają dwa albo trzy razy, żeby poznać wszystkie misje. Po prostu muszą za pierwszym razem mieć połowę w d... A za drugim razem drugą połowę. A po co?
Standard. GRACZE nie widzą niegrywalnego na premierę Cyberpunka ale płaczą i hejtują Ubi bo jest (już rozwiązany) problem ze zmianą języka.
Dokładnie tak jak pisałem wcześniej. Żerowanie na FOMO i liczenie na to, że gracze będą grę przechodzić 2-3 razy. Czyli wybory nie będą ważne, bo i tak ostatecznie wybierze się wszystkie misje. Po prostu za pierwszym razem będzie trzeba mieć w d... połowę zadań a za drugim razem drugą połowę. No ale wątki główne rozegrane 2-3x wydłużą czas spędzony w grze i będzie czym się chwalić. Bieda...
Świetna wiadomość. Ubisoft kolejny raz dowiózł. Będę grał w grę! (Jak tylko skończę Gothic Remake).
8mln preorderów. To właśnie pokazuje jak można zarobić miliardy oszukując graczy i wydając grę w fatalnym stanie. Dlaczego się tym jaracie? Dlaczego tego nie piętnujecie?
Przecież to nie jest stricte turówka a hybryda z naciskiem na zręcznościówkę. Dlaczego? Możesz mieć zerowe pojęcie o mechanikach i łączeniu ataków ale jak za każdym razem klikniesz unik lub parowanie w odpowiednim momencie to przejdziesz grę bez jednego punktu obrażeń. Odwrotnie, masz genialne pomysły na combo ale nie unikniesz żadnego ataku, bo reflex nie ten? I gra nie pozostawia ci pola do popisu.
Stąd popularność gry, daje namiastkę "mądrości i sprytu" dzieciaczkom z szybkimi palcami i wydaje im się, że są "strategami". ;)
Pisałem pod newsem o GTA 6, że to SONY wymusiło cyfrową dystrybucję. I co? I okazuje się, że taka jest teraz ich polityka. Wycofają się z PC i będą tylko exy z PS Store w cenach jakie sobie zakrzykną. Kupicie PS6 i dwie pierwsze tanie gry a potem +30% albo masz bezużyteczny złom w domu. :D
Ubi nadal w formie. Fantastyczne Shadows a teraz genialnie zapowiadający się remake Black Flag. 😍
Szczerze 100 dolarów to dla zachodu jak 100 złotych dla nas. Więcej wydaję dziennie na obiad dla dwojga. Gra, na którą czekaliśmy tyle lat i która pewnie jak poprzednie produkcje Rock* przesunie granice jest warta takich pieniędzy. Ba nawet w przeliczeniu na złotówki to 1-2 dniówki w zależności od zarobków więc to pikuś. 😉
Wiedźmin 3 jest najgorszym pomysłem po ograniu Gothica. Wychodzą na jaw wszystkie wady Wieśka. Prowadzenie za rączkę jak 6-latka, mapa ze znacznikami, detektyw jednego przycisku. Mierny rozwój postaci gdzie dodajesz +1% do igni. Zerowa ekonomia. Miecze wypadają kozackie z czegokolwiek, gdzie w Gothicu każdy awans bardzo czuć. Elementy stricte RPG wypadają po prostu blado przy Gothicu, Kingdom Come czy Baldurs Gate 3. Wiedźmin w porównaniu do tych gier to przygodówka z fajną historią i masą botoksu w postaci znaczników na mapie.
Dokładnie o czymś takim pisałem pod newsem o stopkillinggames. Jakoś filmami i serialami znikającymi nikt się nie przejmuje. Nikt nie robi petycji. Czy będziecie pisać? ;) Czy Ubi złe a Sonu super? :D
Oburzają się januszeksy, które chciały kupić używkę za pół ceny. 😆
Miał być droższy. Jeśli gra będzie tak wielkim krokiem dla branży jak poprzednie części to taka kwota to pikuś.
Czy wymóg grania z płytą w napędzie nie jest samo antykonsumenckim zachowaniem jak wymóg podłączenia do internetu? Ba nawet bardziej, bo płyta może się zarysować i po ptokach.
Sony wymusiło, żeby nie było wtórnej sprzedaży. Każdy musi mieć egzemplarz przypisany do konta.
Ale jaja. Czyli za to, że Epic pozwolił im korzystać z UE5 Radzi muszą im ogarniać sam silnik?
Wincej gier, wincej! To się jeszcze nigdy dla żadnego dewelopera źle nie skończyło. ;)
Przecież od wielu lat jest Gamepass, gdzie masz gry, które możesz odpalić i na Xbox. Od daaaasna to co było na pececie było dostępne na Xbox. Że niby co teraz więcej dojdzie?
No to mamy dwie teorie. Albo w dziale sprzedaży Sony pracują totalni idioci, którzy nie wiedzieli, że próbują sprzedać gry na PC ludziom, którzy je ograli na plejaku albo zakładali, że rynek zbytu jest... ale okazało się, że średniaki Sony nie przyjęły. Nie wiem co świadczy o większym niezrozumieniu świata interaktywnej rozrywki. ;)
Tu nie chodzi tylko o to, że ta generacja konsol wydała odgrzane kotlety. Tu chodzi bardziej o to, że nie zaoferowała nic więcej. Poprzednie generacje dawały coś nowego, ciekawe exy. Nawet na PS 4 wyszedł GoW czy Spider man, które były bardzo solidne i były powiewem świeżości. A na PS5 "dodatki" do nich. PS5 to po prostu konsola recyklingu, wersje 1.5 gier z PS4 plus RIMEJKI. Bieda z nędzą.
Co do strzelanek to przecież wychodzą CoD, Battlefield, Doom. Tylko tak jak piszę, Nikt nie potrafi w nich zrobić nic ciekawego.
Nikt nie ogarnia dobrze jak ewoluuje świat gier. Sony chyba ostatnio pogubiło się najbardziej. Jedyna ich nadzieja w tym, że Rock* dowiezie. Bo to trzeci producent oprócz tych wcześniej, który rozumie jak robić gry z sercem, żeby gracze je kochali.
Obecnie tylko dwóch wydawców zdaje się rozumieć jak działa ten świat interaktywnej rozrywki. Twórcy BG3 i KC2. Wkładają w gry serce, robią gry bogate, z ogromem zawartości, ciekawe, trochę wymagające. Tego świata nie rozumie CDP wydając niegrywalnego, pustego CP2077 (idą w duże, puste otwarte świat, gdzie dobra historia nie wybrzmiewa, idealna dla nich byłaby formuła 007 FL - bez zapychaczy). Nie rozumie go Ubi, bo wydaje świetną grę, która marketingowo sobie nie radzi, jest obiektem hejtu "nie-rasistów". Nie radzą sobie twórcy staromodnych RPG. Nie rozumieją świata gier twórcy strzelanek, w których od dekady albo dwóch nie ma progresu a jest jakby regres (pamiętacie F.E.A.R?). A najbardziej zdaje się nie rozumieć tego świata Sony (stąd atak na MŚ?). Ta generacja opierała się na bardzo bezpiecznych kontynuacjach, które były jak duże dodatki. Słabo się sprzedawały więc poszli w łaskę do graczy PC. Ci gracze odebrali exy nie jako cuda gameingu jak próbuje się je kreować a jako średniaki/dobre gry i sprzedaż była marna... Więc włodarze Sony wycofują się z niej rakiem. Ale to jak w polityce, swoje porażki trzeba przykrywać atakiem na konkurencję.
Jak to jest, że w Gearsach potrafią zrobić fajny system destrukcji a E33 czy Pragmata mają ładne ale okropnie sterylne światy w których możesz uszkodzić określony 1% obiektów... Jak w grach z PS2. Jak przesiadłem się z Pragmaty na 007 FL to jak przeskok kilku generacji.
The Crew, bo od tej gry wybuchła afera jest grą z naciskiem na rozgrywkę sieciową i bycie drużyną online - tytułowym The Crew. Jak można oczekiwać od twórcy, żeby wykastrował grę z jej esencji? To absurd
Pisałem bardziej o Netflix albo HBO, gdzie film odchodzi z oferty i nie możesz go już obejrzeć. Co robisz w takiej sytuacji? Piszesz petycje?
To teraz co, organizujecie akcję #stopkillingmovies? Jak poszliście do kina płacąc za bilet (licencję na obejrzenie filmu) to teraz niech producent stawia serwery i ma wam do końca życia udostępniać film, bo ZAPŁACILIŚCIE? Oczywiście w ramach ochrony dobrodziejstwa kulturowego? 😂
"Nie każda gra musi mieć fabułę. Ostatecznie liczy się grywalność a ta jest nieziemska. Oczywiście dla mnie. Ty możesz się nudzić. Ostatecznie wyciągnie się z tego średnią i okazuje się, że 95% graczy jest grą zachwycona, reszta się nudzi. Jak przy każdemu tytule."
Patenty nie mają tu nic do rzeczy. W przypadku dzieł sztuki (a gry za takowe chcą uchodzić) prawa stają się powszechne po 100 latach. Tak było z Kubusiem, Myszką Miki, może tak być z The Crew. Jak już właściciele praw nie żyją, bierz i korzystaj. Dlaczego chcesz odbierać prawa właścicielom?
Dokładnie tak jak pisałem. Nie masz praw autorskich to nie ty decydujesz jak wydajesz grę. Jeśli ci gracze naprawdę tak bardzo chcą grać w The Crew niech zrobią zrzutkę, odkupią od Ubi prawa autorskie, postawią i opłacą swoje serwery i voila. ;)
Nie każda gra musi mieć fabułę. Ostatecznie liczy się grywalność a ta jest nieziemska. Oczywiście dla mnie. Ty możesz się nudzić. Ostatecznie wyciągnie się z tego średnią i okazuje się, że 95% graczy jest grą zachwycona, reszta się nudzi. Jak przy każdemu tytule.
Gra jest po prostu fenomenalna. Coś pomiędzy RPG, gdzie masz trochę mechanik i zapychaczy a grami Quantic Dream, które dają więcej możliwości wyborów i ścieżek ale mają bardziej ograniczony sposób rozgrywki. Fabularnie świetnie. Grywalność rewelacyjna. Zarówno walki jak i strzelaniny są naprawdę przyjemne. Interaktywność środowiska fantastyczna (nie pusta atrapa jak w Pragmacie). Mam nadzieję, że doczekamy się kontynuacji.
Aaaaa i na RTX 4070 Super wygląda przepięknie. Kurde, w jednym momencie złapałem się na tym, że zachwyciła mnie dziurka w uchu po kolczyku. Taki detal ale świadczy tylko o tym ile pracy włożono w grę. <3
Ta ocena to jakaś żenada. Gra ma oczywiście trochę błędów na premierę, jak prawie każda produkcja. Ba Cyberpunk miał ich tyle, że pierwszy akapit minusów nazywa się GLICZE GLICZE GLICZE. Tam jakoś nie ucięliście 2,5 punktu za to. To, że tekst nie zgadza się z dubbingiem? To drobiazg. Tym bardziej, że jak jest dubbing, to nie trzeba włączać napisów. Niedosyt nowości? Remake polega na odświeżeniu. To, że twórcy dodali cokolwiek jest spoko, mogło zostać tylko to co w oryginale.
Albo ktoś tam był niepocieszony, że nie mógł zrecenzować gry na premierę i zaniżył ocenę albo boi się dać za dużą, żeby nie było konkurencji dla samograjów Sony czy dla nadchodzących premier CDP czy byłego CDP.